Dodaj do ulubionych

Tabletki czy spirala

22.04.04, 14:41
Byłam właśnie u lekarza, który stwierdził, że w moim przypadku są
przeciwskazania do brania tabletek antykoncepcyjnych. Chodzi tu o wadę wzroku
a konkretnie krótkowzroczność(-5 na oba oczy). A poza tym noszę szkła
kontaktowe. Zasugerował mi spiralę, ale mam obawy.
Może podzielicie się ze mną swoimi doświadczeniami. Chciałabym wiedziec co
jest lepsze i dlaczego. I pytanie do Pani doktor. Czy faktycznie nie mogę
brac pigółek? Dodam tylko, że mam 23 lata i pół roku temu urodziłam śliczną,
zdrową córeczkę.
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Tabletki czy spirala 22.04.04, 15:20
      pigułki mogą wysuszać śluzówkę oka, więc szkła kontaktowe będą "uwierać", ale
      to się zdarza niektórym.
      wada wzroku przeciwskazaniem do używania pigułek??? ja mam -3,0 i nikt się tym
      nie martwił.
      • szema Re: Tabletki czy spirala 26.04.04, 09:58
        A ja właśnie jak nosiłam soczewki kontaktowe to musiałam odstawić tabletki
        (Cilest) bo miałam tak suche oczy,że żadne płyny do soczewek nie pomagały.
        Na początku nie wiedziałam co jest grane, potem jeszcze raz uważniej
        przeczytałam ulotkę i faktycznie,była tam taki ewentualny skutek uboczny.
        Teraz odstawiłam z kolei soczewki i za to wróciłam do tabletek a za 2 tygodnie
        przyklejam Evrę.
        szema
    • woodley Re: Tabletki czy spirala 22.04.04, 15:30
      Spirala? A jestes nierodka? Przeczytaj sobie watek: Do Pani doktor !!!Moze nie
      popelnisz tego bledu co ja!!!
    • hippophae Re: Tabletki czy spirala 22.04.04, 16:05
      Dziwne, ja mam - 4,75 na jedno oko, na drugie troszkę mniej i pierwsze słyszę
      żeby to to było przeciwskazaniem do brania pigułek, a pamiętam że kiedyś sporo
      czytałam o różnych możliwych komplikacjach, no i żaden lekarz mnie o wzrok nie
      pytał. Mam nadzieję że to jednak nieprawda.
      Co do soczewek to noszę je od ok 7 lat a piguły biorę prawie rok i nie mam
      specjalnych problemów z oczami, podobnie jak conajmniej dwie moje koleżanki,
      chociaż rzeczywiście podobno czasem zdarza się nietolerowanie soczewek.
      H.
    • lilith76 Re: Tabletki czy spirala 22.04.04, 16:22
      jeszcze raz ja smile
      moja znajoma miała podobny przypadek. poszła do ginekologa, państwowego, po
      receptę na pigułki. on stwierdził, że skoro rodziła, to najlepsza będzie dla
      niej spirala. a tak w ogóle to ona na pigułki jest już za stara (22 lata!!!).
      oczywiście, założenie spirali miało się odbyć w jego prywatnym gabinecie za
      odpowiednią opłatą. znajoma nigdy więcej się u niego nie pokazała.
      może tu niekoniecznie chodzi o twoje zdrowie?
    • allumeuse_21 nie zakladaj spirali!! 26.04.04, 10:09
      kobieto znajdz wszystko co sie da na temat skutków ubocznych zastosowania
      spirali.. przeczytaj.. przespij sie z tym.. i znajdz inna metode. jak mozna
      wkladac w siebie kawal obcego metalu ktory caly czas robi stan zapalny w macicy
      i dlatego zaplodnione jajeczka nie moga sie tam zagniezdzac. do tego moze sie
      przesuwac i przebijac scianki macicy a wtedy Swiety Boze nie pomoze. lekarze
      ginekolodzy maja wysokie gratyfikacje od roznych koncernow farmaceutycznych za
      promowanie ich wyrobow, dlatego naprawde zadko informuja nas o jakichkolwiek
      skutkach ubocznych, musimy do nich dochodzic same, a to boli. ale spirala to
      sam ksiaze ciemnosci w piekle antykoncepcji.

      nie myslcie ze jestem niewiadomo jak anty. lykam od kilku lat logest, ale
      mialam przez to torbiel w piersi, a o spirali sie naczytalam ze az krew mrozi sad
      • neronka Re: nie zakladaj spirali!! 26.04.04, 11:33
        allumeuse_21
        No to już przesadziłaś.
        Z tym przebijaniem macicy itp. Takie bzdury to jest właśnie ciemnogród.........
        Spirala jest też środkiem o wysokiej skutezności antykoncepcyjnej tak jak
        tabletki czy plastry.
        Są osoby które nie mogą używać tabletek bo rozstrajają one im układ hormonalny
        (tak np. okazało się u mnie po 8 latach używania tabletek, z przerwami).
        Muszą więc stosować inne środki.
        Nie neguj od razu czegoś co tobie nie odpowiada bo to nie znaczy że dla innych
        tez jest złe.
        Znam bardzo dużo dziewczyn które mają spirale i są zadowolone (nie trzeba
        codziennie pamiętać o połykaniu tabletek, brak hormonów w organizmie, nawet w
        najmniejszej dawce, brak zmian skórnych, migren, niska cena - ok. 300 zł na 5
        lat, itp)
        Wadą spirali jest to że miesiączki są z reguły dłuższe i obfitsze , ale nie
        zawsze.
        • intraday Re: nie zakladaj spirali!! 26.04.04, 12:13
          Ja mam założoną wkładkę od dwóch lat, przeszłam z pigułek po których żle się
          czułam. Jestem bardzo zadowolona. Nic się nie dzieje, żadnych stanów zapalnych,
          dobra cytologia, chodzę co pół roku na kontrolę. Moja koleżanka ma już trzeci
          raz założoną wkładkę, to świadczy samo przez się, że jest zadowolona. Inna
          znajoma zakładała drugi raz i też bez problemów. Ja myślę, że skutki uboczne są
          zawsze wypisane w ulotkach czy to przy wkładce, czy pigułkach bo takie są
          zasady, przy witaminach też pisze, że nie wolno nadużywać bo coś tam.... ale
          p.Doktor z tej strony dobrze napisała, że jednemu szkodzi to, a innemu tamto i
          trzeba wybrać własciwą dla siebie metodę i nie ma co się straszyć nawzajem, bo
          akurat mi więcej szkody w organizmie zrobiły pigułki. Pozdr.
          • allumeuse_21 ok, ponioslo mnie :/ 26.04.04, 13:31
            moze zbytnio sie unioslam ale wypraszam sobie ciemnogrod, bo takich oskarzen z
            reguly uzywaja ci co maja tolerancje jednostronna, wiec mozesz mi oszczedzic
            takich tekstow.

            nie zgadzam sie natomiast ze spirala jest srodkiem antykoncepcyjnym, jest to
            jawne przeklamanie. spirala jest srodkiem poronnym, tym samym jest to aborcja.
            lopatologicznie: nie ma zadnej ingerencji hormonalnej w cykl kobiety, dochodzi
            wiec do produkcji komorki jajowej , a takze do zaplodnienia jej przez
            pleminiki, nastepnie zaplodniona komorka jajowa [nowy czlowiek] wedruje do
            macicy zeby zagniezdzic sie w jej sciankach, i tu pojawia sie spirala ktora mu
            to uniemozliwia.

            kwestia sporna [nie dla mnie wiec oszczedzcie sobie postow] pozostaje jedynie
            fakt, ze niektorzy niedoksztalceni ludzie twierdza ze plemnik + komorka jajowa
            to jeszcze nic nie znaczy i jest to tylko "zbitek komorek" moze jest to takze
            kwestia moralnosci? ile takich poronionych dzieci zabijaja panie noszace
            spirale? moje drogie to nie jest topic o tym wiec zostawmy ten temat.

            wszystkim paniom noszacym spirale zdrowia zycze, niech napisza za 20 lat czy sa
            zadowolone, bo mysle ze to ma dosc dlugofalowe skutki.

            forum jest forma wyrazania opinii, pogladow i wymiany informacji. nie obrazam
            nikogo swoja wypowiedzia i nie zmuszam do stosowania sie wobec moich zasad.
            • kastor7 Re: ok, ponioslo mnie :/ 26.04.04, 14:33
              Przez ciekawość weszłam dziś na to forum i załamałam się bzdurami jakie
              wypisuje tu Allumeuse21.
              To zwykłe straszenie dziewczyn.
              Jestem lekarzem, obecnie w trakcie specjalizacji na ginekologii i bardzo mnie
              dziwi to co ta osoba wypisuje.
              Spirala miedziana jest Srodkiem antykoncepcyjnym, a od światopoglądu osoby
              używającej ją zależy czy się ją założy czy nie.
              Z doświadczenia widze że śa panie którym ta metoda anytykoncepcji służy
              najbardziej.
              Nie ingeruje ona bowiem w układ hormonalny.
              Polecam także Mirenę która ma trochę inne działanie od zwykłej wkłądki gdyż
              zawiera hormon. Ale koszt jej to ok. 1100 zł wraz z załozeniem, więc nie
              każdego na nią stać.

              Pani Allumeuse radze natomiast zastanowić się nad tym co pisze, bo forum to
              istnieje po to aby pomagać i nie przekazywać fałszywych informacji (a to Pani
              robi niestety) Swoje poglądy można wygłaszać-oczywiście ale bez zbytniego
              moralizatorstwa.
              Autorka postu pytała o opinie osób używających pigułki i spiralę i raczej nie
              chodziło jej tu o słuchanie kazań na temat czym jest plemnik+komórka jajowa.
              Wg medycyny w momencie zapłodnienia- człowiekiem nie jest.
              A jeśli Pani tak uważa to ok, ale nie można ludzi myślących inaczej i
              opierających się na tezach naukowych nazywać niedokształconymi. Bo raczej jest
              na odwrót.
              Autorce postu natomiast polecam spiralę miedzianą lub Mirenę albo proszę
              pomyśleć o plastrach antykoncepcyjnych. Wybierając metodę nalezy rozpatrzeć
              wszystkie argumenty za i przeciw.
              Serdecznie pozdrawiam
              • gryka1 Re: ok, ponioslo mnie :/ 26.04.04, 15:26
                Proszę bardzo. Od ponad 20 lat korzystam ze spirali. Zakładam nową co 3-5 lat.
                Robię badania i nic złego mnie nie spotkało. Allumeuse, pomyliły Ci się rady z
                kółka różańcowego z opiniami lekarzy.Samo możesz sobie aplikować nawet
                szkłankę zimnej wody zamiast... ale nie mieszaj w głowach kobietom. Każdy ma
                swój rozum !
                • intraday Re: Gryka 26.04.04, 15:35
                  Mam pytanko do Ciebie, czy miałaś może przycięte nitki od wkładki, bo ja mam i
                  boję sie wyjęcia a wkrótce mnie to czeka
                  • gryka1 Re: Gryka 27.04.04, 12:27
                    MIałam przycięte nitki ale nie tak, żeby nie było ich widać. Przy badaniu
                    ginekologicznym je widać. Z doświadczenia wiem, że tak zakładanie jak i
                    usuwanie spirali nie jest bolesne.Ale tak naprawdę to dużo zależy od sprawności
                    lekarza. Mój robi to w taki sposób, że nie zdążę nawet policzyć do 3 i już po
                    zabiegu ale są też lekarze którzy nigdy nie powinni się do tego brać bo
                    działają jak rzeźnik i wtedy boli.Ale myśl pozytywnie rozluźnij się, pójdź to
                    tego lekarza który Cię "ospiralił" i będzie dobrze.Pozdrawiam.
                    • intraday Re: Gryka 27.04.04, 13:47
                      Dziękuje!
    • bombonierka Re: Tabletki czy spirala 27.04.04, 13:03
      a ja mam -7.50 i tez dobrze znosze piguly.
    • edytafg1 Re: Tabletki czy spirala 27.04.04, 13:58
      10 lat tabletki, 8 lat soczewki (bausch) = u mnie zero efektow ubocznych jedno
      czy dugiego... najpierw sama sprawdz-wyprobuj przez 3-4 mies a potem decyduj
    • monika.antepowicz Re: Tabletki czy spirala 27.04.04, 20:27
      kłopotem moze być nie wada wzroku, a szkła kontaktowe ze względu na mniejsze
      wydzielanie łez , ale w dzisiejszej dobie zwłaszcza przy jednodniowych
      soczewkach nie jest to problemem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka