23.04.04, 11:02
Obserwuj wątek
    • honeybeam skąd wiecie że właśnie ten a nie inny ginekolog 23.04.04, 11:29
      Przepraszam za tytuł wątku ale przez przypadek wysłałam to zanim zdążyłam
      cokolwiek napisać.
      A wracając do tematu, no właśnie co decyduje o tym, że wybieracie tego a nie
      innego ginekologa. Czytając posty tutaj widzę, że niektóre Panie są bardzo
      zadowolone, używając określeń "mój ginekolog", "moja kochana Pani ginekolog" -
      zakładam, że używając takich zwrotów, mają stałego lekarza, do którego mają
      całkowite zaufanie. I tu pojawia się mój problem. Przez lata całe "skaczę" od
      jednego ginekologa do drugiego, albo dlatego, że ma gabinet bliżej mojego
      miejsca zamieszkania albo poleconego przez znajome/koleżanki i wszystko byłoby
      ok, gdyby nie to, że teraz mam pewne kłopoty związane z babskimi sprawami
      (zresztą dość poważne), trafiłam do lekarza, który cieszy się w moim mieście
      dużym uznaniem ale...jakoś tak mi nie pasuje. Przeszkadza mi to, że u Niego
      jest wiecznie dziki tłum kobiet, że jestem tam anonimowa (byłam trzy czy cztery
      razy i ciągle mnie nie rozpoznaje i muszę opowiadać od początku całą historię)
      i takie tam. Z drugiej jednak strony ten dziki tłum świadczy chyba o tym, że
      Pan może być rzeczywiście dobry i już sama nie wiem. Poza tym przedstawiając mi
      diagnozę mojej przypadłości i podając alternatywne sposoby rozwiązania problemu
      tak mnie przeraził, że byłam prawie załamana. Musiałam udać się na spotkanie z
      ordynatorem oddz. gin.poł. i po rozmowie z tym lekarzem poczułam się
      psychicznie znacznie lepiej. Nie wiem o nim nic, poza tym, że jest ordynatorem
      i doktorem nauk med. ale pomyśłam, że może przeniosę się do niego z moimi
      problemami (jeśli nawet mnie nie wyleczy, to może nie wykończy mnie
      psychicznie smile). Nie wiem już co mam robić??? A jak Wy decydujecie, że właśnie
      temu czy innemu lekarzowi powierzacie swoje zdrowie. Poradźcie coś smile. Acha
      dodam może, że moje bliskie przyjaciółki mieszkają w innych miastach (więc ten
      kanał informacji upada), moja żeńska część rodziny też nigdy nie mieszkała w
      tym mieście i stąd informacji też mieć nie mogę sad.
      • martini_very_bianco Re: skąd wiecie że właśnie ten a nie inny ginekol 23.04.04, 12:08
        Tłum pod drzwiami nie zawsze o czymś świadczy, jak to z mojego doświadczenia
        wynika. Ja, podobnie jak Ty, straciłam mnóstwo czasu i pieniędzy na metodę prób
        i błędów, trochę korzystając z podpowiedzi dziewczyn na forum, trochę węsząc,
        no i w końcu się udało. Jeśli czujesz, że jesteś numerkiem, uciekaj. Chyba że
        to naprawdę wybitny specjalista, takiemu mogłabym wybaczyć. Uważam, że osoba,
        której powierzam swoje zdrowie, powinna chociaż kojarzyć mnie z twarzy. Ideałem
        jest mój dentysta, który zanim zajrzy do karty, zagląda do zębów i wszystko
        pamiętasmile. I twierdzi, że ma po prostu fotograficzną pamięć, bo jak widzi
        paszczę, to od razu pamięta, czyja to i jak z nią było. A pacjentów ma na
        pęczki. Widać - można.
        Powodzenia w szukaniu!

        16%VOL
        22%VAT
      • lilith76 Re: skąd wiecie że właśnie ten a nie inny ginekol 23.04.04, 13:33
        czasami z ginekologiem jest jak z mężczyzną twojego życia - musi zadziałać
        chemia wink. musi się zgrać temperament. jeśli coś ci nie gra w czasie wizyty, to
        lepiej zmień - lekarzowi trzeba ufać, a tak będziesz nie wiadomo dlaczego
        wszystko kwestionować.
        choć już skończyłam studia, pozostałam w przychodni studenckiej (przyjmuje
        także innych) tylko ze względu na ginekologa. niestety, jest potwornie
        oblegany - dla studentki to chyba jedyny znany typ lekarza wink i żeby się do
        niego dostać muszę być w rejestracji już o 6:30...
        ja po prostu lubię tego faceta i jego poczucie humoru. gdyby przyjmował
        prywatnie, to bym za wizyty w cywilizowanych warunkach płaciła, a tak sad((
        • honeybeam do martini 23.04.04, 13:43
          A co ostatecznie wpłynęło na Twój wybór właśnie tego ginekologa?
          • martini_very_bianco Re: do martini 23.04.04, 13:51
            1. nie jestem numerkiem
            2. mogę zadawać najgłupsze pytania
            3. nie ma patrzenia na zegarek, w momencie wizyty jestem dla niego tylko ja, a
            nie tłum kłębiąvy się pod drzwiami
            4. nieczego mi nie wmawia, bo już paru ginekologów próbowało mi wcisnąć tabletki
            5. niczego nie bagatelizuje, bo wie, że ja wolę być przebadana niż niedobadana
            6. no i ma poczucie humoru i jest cieplutki jak piecyk
            7. mam nakazane, żeby dzwonić, kiedy tylko będę czuła potrzebę, choć nie jestem
            jakimś specjalnym przypadkiem. oczywiście, nie dzwonię, ale świadomość jest miła
            8. nie ukrywam, że wypozażenie gabinetu było dla mnie ważnym elementem, choć
            nie decydującym. Skoro płacę za wizytę, to chcę się rozebrać w osobnym
            pomieszczeniu, mieć bidet i widzieć sprzęt jednorazowego użytku

            16%VOL
            22%VAT
            • honeybeam najbardziej się boję 23.04.04, 14:05
              ...że jak tak zacznę wybrzydzać, to mogę trafić do sympatycznego i cieplutkiego
              ale za to mocno niedouczonego młokosa wink. Bo przecież nie jestem w stanie
              stwierdzić, jako laik w tej dziedzinie, że Pan postawił właściwą diagnozę i
              właściwie mnie leczy. Ale to co napisła Martini rzeczywiście jest ważne.
              Pamiętam wizytę w Państwowej przychodni u Pani ginekolog, gdzie przez dwa
              pokoje musiałam przewędrować z gołą pupą aby z przebieralni dotrzeć do fotela.
              A u Pani doktor właśnie siedziała koleżaneczka z przychodni sad. To była trauma!
              Skończyło się awanturą i tym, że moja noga więcej tam nie stanęła.
              • lilith76 Re: najbardziej się boję 23.04.04, 14:58
                starsi ginekolodzy nie muszą być lepsi - zdarza się, że wiedza medyczna
                zatrzymała się takiemu na latach 70' albo jest bardziej papieski niż sam
                papież.
                jeśli nie wyedukowałaś się na forum, to pozostaje ci zaufanie do lekarza.
                • honeybeam Re: najbardziej się boję 23.04.04, 15:10
                  lilith76 napisała:

                  > starsi ginekolodzy nie muszą być lepsi - zdarza się, że wiedza medyczna
                  > zatrzymała się takiemu na latach 70' albo jest bardziej papieski niż sam
                  > papież.

                  ale przecież doświadczenie nie jest bez znaczenia.


                  > jeśli nie wyedukowałaś się na forum, to pozostaje ci zaufanie do lekarza.

                  aaachaachaaaa, to jest niezłe smile. Okazuje się, że w naszym kraju (nie wiem jak
                  w innych) trzeba być specjalistą we wszystkich dziedzinach smile.
                  • martini_very_bianco Re: najbardziej się boję 23.04.04, 15:15
                    ostatnio mam wrażenie, że tylko w naszym...
                    lilith ma całkowitą rację, wiek o niczym nie świadczy. Doświadczenie, hmmm...
                    chyba wolałabym trafić do "młokosa" dwa lata po studiach, który naprawdę
                    interesuje się tym, co robi i wciąż się dokształca, niż jakimś dziadkiem z
                    rejonu, dla którego ginekologia zatrzymała się w momencie, kiedy skończył
                    studia, a dokształcają się z ulotek przyniesionych przez przedstawicieli firm
                    farmaceutycznych. To niewiarygodnie brzmi,ale uwierz mi, są tacy...

                    16%VOL
                    22%VAT
                  • malusiakingusia Doświadczeni, starsi lekarze... 23.04.04, 23:16
                    Trzeba uważać!!! Jedna taka, koło 60-tki chyba na pytanie co sądzi o leczeniu
                    grzybicy Citrospetem zapytała zdziwiona "a co to takiego?" (!!!!!)
      • kalinosia Re: skąd wiecie że właśnie ten a nie inny ginekol 23.04.04, 15:59
        Hej dziewczynki, ja mam to szczęście mieć właśnie SWOJEGO, cudownego i
        kmpetentnego gina (jest docentem hab.). Zawsze mi się kłania przy innych
        pacjentkach "Witam Pani Agnieszko", historię chorób zna na pamięć, pamięta
        jakie leki przepisał mi np. miesiąc temu, sam do mnie dzwoni np. w sprawie
        wyniku jakiegoś badania i itd i td. Mam do niego całkowite zaufanie, dzięki
        niemu mogę mieć dzieci.Pozdrowionka i życzę każdej z Was lekarza, z którego
        będziecie zadowolone - agniecha
        • honeybeam Kalinosiu 23.04.04, 20:25
          ...a jak go znalazłaś, też metodą prób i błędów, z polecenia, przypadkiem??? A
          jak tam u Ciebie, po tych wszystkim co przeszłaś. Mnie w najbliższym czasie
          czeka to samo sad. Napisz czy przed zabiegiem rodziłaś, bo nie pamiętam wink.
          Pozdrowionka
          • kalinosia Re: Kalinosiu 24.04.04, 15:43
            heja,właściwie trafiłam do niego przypadkiem smile. Nie, ja nie rodziłam jeszcze.
            A co Cię czeka, jaki zabieg? pzdr-agniecha
            • honeybeam Re: Kalinosiu 27.04.04, 18:49
              Wybacz, że milaczałam tak długo ale w ostatnich dniach nie było mi po drodze do
              komputera wink. Ja też nie rodziłam i czeka mnie konizacja sad. Boję się tego
              wszystkiego.

              Pozdrowionka
              • kalinosia Re: Kalinosiu 28.04.04, 14:14
                hej,no tak, ja miałam konizację. Chyba już wszytsko na ten temat wiesz i jak
                wiadomo nie taki diabeł straszny jak go malują smile. Problem może się pojawić w
                ciąży. Pewnie "zaszycie na dzień dobry" no i dużo leżenia. Ale czego się nei
                robi dla dzidzi smile - pozdrowionka-aga ps. Jakbyś miała jakieś pytania to podję
                Ci moje GG 2811716
    • lukasia77 Re: honeybeam 28.04.04, 14:29
      ...skoro jeszcze nie rodziłaś to może lepiej pomyśleć o wymrożeniu-nie ma
      blizn, komplikacji i problemów z ciążą...
      Pozdrawiam
      • lilka.k ginekolog 28.04.04, 15:27
        Do mojej pani ginekolog trafiłam na drugiej wizycie,bo jak na pierwszej byłam
        u pewnego pana ginekologa,to był to koszmar dla mnie,facet w ogóle obchodził się
        ze mną jak ze słoniem,zero delikatności,zero jakiegokolwiek zainteresowania.
        uciekłam stamtąd wystraszona jak małe dziecko.
        Ale teraz to jest zupełnie inna sprawa.MOja Pani doktor nie jest Polką,jest
        czarnoskórą ekstra kobietą (piszę o tym,ponieważ czasami się ubawię jak coś do
        mnie powie, a ja nie rozumiem i wtedy jest fajnie,ale nie to ,ze sie nabijam,
        ja to uwielbiam), która na każdej wizycie zawsze pyta jak się czuję,zawsze jest
        opanowana, z uśmiechem na twarzy, na każdej wizycie bada mi piersi i od czasu
        do czasu robi usg,nigdy nie była zdziwiona moimi pytaniami,nie wypisuje mi
        żadnych dziwnych recept.
        Ostatnio po raz pierwszy byłam u niej prywatnie i kompletnie nie czułam zadnej
        roznicy, niz jak chodziłam na NFZ,jezeli chodzi o nastawienie do pacjenta.
        Widać,ze kobieta ma powolanie smile
        Jest cudowna.
        Lilka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka