Dodaj do ulubionych

Niedoczynność tarczycy

10.03.11, 21:24
Wykryto u mnie niedawno niedoczynność tarczycy.Już przed diagnozą zauważyłam ,że tyję.Należę do osób szczupłych ale chciałabym wrócić do swojej wagi.Wtedy najlepiej się czułam.Czy przy leczeniu niedoczynności jest szansa ,że wrócę do poprzedniej wagi?
Obserwuj wątek
    • moniaa6666 Re: Niedoczynność tarczycy 11.03.11, 00:18
      Przy niedoczynnosci tarczycy się tyje. Tak przy odpowiednio dobranych hormonach tarczycy i wyrownaniu ich wszystko powinno wrocic do normy.
      • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynność tarczycy 11.03.11, 02:31
        Teoretycznie tak, w praktyce jest roznie. U mnie niedoczynnosc poglebila sie poltora roku temu, w ciagu 3 miesiecy utylam 25 kg. Po ponad roku suplementacji tyroksyna udalo mi sie zrzucic ok 6 kg - przez pierwsze miesiace waga stala, w lecie mimo naprawde niemal wyczerpujacej jazdy na rowerze dzien w dzien i oczywiscie odpowiedniemu zywieniu (akurat bez znaczenia, bo stosuje metode Motignaca od lat, wczesniej z powodzeniem) zrzucilam raptem 4 kg, co przy takiej nadwadze jest kropla w morzu i naprawde marnym wynikiem (ok 250g tygodniowo, to tyle co nic przy takim wysilku fizycznym). Pozniej okazalo sie ze mam lekka insulinoodpornosc, zaczelam brac metformine, schudlam kolejne 2 kg, ale nadal jest to malo. Obecnie waga stoi od 4 miesiecy. Wyniki mam ok, czuje sie tez niezle, dawki, ktora przyjmuje nie da sie zwiekszyc - biore najwyzsza mozliwa przy moich wynikach (TSH 0,22, FT4 107%). I nadal nie chudne.
    • angazetka Re: Niedoczynność tarczycy 11.03.11, 09:22
      Jest szansa. Przy leczeniu niedoczynności spadło mi samoistnie jakieś 5 kg. Wcześniej sama schudłam 15...
      • Gość: gość_MG Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.eti.pg.gda.pl 11.03.11, 09:45
        Ja przytyłam 25 kg, w tej chwili jedyne co osiągnęłam to to, że przestałam tyć. Niestety podano mi nowy lek na nadciśnienie i znowu w 2 tygodnie przytyłam 2,5 kg. Lek już zmieniłam, ale nadal jestem załamana, że znowu kłopot się powiększył. Mam jeszcze problem z prolaktyną i to też niestety sprzyja tyciu.
        Aha, Euthyrox wyrównał mi niby poziom hormonu tarczycy, a Bromergon poziom prolaktyny, ale z waga nadal mam gigantyczne kłopoty.
        • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynność tarczycy 11.03.11, 12:08
          A od kiedy bierzesz Euthyrox? Ja bralam latami bromergon na zbicie prolaktyny, faktycznie pomagal, ale po odstawieniu prolaktyna od razu rosla. Odkad suplementuje hormon tarczycy mam prolaktyne w normie a takze inne hormony, regularne miesiaczki itd. Poza tyroksyna i metformina na insulinoopornosc nie musze brac innych hormonow - wczesniej bralam duphaston, zeby miec okres.
          • iwonagos Re: Niedoczynność tarczycy 12.03.11, 11:33
            Tak, jak dziewczyny piszą, schudniesz albo i nie. Ja jestem po całkowitym usunięciu tarczycy, biorę euthyrox 100, tsh mam 0,35 a waga ani drgnęła, cały czas za dużo.... Teraz już tak aż bardzo nie zwracam na nią uwagi, bo jestem w ciąży.
            • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynność tarczycy 12.03.11, 13:21
              Grubsza, chudsza, najwazniejsze, ze zaszlas w ciaze i szczesliwie ja utrzymujesz - gratulacje!
              Ja nie mialam tego szczescia pare lat temu - ze wzgledu na brak diagnozy, nie udalo mi sie urodzic dziecka, ktorego sie spodziewalam. Dlatego martwie sie na przyszlosc - w krotce planuje powiekszenie rodziny.
              Tez staram sie przyzwyczaic do faktu, ze pewnie wiekszosc zycia bede grubsza niz chudsza, najwazniejsze, zeby sie nie poddawac i prowadzic zdrowy tryb zycia - ruszac sie i zdrowo odzywiac. Ja mimo nadwagi mam wszystkie parametry, typu cisnienie czy cholesterol w normie i to w dolnej granicy. Najwazniejsze, ustalic priorytety smile
              • anna.pl.se Re: Niedoczynność tarczycy 12.03.11, 20:17
                Mam swoje priorytety ...a wracając do tematu to jestem załamana jak piszecie o 25 kg na plusie sad Ja mam na razie 5 więcej .
                • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynność tarczycy 13.03.11, 18:56
                  Rozumiem, ze suplementujesz juz hormony, wiec moze nie utyjesz wiecej. Ja utylam zanim zdiagnozowano hashimoto - zaczelam tyc pol roku przed postawieniem diagnozy, czyli pol roku przed zaczeciem suplementacji. Po jej wdrozeniu nie utylam wiecej, z tym, ze trudno schudnac. Generalnie caly czas wczesniej nie moglam pozbyc sie 10-kg nadwagi - nie wiedzialam dlaczego. Okazuje sie, ze hashimoto mam co najmniej dziesiec lat a poltora roku temu nastapil poprostu gwalotwny rzut choroby, w wyniku czego dramatycznie pogorszyl sie moj stan zdrowia, w tym nadwag.
                  Poza tym pamietaj, niektorzy tyja 30 kg, niekotrzy piec a niektorzy w ogole, czase sie zdarza, ze ludzie w niedoczynnosci chudna ale to jednak bardzo rzadko.
                  • Gość: lalcia Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.11, 16:49
                    Niedoczynnośc tarczycy leczy się do końca zycia, tak więc zawsze już bedziesz brała lek.Najcześciej chudnie się, zwłaszcza na pocżątku leczenia.Ja też tyłam zanim dowiedziałam się o tym że mam niedoczynność, potem szybko schudłam w ciągu pierwszych trzech miesięcy od zazywania Euthyroxu.Pamietam ze na początku leczenia strasznie bolała mnie głowa, ale z czasem wszystko się unormowało wink
                    • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynność tarczycy 16.03.11, 20:47
                      Zazdroszcze schudniecia, u mnie jak na razie waga stoi, a suplementacje zaczelam w grudniu 2009 sad
                      • anula_c Re: Niedoczynność tarczycy 24.03.11, 20:21
                        Ja tez mam niedocyznnosc, leczoną juz 2 rok. Ale ja chudlam! Onkolog, ktory robil mi usg nie chcial uwierzyc ze mam niedoczynnosc.
                        • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynność tarczycy 24.03.11, 23:09
                          No bo tak jest, ze wiekszosc tyje, ale niektorzy nie a nawet chudna - ciesz sie. Ja np nigdy nie mialam suchej skory, zaparc, problemow z oczami itd - jest mnostwo objawow, na szczescie nie ma tak, zeby kazdy mial wszystkie na raz, na szczescie. Chyba juz wole byc gruba, niz gdybym miala cierpiec na zaparcia.
                    • Gość: zdankaa@vp.pl Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.p-net.pl 24.04.11, 20:50
                      witam, ja tez mam niedoczynnosc tarczycy juz 8 lat. ciagle tyje. biore euthyrox 125 a ty jak adawke bralas???
                      • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynność tarczycy 25.04.11, 01:03
                        Jak tyjesz, to moze masz za mala dawke? Albo tyjesz w zwiazku z innym zaburzeniem? (zakladam, ze odzywiasz sie i ruszasz prawidlowo).
      • Gość: zdankaa@vp.pl Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.p-net.pl 24.04.11, 20:52
        hej, pochwal sie jak schudlas sama 15 kg. dAj przyklad i jadlospis,. wiele osob napewno chetnie skorzysta z twojego menu.pozdrawiam.
        • Gość: Tansavea Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.play-internet.pl 25.04.11, 09:03
          Witam, ja mam stwierdzone haszimoto od 3 lat, nie tyje, zaszlam w ciaze blizniacza i urodzilam w 38 tyg bez najmniejszych komplikacji, moja endokrynolog powiedziala ze nie tyje sie przez tarczyce a przez to co wrzucamy do wozka w supermarkecie, pozdrawiam
          • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynność tarczycy 25.04.11, 11:51
            Jasne wink
            • Gość: kakało Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.11, 12:01
              Dobrze dobrana dawka hormonu nie może absolutnie powodować tycia. To tak jakbym słyszała moją mamę, która od 10 lat nie ma tarczycy, przytyła jak smok i ciągle mówi, że to przez hormony. Że nie wspomnę ile zjada słodyczy, pizzy i innych "smakołyków". Na "coś" widocznie trzeba zwalić winę...
              Ja sama od dwóch lat nie mam tarczycy i aktualnie jestem w 20 tygodniu trzeciej ciąży. Też przytyłam (przed ciążą), ale bardzo dobrze wiem, że niestety za dużo jem a za mało się ruszam...
              • Gość: Tansavea Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.play-internet.pl 25.04.11, 12:23
                Tak ja powiedzial kakao na cos wine trzeba zwalic, mam kolezanke ktora stwierdzila ze ma cos z tarczyca bo przytyla i zle sie czula, byla ospala lekarka JA WYsmiala, wypytala co je, powiedziala ze polowa tych rzeczy nie powinna byc w jej jadlospisie m.in zapiekanki pizza slodycze tluste mieso, ja staram odzywiac sie zdrowo i nie tyje, zostaly mi jedynie 5 kg po ciazy, ja jestem przykladem ze problemy z tarczyca nie sa problemem z zajsciem w ciaze i donoszeniem jej, dziwilam sie ze lekarz az 2 razy kazal mi isc do szpit na najrozniejsze badania dopiero potem sie dowiedzialam ze tarczyca moze doprowadzic do poronien i wczesnych porodow, dobrze ze dowiedzialam sie po porodzie bo bym pewnie panikowala.
                • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynność tarczycy 25.04.11, 13:41
                  Ciesz sie zatem, ze masz szczescie. Nie u kazdego niedoczynnosc tarczycy spowodowana hashimoto prowadzi do nadwagi. Ja niestety doswiadczylam zarowno przyrostu wagi (mimo od lat stosowanej, z powodzeniem, metody Montignaca), jak i poronienia. Nie mozna generalizowac.
          • devilyn Re: Niedoczynność tarczycy 25.04.11, 17:32
            Twój lekarz to idiota....jeśli jest zachwiana równowaga ft3 i ft4 przy chorobach tarczycy to można utyć dosłownie z powietrza...człowiek tyje nie tylko od jedzenia...
            • Gość: Tansavea Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.play-internet.pl 25.04.11, 17:41
              No tak bo Ty jestes mądrzejszy/a od lekarza hahaha jedzcie i tyjcie i zwalajcie na cukrzyce
              • Gość: t Re: Niedoczynność tarczycy IP: *.play-internet.pl 25.04.11, 17:42
                Przepraszam na tarczyce
              • rotkaeppchen1 Re: Niedoczynność tarczycy 25.04.11, 17:58
                Sa rozni lekarze. Ty nie musisz dysponowac wiedza medyczna, w przeciwienstwie do lekarza.
                Fakt, wspolczesnie, wiekszosc ludzi tyje, bo sie objada.
                Ciekawe tylko, dlaczego ja, stosujac metode Montignaca przez lata i ruszajac sie utrzymywalam wage, a nagle, w przeciagu 3 miesiecy utylam 25 kg. Nie przypominam sobie, zebym zmienila cos w sposobie odzywiania. Ba, zaczelam nawet regularnie biegac, po miesiacu chcialam sprawdzic, czy moze dzieki temu waga troche spadla a tu niespodzianka: 3 kg plus. Po 3 tyg bylo juz plus 8. I tak dalej do 25 do momentu rozpoczecia suplementacji. Mi lekarz tez nie bardzo chcial wierzyc, dopiero jak go nachodzilam i zaczelam wrecz walke, przedstawiajac co i ile jem, ile sie ruszam itd, przekonalam go, ze jednak nie jestem przypadkiem obzeracza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka