lil_i
06.05.04, 07:09
Pani doktor od pewnego czasu żyję w ciągłym lęku. Na początku lutego miałam
zabieg łyżeczkowania (ciąża obumarła). Pierwsza miesiączka wystąpiła dopiero
4 kwietnia. Czekałam z niecierpliwością na kolejną,(ponieważ chcemy rozpocząć
starania o dziecko) 4 maja troszkę pobolewał mnie brzuch i plecy (jak przed
okresem), wczoraj też i dostałam plamienia, zdziwił mnie bardzo kolor to
znaczy był różowawy i pomyślałam,że mogłam być znów w ciąży i poronić. Dodam
ze do zapłodnienia była tylko jedna okazja to jest 6-tego dnia cyklu czyli 9
kwietnia.Dziś rano krwawienie dość intensywne i kolor krwi
normalny.Pomyślałam tak, ponieważ ten kilkudniowy ból pleców i krew o dziwnym
kolorze i z fragmentami tkanek? przypomnieł mi koszmar sprzed kilku miesięcy.
Zrobiłam dziś rano test ciążowy, wskazał brak ciąży. I to mnie uspokoiło, bo
zaczynałam już popadać w obłed. Tak strasznie bałam się, że mogłam poronić
nawiet nie wiedząc o ciąży. Pani doktor czy możliwy jest tak szybki zanik
gonadotropiny hCG? Czy mogłam być w ciąży i po poronieniu test nie mógł już
wykryć ciąży. Bardzo proszę o odpowiedz i ż góry dziękuję i pozdrawiam.