Dodaj do ulubionych

MILOSC FRANCUSKA...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 12:32
wlasnie jestem po lekturze Marie Claire- artykul o uprawiniu milosci
francuskiej. wynika z niego ze w naszym kraju to wciaz tabu i choc niewiele
osob sie do tego przyznaje to jednak nieoficjalnie liczba osob, ktora piesci
narzady partnera jest naprawde duza...
jak jest u was? lubicie w ten sposob piescic i byc piesczone? moze dla
ktorejs z was to niekoniecznie przyjemnosc, a robi to pod presja lub z
obowiazku?
Ja sama nie mam nic przeciwko takiej milosci, ale wciaz nie moge sie
przyzwyczic do smaku tej przezroczystej wydzieliny, dlatego tylko caluje
mojemu partnerowi penisa dookola, a ssanie poki co tylko w prezerwatywie
smakowe (probowalyscie juz o smaku czekolady- DUREXA).
pozdrawiam i zachecam do szczerych odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • Gość: lilith76 Re: MILOSC FRANCUSKA... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 24.08.04, 12:44
      było już kilka podobnych wątków.
      dla mnie to oczywista część życia intymnego i jakoś nie chce mi się o tym
      dyskutować (czy dyskutuję o codziennym myciu zębów albo prysznicu?).
      tu nie musi chodzić o to że to temat tabu, ale temat ze sfery życia intymnego,
      na którego temat nie każdy ma ochotę się wypowiadać publicznie (w zamkniętym
      gronie koleżanek już szybciej). szczególnie, że nie wierzę już w anonimowość
      internetu.
      pozdrowienia

      PS: podciągaj wątek już założony, nie zakładaj kolejnego smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka