gwiazdka_
03.04.02, 11:42
Moja siostra jest właśnie w 6 tygodniu ciąży a tuż przed świętami przyplątała
się do niej jakaś nieprzyjemna infekcja połączona z silnym bólem głowy i karku
oraz temperaturą w granicach 37,5 - 38,2. W jej przypadku taka temperatura nie
należy do wysokich (zazwyczaj gorączkuje w granicach 39), ale mimo to czuła
się wyjatkowo fatalnie i przez kilka dni spała niemal bez przerwy. Oprócz
zastosowania wszelkich możliwych domowych sposobów zwalczających infekcję,
lekarz zadecydował o podaniu antybiotyku (Duomox). Jednoczesnie nie ukrywał,
że w tak wczesnym okresie ciąży choroba może nieść ze sobą zagrożenie dla
płodu.
Mam w związku z tym do Was, kochane forumowiczki, pytanie - czy zdarzyła się
podobna sytuacja którejś z Was? CZy przyjmowałyście wtedy antybiotyki? Jakie
skutki to odniosło?
Opiszcie, proszę, swoje doświadczenia, gdyz boję się szalenie o siostrę i jej
dzieciątko. Nie jestem przekonana, czy podanie antybiotyku było dobrym
rozwiązaniem - w efekcie po zażyciu 4 tabletek lekarz polecił go odstawić ze
względu na poprawę stanu zdrowia. Robione dziś USG wykazało co prawda, że płód
jest żywy, obawiam się jednak, iż wszystko to może doprowadzic kiedys do
powikłań bądź choroby dziecka...
A co na to nasza Pani Doktor???
Pozdrawiam Was serdecznie i proszę o opinie
(Zaniepokojona) Gwiazdka