Wczoraj bolał mnie brzuch, coraz mocniej. Prawa strona, jakby jajnik przy owulacji (środek cyklu), wieczorem było już bardzo źle. W nocy doszło parcie na pęcherz, ból niżej, w podbrzuszu. Przy porannym oddawaniu moczu bolało już wszystko na dole. Teraz boli cholernie prawa strona krocza (!)
Nie wiem sama: bóle owulacyjne, (tylko dlaczego tak nisko), zapalenie dróg moczowych, kamień? Zapalenie przydatkow?
Jest sobota, leje jak z cebra, jestem sama z dzieckiem w domu. Lekarz rodzinny nie przyjmuje, ginekolog tez. Wzięłam aspirynę, bo tylko to znalazłam. Zaraz coś sobie odgryzę