Dodaj do ulubionych

problem ubezpieczenia.Prosze o rade.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 19:48
jestem studentka sudiow zaocznych,nie pracuje na umowe o prace tylko na umowe
zlecenie.Mieszkam w Warszawie ale jestem zameldowana w Gdansku gdzie jak
mialam isc do lekarza to szlam z ksiazeczka RUM i za nic nie placilam.W
Warszawie niestety nie chonoruja juz tych ksiazeczek.Mam 21 lat.Powiedzcie
prosze,czy z racji tego ze jestem studentka jestem ubezpieczona?czy moge
przedstawiac kopie ksiazeczki ubez.moich rodzicow?
Obserwuj wątek
    • Gość: id.a Re: problem ubezpieczenia.Prosze o rade. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 21:21
      Witaj
      Do 26 roku zycia jestes jakby na ubezpieczeniu rodzicow,nawet jeslibys nie
      studiowala,natomiast nawet na uczelni zaocznej masz ubezpieczenie i pelne prawo
      do leczenia-zauwaz nawet ze czesto procodawcy przyjmuja studentow-nie wazne czy
      studiow dziennych czy zaocznych-bo nie musza placic skladek ZUS.Pozdrawiam.Ida
    • Gość: asa Re: problem ubezpieczenia.Prosze o rade. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 22:21
      DZIEKI!
      • Gość: berenika Re: problem ubezpieczenia.Prosze o rade. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 22:43
        Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że koleżanka trochę wprowadziła Cię w
        błąd. Miałam podobny problem jakieś 3 lata temu. Pani w rejestracji w gdańskiej
        przychodni studenckiej wyjaśniła mi, że uczelnia nie ubezpiecza nas. W takim
        przypadku powinnaś mieć zaświadczenie od rodziców, ewentualnie od męża jeżeli
        jesteś mężatką.
        • Gość: elle Re: problem ubezpieczenia.Prosze o rade. IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 21.12.04, 09:47
          dokładnie. zaoczni nie są automatycznie ubezpieczani.
          • Gość: Berenika Re: problem ubezpieczenia.Prosze o rade. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 13:47
            Dzienni też chyba nie, tak mi powiedziano w przychodni.
    • Gość: ola Re: problem ubezpieczenia.Prosze o rade. IP: *.pl 21.12.04, 14:33
      Wszystkiego dowiesz sie w ZUS. Czasem trzeba przy tym swoje odstać ale to
      najlepsze źródło informacji. Ja ostatnio mile się zdziwiłam - miła i szybka
      obsługa - może dlatego że to przed Świętami?ale nie w Warszawce lecz
      Lublinie.Powinas byc ubezpieczona nawet jeśli nie pracujesz na umowe zlecenie i
      o pracę. Zależy tylko z jakiego tytułu - jeśli któreś z rodziców zgłosiło Cię
      do rodzinnego ubezpieczenia społecznego, to powinnaś miec legitymacje
      ubezpieczeniową dla członków rodziny pracownika. Ksiązeczka taka jest
      wystawiona na nazwisko jednego z rodziców a jesteś do niej wpisana jako członek
      rodziny. Składka na ubezp. nie zwieksza sie bez wzgledu na to ile osob jest w
      rodzinie. Tylko jeden rodzic moze Cie zgłosic. Wazne jest tez co robia Twoi
      rodzice - sa bezrobotni - ubezp. z urzedu pracy, sa rencistami - czyli sa
      ubezp. z tytulu renty, zatrudniają sie sami i ile osob liczy ich zakład pracy -
      to wymóg formalny który przesadza o procedurze wystawienia takiej ksiazeczki -
      jesli zakład zatrudnia powyzej 20 osob formalnosci zalatwia pracodawca (czego
      czesty skutkiem jest że nie zalatwia) jesli mniej - to pracownik. Jesli nie
      jesteś nigdzie wpisana to w każdej chwili Twoi rodzice mogą Cie wpisać i dostać
      na Ciebie taka legitymacje. Na pewno Twoj odzdział ZUS bedzie wiedział to
      wszystko - powinni miec to w bazie danych. Jesli nie maja to w ciagu kilku dni
      powinni sie na Twoje życzenie (wypelniasz specjalny formularz z pytaniem do ZUS)
      dowiedziec w ciagu kilku dni i nawet przesłać Ci info na Twoj adres. Powodzenia!
      • Gość: ola Re: problem ubezpieczenia.Prosze o rade. IP: *.pl 21.12.04, 14:38
        Jeśli pracujesz na umowe zlecenie to podpisujac te umowe powinas podpisac
        oswiadczenie dla ZUS - czy ubezpieczasz się czy korzystasz z ubezpieczenia z
        innego tytulu - na przyklad bycia studentem. Takie oswiadczenie do podpisania
        powinien dac Ci do podpisania Twoj pracodawca, poniewaz jesli nie jestes
        ubezpieczona to on tez poniesie odpowiedzialnosc ze Cie nie ubezpiecza. W
        przypadku umowy o prace pracodawca ponosi połowe kosztów ubezpieczenia, nie
        wiem jak w przypadku zlecenia.
        • Gość: wawa Re: problem ubezpieczenia.Prosze o rade. IP: *.spm.pl / *.spm.pl 21.12.04, 15:16
          z racji mojej pracy postaram się odpowiedzieć - choć częściowo niektóre osoby
          już podpowiedziały. Nie jest ważne czy studiujesz dziennie czy zaocznie. Ważne
          jest co robią twoi rodzice. Do 26 roku życia oni cię ubezpieczają (zakład
          pracy, ZUS,KRUS - tam, gdzie choć jeden z nich jest ubezpieczony).To że jesteś
          studentą nie oznacza że jesteś ubezpieczona na wypadek choroby (uczelnie
          ubezpieczają tylko studentów na wypadek NW). Jednak gdyby żaden rodzic nie był
          ubezpieczony możesz się zarejestrować jako bezrobotna - co wiąże się z
          ubezpieczeniem, bądź zgłosić się na uczelnię do dziekanatu i wyjaśnić sprawę.
          Uczelnie mają obowiązek ubezpieczyć wszystkich studentów powyżej 26 roku
          ponieważ od 26 roku życia nie obowiązuje już ubezpieczenie rodziców. W innych
          wypadkach może też ubezpieczyć młodszych studentów. Ale przede wszystkim
          sprawdź czy rodzice nadal cię nie ubezpieczają jeśli pracują (jest to obowiązek
          ich zakładu pracy)
          • Gość: wawa Re: problem ubezpieczenia.Prosze o rade. IP: *.spm.pl / *.spm.pl 21.12.04, 15:48
            jeżeli rodzice dalej cię ubezpieczają (a chyba tak jak teraz doczytałam) to
            przy wizycie u specjalistów a już na pewno w szpitalu musisz mieć aktualną
            rodzinną książeczkę ubezpieczeniową (wydana w zakładzie rodzica który cię
            ubezpiecza).
    • Gość: armagedonka Re: problem ubezpieczenia.Prosze o rade. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 18:36
      dzieki.moja mama pracuje a tata jest rencista.wszystkiego dowiem sie w ZUSie.w
      kazdym razie dzieki za pomoc.WESOLYCH SWIAT.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka