Dodaj do ulubionych

ciągłe zakażenia brak mi już sił

16.05.02, 11:11
Bardzo proszę o radę co mam robić. Od 2 lat walczę z zakażeniami pochwy, mam
upławy i pieczenie. Praktycznie bez przerwy przyjmuję jakieś leki. Do tej pory
brałam - metronidazol, gynopevaryl, maść Clotrimazolum, prawie stale
Lactovaginal. Ostatnio zrobiłam posiew z antybiogramem i wyszła Klebsiella
pneumoniae oraz Streptococcus faecalis. Dostałam antybiotyk Unasyn 2 op. ale
prawie nic nie pomógł, jednocześnie stosowałam Lactovaginal. Jak się wreszcie
mogłabym pozbyć tych ciągłych zakażeń, chciałabym podjąć współżycie ale nie
mogę tego zrobić bo ciągle jestem chora. Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • maus1 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 16.05.02, 12:00
      Ja tez mialam te bakterie i leczyłam je prawie 3 miesiące różnyymi
      antybiotykami a i w posiewiach wychodziły... W końcu zrezygnowałam z urozmaiceń
      typu anal, seks tylko w prezerwatywie (mimo że mam jednego partnera), lekarz
      przepisal mi szczepionkę Solco Trihovac i w końcu po 5 miesiącach posiew
      wyszedł ujemny. Powodzenia i wytwałości smile
    • lilka1 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 16.05.02, 14:56
      Moja koleżanka borykała sie z podobnym problemem.
      Na własną rękę kupiła krople CITROSEPT, które leczą infekcje, przeziębienia itp.
      Pomogły także w jej problemie. Nie wiem dokładnie jak je stosowała.
    • maciejka4 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 18.05.02, 10:44
      Mam ten sam problem od 2 lat. Próbowałam juz wszystkiego: leki różne, ja i mąż,
      citrosept (doustnie i dopochwowo), irygacje jogurtem, tony lactovaginalu,
      zioła, tabletki żurawinowe i sok z cytryny (zakwaszanie), szczepionkę
      (urovacsom). Po wyleczeniu jednej pojawia się inna cholera i tak w kółko. W
      badaniu ginekologicznym nie widać ani śladu stanu zapalnego, a posiewie wzrost
      obfity. Nie chcę Cię martwić, ale to jest nieuleczalne. Wydałam majątek na leki
      i lekarzy, od lekarstw już boli mnie wątroba. Jestem zrozpaczona, ale chyba już
      nic nie da się zrobić. Obecnie mam e. coli, wcześniej: enterococcus faecalis,
      klebsiella pneumonia, gard. vaginalis - na zmianę. Jak Ci się uda zwalczyć to
      świństwo, daj znać. Pozdrawiam.
      • madzialenka5 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 26.11.03, 11:59
        Dziewczyny, ja też walczę od trzech lat z zapaleniami pochwy, bez skutecznie
        zresztą, jak nie grzyby to bakterie i tak wkółko, za każdym razem udaje mi
        się "wyhodować" coraz bardziej egzotyczny okaz. Ostatnio czytałam o cudownych
        właściwościach soku z aloesu, podobno ma szerokie działanie grzybobójcze i
        pomaga przy nawracających drożdżycach pochwy. Sama jeszce nie stosowałam mam
        zamiar go kupić, mam nadzieję że pomoże, zawsze warto spróbować.

    • mijaczek Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 19.05.02, 19:14
      czesc! mam ten sam probel od jakis 7 lat, moze nawet dluzej. do zeszlego roku
      leczylam sie regularnie i wydalam fortune na lekarstwa, wizyty u lekarzy i nic
      z tego. jakis rok temu dalam sobie z tym spokoj, bo po prostu nie mialam juz
      sily i pieniedzy na ciagle leczenie. pare tygodni temu znalazlam w swojej
      apteczce 3 opakowania metronizadolu, ktorego kiedys tam nie wzielam.
      stwierdzilam,ze nie mam nic do stracenia, a moja watroba juz chyba odpoczela od
      chemii. juz po kilku dniach uplawy praktycznie ustapily, a co najwazniejsze ten
      okropny fetor, ktory im towarzyszyl. mam nadzieje,ze to nie jest chwilowa
      poprawa, bo jesli tak to sie powiesze! moze twoj organizm jest juz wycienczony
      tonami chemii?
      pozdrawiam i zycze powodzenia!
    • kasiaka2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 21.05.02, 11:16
      dziękuję wam wszystkim, choć muszę przyznać że wasze wypowiedzi mnie
      przerażają, przecież to tak jak z walką z wiatrakami, ale nie będę się
      poddawać, teraz próbuję citrosept, rozglądam się też za szczepionką, dziś znowu
      wybieram się do lekarza. Ja to wreszcie muszę zwalczyć !!!!!
      • malamyszka Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 21.05.02, 13:20
        ja tez mam okresowe problemy ktos nazwal to drozdzakami...to nie to samo, ale
        moze moje doswiadczenia komus pomoga:niestety wiem ze moge brac prysznica po
        kapieli zaraz jest cos nie tak, nie moge nosic obcislych majtek, i najlepiej
        jak ubieram sie w spodnice.
    • monika.antepowicz Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 24.05.02, 10:41
      kasiaka2 napisał(a):

      > Bardzo proszę o radę co mam robić. Od 2 lat walczę z zakażeniami pochwy, mam
      > upławy i pieczenie. Praktycznie bez przerwy przyjmuję jakieś leki. Do tej pory
      > brałam - metronidazol, gynopevaryl, maść Clotrimazolum, prawie stale
      > Lactovaginal. Ostatnio zrobiłam posiew z antybiogramem i wyszła Klebsiella
      > pneumoniae oraz Streptococcus faecalis. Dostałam antybiotyk Unasyn 2 op. ale
      > prawie nic nie pomógł, jednocześnie stosowałam Lactovaginal. Jak się wreszcie
      > mogłabym pozbyć tych ciągłych zakażeń, chciałabym podjąć współżycie ale nie
      > mogę tego zrobić bo ciągle jestem chora. Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc.

      Ma Pani bakterie jelitowe, a wiec do yakayenia musi dochodyi pryey pryeniesienie
      bakterii y okolic odbztu do pochwz. Ja bzm jescye sprbowaa kuracji dopochwowo
      Gznalginem, a potem irygacji z kefiru lub jogurtu. Mozna tez pryzjmowac
      Citrosept+ mam o tzm leku dobre zdanie
    • kasiaka2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 07.06.02, 07:35
      Rzeczywiście, udało mi się zwalczyć to świństwo - brałam unasyn i biseptol,
      niestety teraz już złapałam inną cholerę - Escherichię coli. Podobno jest
      niezwykle trudna do zwalczenia. W tej chwili po prostu jestem załamana.
      Dostałam zastrzyki z gentamycyny, a tak naprawdę nie mam pojęcia czy pomogą.
      Mój Boże, już nie wiem co robić. Chciałabym mieć dzieci, a teraz nawet boję się
      podjąć współżycie. W związku z tym mam znowu pytanie do Pani Doktor, jakie mam
      szanse na wyleczenie, czy partner mógłby to złapać ode mnie i jakie byłyby
      ewentualne skutki zdrowotne dla niego i jakie miałabym szanse na urodzenie
      zdrowego dziecka w przypadku niemożności wyleczenia tego świństwa.
    • beata4 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 07.06.02, 08:08
      Mnie lekarka leczyła pół roku różnymi antybiotykami i nic. Nie mam żadnych objawów tylko w posiewie
      ciagle wychodzi obfity wzrost Streptoccous i Klebsiella. Tez mi brakuje już sił. W desperacji poszłam
      do innego lekarza, który się tylko uśmiał i powiedział, że jak nie ma żadnych objawów to sie tego nie
      leczy, ważne jest PH, a ciągłym szprycowaniem się antybiotykami można sobie tylko zaszkodzić. I
      kogo ja mam teraz słuchać , sama nie wiem.? W bardzo bliskich planach mamy dzidziusia i trochę
      sie boję, że jak nie wyleczę tego świństwa to może powtórzyć sie historia z przed roku ( ciąża
      obumarła-przyczyny nie znaleziono). Dziewczyny drogie !!! Leczyć to cudo czy nie !!!! HELP !!!!


      dzięki Beata
      • cmalgosia Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 10.06.02, 10:47
        Niestety mam podobny problem. Objawów zakażenia brak, a w posiewie ciągle bakterie. Pani Doktor
        leczyć to "coś" czy trzeba po prostu z tym żyć

        Malgosia
      • jagna2002 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił-Raz jeszcze 18.06.02, 14:27
        beata4 napisał(a):

        > Mnie lekarka leczyła pół roku różnymi antybiotykami i nic. Nie mam żadnych obja
        > wów tylko w posiewie
        > ciagle wychodzi obfity wzrost Streptoccous i Klebsiella. Tez mi brakuje już sił
        > . W desperacji poszłam
        > do innego lekarza, który się tylko uśmiał i powiedział, że jak nie ma żadnych o
        > bjawów to sie tego nie
        > leczy, ważne jest PH, a ciągłym szprycowaniem się antybiotykami można sobie tyl
        > ko zaszkodzić. I
        > kogo ja mam teraz słuchać , sama nie wiem.? W bardzo bliskich planach mamy dzid
        > ziusia i trochę
        > sie boję, że jak nie wyleczę tego świństwa to może powtórzyć sie historia z prz
        > ed roku ( ciąża
        > obumarła-przyczyny nie znaleziono). Dziewczyny drogie !!! Leczyć to cudo czy ni
        > e !!!! HELP !!!!
        >
        >
        > dzięki Beata

        Skąd ja to znam. Ja już blisko rok się z nimi zmagam i nic. Pytanie chyba do pani Dr.LECZYC CZY NIE.
        Jaki to ma wpływ na ewentualna ciążę. ????

        Jagna
    • ustyna Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 07.06.02, 09:09
      Ja bakterie e. coli wyleczyłam w końcu (też po leczeniu najpierw antybiotykami)
      zażywając przez miesiąc szczepionkę uro-vaxom
    • kasiaka2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 12.06.02, 10:04
      tylko wyciągam wątek do góry
    • magdag3 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 12.06.02, 22:38
      Pomógł mi na dość długo Dalacin - krem dopochwowy.
      • magdag3 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 21.06.02, 17:26
        Czym innym jest grzybica a czym innym bakterie jelitowe.
        Wiem.że trudno leczy się nawracające grzybice /moja przyjaciółka ma to nawet po
        większej ilości antybiotyków/ i wtedy antybiotyki są niewskazane.
        Leczę się już kilka lat z bakterii jelitowych/zakaził mnie lekarz wypalając mi
        nadżerkę -jestem na 100 proc,pewna/.Mój obecny ginekolog wpakował we mnie pół
        apteki.Komponował robione na zamówienie leki.Pomógł mi Dalacin i od ok.pół roku
        jest lepiej.Lekarzowi ufam i wiem, że nie ma mnie dość.
        Piszemy o różnych zakażeniach i dajemy sobie "dobre rady" ale na różne tematy.
        Pozdrowienia.
        • magdag3 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 21.06.02, 19:33
    • magdag3 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 15.06.02, 18:15
      podrzucam temat do góry
      • kasiaka2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 18.06.02, 12:27
        też podrzucam temat do góry
    • azalia1 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 18.06.02, 21:49
      podobnie jak ty cierpiałam na to samo schorzenie, po prostu mialam za malo
      hormonu zeńskiego i podano mi lek na niedoczynność tarczycy.No i pomoglo.Ale
      efektem dlugiego leczenia jest u mnie nieplodnośc, nieodpowiedni test po
      stosunku(pochwa była zbyt bardzo wyjalowiona od tych tabletek i maści), dodam
      że powracam już do zdrowia
      • juca Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 18.06.02, 23:06
        Bardzo często przyczyną kolejnych bakterii i zakażeń jest własnie stosowanie
        ciągłych lekarst i antybiotyków, oraz niski poziom hormonów. Może to warto
        zbadać. Dziewczyny,które są ciągle chore-czy bierzecie pigułki? To też może
        powodować brak odporności. i dieta-tutaj dietą wiele można załatwić-dieta
        standradowa "zdrowa" tzw. dużo warzyw,jogurtów,owoców-bez słodyczy,słonych
        paluszków,przegryzek i innych świństw. Tofu,soja etc.mają dużo składników
        podobnych do estrogenów, które bardzo pmagają.A piszę to z własnego
        doświadczenia,bo przechodziłam przez podobne rzeczy. Teraz od ponad dwóch lat
        (odpukać)nic mnnie nie nęka.Powodzenia i myślcie o sobie jak najlepiej-to też
        pomaga.
        • bea71 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 21.06.02, 13:21
          Zgadzam sie. Sama nabawilam sie gzrybicy na skutek nie leczonej niedoczynnosci
          tarczycy, a takze niskiego poziomu kwasu HCL w zoladku. Antybiotyki stan ten
          jedynie pogarszaja. Aby wyleczyc grzybice, ktorej objawy sa uplawy, swedzenie
          w pochwie, nalezy zmienic diete. Wyeliminowac cukier (miod takze), slodkie
          owoce (pomarancze takze), alkohol, ocet, grzyby, wyrafinowane produkty. Jadac
          glownie warzywa, ryby, z owocow jedynie cytryny i biale grejpfruty. Czosnek
          jest wspanialy do walki z grzybica. Zabek czosnku pokroj drobno i polknij w
          calosci w polowie obiadu lub sniadania. Dziala jak antybiotyk, ale bez
          negatywnych skutkow. Aplikowany w taki sposob nie powoduje nieprzyjemnego
          odoru, wiem z doswiadczenia. Codzienny prysznic, zmiana recznikow i poscieli
          pomaga takze. Sa ziola, ktore pomgaja wyleczyc ten problem, bo lekarstwa maja
          zawsze skutki uboczne. Powodzenia!
          • m.s2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 21.06.02, 15:42
            Mam pytanie, co wspólnego ma nieleczona niedoczynność tarczycy z zakażeniami?
            • bea71 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 21.06.02, 19:50
              Wiem, ze niedoczynnosc tarczycy powoduje spustoszenie w organizmie, oslabia
              system obronny ciala, a co za tym idzie latwo o stany zapalne, zakazenia. Jest
              to tzw. "autoimmune" choroba. Z wiekiem objawy sa coraz roznorodniejsze i
              mocniejsze. W okresie menopauzy kobiety z nieleczona niedoczynnoscia tarczycy
              maja bardzo silne i czeste uderzenia goraca, sa nerwowe, poirytowane, maja
              klopoty z mysleniem. Po kilku tygodniach leczenia tarczycy symptomy menopauzy
              niemalze zanikaja. Interesujace, nieprawdaz? dlaczego tylko tak niewielu
              lekarzy o tym wie????
          • chalina Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 10.12.02, 18:59
            bea71 napisał(a):

            > Zgadzam sie. Sama nabawilam sie gzrybicy na skutek nie leczonej
            niedoczynnosci
            >
            > tarczycy, a takze niskiego poziomu kwasu HCL w zoladku. Antybiotyki stan
            ten
            > jedynie pogarszaja. Aby wyleczyc grzybice, ktorej objawy sa uplawy,
            swedzenie
            > w pochwie, nalezy zmienic diete. Wyeliminowac cukier (miod takze), slodkie
            > owoce (pomarancze takze), alkohol, ocet, grzyby, wyrafinowane produkty.
            Jadac
            > glownie warzywa, ryby, z owocow jedynie cytryny i biale grejpfruty. Czosnek
            > jest wspanialy do walki z grzybica. Zabek czosnku pokroj drobno i polknij w
            > calosci w polowie obiadu lub sniadania. Dziala jak antybiotyk, ale bez
            > negatywnych skutkow. Aplikowany w taki sposob nie powoduje nieprzyjemnego
            > odoru, wiem z doswiadczenia. Codzienny prysznic, zmiana recznikow i
            poscieli
            > pomaga takze. Sa ziola, ktore pomgaja wyleczyc ten problem, bo lekarstwa
            maja
            > zawsze skutki uboczne. Powodzenia!

            Czy mozesz napisac, gdzie leczylas sie z grzybicy tzn. u jakiego specjalisty.
            Mam z tym problem od okolo 4 lat i lekarze nie potrafia mi pomoc.
            pozdr.
            chalina
    • aniolek21 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 21.06.02, 10:21
      potrzeba troszkę cierpliwości twojej i lekarza. JA ma już to za sobą , ale
      naprasowałam się bielizny wypranej i tak w 95 stopniach, na jogurty patrzeć nie
      mogę. Co prawda nie robiłam z nich irygacji ale piłam do bólu. Irygacje z TANTUM
      ROSA. Ani LAKTOWAGINAL ani CLOTRIMAZOLUM jakoś nie działało. PAni doktor się też
      już znudziła oglądaniem mnie co trochę w gabinecie i dostałam maść MYCOSOLON i
      inne "świństwa". I wzsięłam się za siebie Ręcznik zmieniany co dwa dni,
      narzeczony w odstawkę i też na leczeniu, prasowanie bielizny, lużna bielizna, w
      żadnym wypadku basen, obcisłe spodnie. Walczyłam 2 miesiące. Ale się udało. I
      życzę wytrwałości
      • iza39 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 22.06.02, 22:34
        Myslalyscie o koniecznym leczeniu partnera? Co z tego, jezeli sie wyleczysz,
        jezeli twoj nie leczony partner cie caly czas zaraza.Czy o pobraniu od niego
        wymazu z cewki moczowej? O tym , zeby nie podcierac sie po oddaniu moczu lub
        stolca do gory , tylko w strone odbytu?Stosunki analne tylko z uzycie kondomu.
        Poza tym podpisuje sie pod tym, co napisala Bea71.
    • maciejka4 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 27.06.02, 10:05
      Dziewczyny!
      Pisałam już wiele razy na temat mojego bezskutecznego leczenia, a teraz
      wreszcie mam trochę spokoju! Nie wiem czy to świństwo jeszcze we mnie jest, ale
      nic mnie nie swędzi. Ostatnio (jakiś miesiąc temu) mój również już zrezygnowany
      lekarz zaproponował, abym przeleczyła się FURAGINEM, mimo że raczej bakterii w
      moczu nie miałam. Nie jest to antybiotyk jak wszystko inne, co do tej pory
      brałam. Zażyłam 2 opakowania. Ponadto za radą lekarza wypłukałam się
      rozcieńczonym płynem BETADINE. Nie wiem czy to kres moich cierpień, ale na
      razie mam spokój i mam nadzieję, że tak zostanie. Spróbujcie, może i Wam
      pomoże. Powodzenia!
      • maciejka4 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 28.06.02, 09:00
        Tylko wyciągam wątek do góry. Przeczytajcie, co napisałam wcześniej, może
        pomoże!
    • kasiaka2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 09.07.02, 07:56
    • kasiaka2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 09.07.02, 09:15
      leczę ciągle te nieszczęsne e.coli. dostałam najpierw 20 zastrzyków z
      gentamycyny, teraz druga dawka szczepionki solco trichovac i pierwszy miesiąc
      brania szczepionki uro-vaxom. na pewno jest lepiej, ale mam stale świąd i myślę
      że bakterie ciągle we mnie siedzą. mam jednak przepisaną kurację trzymiesięczną
      uro-vaxomem. mam nadzieję że pomoże. powiedzcie mi tylko jeszcze jedno - jakie
      konsekwencje będzie miał mój partner jeżeli to złapie ode mnie i jakie by miała
      konsekwencje ewentualna ciąża i zdrowie dziecka?? nigdzie w zasadzie nie mogę
      znaleźć informacji na ten temat. z góry wielkie dzięki
      • maciejka4 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 09.07.02, 14:26
        Ja na szczęście mam już spokój, aż boję się mówić głośno, żeby nie zapeszyć.
        Równiez miałam dylemat, co z ciążą. Wszyscy lekarze mówili, żeby jednak
        próbować. Mówili mi, że nie będzie to miało wpływu na płód, natomiast mogą być
        problemy z donoszeniem ciąży. Postanowiłam zaryzykować, bo czekałam ponad 2
        lata i mam nadzieję, że nie dostanę okresu... Jeśli chodzi o męż , to
        szczęśliwie chyba się do tej pory nie zaraził, skoro nic mu nie jest i mnie
        również, a nie używamy przerwatyw - wcześniej owszem - w celu jak największej
        sterylności. Pozdrawiam.
        • citomed Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 07.12.02, 08:11
          Witam ,

          1. Czasami przyczyną przewlekłych zakażeń sa róznego rodzaju uczulenia -
          warto spróbowac więc np Virlix 1tabl dz.lub Zyrtec
          2.Należy leczyc równoczesnie partnera - np Metronidazol doustnie lub Orungal
          3.B. dobrym lekiem jest Macmiror - niestety kosztuje ok. 40 zł
          4.Mozna spróbowac Gynalgin - duzo tańszy i niewiele gorszy ( zawiera metronidazol)
          5.Wazne jest , czy oprócz upławów występują bóle podbrzusza

          pozdrawiam Citomed
    • moboj Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 07.12.02, 12:47
      cześć. nie wiem babeczki czy moje doświadczenia maja coś wspólnego z moim
      problemem. ja tez kiedys ciągle łapałam grzybice i jaieś zakażenia bakteryjne.
      też brałam różne leki, głównie dopochwowe, to pomagało, ale na krótko. i
      okazało się, że wszystkiemu winna była nadżerka - ta ranka "przyciągała"
      wszystkie bakterie. po zamrożeniu jej ciekłym azotem moje problemy się
      skończyły. teraz grzybica zdarza mi się tylko wtedy gdy leczę antybiotykami
      anginę czy coś takiego. dodam jeszcze, że zmieniłam preparaty do mycia - nie
      kupuję żadnych płynów do higieny intymnej, a myję sie zwykłym mydłem bambino.
      nie zmieniałam diety, bo w sumie odżywiam się zdrowo. mój partner nigdy sie ode
      mnie niczym nie zaraził a jedyna metodą profilaktyki stosowaną przez niego była
      maść "Clotrimazol".
      aha, pigułki biorę już jakieś 6 lat i nigdy ich nie odstawiałam bo one jakoś
      chyba nie miały związku z grzybicą. pozdrawiam.
    • monisia10 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 07.12.02, 16:05
      Nie czytałam odpowiedzi do Twoich listów więc nie wiem czy ktoś Ci podpowiadał
      płukanie jelita grubego? To bardzo pomaga na takie uporczywe zakażenia,
      grzybice itd.
      • martyna76 do Kasiaki 10.12.02, 21:56
        Kasiaka, moja pani ginekolog juz przy pierwszej wizycie powiedziala mi bardza
        wazna rzecz. A mianowicie, ze w toalecie nalezy podcierac pupe papierem od
        przodu do tylu, zeby bakterie z odbytu nie dostaly sie czasem do przedsionka
        pochwy. Tak jest bardziej higienicznie. Sprawdz, moze wlasnie to twoje odwrotne
        postepowanie( od tylu do przodu) bylo glowna przyczyna twoich problemow.
    • jolka31 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 13.12.02, 14:50
      Wypróbuj Gałki dopochwowe z propolisem (jeśli nie jesteś uczulona)- mnie
      pomogło na podobne dolegliwości.Sprawdz też partnera. pozdrawiam
      • piasia Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 13.12.02, 18:53
        Dziewczyny, Wasze organizmy już nie mają się jak bronić przed inwazjami.
        Jesteście jak gaza wyjałowiona, nie, przepraszam, jak jałowa hodowla
        określonych szczepów bakterii. Spróbujcie starej recepty:

        1. Gynalgin - stare ale skuteczne lekarstwo
        2. po leczeniu - lactovaginal
        3. do podmywania nie używać mydła
        4. bieliznę prać w szarym mydle - precz z proszkami
        5. równocześnie "sprawdzić" partnera. Może ma jakiś szczep bakterii, który u
        niego jest łagodny, a uzłośliwia się w waszych pochwach?

        I tak macie szczęście, że macie normalnyc lekarzy. Miałam podobny problem -
        pieczenie, brzydki zapach, niewielkie plamienie. Mój ginekolog stwierdził, że
        chyba mi się wydaje, bo on tu "nic nie widzi". Kazałam mu powąchać i zmieniłam
        lekarza. Ten nowy zrobił mi badanie na czystość, wyszło "b. liczne bakterie,
        grzyby - nieobecne, pałeczki kwasu mlekowego - brak". Stwierdził, że wszystko
        jest w normie, bo "kobieta musi mieć JAKĄŚ FLORĘ BAKTERYJNĄ". Po czym przepisał
        mi krem przeciwgrzybiczy. Piękne, nie?

        Poszłam do apteki, kupiłam gynalgin, wyleczyłam się sama. A faceta zaopatrzyłam
        w prezerwatywy.
        • iwonka50 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 14.12.02, 18:47
          Wszystko fajnie tylko wydaje mi się, że Gynalgin jest na receptę więc bez
          wizyty u ginekologa się nie obędzie. A ten znów będzie głęboko oburzony, że
          śmiem go pouczać i zaleci mi mniej czytać(jako kurację)i zapisze archaiczną
          neomycynę, która oczywiście nie zadziała.
          • piasia Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 16.12.02, 13:28
            Jeszcze raz przeczytałam ten wątek i dreszcze mnie przeszły. Lekarze pakują w
            Was całą aptekę, tony antybiotyków (20 zastrzyków gentamycyny?! Tak się leczy
            gangrenę) a efekt mizerny, albo wręcz żaden.
            Jak to jest, że 20 lat temu, gdy nie było tylu róznych lekarstw, jakoś lekarze
            umieli wykorzystac to co było i leczyli skuteczniej?

            Jestem w porównaniu z Wami starą babą (tuż przed menopauzą) ale coś niecoś
            jeszcze pamiętam.
            Solco-Trichowac to szczepionka głównie przeciwko rzęsistkowi. Stosowanie jej w
            stanach zapalnych nie zawsze gwarantuje sukces. Mój lekarz też mi ją przepisał,
            pamiętam, że była droga jak diabli, a nie pomogła. Bardzo się zdziwił.

            Bakterie Escherichia Coli "za moich czasów" zwalczało się robionymi w aptece
            globulkami - nystatyna + sulfaguanidyna + masło kakaowe. Wystarczała 10-dniowa
            kuracja.
            Co do Gynalginu (30 razy tańszy niż solco-trichowac) - może macie znajomą,
            która ma znajomą, która zna położną na porodówce?... i jakoś zdobędziecie? może
            któraś apteka sprzeda bez recepty? A może jakoś uda się zasugerować lekarzowi,
            żeby własnie to przepisał, że kiedyś właśnie to zaaplikował i bardzo pomogło...

            Zdrowia życzę.
    • tolala Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 24.01.03, 11:05
      Ciągłe zakażenia to i moja zmora. Wczoraj lekarz przepisał mi Dalacin C.
      Przeczytałam Wasze opinie i skoro kilku z Was pomógł, to może i mnie?
      Zastanawia mnie natomiast, dlaczego lekarz nic nie wspomina o leczeniu
      partnera? Chyba zmienię lekarza... Pozdrawiam serdecznie smile) A może Pani
      Doktor się wypowie?
      • becka2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 24.01.03, 11:58
        Witajcie! Dziewczyny, które wciąż mają problemy ze stanami zapalnymi - jeśli
        mogę wam coś zasugerować, to poproście lekarzy o skierowanie na przebadanie
        wymazu z pochwy "na okoliczność" grzybów. Od lata usiłowałam wyleczyć stan
        zapalny, nic nie pomagało, lekarz przepisywał wciąż coś nowego aż w końcu
        doszedł do mądrego, jak się okazuje wniosku, że może by tak sprawdzić, z czego
        mnie właściwie usiłuje wyleczyć. Właśnie wróciłam z Zakładu Higieny (mieszkam w
        W-wie), gdzie kilka chwil rozmawiałam z przemiłym panem profesorem. I on
        właśnie mi powiedział, że np. wcale nie muszę mieć grzybicy! Że być może lekami
        tak wyjałowiłam środowisko w pochwie, że byle co powoduje dolegliwości!
        Powiedział, że absolutnie i koniecznie przed zastosowaniem leków
        przeciwgrzybiczych trzeba sprawdzać, czy aby naprawdę ma się grzybicę. W
        Zakładzie zostawiłam wymaz, pobrany przez lekarza i 77 złotych. Mam jeszcze
        dostarczyć informację, jakie leki i kiedy stosowałam, co pozwoli dokładniej
        zdiagnozować sytuację. Najfajniej chyba by było, gdyby to nie była grzybica,
        ale jeśli jest, to może przynajmniej dowiem się, jaki grzyb jest moim
        przeciwnikiem i jak go zwalczyć. Trzymajcie kciuki! Aha - badanie wymazu "na
        okoliczność" bakterii to miałam zrobione w normalnej przychodni, te grzyby to
        chyba jest gorsza zaraza, skoro badanie przeprowadzi Zakład Higieny. Mam
        nadzieję, że którejś z was przydadza się te informacje smile))
        • eta5 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 25.01.03, 10:50
          a mój lekarz zapisał:
          Orungal ( ja i mąż), Clotrimazolum dopochwowo przez 6 dni, poza tym
          Clotrimazolum maść ja i mąż, po zakończeniu kuracji 2 dni przed i 2 dni po
          miesiączce raz jeszcze Clotrimazolum do pochwy. Po tym wszystkim przez 6 m-cy
          Nystatyne raz w tygodniu do pochwy, majtki gotować i prasować ( jak ja lubiłam
          stringi), ręczniki co 2 dni do wymiany. Zobaczymy co dalej.

          ps. która mi powie jak się robi irygacje z jogurtów i jakie to mają być
          jogurty?
    • tolala Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 27.01.03, 09:52
      Bardzo proszę o odpowiedź (Panią Doktor i Dziewczyny) - jaki wpływ mogą mieć
      takie zakażenia bakteryjne na ewentualną ciążę??? - w trakcie leczenia i po
      • pantera1973 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 27.01.03, 12:35
        dziewczyny, a co sądzicie o leczeniu E. coli za pomocą gałek dopochwowych z
        propolisem??
        Są skuteczne, czy to strata czasu i pieniędzy?? Jak długo stosować, aby
        pomogły??

        Moje E. coli są oporne na większość antybiotyków, już mnie wątroba boli od
        leków (tak polecany wszędzie furagin nie działa), tyłek od zastrzyków i na
        razie robię przerwę z chemią. Jednakże chciałabym wrócić do natury, stąd moje
        pytanie.
        No i podpisuję sie również pod pytaniem - co z ciążą jeśli już się zajdzie,
        konsekwencje dla dziecka, kobiety itp. wszystko co się w tym temacie nasuwa.
        Czy ktoś może się jednoznacznie wypowiedzieć na ten temat??
    • tolala Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 30.01.03, 08:19
      Wyciągam watek w górę smile
    • metaxxa Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 30.01.03, 21:40
      Też przechodziłam gehennę z nawracającymi zakażeniami. Wiele opakowań
      gynalginu, metronidazolu, doxycykliny..
      I wiecie.. okazało się, że najbardziej skuteczne sa metody "naturalne", które
      zaczerpnęłam właśnie stąd, z forum.. pomogły mi irygacje Citroseptem+ połączone
      z globulkami z propolisu oraz wzmożoną higieną (częsta zmiana ręcznika,
      gotowanie i prasowanie majtek, pościel). Od kilku miesięcy mam spokój, nic mnie
      nie swędzi.
      Aha! bardzo ważne jest też to, co mówiły wcześniej dziewczyny o poziomie
      hormonów. Większość moich problemów z bakteriami rozgrywała się w czasie, kiedy
      miałam nieregularne miesiączki, tzn. potrafiły spóźniać się o 2 tygodnie albo
      pojawiać co 20 dni. Kiedy to wyregulowałam jakimś ziołowym świństwem (
      zapomniałam nazwy, alee w smaku jest wyjątkowo paskudne, a bierze się zaledwie
      30 kropel) to z resztą problemów też jakoś się uporałam.

      Pozdrawiam i życzę - jakże istotnej - wytrwałości.
      • wika28 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 01.02.03, 00:27
        miałam podobne problemy, trzy lata z częstotliwościa co 2 miesiące koszmarne
        zakażenia, z tym że dwa lata temu zakażenia przeszły juz w tak ostre stadium,
        że miałam obzarty naskórek i byłam bliska myśli o skończeniu ze wszystkim...
        Pół roku temu trafiłam na poleconego przez mikrobiologa lekarza, który
        specjalizuje sie w zakażeniach i grzybicach. Zlecił mi posiewy z pochwy, sromu
        i dodatkowo posiew z moczu i badanie na chlamydia. Oczywiście wyszły chlmydia,
        bakterie w moczu, bakterie w pochwie i grzybica. Dostałam naraz doxycyklinę na
        bakterie, biseptol na chlamydia, gałki dopochwowe orungal i doustnie
        fluconazole na grzyby, brałam to przez 3 tygodnie, wydałam na badania wizyty i
        leki ponad 600 zł, ale ... pomogło!!! Na razie nic się nie dzieje smile)))) Teraz
        idę na badanie kontrolne i mam nadzieję, że będzie dobrze.
        • k.kolodziejska Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 05.02.03, 10:07
          wika28 napisała:


          > Pół roku temu trafiłam na poleconego przez mikrobiologa lekarza, który
          > specjalizuje sie w zakażeniach i grzybicach.

          Jeśli ten lekarz jest z W-wy, to czy mogłabyś podać namiary?

          Pozdrawiam
          • becka2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 05.02.03, 11:44
            witaj. mną lekarz pokierował w ten sposób, że gdy (mimo długiego leczenia
            różnymi specyfikami w cenie od kilku do kilkuset złotych) stan zapalny (leczony
            jako grzybica) nie mijało - pobrał mi wymaz z pochwy, który zawiozłam do
            Zakładu Higieny w Warszawie. tam jest Samodzielna Pracownia Promieniowców i
            Grzybów Niedoskonałych, gdzie stwierdzono, że czego jak czego, ale grzybicy nie
            mam na pewno! za to mam za mało bakterii, charakterystycznych dla środowiska
            pochwy, i jeszcze jakieś coś, co wymaga dokładniejszego sprawdzenia, bo wygląda
            na rzęsistka - pomijam baaaardzo niewielkie prawdopodobieństwo zarażenia smile)
            ale mi się objawy rzęsistkowicy nie zgadzają kompletnie z moimi
            dolegliwościami! przygotowano dla mnie specjalne podłoże, mój lekarz w
            przychodni pobrał wymaz i całość właśnie dojrzewa w cieplarce. natomiast gdyby
            to była grzybica, to dostałabym z tej pracowni wytyczne i instrukcje, jakimi
            środkami pokonać wroga.
            • k.kolodziejska Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 05.02.03, 11:57
              becka2 napisała:

              > witaj. mną lekarz pokierował w ten sposób, że gdy (mimo długiego leczenia
              > różnymi specyfikami w cenie od kilku do kilkuset złotych) stan zapalny
              (leczony
              >
              > jako grzybica) nie mijało - pobrał mi wymaz z pochwy, który zawiozłam do
              > Zakładu Higieny w Warszawie. tam jest Samodzielna Pracownia Promieniowców i
              > Grzybów Niedoskonałych,

              Czy do tej pracowni trzeba mieć skierowanie od lekarza?

              gdyby
              > to była grzybica, to dostałabym z tej pracowni wytyczne i instrukcje, jakimi
              > środkami pokonać wroga.

              Czy to znaczy, że te wytyczne i instrukcje dostaje się na papierku i z tym
              trzeba iść do swojego ginekologo?

              • becka2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 05.02.03, 12:22
                najpierw może napiszę, że być może istnieją prostsze sposoby określenia
                przyczyn ciągłych stanów zapalnych, ale mi się akurat trafił taki sposóbsmile))

                tak - dostałam coś w rodzaju skierowania, na którym mój ginekolog napisał, w
                jakim kierunku powinna być dokonana analiza wymazu. wymaz pobrał również mój
                ginekolog. zawiozłam to osobiście, przedtem przelawszy 77 zł na konto Zakładu
                Higieny. to skierowanie to był taki druczek z tegoż Zakładu Higieny a wymaz był
                umieszczony w pojemniku, który mój lekarz dostał też z Zakładu (o ile wiem, ten
                mój ginekolog był na konferencji lekarskiej, zorganizowanej właśnie przez ZH).
                zawiozłam to wszystko na Chocimską, tam przemiły pan profesor przepytał mnie na
                okoliczność objawów itd., następnie poprosił o wykaz wszystkich leków - co i
                kiedy zażywałam (spisałam to sobie z karty w przychodni, oj! to było od lipca
                ub.r.!!). po bardzo krótkim czasie (dzień czy dwa) miałam zadzwonić,
                zorientować się czy są już wyniki. wtedy miałam przyjechać do nich po dalsze
                wytyczne w sprawie leczenia grzybicy. nie dopytywałam się dokładnie czy
                wskazówki będą na papierku, ale moim zdaniem tak właśnie powinno być - i tak
                mówił mój ginekolog, że dostanę wyraźną informację, na co wrażliwe są te moje
                uparte grzyby i że wtedy będzie wiadomo, jakie środki zastosować. no ale jak
                zadzwoniłam to się okazało, że to nie grzybica. sprawdzają dalej, co to jest.
                za następne podłoże, to na ewentualnego rzęsistka, już nie płaciłam, ponieważ
                jest to kontynuacja analiz. nie wiem, czy Twój ginekolog ma jakieś zawodowe
                kontakty z ZH, ale tak, jak napisałam, być może tego rodzaju analizy robione są
                jeszcze w jakichś innych laboratoriach. pozdrawiam smile
                • k.kolodziejska Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 05.02.03, 13:54
                  Dzięki za informacje smile Badania zrobiłam na własną rękę w Izisie na Chmielnej,
                  posiew w kierunku grzybów wraz z antymykogramem kosztował mnie 40zł - jutro
                  odbieram wyniki. Chodzi mi tylko o specjalistę, który przeprowadzi leczenie
                  ogólne lub wyda konkretne zalecenia jak takie leczenie powinno przebiegać, bo
                  dość już mam coraz to nowych globulek o miejscowym działaniu, które przepisuje
                  mi mój ginekolog od miesięcy - efektów nie daje to żadnych sad
                  • becka2 Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 05.02.03, 14:31
                    ha! już myślałam, że strasznie przepłaciłam, ale chyba mi się wyrówna, bo
                    przecież drugie badanie robią mi za darmo smile może w tym laboratorium, gdzie
                    robiłaś analizę, podpowiedzą Ci dobrego lekarza, specjalizującego się w
                    grzybkach? no i czy w wyniku badania znaleziono u Ciebie jakieś grzyby?
                    przepraszam, że jestem tak dociekliwa, ale ja na przykład dochodzę do wniosku,
                    że przez ciągłe stosowanie leków doprowadziłam do błędnego koła - wyjałowiona
                    pochwa reaguje natychmiast stanem zapalnym na byle co, byle bakteryjkę czy inne
                    żyjątko, zażywam więc lekarstwo, które jeszcze bardziej niszczy naturalne
                    środowisko pochwy itd. być może to stworzonko, które jest teraz właśnie
                    identyfikowane, w normalnych warunkach w ogóle nie powinno być problemem,
                    organizm sam powinien je zneutralizować. to samo zresztą mówił mi ten profesor:
                    nie wolno stosować leków przeciwgrzybiczych jeżeli się nie ma pewności, że to w
                    ogóle jest grzybica. jak pojadę po wyniki tej drugiej analizy, to się go
                    dokładnie wypytam, jak doprowadzić siebie do stanu normalności. na pewno trzeba
                    aplikować sobie Lactovaginal, ale może coś jeszcze. Pozdrawiam smile)
                    • k.kolodziejska Re: ciągłe zakażenia brak mi już sił 05.02.03, 15:00
                      Już ja dobrze wiem, co to jest - w końcu walczę z tym od lat. Zrobiłam też
                      posiew w kierunku grzybów z jamy ustnej - już kiedyś je tam stwierdzono,
                      wyleczyłam się ale minęło kilka lat i coś mi się wydaje że problem powrócił sad
                      Wyniki będą jutro. Mam nadzieję, że jak je podsunę lekarzowi pod nos, to
                      wreszcie przepisze mi flukonazol - jakąś porządną dawkę na co najmniej dwa
                      tygodnie, bo z lekarstw które dotychczas stosowałam tylko to jedno dawało
                      długotrwały efekt, ale kolejni ginekolodzy, których odwiedzałam wogóle nie chcą
                      mnie słuchać i w koło Macieju przepisują te nieszczęsne działające tylko
                      miejscowo globulki sad Jeśli chodzi o wyjałowienie organizmu - codziennie jem
                      jogurty, piję citrosept i często stosuję lactovaginal, nie wiem, co jeszcze
                      mogłabym zrobić.
                      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka