beata1002
24.02.05, 22:40
Mama (74 lata) miala 5 lat temu pobierany wycinek z podejrzeniem raka
zlosliwego na szyjce macicznej.Potem radioterapia i na szczescie 5 lat
szczesliwie dobrze.Teraz od paru miesiecy pojawia sie krwawienie z duzymi
przerwami.Onkolog twierdzi ze wszystko w porzadku ale kazala chodzic do
lekarza pierwszego kontaktu (dla mnie to co najmniej dziwne)Mama twierdzi ze
lekarz owszem bardzo sympatyczna ale badanie na "odczep sie".Dzis ponownie
krwawila i to mocno potem przeszlo Zadzwonila na onkologie kazali obserwowac
i isc jutro do ginekologa.Podeszla lekarz do telefonu i zapytala czy mama
utrzymuje diete onkologiczna (zaden lekarz przez te wszystkie lata nic o
takiej nie wspominal ) Zapytala czy jada jablka i pije mleko.Mama
potwierdzila a lekarz na to ,ze to jest przyczyna krwawien BO RAK NIE LUBI
JABLEK I MLEKA!!!!! Jesli to prawda to czemu nikt mamie o tym nie
powiedzial !!??? Prosze o jakies odpowiedzi jesli ktos slyszal o czyms
podobnym.