zainspirowana nowym forum o schizach ciazowych

nie zaprzata to moich mysli specjalnie, ale czasem meczy i ogolnie ciekawi

(
a kiedys bylo powodem stasznych stresow ciazowych).
mianowicie, bardzo czesto rano mam mdlosci. zdarza mi sie tez wymiotowac( i
to nie jest powodowane sensacjami zoladkowymi) probowalam juz wielu metod,
powolnego wstawania( ciotka radzila

)z lozka, jedzenia sniadania pare godzin
po przebudzeniu, ale w sumie to nic nie pomaga.
wczesniej oczywiscie balam sie, ze to oznaka ciazy,ale mam tak od paru lat, w
tym okresie zmienialam tabletki,nie bralam w ogole,etc... jaka moze byc
przyczyna?
czy to po prostu moja natura? i jesli tak, to jak zlagodzic te nieprzyjemne
poranki?
pzdr