jobeel
29.03.05, 18:21
Właśnie wróciłam od laryngologa, który stwierdził, że muszę sprawić sobie
aparat słuchowy. Słuch od urodzenia mam kiepski, to prawda. Jakoś sobie
radzę, ale lekarka powiedziała, ze moje uszy wołają o pomoc.
Może to głupie, ale... wstydzę się tego aparatu. Są różne i przeróżne,
cyfrowe, analogowe, ale przecież ZAWSZE je widać. Okulary można zastapić
soczewkami, tu takiego ułatwienia nie ma.
Pocieszcie mnie, please.