Dodaj do ulubionych

Grzybica pochwy - pomocy!!!

IP: *.autocom.pl 05.04.05, 13:11
Kobitki!

Zanim mnie opitolicie, że zaczynam wątek, który był już wałkowany nie raz nie
dwa smile chciałam powiedzieć, że przeglądnęlam archiwum, ale nie znalazłam nic
jeśli chodzi o moje wątpliwości.

Zacznę od tego, że brałam antybiotyki bardzo mocne (wymęczyły mnie strasznie)
i niestety byłam głupia i nieuświadomoiona, bo nie zażywałam nic osłonowo. No
to nie miała babka kłopotu to masmile

Wczoraj odebrałam wyniki i okazało się, że się przyplątalo - Pani doktor
zapisała mi Fluconazole i Clotrimazolum dopochwowo. W życiu jeszcze nie
mialam takich kłopotów i trochę mnie to preraża.Powiedzcie proszę jakie macie
doświadczenia - czy to naprawdę cały czas wraca czy można sobie jakoś pomóc,
żeby już nie wracalo.
I czy sądzicie, że taka kuracja może przynieść jakieś efekty czy zdarza się,
że trzeba ją powtórzyć, żeby wydobrzeć.

Mam leczyć a 2 tygodnie po zakończeniu zjawić się na powtórne badanie.
W sumie to gdyby nie to, że szłam na rutynowe badania to nawet nie
wiedziałabym, że coś mi dolega - żadnych upławów, nieprzyjemnych zapachów -
po prostu nic, ale wiem, że to przecież nie reguła.
Pewnie wspomnicie coś o partnerze, no więc jestem z kimś, łykam pigułki, ale
jeszcze nie współżyliśmy, więc raczej nie ma strachu, że go zaraziłam, bo
rozumiem, że grzybica jak i ciąża nie bierze się z przytulaniasmile
Będę Wam bardzo wdzięczna za pomoc, za jakiekolwiek doświadczeniasmile

Pozdrawiam Was serdecznie!smile
Obserwuj wątek
    • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 13:17
      wracało, wracało, wracało... u innych nie wraca. jesli chodzi o profialktykę,
      to powiem ci tak- mój gin kazał mi pić dużo jogutrów (ktorych nie znoszę, więc
      piję maślankę), coś co zawiera żywe kultury bakterii, od razu, zero stringów,
      obicsłej bielizny, bawełenka, bawełenka jeszcze raz sama natura, do mycia szare
      mydło. po 3 miesiącach stosowania i leczenia wreszcie przyniosło efekty, od
      grudnia mam spokój. dodatkowo maksymalnie ograniczyć jedzenie słodyczy, i piwo,
      lepsze winko (hihiihi) ale też nie jakoś długo ferementowane. to chyba w
      skrócie wszystko, jak sobie coś przypomnę to dopiszę. pozdrawiam cieplutko smile))
      • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 13:21
        Kurcżę pszczolaasia, widzę, że te same paskudztwa się nas czepiają, bo już Ci
        raz na forum zazdrościłam pozbycia się jednej "niedogodności".
        No ale jak Ty mówisz, że po 3 miesiącach się wynioslo to chyba zaraz pójdę z
        balkonu się rzucićsmile Kurde to do samych wakacjiuncertain
        Pozdrawiam!smile
        • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 13:26
          się nie rzucaj, szkoda takich pięknych dnismile)))) ja byłam przypadkiem
          szczególnym, rok z tym gów..em walczyłam, ale wygrałam. a jogurciki i bawełenkę
          do dziś stosuje. nie wiem czy tam napisałam o szarym mydle... płynów nie
          toleruje, nie wiem czemu, ale to nieważne. slodyczy nigdy nie lubiłam, więc
          rezygnacja z nich to tylko formalność. z piwkiem.... tak z tym był problem, ale
          winko wytrawne też jest PETARDA!!!!pozdrawiam cieplutkosmile)))
          • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 13:27
            i cieszę się, że mogłam Ci w czymś pomócsmile)))
            • super.kinia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 13:42
              Pszczolaasia mam pytanie:juz z ciekawości - jak kobieta ma grzybice, to
              wiadomo - upławy i inne wspaniałosci. A jak zarazi swojego faceta? u niego nie
              ma objawów. Czy gin przepisując lek dla kobiet, daje tez recepte dla partnera?

              • joaskakowalska Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 14:02
                Zwykle partnera też powinno się leczyć, żeby ponownie nie zaraził partnerki.

                A co do zapobiegania nawrotom - polecam emulsję do higieny intymnej Lactacyd -
                zawiera pałeczki kwasu mlekowego, które odbudowują florę bakteryjną w pochwie.
                Można też dla wzmocnienia już po kuracji Clotrimazolem użyć Lactovaginalu w
                czopkach dopochwowych.
                Ja też miałam kłopoty z nawracającymi zakażeniami grzybiczymi - u lekarza
                pojawiałam się średnio co dwa miesiące. Ale odkąd stosuję Lactacyd - problem
                zniknął.
                W aptece można go nabyć za ok. 9 zł(ku mojej radości ostatnio staniał o 5 zł), a
                jest wydajny - starcza na bardzo długo.
                • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 14:08
                  tak dla Pana też powinnaś dostać cóś nawet profilaktycznie, bo u mężczyzn
                  bardzo często nie ma niestety objawów... u mojego Pana Męża nie było, ale i tak
                  dostał tableteczki do łykaniasmile)) nie był zadowolony, oj nie...ale cóż...
                  prawdziwa miłość nie zna granic. pozdrawiam cieplutkosmile)))
                  • kingaolsz Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 14:52
                    A jakie tabletki mu przepisano?

                    Kinga
                    • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 15:05
                      cholera .... nie pamiętam... to dawnowato było...poszukam ...w domciu... jak
                      znajdę.... taka dziwna nazwa.... pozszukam... jak znajdę dam ci znaćsmile
                      • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 15:05
                        p.s. śliczny Tygryseksmile))))
                        • Gość: Janinka Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.48-201-80.adsl.skynet.be 05.04.05, 15:10
                          Ja tez walczylam z grzybica i to dluzej niz 3 miesiace,bo powroty byly czeste,
                          pomogly mi w koncu globulki(pamietam tylko ze na M), stosowanie plynow do
                          higieny intymnej i kuracja mojego partnera( musial sie smarowac mascia tzn
                          czlonka musial smarowac).
                        • kingaolsz Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 15:21
                          Dziekuje za komplement dla synka smile
                          Bede z niecierpliwoscia czekac na nazwe srodka smile Z gory dziekuje

                          Pozdr
                          Kinga
                          • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 17:50
                            nie mogę pisma tego mojego diabła doktorka odczytać, ale to jakoś brzmi
                            Flucononal?????? czy cós takiego- to chyba to, bo tylko to znalazłam w
                            książeczce, a stara wywaliłam.... przykro mi, że nie mogę Ci więcej pomóc...
                            pozdrawiam.
                            • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 19:51
                              Ja mam przepisane Fluconazole - to w sumie podobna nazwasmile)) Może to tosmile
                              • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 20:01
                                cholera wie, tak naprawdę , mój doktorek ma taki charakter pisma... typowo
                                lekarski, dobrze, że go w aptece wyczytali smile)) a to było ddokładnie w lipcu
                                zeszłego roku, a potem brałam jeszcze z 4 tysiące róznych specyfików (mój Pan i
                                Władca tylko to), więc nie pamiętam, ale może być i tosmile))
                                • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 21:43
                                  hehh moja pisze tak, że jak ostatnio zapisała mi zalecenia co do leków to
                                  musiała mi pani w aptece rozszyfrowaćsmile
                                  • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 22:14
                                    no w koncu to doktorka... oni jakieś specjalne szkolenia przechodzą, albo
                                    badania na charkter pisma, jak nieczytelnie piszą to się nadawająsmile)))
                                    idę spatkusmile)) dobranoc pchły na nocsmile))) witro pogadamysmile))
                                    • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 22:56
                                      Dobranoc dobranoc, ale pewnie jak tu zaglądniesz będzie już dzień dobrysmile więc
                                      miłego dnia!smile
                                    • kingaolsz Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 06.04.05, 15:49
                                      Pszczulkaasia
                                      dzieki wielkie, sprobuje zasugerowac lekarzowi taki sposob leczenia

                                      Pozdr
                                      Kinga
                • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 19:46
                  No to Lactacyd już mam i będę walczyć!smile
                  • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 20:02
                    i jogurciki i bawełwenka uprzejmnie prosze nie zapominaćsmile)))
                    • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 21:36
                      Oczywiście senk jusmile))
                      • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 21:38
                        ju łelkomsmile)))
          • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 18:45
            Jogurciki i bawełenkę lubię bardzo, więc z tym nie ma problemu, alkoholu w
            ogóle nie pijęsmile
            Tylko martwię się o mojego mężczyznę, bo o nim Pani doktor nic mi nie
            powiedziała, ale powiedzcie, że jak jeszcze nie współżyliśmy to znaczy, że nie
            ma konieczności się o niego martwićsmile (bo od przytulania to chyba nic się nie
            dziejewinkhehe
            • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 19:16
              spoko malinasmile))) od SAMEGO przytulanka nic się nie staniesmile)) pozdrawiam
              cieplutko i słonecznie z zachmurzonego Pomorzasmile))
              • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 19:49
                hehehe no to okiwink będę się leczyć, ale co to jest, że kobitki to zawsze z
                jakimś dziadostwem się zmagająuncertain Pozdrawiam z Krakowa, ale coś tu chlodny
                wiaterek powiewawink
                • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 19:51
                  u nas własnie zaczęło padaćsad no ale nic słońce jest w Nas, a reszta niech
                  idzie w lassmile))) powodzonka!!!!
                  • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 21:38
                    Dobre tosmile)) muszę sobie to wyryć na ścianiesmile))
    • grazia.eni Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 15:35
      Oj, dziadostwo straszne z tych grzybków. U mnie też ciągnęło się latami. Bardzo
      lubiłam wozić te swoje czery litery po świecie, a warunki w toaletach na
      dworcach i w pociągach kilkanaście lat temu były wiadomo jakie. Lekarze mówili,
      że będzie w kółko wracało, ale odkąd stan sanitarny się poprawił, czyli od
      jakichś kilku lat mam spokój. I oczywiście nystatyna (doustna na szczęście)
      przy każdym antybiotyku. Trzeba bardzo uważać w publicznych toaletach (nawet w
      pracy)
      • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 19:53
        No z tym antybiotykiem to nieżle sobie narobiłamuncertain Już nigdy nie wezmę żadnego
        bez osłony!
    • Gość: ewa Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 15:57
      Ja na ten temat mogłabym dużo powiedzieć. Nawet jeżeli się wyleczysz, a
      będziesz jadła dużo słodyczy to znów to powróci.Sama doświadczyłam tego na
      własnej skórze- dwókrotnie.W grudn. 2004 roku wyleczyłam sie ,ale na swieta
      jadłam słodycze i znów mam to samo.Jeden lekarz mi powiedział, że muszę
      obrócić się o 360 stopni, bo inaczej nigdy w życiu sie tego nie pozbędę.
      • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 05.04.05, 19:55
        Obrócić - znaczy zmienić upodobania zywieniowe?smile Jeeej bo ja ostatnio to tak
        się posypalam, że muszę uważać - i jeszcze te grzyby wstrętne. Tak czy inaczej,
        trochę zrezygnowalam z czekolady na rzecz owocków i warzywek i jedzonka
        gotowanego na parze w takim urządzonku - ale muszę powiedzieć ku mojemu
        ogroooomneu zaskoczeniu smakuje mi tosmile))
        • grazia.eni Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 07.04.05, 01:23
          Ja akurat jestem przykładem odwrotnym. Żrę słodycze - to ładnie powiedziane.
          Dosłownie wszystko. Po prostu muszę, czasem zamiast obiadu jem ciasto,
          cukierki, czekoladki (chyba potrzebuję, bo cukier mam blisko dolnej granicy i
          nie tyję), a jak już pisałam od lat mam spokój z grzybkami.
          • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 07.04.05, 08:41
            hmmm bo ja tak się właśnie zastanawiam czy to ma jakiś ścisły związek - może
            zależy od osoby - mi Pani doktor nie wspominała nic o słodyczach, ale jestem
            dopiero w trakcie leczenia, więc zobaczy się za jakiś czassmile
    • mimi764 Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 05.04.05, 22:23
      Sama sie zmagam z tym dziadostwem od ladnych paru lat i niestety powraca.
      Zmienilam w miedzyczasie miejsce zamieszkania wiec i lekarz sie zmienil.
      Przeachodze wiec calosc od poczatku. Mieszkam za granica i tutejsi lekarze nie
      dowierzaja w ciaglosc takich problemow. Na szczescie przywiozalam sobie z pl
      lactovaginal i bede sie w miedzyczasie doleczac sama. Dziewczyny a jak to jest
      z basenami? Mi sie za kazdym razem wydaje ze po basenie tez mi "tam" gorzej.
      • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 06.04.05, 08:35
        szczerze mówiąc mi basen nie zaszkodził nigdy, ale słyszałam ,że niektóre
        dziewczyny mają problem. w tej kwestii nie doradzę ci niestety. pozdrawiamsmile))
    • Gość: malgo Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.241.81.adsl.skynet.be 06.04.05, 09:40
      ja dodam jedno. oprocz wszystkieo co napisane zostalo o globulkach, bieliznie
      itd, trzeba zrezygnowac z tamponow. u mnie wracalo i wracalo i dopiero kiedy
      przestalam je uzywac odeszlo, mam nadzieje na zawsze....
    • fiska1 Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 06.04.05, 12:07
      A jeśli lekarz nic nie przepisał facetowi, a jest duże prawdopodobieństwo,że
      się zaraził? Czy wystarczy jak będzie się smarował Clotrimazolem? Bo nic innego
      w domu nie mam, a Fluconazole jest chyba na receptę? Pozdrawiam.
      • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 06.04.05, 16:13
        O nad tym też się zastanawialamsmile
        • Gość: Gardenia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 06.04.05, 16:29
          A slyszalyscie o szczepionkach na powracajace stany zapalne? Podobno najnowsza
          kuracja trwa 3 tygodnie. Czy ktoś o tym słyszał bądź ma ją już za sobą? Prosze
          o odpowiedź.
          • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 06.04.05, 21:54
            O to by było interesujące - ale niestety jeszcze o tym nie slyszalam - ale jak
            tylko będę u lekarza, tj wkrótcesmile to zapytam.
        • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 06.04.05, 16:30
          z tego wszystkiego zapomniałam, o jednym, że gin powiedział też, że mam
          ograniczyć jadanie serów pleśniowych, za którymi przepadam niestety....
    • Gość: ela Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.05, 16:37
      Mnie pomogło szare mydło i rezygnacja z tamponów (no, od czasu do czasu
      stosuję). Mam spokój od KILKU LAT.
      • paulinab108 Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 06.04.05, 20:27
        a ja mam pytanko.Od jakiegos czasu mam caly czas problem z czystoscia (III a
        nie kiedy i IVsad ),ale ostatnio polozna ktora brala probke powiedziala
        lekarzowi ze pojedyncze drozdze( badz drozdzaki- nie pamietam juz dokladnie).
        ale lekarz mi nic nie powiedzial ze to grzybica. Dopiro jakies informacje
        przeczytalam na ulotce z Clotrimazolum (o ile nie przekrecilam nazwy), miedzy
        innymi o tym ze trzeba sie kochac wylacznie w prezerwatywie, mnie lekarz nic o
        tym nie wspomnial.Co o tym sadzicie?
        • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 06.04.05, 22:22
          jeśli chodzi o kochanie się w prezerwatywie, to chyba słusznie, bo nie
          zarażacie się wzajemniesmile)) pozdrawiam cieplutko!!!!
    • Gość: ola Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.05, 08:40
      ja mialam raz , pozniej po pol roku 2 raz i straszyla mnie gin ze bedzie
      czesciej! teraz juz nie mam ze 2 lata i jest looz. nic szczgolnego nie robie,
      ani jogurty ani nic , odeszlo ode mnie to g....o
      • pszczolaasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 07.04.05, 08:43
        congratulejszon Olasmile)) pozazdrościćsmile))))
    • wjoanna1 Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 07.04.05, 11:42
      Trzeba do tego trochę dyscypliny(-: ale myślę że dasz rade)-:
      -po piersze irygacja Povidone Iodine-rano i wieczorem, to taki
      ciemny roztwor w małych buteleczkach, jesli bedziesz stosowala wg
      zalecen na ulotce - jedna buteleczka starczy Ci na 3 zastosowania,
      więc należy zakupić więcej, gdyż tę irygację robi się 3 dni...cena
      opakowania: ok 8,60zl) (jest dostepny bez recepty)
      -po drugie CITROSEPT!! Uwierz mi, on mi pomógł zarówno w walce z tą
      grzybicą jak i z pęcherzem - obecnie żadna z tych dolegliwości mi
      już nie dokucza, choć cały czas citrosept piję..Zasady stosowania
      citroseptu:
      * codziennie przez miesiąc pijemy po 20 kropel trzy razy
      dziennie-to bardzo intensywnie oczyszcza organizm(efekt uboczny to
      częste wizyty w WC)
      * ponadto gdy skończysz irygację Povidone- robisz irygację
      Citroseptem: 15 kropel na szklankę wody rano/wieczór przez 3 dni a
      następnie raz dziennie
      * dobrze jest też zakładać na noc tampon noc tampon nasączony
      olejem sezamowym z 1 do 4 kropel citroseptu
      Sam citrosept jest dostępny w buteleczkach po 10, 30 i 100 ml Taka
      10ml buteleczka starcza max. na 3 dni przy te kuracji więc
      proponuję zakupić większe, oczywiście problemem są ceny:
      odpowiedznio 18 zl, 34 zl i 80 zl,,,, Możesz poszukać zamienników
      citroseptu np greposept ale ciężko je dostać w aptekach..Wiesz, ja
      poprosiłam kolegę, który jeździ do Czech żeby mi to tam kupił:
      nazywa się to CitroGrep i 25 ml kosztuje 115 koron czyli 15
      złotych.....nie muszę mówić jaka to różnica..a mozna kupic juz przy
      granicy
      -po trzecie: tabletki ze sproszkowaną żurawiną(dla zakwaszenia
      moczu, ale jeśli nie masz problemów z pęcherzem to nie kupuj, bo
      citrosept wystarcza) Ceny rózne:np Herbapolu 16 zl, ale już inne ok
      22 zl 30 tabletek w każdym, codziennie jedna
      -po czwarte : LACTOVAGINAL !! Konieczny przy grzybicy pochwy: bo
      nawet jesli się wyleczysz, to ten povidone niszczy wszystkie
      bakterie łącznie z dobrymi pałeczkami kwasu mlekowego, bez ktorych
      srodowisko pochwy nie jest sie w stanie samo bronic przed grzybkami
      po wyleczeniu i stad nawroty..Lactovaginal bierz zaraz po
      zakończeniu irygacji Povidone Iodine przez minimum 3 tygodnie a
      potem przed okresem przez tydzien Cena :słoiczek z 10 kapsułkami
      dopochwowymi ) ok 20 zl, ale mozna kupic taniej w niektorych
      aptekach nawet 18 zl[trzymamy go w lodowc](bez recepty)
      -po piąte same naturalne jogurty bez cukru i zadnych slodyczy przez
      miesiac
      -dalej: pranie bielizny , ręczników , majtek BAWEŁNIANYCH w
      temperaturze 90 stopni, na poczatku pralam je co 3 dni....
      -aha no i podmywanie sie Lactacydem ( płyn do higieny intymnej
      dostępny np w Rossmanie albo płyn ginekologiczny w aptekach

      -na noc mozesz tez uzywac przeciwgrzybicznej maści Clotrimazolum (
      ok 3 zl w aptece bez recepty)

      To tyle:ja wiem ze to wymaga samozaparcia i
      pieniedzy, ale w porownaniu do cen lekow i globulek ktore wybralam
      przez 4 lata leczenia uporczywej grzybocy to nic...( a brałam baaardzo
      różne:Macmirror, Gyno -Trosyd, Gynalgin, Gyno - Travogen, Nystatyne i wiele
      wiele innych, a grzybica zaczęła się u mnie dokładnie tak jak u
      Ciebie:antybiotyk bez leków osłonowych..) Obecnie nie mam juz uplawow a stosuje
      te kuracje ponad miesiac( teraz juz tylko citrosept, irygacje ,
      żurawine i Lactovaginal)Dzis ginekolog powiedział mi pierwszyraz od 4 lat, że
      nie mam objawów grzybicy i dzis również zrobilam badanie czystosci pochwy,
      wynik za 3 dni...nie moge sie doczekac,,na pewno napisze..
      Pozdrawiam serdecznie(-:
      • juleczka11 Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 07.04.05, 12:58
        Czesć Dziewczyny! Chodzę na basen od ponad roku trzy razy w tygodniu i dopiero
        teraz lekarz stwierdził u mnie grzybicę dostałam globulki do pochwowe i krem
        Clotrimazol (to chyba ta nazwa) ale czy wy także miałyście takie czerwone
        łuszczące się plamki w okolicach krocza czy to właśnie jset spowodowane tym
        wstrętnym grzybem. Przeczytałam wszystkie dobre rady kupie płyn LACTACYD cały
        czas chodzę w bawełniakach ale co to za plamki może któraś z was powie mi co z
        nimi zrobić jestem załamana mój mąz także bo jak tylko dowiedziałam się że to
        grzyb to koniec spania razem i w ręke dostał maść, Dziewczyny doradzcie co to
        za plamy Pozdrawiam Magda
      • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.05, 18:05
        Teraz to się po prostu załamałamuncertain Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się
        takich komplikacji:0 Leczę się na parę rzeczy jeszcze i to dodatkowo - to już
        mnie poraziło. Nie mam żadnych upławów, nic z tych rzeczy, w ogóle bym nie
        wiedziała, że mam grzybicę, gdyby nie badania kontrolne po chorobie. Ja po
        prostu nie mam w sobie tyle samodyscypliny - Lactacyd, bawełenka, maści,
        jogurty, tabletki itd to tak, ale reszta ... No nic - obaczy sięsmile Ale baardzo
        dziękuję za wszystkie rady!smile
        • myszka243 Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! 17.04.05, 13:51
          sama wiem co to znaczy męczyć sie z grzybicą.Borykam się z tym od ponad roku i
          jak na razie nie skutecznie jak narazie to zmieniam gina i zastosuję się do
          niektórych powyższych radsmileTrzymajcie kciuki.pa
          • Gość: Kasia Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.autocom.pl 17.04.05, 20:25
            No ja zakończyłam kurację za 2 tygodnie idę na badania sprawdzić czy sobie
            polzły w siną dalsmile Ale nic mnie nie piecze nie swędzi już, to mam nadzieję, że
            będzie ok - ale nie wiem czy to może być gwarancją,że już wszystko w porząsiusmile
            Dam znać jak wrócę od lekarzasmile
      • Gość: zona_Micha Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.upc-h.chello.nl 21.04.05, 19:51
        O matko ci moja!!!!- tos Ty przeszla prawdziwa *droge przez meke*! Nigdy nie
        mialam tego *sswinstwa * az tak dlugo ....
        • wjoanna1 Udało się !!! 22.04.05, 00:05
          Dziewczyny ! Udało się !! Odebrałam wyniki i ..... stopień IIo... od 5 lat nie
          widziałam czegoś tak pięknego na karteczce tego formatu....płakać mi się
          chce..po 5 latach brania tych okropnych tabletek, globulek za które zapłaciłam
          łącznie majątek bez żadnego skutku, WYLECZYŁAM sie samodzielnie !! Jestem taka
          szczęśliwa...Teraz już tylko Lactovaginal i Trillac... Dziewczyny uwierzcie że
          można sobie z tym problemem doskonale poradzić, jestem tego żywym przykładem!
          Pozdrawiam Was wszystkie!
          ps. opis leczenia wyżej...
          • Gość: Kasia Super!!!:) IP: *.autocom.pl 22.04.05, 09:22
            hehehehsmile)) no to super! strasznie się cieszęsmile Ja idę na badania dopiero za
            tydzień i wtedy się okaże.
            Kurcze minęly mi wszystkie dolegliwości (swędzenie, pieczenie) ale czy to może
            oznaczać, że odeszło w zapomnienie?
            • wjoanna1 Re: Super!!!:) 22.04.05, 12:02
              Czy na dobre....? Zawsze pozostaje takie pytanie,,, oczywiste jest że tryb
              życia nigdy nie będzie tak beztroski jak przed pierwszym zachorowaniem, zawsze
              basen czy kąpiel w rzece będzie problemem,, do tego dodać nalezy ciągłe
              zakwaszanie organizmu i odbudowanie kolonii pałeczek kwasu mlekowego, ale nic
              to do samej grzybicy...Głowy do góry !
              • myszka243 hop! 21.05.05, 12:20
          • fiska1 Re: Udało się !!! 24.04.05, 10:32
            Fajnie ci....!!! Ja mam problem od 3 miesięcy non stop. Brałam już leki
            dopochwowe, po których od razu wszystko się zaczęłosad. Potem próbowałam
            Lactovaginalu i citroseptu dopochwowo i doustnie. ALe później był okres i
            musiałam przerwać, a potem ginekolog miałamrobić cytologię więc znów zrobiłam
            przerwę. Gin. - państwowy - stwierdził,że to grzybica,a gdy
            chciałam,skierowanie na badania to odpowiedział : "ale to na oko widać, że to
            grzybica". Więc wymusiłam na nim to skierowanie i znowu nie mogę nic robić, bo
            muszę być "czysta" do badania - wtorek. Poradźcie mi co mam robić?
            1. Na własną rękę leczyć się Povidone, Lactovaginalem i Citroseptem, czy znowu
            wziąźć jakieś globulki?
            2. Czy tę kurację Povidone stosuje się też przy zapaeniach bakteryjnych?
            3. Wjoanna ile czekałaś na rezultaty po citrosepcie i Lactovaginalu, bo ja
            jestem b. niecierpliwa i szybko się zniechęcam, więc wolę wiedzieć ile trzeba
            czekać - wtedy się czekasmile.
            Pozdrawiam.
            • wjoanna1 Re: Udało się !!! 24.04.05, 19:04
              Czesc!
              Niestety leczenie citroseptem wymaga sporo cierpliwości, pomiędzy przedostatnim
              badaniem (stopień VIb)-: ) a ostatnim, gdzie wynik mam IIo minęło dokładnie 2
              miesiące i tyle powinnaś zaczekać...Oczywiste jest,że nie możesz pozwolić sobie
              na żadną dłuższą przerwę, gdyż w tych okresach tkanka grzybów bardzo szybko się
              regeneruje, są ponadto produkowane przetrwalniki, dlatego tak cięzko jest się
              tego świństwa pozbyć...Musisz być po prostu systematyczna i cierpliwa!
              Co do dalszych pytań:
              1) powiem Ci szczerze po tylu latach borykania się z tym problemem szczerze
              doradzam Ci samodzielne leczenie a nie globulki, bo tak czy inaczej będziesz
              musiała zadbać o zakwaszanie organizmu i odbudowanie flory bakteryjnej..co do
              mnie - jestem przekonana że moja była p. ginekolog od producentów globulek
              dostawała miłe prezenty...
              2) Povidone niszczy z powodzeniem zarówno grzyby jak i bakterie (-:

              Na trzecie Twoje pytanie udzieliłam odpowiedzi wyżej...

              Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci cierpliwości.. Ja - mimo że jestem
              również osobą bardzo niecierpliwą - nauczyłam się tej wytrwałości przez lata
              walki z grzybicą.. Myślę że po dwóch miesiącach takiej intensywnej kuracji sama
              stwierdzisz że ta cierpliwość i konsekwentność działań przyniosły upragniony
              efekt ! Powodzenia !
              • trishika Re: Udało się !!! 24.04.05, 20:24
                No to się teraz przestraszyłam. Mnie to swiństwo zaatakowało dwa tygodnie temu.
                W ostatni poniedziałek poszłam do gina no dostałam doustnie to cos na F-cośtam,
                Pimafucin w globulkach i jeszcze tą maść Clo-cośtam. Gin mi powiedział że to
                powinno przejść za kilka dni. Ale po tym co tu przeczytałam jestem troszkę
                podłamana. Mam jednak nadzieję że uda mi się tego świństwa pozbyć.
                Pozdrawiam
    • Gość: biedronka Re: Grzybica pochwy - pomocy!!! IP: *.klc.vectranet.pl / 195.85.229.* 24.04.05, 20:41
      Mnie to paskudztwo dopadło półtora miesiąca temu. Poszłam tylko na kontrolną
      wizytę. A tu niespodzianka. Dostałam leki (clotrimazol w czopkach i kremie,
      fluconazole). Na wizycie kontrolnej okazało się, że sytuacja wcale nie uległa
      poprawie (znów clotrimazol). Trzecia wizyta mnie podłamała, bo znowu było nie
      tak jak trzeba. Tym razem dostałam pimafucin w czopkach. Dodam, że przez cały
      ten czas nie obserwowałam u siebie żadnych objawów świadczących o grzybicy tzn.
      swędzenia, upławów. Jutro też idę do lekarza i boję się, że to paskudztwo nadal
      siedzi. Zawsze myślałam, że leczenie grzybicy nie jest aż takie trudne.
      Zmieniłam zdanie. Widzę to po sobie i po Waszych wypowiedziach. Zmagania z
      grzybicą to prawdziwa wojna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka