Gość: lilka
IP: *.acn.waw.pl
27.04.05, 22:19
Nigdy sie nie czułam tak bardzo poniżona, zniszczona...po prostu cała drże ...
musze to opisać ....
zaczne od poczatku...
kiedys moi rodzice przylapali mnie jak robie swojemu facetowi hmmm dobrze. to
było kilka lat temu.
dzis moj brta po piwie wszczal awanture, ze nienawidzi mojego chlopaka itp,że
on jest zboczeńcem i mowi różne zeczy o mnie ....
powiedzialam to mojemu chlopakowi, on zadzwonil do brata i zaczeli sie
wyklinac.
brat przy rodzicach zaczal mowic,że "marszcze skore" mojemu chlopakowi itp.
rodzice oczywiscie skojarzyli sprawe ...
czuje sie ponizona, nie wiem co robic,
moj chlopak nie mowil nic takiego mojemu bratu
jedyna sytuacja mogla zajsc kiedys-moj brat mogl podsluchac jakis glupi
pikantny tekst, ktory mowil do mnie moj M.
czuje sie fatalnie
rozerwana na kawalki
moj chlopak nie ma juz wstepu do mojego domu (pobije go moj brat)
a do mojego serca

??
jak rozwiazac sytuacje?
siedze w pokoju i placze, czuje sie jak ....
rodzice niby probuja rozmawiac..ale nie mam na to sily ochoty
oni wierza mojemu bratu, ktory belkocze
nie przyznaje sie,że podsluchiwal, tylko mowi,ze moj chlopak to rozpowiada
bosszsze
glowa mi peka, zapuchnieta od lez jestem

dodam,że mam 20lat, moj chlopak jest o 2 lata starszy ( jestesmy razem od
ponad 4lat)moj brat o 8lat starszy