Ja z takim pytaniem:
Jezeli przyszlabym do Pani na wizyte mowiac, ze od 10 lat kontroluje piersi po
usunieciu guzka, ze po operacji mialam 2 kolejne guzki, ze siostra mojego ojca
miala usuwana piers itp i ze chcialabym sie poradzic w sprawie hormonalnej
antykoncepcji to skierowalaby mnie Pani do specjalisty chorob sutka czy raczej
sama zalecilaby mi branie lub nie branie srodkow hormonalnych?
Pytam, bo az sie dzisiaj poplakalam po wizycie u specjalisty...
Sprawa moja wygladala tak:
1) 2 lata temu zaszlam w ciaze, rok temu urodzialm, w kwietniu przestalam
karmic (USG kontrolnego piersi nie mialam od przeszlo 2 lat)
2)W amju poszlam do ginekologa na wizyte obmowic sprawe ewentalnej
antykoncepcji. Pan dr srwierdzil,z e dobrze by bylo zapytac specjalisty i dal
skierowanie
3)Zarejestrowalam sei na dzic miesiac temu do specjalisty na wizyte
4)3 dni temu prywatnie zrobilam USG (w opowednim dniu cyklu) i okazalo sie
wszystkei zmiany ustapily. Dr robiacy USG powiedzial mi zebym za rok zrobila
sobie juz mamografie ze wzgledu na grupe ryzyka i ze on nie wyklucza
antykoncepcji, ale ze trzeba to kontrolowac, bo wachanie estrogenow moze
wywolac pojawienei sie innych guzkow.
5)Majac wiec wyznaczony termin poszlam do specjalisty a ten potraktowal mnie
jak natretna muche, obruszyl sie ze mu zawracam glowe antykoncepcja. Nie pytal
o nic, nie popatrzyl nawet na to jaki rodzaj zmian mialam usuniety i po
zbadaniu mnie powiedzial ze przeciez ja "nic nie mam..." i jak "chce to moge
sobie brac co chce". Na pytanie czy wedlug niego nie ma ryzyka itp. To
powiedzial a "skad skoro Pani nic nie ma". Ja mu mowie ze jestem w grupie
ryzyka i cala reszte... ale jakos nie chcialo mu sie tego sluchac.
Wiec podziekowalam i wyszlam...
Bylam tam 5 min, a pol dnia stracilam. Jezdzialm tam z coreczka, maz sie z
pracy musial wyrywac,z eby mala przypilnowac. Rano pan dr byl w trakcie godzin
przyjec na pilnej operacji. W poludnie pojechal do domu na chwile.
A ja nie trudzialm sie dla zabawy...
Pani doktor czy ja mu naprawde niepotrzebnie przeszkadzalam??
Pozdrawiam
Dagmara
PS Prosze wybaczyc moje zale, ale ja juz zglupialam dzisiaj... (dodam, ze nei
jestem hipochondryczka...