Dodaj do ulubionych

nie bierzcie pigułek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 11:51
dziwczyny wiem ze to wygoda ale po moich doswiadczeniach zachecam do szukania
innych metod, sprawdzcie czy wasze piguly sa dobrze dobrane ja wiem ze wiele z
was mowi ze nie odczuwa skutkow ubocznych, ja tez tak mialam i cieszylam sie i
zachwalalam ale pewnego dnia moj chlopak powiedzial ze jestem nie do
zniesienia, ze sie zmienialm strasznie, nie moze sie ze mna dogadac - bylam
przerazona, okazalo sie ze zmiany hormonalne wplynely na moje humory, ale ja
tego nie odczuwalam tego tak jak ON smile teraz jest juz ok, ja bez pigul czuje
sie rewelacyjnie i seks smakuje lepiej, zastanawiam sie jak teraz sie
zabezpieczac bo jeszcze chce poczekac na dzidzie smile na razie jest gumka hihih
Obserwuj wątek
    • Gość: anni Re: nie bierzcie pigułek IP: 217.11.141.* 30.06.05, 12:07
      to sa twoje doswiadczenia a nie musza byc udzialem innych dziewczyn
      • Gość: mb Re: nie bierzcie pigułek IP: *.monki.sdi.tpnet.pl 30.06.05, 12:10
        jestem za wypoiwedza poprzedniczki kazdy organizm reaguje inaczej NIE BUNTUJ
        DZIEWCZYN bo za chwile beda sie pytac czy rzeczywiscie imto szkodzi
    • zaba_pelagia Re: nie bierzcie pigułek 30.06.05, 12:14
      droga ago!
      czy tylko chłopak marudził czy rodzina, koleżanki i szef również?
      bo faceci marudzą bez przerwy a wszystko zwalają na biedne kobiety...
    • Gość: aga Re: nie bierzcie pigułek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 12:38
      ale wy jestescie dziwne, ja tylko ostzregam, nie buntuje, kazdy ma prawo wybory
      i kazdy ma prawo glosu na forum (a przeciez nie ma tak ze pigulki sa jak
      cukierki i nic sie po nich nie dzieje-jedni odczuwaja zmiany inni nie ale one
      zachodza)...
      zaby nie komentuje ... wink
      • zaba_pelagia Re: nie bierzcie pigułek 30.06.05, 12:53
        a niby dlaczego nie komentujesz?
        zapytałam logicznie, czy te objawy i humory zauważył tylko chłopak, czy i
        reszta twojego otoczenia?
        • lilith76 Re: nie bierzcie pigułek 30.06.05, 13:00
          wiesz co żaba_pelaga, kiedy ja mam PMS, to moje otoczenie o tym nie wie -
          potrafię się powstrzymać (choć w środku duszę się z wściekłości), za to na
          facecie sobie odbijam. wizja targanej hormonami psychopatki, która jest
          postrachem otoczenia to przesada. czasami najgorsze dzieje się w środku.
          twoja odpowiedź sugeruje, że chłopak pozbawił dzieczynę zbawczej antykoncepcji
          dla swojej wygody. kiedy facet namawia dziewczynę do brania pigułek, to źle -
          bo to dla jego wygody, kiedy nie chce aby brała - też źle, bo to dla jego
          wygody.
          skoro teraz ona czuje się lepiej, to coś w tym jest.
    • lilith76 Re: nie bierzcie pigułek 30.06.05, 12:46
      nie atakujcie tak dziewczyny smile
      napisała o sobie, choć niepotrzebnie w takim tonie. a wasze odpowiedzi brzmiały
      dla odmiany jakbyście były osobiście urażone.

      aga, na przyszłość dopisuj się do wątków dotyczących skutków ubocznych pigułek,
      itp.
    • no1teresa nie ustawaj 30.06.05, 12:56
      pozdrawiam Cie, aga
      nie moge znalezc dokladnego brzmienia, ani autora stwierdzenia, ktore kiedys mna
      wstrzasnelo, ale sens byl taki:
      kiedy czynisz dobro, spodziewaj sie, ze ludzie beda cie atakowali, ty jednak nie
      przestawaj
    • Gość: Mumu a ja nie ufam pigułkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 13:10
      A czemu? A temu, że własnie wykryto u mnie jakąś potworna liczbe torbieli w piersiach, jak się okazało, skutek podwyższonej prolaktyny. I jedno z podstawowych pytań każdego lekarza, który mnie oglądał, było "Czy bierze Pani lub brała kiedykolwiek pigułkę hormonalną". Nie brałam. Ale po takim pytaniu tym bardziej brać nie będę - nie chcę robić na sobie eksperymentów.

      I tak z ciekawości - jak są dobierane pigułki? CZy na zasadzie "przepiszę te, a jak się Pani będzie źle po nich czuła, to inne" czy są robione solidne badania poziomu hormonów?
      • Gość: aga Re: a ja nie ufam pigułkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 13:34
        smile
        dobra bede sie dopisywac do watkow na temat! i sie naucze netykiety smile
        mi tez tak przepisywali na zasadzie rozmow, nikt mi nigdy nie zlecila badan, a
        jak po e-mailowej konsultacji z kolaa.mb poszlam i "za duzo" wiedzialam to sie
        doktor zdziwil, no i skonczylo sie odstawieniem, chlopakowi jestem wdzieczna,
        choc mowila mi to tez mama wink w pracy trzeba sie jakos trzymac! teraz jest
        bardzo fajnie, moj organizm chyba jest mi wdzieczny bo szalej tzn mam mega
        owulacje heheh p. gin powiedzial ze znosze wielkie jaja wink troche mam stracha bo
        dzidzia to moze za rok (mam 26 lat i dopiero znalazlam wymarzona prace) i nie
        wiem jakie metody wybrac :0 szukam, czytam wink
        pozdrawiam
        • Gość: malgo15 Re: a ja nie ufam pigułkom IP: 217.8.163.* 30.06.05, 15:25
          poczytaj sobie na www.lmm.pl
        • anula.a1 Re: a ja nie ufam pigułkom 30.06.05, 15:52
          Nie dobiera sie pigułek na podstawie badań hormonalnych. Niestety można to
          zrobić tylko drogą prób i błędów. Aczkolwiek ja od początku miałam bardzo
          dobrze dobraną pigułkę. Jedynym efektem ubocznym była zwiększona skłonność do
          infekcji, ale nauczyłam sobie z tym radzić. Oczywiscie jak się źle czułaś to
          masz prawo i powody, zeby zmienić metodę antykoncepcji. Ale nie strasz innych
          dziewczyn. Ja z kolei nie ufam żadnym innym metodom antykoncepcji, a
          szczególnie prezerwatywom (przygoda z postinoremsad i dla mnie pigułki są
          najlepszym rozwiązaniem. Ale szanuję też zwolenniczki innych metod i nie
          ogłaszam na forum, żeby np. nie mierzyły temperatury, bo według mnie to zawodna
          metoda.
          • rromulus Re: a ja nie ufam pigułkom 30.06.05, 18:12
            Na mnie też źle wpływały. Przede wszystkim spadek libido, wrażenie sztuczności,
            tak jakby to nie był mój prawdziwy temperament. Można porównać branie tabletek
            z braniem narkotyków, bo nie jest się wtedy do końca sobą. Strasznie mi ulżyło,
            gdy je odrzuciłam. Parę lat już nie biorę, jednak niedługo po porodzie będę
            musiała niestety znowu wrócić do nich, żeby mieć pewność, że choć rok się
            odczeka z następną ciążą.
            • Gość: konwalia muszę wrócić :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 18:56
              do pigułek, a bardzo nie chcęsad Moze nareszcie te będą mi pasować, bo do tej
              pory ( a brałam 3 lub 4 rodzaje) to była TRAGEDIA. Dąsy, fochy, plamienia,
              krwawienia, spadek libido, tycie przy jednych, chudniecie przy innych. Po
              odstawieniu poczułam sie wyzwolona. Po prostu. Przyjełam cały miesieczny mój
              cykl z dobrodziejstwem inwentarza. I ze strachem o ciążę, niestety. Teraz
              lekarz przepisał mi jakieś nowe, podobno super - chruper. Zobaczymy.
              • kawusia76 Re: muszę wrócić :( 01.07.05, 09:45
                no to ja jestem wyjątek? nie tyłam ( bardzo bynm chciała!),nie miałam
                krwawień,humorków,temperament bez zmian,cera bez zmian.pozatym jak mozna
                przyrównac pigułki do narkotyków? i co to znaczy ze nie jest sie sobą? wydaje
                mi sie ze jak sie zna swój organizm to jesli chce sie stosować ten rodzaj
                antykoncepcji to nalezy szukac do skutku. ja miałam to szczescie ze lekarz od
                razu dobrał mi idealne pigułki- po ponad 5 latach odstawiłam , zaszłam w ciazę,
                córcia ma 4,5 miesiąca- zdrowa i słiczna, a ja znowu biorę pigułki.dzieki nim
                mam pewnośc, mozliwosć regulacji cyklu i zadnych niespodzianek w stylu
                niesppodziewany okres
        • Gość: keira Re: a ja nie ufam pigułkom IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.05, 13:02
          Straszenie dziewczyn, ze pigulki zmienia ich osobowosc to chyba zbyt wielka
          przesada. Od 4 lat biore Mercilon, ale zanim je zaczelam przyjmowac minal rok.
          Okazalo sie, ze mam torbiele w piersiach i najpierw trzeba bylo sie uporac z
          tym problemem. Mercilon to nie tylko metoda antykoncepcji. W moim przypadku
          pigulki utrzymuja gospodarke hormonalna na stalym poziomie i dzieli temu
          torbielki nie powiekszaja sie do sporych rozmiarow i nie powstaja nowe. Zyje z
          nimi, ale jestem pod stalo opieka lekarza i co pol roku wykonuje USG. A co do
          badan przed rozpoczeciem stosowania pigulek. Oprocz standardowego badania
          ginekologicznego i cytologii zrobilam jeszcze proby wartpbpwe ASPAT i ALAT. Dp
          dzisiaj zreszta je robie co jakis czas. Uwazam, ze kazda z nas indywidualnie
          reaguje na pigulki i najpierw trzeba sprobowac, a potem ewentualnie w razie
          problemow szukac innych pigulek i metod.
          Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka