Dodaj do ulubionych

mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co robic

IP: *.elpos.net / *.elpos.net 15.07.05, 12:46
Prosze o rade-nie o ocene!
Kidy bylam na 1 roku studiow usunelam ciaze.
Terazm mam 30 lat i pragniemy z mezem miec dziecko.A z mezem jestem
od 'zawsze'.
Czy mam powiedziec mojemu lekarzowi, ze mialam sztuczne poronienie?
Mam moje obecne planowanie ciazy traktowac jako pierwsza czy druga ciaze?
Jestem tym zalamana, nie mam juz sil,jak spojrzec lekarzowi w oczy i to
powiedziec...a moze nie mowic?
Jake beda konsekwencje tego, ze nie powiem tej prawdy?
Jestem naprawde zalamana, ciagle mnie to meczy.
prosze o pomoc nie o ocene
Obserwuj wątek
    • kociak19 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 15.07.05, 12:51
      jak na mój gust (zaznaczam, że się nie znam na tym):
      jeśli po zabiegu nie było żadnych powikłań, to CHYBA można to pominąć.

      Pozdrowionka i powodzonka smile
      • Gość: zaneta Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 17:32
        to kiepski masz gust
        nie trzeba sie znac, wystarczy pomyślec
    • zaba_pelagia Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 15.07.05, 13:00
      oczywiście, ze musisz mu powiedzieć
      aborcja miała wpływ na organizm (chociazby - jak widać - na twoją psychikę)
      w czasie wizyty u kazdego lekarza mówisz, jakie choroby i zabiegi przeszłaś,
      żeby mógł postawić własciwą diagnoze i dobrać leki, czyż nie?
      i dokladnie tak samo jest z ginekologiem
    • Gość: opiszę Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: 195.69.80.* 15.07.05, 13:11
      a dlaczego miałabyś o tym nie powiedzieć? domyślam, że boisz się, że Cię lekarz
      oceni, skrytykuje, albo jakoś skomentuje...
      popytaj wsórd znajomych o dobrego lekarza, zaufanego, z którym można rozmawiac
      o wszystkim i do takiego idź. jak tylko masz jakiś cień nieufności wobec
      obecnego lekarza i boisz mu się o czymkolwiek powiedzieć to go zmień, nei warto
      sie męczyć, to zbyt poważna sprawa..
      • Gość: olahabe Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 14:27
        Twój organizm był już kiedyś w ciąży, powinnaś o tym powiedzieć. W szpitalu Ci
        opiszą "C2, P1" i tyle, a reakcją lekarza się nie przejmuj, na pewno nie
        będziesz dla niego pierwszym takim przypadkiem.
        • 99maja Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 15.07.05, 14:42
          Myślę, że powinnaś powiedzieć lekarzowi, ale nie owijać w bawełnę, tłumaczyć
          się tylko po prostu powiedzieć. Patrz na niego zwróć uwagę jak zareaguje, jeśli
          jego podejście do Ciebie się zmieni zawsze możesz zmienić lekarza. Na pewno nie
          będziesz pierwszą dziewczyną z takim problemem, on ma być Twoim lekarzem a nie
          przewodnikiem po moralności. Nie zadręczaj się tym, zrobiłaś co zrobiłaś, nie
          mnie to oceniać, ale teraz chcesz mieć dzidka i masz do tego prawo. Nie ty
          pierwsza i nie ostatnia. Powiedz.
    • roleczka11 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 15.07.05, 15:40
      Nawet jak nie powiesz to i tak lekarz zauważy, a wtedy najesz się wstydu i
      wyjdziesz na kłamczuchę.
      Po łyżeczkowaniu zostaje ślad na szyjce macicy.
      Ja nie musiałam lekarzowi o tym mówić, sam zobaczył.
      Dlatego radzę znaleźć Ci lekarza, z którym będziesz mogła szczerze porozmawiać.
      Taki lekarz nie powinien Cię obwiniać; widocznie byłaś w takiej sytuacji, że
      musiałaś tak postąpić.
      Zaufany lekarz będzie zainteresowany Twoją przyszłością, a nie przeszłością.
      Jeżeli trafisz na dobrego lekarza, kamień spadnie Ci z serca. Nie zadręczaj się.
      I zyczę powodzenia!
      • Gość: pomozcie mi Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.elpos.net / *.elpos.net 15.07.05, 20:38
        Kochani-dziekuje za kazda opinie-to dla mnie wazne!
        Ja po prostu boje sie, wstyd mi, lezy mi to na sercu, zwlaszcza, ze osiagnelam
        w zyciu pewna pozycje i inaczej podchodze teraz do zycia!
        Mam 2 lekarzy-prywatnego i w rejonowej przychodni-zaden nic nie zauwazyl-wiec
        jak to pozostaje jakis slad??
        Poniewaz chce planowac dziecko i chce zeby wszystko bylo 'jak trzeba' mam
        zasadnicze pytanie:czy to naprawde jest az tak wazne?Jaki to moze miec wplyw na
        moja ciaze?Naprawde mam to traktowac jako druga ciaze?
        • Gość: emplo Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 21:13
          Naprawde jeszcze raz chcesz przeczytac to samo?

          1. Tak. To jest az tak wazne.
          2. To wie tylko lekarz wiec radzilbym mu powiedziec.
          3. Tak. Traktuj to jak druga ciaze.
          • Gość: ela Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.elpos.net / *.elpos.net 15.07.05, 21:20
            Kobieto !!! Bylas w ciazy,to bedzie druga ciaza !!! Czemu oszukujesz sama
            siebie??????????????
        • Gość: mexes Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 21:35
          Zawsze możesz powiedzieć, że miałaś poronienie samoistne i zabieg łyżeczkowania...
        • Gość: ola Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 21:42
          Gość portalu: pomozcie mi napisał(a):
          Ja po prostu boje sie, wstyd mi, lezy mi to na sercu, zwlaszcza, ze osiagnelam
          w zyciu pewna pozycje

          i co? boisz sie, ze lekarz sprzeda te rewelacje do "Życia na goraco"?
        • zaba_pelagia Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 15.07.05, 21:52
          Gość portalu: pomozcie mi napisał(a):

          > Poniewaz chce planowac dziecko i chce zeby wszystko bylo 'jak trzeba' mam
          > zasadnicze pytanie:czy to naprawde jest az tak wazne?Jaki to moze miec wplyw
          na > moja ciaze?Naprawde mam to traktowac jako druga ciaze?

          jesteś na tyle dorosła, ze chyba rozumiesz zasadnicze odpowiedzi:
          - już byłaś w ciązy, więc to jest twoja DRUGA ciąza
          - aborcja czasami powoduje bezpłodność, więc jak będziesz miala kłopoty z
          zajściem, to chyba powiesz lekarzowi, co może być przyczyną, prawda? ułatwi mu
          to zadanie
        • sofi76 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 15.07.05, 22:54
          Kochana musisz powiedzieć lekarzowi i już. Przecież Cie nie pobije. To lekarz w
          końcu. A jak krzywo popatrzy to znajdziesz innego doktora. To będzie Twoja
          DRUGA ciąża. Nic się nie martw, tamto się stało i się nie odstanie, ale się
          stało więc trzeba lekarzowi powiedieć i jużsmile Pozdrawiamsmile
          • Gość: lena Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 22:57
            Może wystarczy powiedzieć, że to jest druga ciąża? A pierwsza po prostu
            skończyła się poronieniem.
        • kocio-kocio Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 15.07.05, 23:53
          Poza wszystkim innym, to fakt, że to będzie Twoja druga ciąża, powoduje
          koniecznośc zbadania antyciał RH.
          Bo ryzyko konfliktu serologicznego wzrasta z każdą ciążą.
    • kociak19 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 15.07.05, 23:29
      Albo (o ile to możliwe) iść do tego samego lekarza, który wykonał zabieg.
      • Gość: zaneta Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 09:40
        jasne, kociaku
        powie mu - dziendoberek, co za zbieg okolicznosci, pamieta mnie pan?

        Dziewczyna ma powazny problem. Psychiczny.
        • kociak19 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 16.07.05, 10:33
          yyyyyyyy... a dlaczego miałaby do niego nie iść?????

          tego, że ma problem nie kwestionuję...
          • Gość: zaneta Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 10:38
            Pewnie, ze moze. Po starej znajomości. Wejdzie i powie - pamieta mne pan? 10
            lat temu sie skrobaliśmy a teraz bedziemy rodzić.
      • Gość: anka Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 09:54
        aha
        tak,słusznie,tym bardziej,że to było jakieś dziesięć lat temu
        a co jeśli lekarz zmienił przez ten czas światopogląd???
        • Gość: pomozcie mi Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.elpos.net / *.elpos.net 16.07.05, 11:53
          Raz jeszcze dziekuje, za kazdy post!
          Oczywiscie,ze nie pojde do mojego 'starego' ginekologa.Nie ma takiej nawet
          mozliwosci.
          Za to martwi mnie to o czym wczesnej ktos napisal:konflikt serologiczny.
          Niestety on wystapi ja mam Rh ujemny, maz ma RH dodatni.
          Czytalam,ze w drugiej ciazy on sie uwidacznia.Ale czy poronienie, usuniecie to
          mam i w tym wypadku traktowac jako pierwsza ciaze.
          Mowiecie ze ogolnie tak-macie racje-ale czy dla konfliktu serologicznego tez?
          Dziekuje za pomoc
          • poziomka8 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 16.07.05, 12:04
            o kurczę - TAK!
            to będzie twoja druga ciąża,więc konflikt może wystąpić,tym bardziej,że pewnie
            po przerwaniu ciąży nie podano ci immunoglobuliny
            tym bardziej musisz powiedzieć lekarzowi!
            • Gość: pomozcie mi Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.elpos.net / *.elpos.net 16.07.05, 12:07
              napisalas:po przerwaniu ciąży nie podano ci immunoglobuliny!
              Owszem tak sie nie stalo-a czy mozesz napisac cos wiecej?dlaczego mi to miano
              podac? czym to teraz grozi?
              Doadam, ze lekarz o tym nie wiedzial-ja zreszta wtedy tez nie sad
              • poziomka8 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 16.07.05, 12:58
                tu masz stronkę,gdzie wszystko jest dokładnie wytłumaczone
                a sam fragment o immunoglobulinie wklejam dodatkowo
                www.maluchy.pl/artykul/114
                Profilaktyka konfliktu serologicznego
                Zagrożenie związane z konfliktem serologicznym można w bardzo znacznym stopniu
                ograniczyć podając immunoglobulinę anty D. Immunoglobulina zastosowana w
                okresie możliwego przecieku płodowo - matczynego wiąże się z antygenem D (Rh)
                krwinek płodu, eliminuje je z krążenia matki i uniemożliwia wytworzenie pamięci
                immunologicznej.
                Skuteczność profilaktyki poporonieniowej i poporodowej szacowana jest na 96-
                98%.

                W Polsce obowiązuje następujący schemat podawania immunoglobulikny anty D:
                1. Podanie 50 (g immunoglobuliny anty D wszystkim kobietom Rh (-), bez
                przeciwciał anty Rh:
                - po poronieniu samoistnym
                - po poronieniu sztucznym
                - po wyłyżeczkowaniu ciąży obumarłej
                - po operacji ciąży ektopowej
                - po wykonaniu amniopunkcji, kordocentezy, biopsji kosmówki,
                - po stwierdzeniu krwawienia z dróg rodnych (poronienie zagrażające)
                2. Podanie 150 (g immunoglobuliny anty D wszystkim pacjentkom z grupą Rh (-),
                bez przeciwciał, które urodziły dziecko Rh (+)
                - po porodzie fizjologicznym,
                - po porodzie ciąży obumarłej,
                - przy krwawiącym łożysku przodującym.
                3. Podanie 300 (g immunoglobuliny anty D tej samej grupie pacjentek:
                - po porodach w ciąży mnogiej,
                - po cięciu cesarskim,
                - po porodach zabiegowych,
                - po ręcznym oddzieleniu łożyska,
                - po wyłyżeczkowaniu jamy macicy.
    • Gość: Ja Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 12:44
      Oczywiście, że powiedzieć. Myślisz, że on to słyszy pierwszy raz? Rocznie ma ze
      20 takich pacjentek. Normalka dla gina.
    • Gość: jago Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: 213.25.20.* 18.07.05, 13:58
      Koniecznie musisz powiedzić o tym lekarzowi !!!
      Być może twój były partner miał taką grupę krwi że wystapił konflit
      serologiczny tzn. podczas ciązy zdążyły sie wykształcic przeciwciała.
      Zachodząc teraz w ciąże musisz to koniecznie sprawdzic!!!
    • Gość: polka Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.gdynia.mm.pl 18.07.05, 23:02
      jasne ze powiedziec prawde!!!!!
    • malpolid POWIEDZIEĆ 19.07.05, 09:40
      Oczywiście, że powiedzieć. Aborcja może być przyczyną przeróżnych powikłań w
      czasie kolejnej ciąży, dlatego jeśli chcesz być dobrze prowadzona w ciąży i
      chcesz urodzić to dziecko- musisz byc szczera ze swoim lekarzem. Pozdrawiam smile
      • Gość: pomóżcie mi Re: POWIEDZIEĆ IP: *.elpos.net / *.elpos.net 19.07.05, 10:20
        dziekuje, za kazdy post!to dla mnie bardzo wazne
    • Gość: Anna Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.radio.rzeszow.pl 19.07.05, 11:37
      Jak tego mogłaś dokonać ? Jak twoje sumienie ? Brzydze się takimi ludzmi...
      • zlotoslanos Hej radio Rzeszow podpisz sie anonimie... 19.07.05, 11:57
        ....ludzie w zyciu podejmuja rozne decyzje.Nie Tobie je oceniac.Pomoz w sposob
        konstruktywny lecz nie oceniaj.Kazdy ma swoich straznikow sumienie i tam ktos
        na nas czeka.Niesadze by byl zadowolony z Twojego wscibstwa.
        • poziomka8 z ust mi to wyjęłaś zlotoslanos... 19.07.05, 12:07
          taaaaaa
          to pierwsza do rzucania kamieniami w anonimowym tłumie,
          nie ma to jak chodzące ideały w za ciasnych aureolach...
    • justy11 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 12:06
      Takie kobiety powinny już nigdy nie zachodzić w ciąze !!!!
      • violla7 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 12:11
        A takie jak ty powinny?Po co ?Żeby wpajać dzieciom nienawiść do tych,którzy
        na swej życiowej drodze upadli?
        Uważaj,żebyś nie była kiedyś tak osądzona ze swych czynów jak osądzasz innych.
      • zaba_pelagia Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 12:24
        justy11 napisała:

        > Takie kobiety powinny już nigdy nie zachodzić w ciąze !!!!

        tylko trzy wykrzykniki? słabo...
        koleżanka z LPR, RM czy młodzieży wszechpolskiej?
        • mar_kotka Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 12:27
          Radio Maryja
          koleżanka tej z Radia Rzeszów
          wspólnie audycję pewnie zrobią...

    • justy11 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 12:30
      Ja nie mam na swoim sumieniu takiego uczynku wieć nie mam być z czego sądzona
      wyraziłam swoja opinie i tyle - Violla !!!
      • zaba_pelagia Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 12:32
        nie sądzcie, abyście nie byli sądzeni...
        kto wie, jakie uczynki jeszcze przed tobą
      • violla7 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 12:41
        i dlatego wydaje ci się,że jesteś lepsza?Naprawdę nie masz być z czego sądzona-
        z tego jenego zdania,które napisałaś -wynika co innego.
        Czy tylko aborcja jest grzechem?!
        • zaba_pelagia Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 12:44
          violla7 napisała:
          Czy tylko aborcja jest grzechem?!

          pycha równiez, droga justy....
          • honeybeam dajcie już spokój 19.07.05, 13:34
            Dziewczyna zdaje się przeszła już swoje i kto wie ile jeszcze przed nią z
            powodu takiej, a nie innej decyzji. Nie znam takiej, która po podjęciu takiej
            decyzji w życiu, nie żałowałaby tego w mniejszym lub większym stopniu i której
            nie dręczyłoby sumienie.
            Do autorki wątku - pewnie, że powiedzieć. Pytają o to przed każdym założeniem
            karty u lekarza ginekologa, zakładam więc, że nie po to, aby zaspokoić swoją
            ciekawość, tylko w określonych celach zaradczych. A podanie takiej informacji,
            nie wiąże się to z wystawieniem określonej oceny na świadectwie, czy wpisaniu
            uwagi do dzienniczka, to dotyczy Twojego życia, a nie życia lekarza, który
            będzie prowadził Ci ewentualną ciążę tak więc poza tym, że ma nie szkodzić -
            nic mu do tego, a już najmniej jeśli chodzi o ocenę moralną.
    • zlotoslanos Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 14:16
      Niektore maja juz odciski od tej aureoli.Nie rozmawiamy tu kto i co ma na
      sumieniu.Obmowa,oczernianie ,brak wybaczenia,koltunstwo,zacietrzewienie drogie
      panie z odciskami, nie sa na wasza korzysc na szali : jak przezylem swoje
      zycie.Ktos kto sie potknal,podniosl i chce isc dalej mocno cierpiac to
      stluczenie ,jest bardziej umilowanym synem marnotrawnym niz takie jak wy
      wyprostowane,chelpiace sie swa swietoscia.Spojrzcie jak ona to przezywa? Czy to
      nie zadoscuczynienie wystarczajace? Te rozterki miast cieszyc sie planowanym
      macierzynstwem popada w depresje .A Wy zamiast jej pomoc jeszcze spychacie ja
      kopniakami w dol.Tak jest po chrzescijansku?....nie chce mi sie gadac z
      mocherowymi beretami.
      • Gość: pomozcie mi Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.elpos.net / *.elpos.net 19.07.05, 14:29
        zlotoslanos -bardzo Ci dziekuje!Bo jest dokladnie tak jak piszesz.
        W swoim poscie prosilam o to abyscie nie roztaczali nade mna pregow, bo i tak
        to oczywiste, ze na nie zasluguje.Prosilam o rade...
        Musze przeciez sie podniesc, isc dalej,i patrzec z nadzieja w przyszlosc.
        A ze mi ciezko-trudno-potrafie dzwigac swoj ciezar. A kazdy jakis ma!Kto wie
        czyj ciezszy-dlatego nie ma sensu roztaczac batalii o to.
        Mam 30 lat, wspanialego meza,z ktorym oboje 10 lat temu podjelismy taka
        decyzje.Musimy isc dalej , dlatego prosilam was o rade...
        • poziomka8 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 14:41
          i tak trzymaj!
          a tych co przenoszą wzorce z Chłopów Reymonta na forum - ignoruj
          pozdrawiam wink
        • malaszaramysz Na żadne pręgi nie zasługujesz :-)))))))) 19.07.05, 23:32
          Spokojnie powiedz lekarzowi prawdę. Jak mu się nie spodoba to zmień lekarzasmile)
          Nikt nie ma prawa Cię oceniać. To jest wyłacznie Twoja i Twojego partnera
          prywatna sprawa. Powodzenia
    • zlotoslanos Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 14:39
      Rada jak wiesz jest prosta - masz powiedziec.Natomiast moja rada jest taka
      zapraszam Cie na forum Psychologia.Jest w Tobie zbyt wiele cierpienia,zalu i
      samoudreczenia.W takim stanie niezbyt dobrze zachodzic w ciaze. Ponadto jeszcze
      Rozwoj Duchowy uwierz w swe szczesliwe dni,w swe dobre intencje smile

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=210
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25670
    • mieszkowamama Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 19.07.05, 14:53
      Według mnie lekarz i tak zauważy! Musisz powiedzieć, to mogło mieć wpływ na
      Twój organizm. Przy jakichkolwiek powikłaniach podczas ciąży, może to mieć
      ogromne znaczenie.
      Dużo zależy od lekarza, zawsze możesz go zmienić.
      POWODZENIA
    • Gość: ... Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 00:14
      KOBIETO!! TRUDNO W TAKIM WYPADKU CIE NIE OCENIAC,ODBIERANIE KOMUS ZYCIA,A
      TYMBARDZIEJ KOMUS NIENARODZONEMU TO NAJWIEKSZA ZBRODNIA JAKIEJ MOZNA
      DOKONAC,POWINNAS POCZUC TO UCZUCIE KTORE BEDZIE CI TOWARZYSZYC PODCZAS KONTAKTU
      WZROKOWEGO Z TWOIM LEKARZEM!!!TAKIE OSOBY JAK TY POWINNY MIEC ZAKAZ POSIADANIA
      DZIECI
      • melmire Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 20.07.05, 00:19
        A takie jak ty - zakaz korzystania z netu!
        • Gość: asik Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.elpos.net / *.elpos.net 20.07.05, 00:39
          A dla mnie cos tu smierdzi.Kobieta ktora osiagneła jakąs pozycje(jak sama
          napisala autorka postu) nie opiera sie na radach i ocenach nieznajomych z netu
          i nie pisze ,ze tak straaaaaasznie zalezy jej na radach nieznajomych ,tylko
          sama dba o siebie i wie jakie decyzje podejmowac a jesli nie wie to nic nie
          osiagnela i klamie w zywe oczy i tyle...Dulszczyzna z dwoch stron ehhh........
    • justy11 Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 20.07.05, 08:20
      Kłamczucha i koniec ! Oby patrzac na dzieci miała wyrzuty do końca zycia !!!!!
      • ob-gynaec Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 20.07.05, 15:59
        Tak sobie czytam i.. w sumie się nie dziwię. Pomimo prośby założycielki tematu o
        nieocenianie, tylko porady, było kwestią czasu aż pojawią się takie indywidua
        jak justy11. Post powyżej i wiele innych to typowe przykłady
        pseudochrześcijańskiego zakłamania. Dlatego "pseudo", bo zionie z nich tyle
        nienawiści do bliźniego - uczucia jakże obcego nauce chrześcijańskiej. Za kogo
        się uważasz, mały człowieczku, że w ten sposób się odnosisz do tej dziewczyny?
        Popatrz na siebie i to, jak wiele jest w tobie nienawiści.
        Zapewniam cię, że wbrew twoim życzeiom, kobieta ta nie będzie miała żadnych
        wyrzutów patrząc na swoje i wszystkie inne dzieci. Ale pewnie modlisz się o to,
        żeby było wprost przeciwnie. No to powodzenia, nie pozdrawiam.

        "Polska, mieszkam w Polsce..."
        K. Staszewski
        • Gość: Bea Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.elpos.net / *.elpos.net 20.07.05, 16:20

          >Tak sobie czytam i.. w sumie się nie dziwię. Pomimo prośby założycielki tematu
          >nieocenianie, tylko porady, było kwestią czasu aż pojawią się takie indywidua
          jak justy11.

          Piszesz ponizej o milosci blizniego a sama zaczynasz od wyzywania,jestes sama
          zaklamana !

          >Post powyżej i wiele innych to typowe przykłady
          pseudochrześcijańskiego zakłamania.

          Dlaczego pseudochrzescijanskiego? Wszak i w religiach niechrzescijanskich
          zabrania sie zabijania istot ludzkich? Ja nie jestem chrzescijanką i moja
          religia tez tego zabrania ...

          > Za kogo
          się uważasz, mały człowieczku, że w ten sposób się odnosisz do tej dziewczyny?

          A za kogo Ty sie uwazasz ze pouczasz,za Boga???Jestes dokladnie taka sama !

          >Popatrz na siebie i to, jak wiele jest w tobie nienawiści.

          A w Twoich zdaniach nie ma nienawisci ehhhh.....???????????.


          >>>Zapewniam cię, że wbrew twoim życzeiom, kobieta ta nie będzie miała żadnych
          wyrzutów patrząc na swoje i wszystkie inne dzieci.

          Skad wiesz,dlaczego zapewniasz,znowu "Jestem Bogiem?To sprawa Tej kobiety i Jej
          sumienia i Boga...

          >No to powodzenia, nie pozdrawiam.
          A gdzie Twoje sumienie?Wszak wybaczamy wrogom i pozdrawiamy "wrogow " wedlug
          roznych religii...
          Pozdrawiam
          • Gość: pomozcie mi Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.elpos.net / *.elpos.net 20.07.05, 17:31
            co wszystkich oceniacych:nie ma sensu ta Wasza dyskusja ,bo nie o to w moim
            poscie chodzi!
            Nie macie prawa mnie oceniac,bo niby kim wy jestescie?
            A jezeli nie umiecie czytac ze zrozumieniem , to raz jeszcze podkresle, iz
            chodzilo mi o aspekt medyczny mojego problemu,a nie o zrozumienie, lub
            potepienie.
            Ale coz to prawda -czytanie ze zrozumieniem w Polsce kuleje smile
            • ob-gynaec Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 20.07.05, 18:50
              To może poradze od strony medycznej.

              Nie ulega wątpliwości, że powinnaś powiedzieć lekarzowi, że to druga ciąża, tym
              bardziej, że po zabiegu nie otrzymałaś Immunoglobuliny anty-D, to ewidentne
              zaniedbanie. W drugiej i kolejnych ciążach jesteś zagrożona wystąpieniem
              zrealizowanego konfliktu serologicznego, co wymaga ścisłej opieki
              perinatologicznej, a więc jeszcze przed urodzeniem dziecka (kontrola przeciwciał
              anty-D, ultrasonografia), jak również po jego urodzeniu - kontrola pod kątem
              ewentualnej hemolizy, mogą być potrzebne transfuzje wymienne krwi.
              Ale zaznaczam - do takich komplikacji może dojść wyłącznie w przypadku, gdy
              podczas zabiegu doszło do immunizacji (czyli do "wymieszania krwi"); tego nie
              bedziemy wiedzieć dopóki nie zajdziesz w kolejną ciążę i nie zbadasz miana
              przeciwciał.
              Mam nadzieję, że zrozumiałaś konieczność szczerego przedstawienia swojej
              przeszłości położniczej. Jest to niezwykle istotne w kontekście zdrowia Twojego
              dziecka.
              Pozdrawiam i powodzenia.
          • eps Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 20.07.05, 17:44
            ło świeci!!! co tu się rozwodzić nad tak prostym tematem.
            Ciąża druga
            Dziecko pierwsze i kwita

            • Gość: asik Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.elpos.net / *.elpos.net 20.07.05, 18:17
              >ło świeci!!! co tu się rozwodzić nad tak prostym tematem.
              Ciąża druga
              >Dziecko pierwsze i kwita

              Jestes pewna ze bedzie dziecko drugie?Bedziesz miala pewnosc jak sie
              urodzi,dopiero wtedy ! Nikogo nie oceniam ale za kazdy czyn trzeba placic
              predzej czy pozniej oooo smile
              • Gość: Wielki Brat Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 00:18
                Gość portalu: asik napisał(a):

                > Jestes pewna ze bedzie dziecko drugie?Bedziesz miala pewnosc jak sie
                > urodzi,dopiero wtedy ! Nikogo nie oceniam ale za kazdy czyn trzeba placic
                > predzej czy pozniej oooo smile

                Asik czyzbys radzila z autopsji?
                Jestes pewna,ze podszywanie sie pod kilka osob w jednym watku to nie grzech?Nie
                oceniam cie Beato,ale predzej czy pozniej trzeba bedzie za to zaplacic oooo wink
                A internet nie jest anonimowy_
                Pozdro wink
          • ob-gynaec Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 20.07.05, 18:38
            Bea!
            Długo nie musiałem czekać na moralizatorską odpowiedź.
            Odnosze wrażenie, że cokolwiek bym nie napisał, a co nie byłoby zgodne z "jedyną
            słuszną linią", twoja odpowiedź byłaby taka sama.
            Po pierwsze - nikogo nie wyzywam i nie jestem zakłamany (by the way, jestem
            facetem). Nie rozumiem, po co mieszasz do tego Boga.
            Po drugie - czy ja kogoś pouczam? Reaguje na wypowiedź osoby, która to poucza
            autorke postu pomimo, że ta wyraźnie sobie tego nie życzy.
            Wreszcie po trzecie - nie uważam, że usunięcie 10-tygodniowej ciąży jest tożsame
            z zabijaniem niewinnych dzieci. Koniec, kropka. Jestem lekarzem i mam prawo
            wyrażać takie zdanie, bo wiem jak wygląda 10-tygodniowy zarodek i - pewnie tego
            nie wiesz, bo twoja wiedza opiera się na filmach typu "Niemy krzyk", czy też na
            zdjęciach ze "słynnej" wystawy w centrum Łodzi - to coś w żaden sposób nie
            przypomina istoty ludzkiej.
            Wiem, że ja ciebie nie przekonam do swoich racji, ani ty nie przekonasz mnie.
            Dlatego ideologiczna dyskusja nie ma najmniejszego sensu.
            Nikt tu nie jest wrogiem, a tym bardziej z powodu religii. Twoja interpretacja
            jest co najmniej dziwna.
        • zlotoslanos ob-gyneac Dziekuje za ten glos ! 20.07.05, 17:51
          Dziekuje w imieniu zdrowomyslacego szarego tlumu E.
          • jadwiga_r do autorki postu 20.07.05, 18:36
            • jadwiga_r Re: do autorki postu 20.07.05, 18:43
              Na tym Forum odpowiedzi udziela Pani Doktor o nicku koala.mb
              Pani Doktor zezwoliła napisać zapytanie na swój prywatny adres:
              koala.mb@gazeta.pl
              W krótkim czasie zapewne otrzymasz rzeczową odpowiedź.
              Dwukrotnie korzystałam z tej możliwości.
    • Gość: j Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 18:32
      Poradz sie ginekologa. Nie kazdy musi wiedziec , co ze swoim zyciem robilas
      wczesniej , przeciez moglas poronic . "Welniane berety " dotarly nawet tutaj ,
      a myslalam , ze tylko odmawiaja rozaniec.Powodzenia Ci zycze .
      • Gość: jaskółka Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: 195.69.80.* 20.07.05, 18:57
        moherowe berety. moherowe berety nie odmawiają różańca, one go "klepią".
        • Gość: pomozcie mi Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.elpos.net / *.elpos.net 20.07.05, 19:50
          dziekuje wszystkim- niespodziewalam sie takiego wsparcia!!
          ja generalnie nie wierze w ludzi-a tu taka niespodzianka!
          dziekuje wszystkim!
    • marikaow Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r 20.07.05, 20:00
      Paranoja, dziewczyna się pyta co ma powiedziec lekarzowi a tu jakies idealistki obrzucają ja mięchem i jeszcze oceniają. Po pierwsze powiedz lekarzowi o tej usuniętej ciąży bo lepiej aby wiedział, jak dobry ginekolog to i tak sam zobaczy co się dizało podczas badania ale sądze że lepiej jest powiedzieć a nie gadać o poronieniu - to by było bez sensu. Dobry ginekolog to jak psychiatra zna babskie sprawy - ja mam takiego i zdecydowanie przed nim nic nie ukrywam. Wiem, że sie obawiasz opini lekarza ale jak coś ci palnie głupiego to poprostu wyjdź on nie jest do oceniania twojej moralności ani twojego postępowania 10 lat temu. Pozatym najważniejsze jest to aby twoja ciąża przebiegała prawidlowo i jeśli wystąpiom jakies problemy to lekarz będzie wiedział czym to może byc spowodowane , a nie szukał po omacku. Trzymaj się dziewczyno , zyczę powodzenia!!!
      A teraz to chciałabym sie wyrazić na temat aborcji - ja wolę aby kobieta usunęłą zarodek np jak tu pewnien pan napisał 10 tygodniowy niż mają byc dzieci w domu dziecka. No niech teraz te idealistki sie odezwą co tak pietnują aborcję, co jest lepsze dzieci w domach dziecka z chorobami sierocymi czy aborcja? Skoro jesteście przeciwko aborcji to do dziela adoptujcie te biedne dzieciaczki które siedza w tych bidulcach i patrzą smutnie oczkami za każdą osobą. Sama mam córeczkę i zal mi serce ściska jak te dzieciaki siedzą w tych domach dziecka.
      • Gość: eps Re: mam bardzo powazny dylemat- juz nie wiem co r IP: *.12b.piotrkow.pilicka.pl 22.07.05, 07:44
        Nie oceniajmy kogoś, jesli sami nie chcemy być osądzani.
        Dziewczyna nie chce moralizowania tylko porady.
        Jak kots nie potrafi powstrzymać od złośliwych i moralizatorskich komentarzy to
        niech wogóle nie pisze. Dlaczego tak lubimy pouczać innych?
        Tak czy siak na pewno ciąza jest druga.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka