Dodaj do ulubionych

Tarczyca a niepłodność

IP: 217.153.35.* 19.07.01, 10:28
Od kilku lat mam problemy z zajściem w ciążę. Robiłam już szereg różnych badań
i jestem, mam nadzieję pod fachową opieką. Ponieważ aktualnie moi lekarze są na
urlopie, pozwolę sobie skierować pytanie do pani doktor. Właśnie odebrałam
wyniki badań na hormonów tarczycy i USG tarczycy (nigdy wcześniej nie miałam
robionych tych badań, dlatego temat jest dla mnie zupełnie nowy). T3 (1,02
ng/mL) i T4 (6,09 ug/dL) w normie, hTSH = 0,00 ulU/mL (norma 0,47-4,67).
Oprócz tego kilka hipoechogenicznych litych zmian w prawym płacie tarczycy. Czy
na podstawie tych informacji może mi Pani udzielić, przynajmniej ogólnej,
odpowiedzi czy te wyniki mogą świadczyć o chorobach tarczycy i czy może to mieć
wpływ na moją niepłodność ?
Obserwuj wątek
    • monika.antepowicz Re: Tarczyca a niepłodność 19.07.01, 22:39
      Wydajemi sie,że moze mieć Pani nadczynność tarczycy, ale nie jest to
      przeciwskazaniem do zajscia w ciążę.Aby tyo potwierdzić konieczne są dalsze,
      dokładniejsze badania. Jedynie konieczne jest wyjaśnienie i zdiagnozowanie
      tych guzków (czy są na pewno łagodne)
      Myśle,że endokrynolodzy zaleca ewentualną dalszą diagnostyke i odpowiednie
      leczenie i dadz odpowiedz natemat-kiedy można mysleć o ciąży.MA
    • monika.antepowicz Re: Tarczyca a niepłodność 19.07.01, 22:42
      Przyczyną niepłodności moze być raczej niedoczynność tarczycy, ale kazdego
      rodzaju jej zaburzenia mogą wpływac na cykl miesiączkowy i owulację. Należy te
      zaburzenia zdiagnozować do końca!MA
    • Gość: Ada Re: Tarczyca a niepłodność IP: *.cofund.org.pl 24.07.01, 14:05
      Mam podoby problem.
      Od pieciu lat "lecze sie" intensywnie w zwiazku z nieplodnoscia idiopatyczna. Przeszlam wszystkie z mozliwych
      badan (np.laparoskopie, HSG). Mam za soba kilkanascie inseminacji, dwa zabiegi in vitro (w tym ok. dziesieciu
      transferow). Przyczyna idiopatyczna. Wszysko wyglada na pozor dobrze (macica bez zrostow, drozne
      jajowody, ladne embriony). Mam tylko umiarkowany PCO (bez objawow typowych czyli nadwagi, oraz
      testosteronu ponad norme), podwyzszony poziom prolaktyny oraz najwazniejsze rózne czynniki
      immunologiczne. I w koncu po pieciu latach okazuje sie ze moj problem prawdopodobnie wynika nie z anomali
      ginekologicznych ale choroby spowodowanej nadczynnoscia immunologiczna. Mam przeciwciala kardiolipinowe
      IgM ponad norme 12 U/ml (norma &#627), przeciwciala plemnikowe (wskazaniem byly inseminacje). Przeciwciala
      IgM byly zredukowane poprzez zestaw lekow i szczepionki limfotyczne, przeprowadzone w Lodzi. Ale okazuje
      sie ze czynnikow immunologicznych powodujacych problemy z zajsciem w ciaze lub poronieniami (w moim
      przypadku testy z krwi oraz z moczu po IVF oraz inseminacjach wychodzily pozytywnie, niestety po kilku dniach
      byly ujemne) jest kilka. Moga byc one sprzezone ze soba, ale nie musza.
      Obecnie jestem po pierwszej wizycie w Poznaniu u profesora, ktory jest specjalista od immunologii
      reprodukcyjnej.
      Szkoda ze az po tylu nieudanych probach i dziesiatkach tysiecy zlotych ktore do tej pory wydalam moja sytuacja
      zaczyna sie klarowac. Zostalam skierowana na dodatkowe badania m.innymi HLA, ktore ma wykazac obecnosc
      NK (Natural Killer-czyli limfocytow zabojcow). Ich nadmiarw wysciulce macicy powoduje niemożnosc zajscia w
      ciaze lub poronienia. Leczy sie ta przypadlosc w Stanach za pomoca zestawu szcepionek oraz
      lekow(np.enbrel).
      Przechodzac do meritum sprawy. Wlascie obecnosc w/w limfocytow moze powodowac dysfunkcje tarczycy.

      Niestety nasi drodzy ginekolodzy w wiekszosci przypadkow potrafia robic tylko zabiegi in vitro, inseminacje oraz
      stwierdzac "niech sie Pani nie przejmuje, prosze sie zrelaksowac, albo.. naprawde nie wiemy co Pani dolega".
      Powyzsza wiedze w wiekszosci zdobylam z amerykanskich internetowych stron poswieconych immunologii
      reprodukcyjnej. W Stanach jest to bardzo powazna dziedzina ginekologii - byc moze troche przereklamowana -
      ale napewno cos w tym tkwi. Wiekszosc pacjentow juz na samym wstepie leczenia jest zobligowana do
      przeprowadzenia badan immunologicznych. Okazujes ie ze okolo 70% pacjentow o niejasnej etiologii nieplodnosci
      jest pozytwna immunologicznie. Szkoda tylko za nasi lekarzenie kieruja sie wiedza sprzed ladnych kilku lat. W
      moim przypadku nie byl to problem zajscia w ciaze-ale wczesne poronienia biochemiczne. Byc moze to znowu
      nie to -ale 80% objawow wskazujacych na obecnosc NK w macicy sprawdza sie tj. bole miesniowe i stawow w
      trakcie zmian hormonalnych, bole po transferach , inseminacjach, wysypki nieznanego pochodzenia i etiologii,
      nadzerka, wirus opryszczki objawiajacy sie w trakcie przeziebienia i miesiaczki, obecnosci przeciwcial
      kardiolipinowych, przeciwplemnikowych, dysfunkcje tarczycy, ISCI w trakcie zaplodnienia, dosc duze dawki
      lekow inicjujacych rozwoj pecherzykow w trakcie IVF, wypadanie wlosow, zespol napiecia
      przedmiesiaczkowego, dodatnie testy HCG, wzmozone reakcje immunologiczne po ukaszeniach owadow,
      zmeczenie, problemy ze snem, a nawet podwyzszony poziom prolaktyny oraz obecnosc PCO (na razie
      hipotetyczna).
      Okazuje sie ze czynnik imunologiczny zwlaszcza w przypadku nieznanej etiologii nieplodnosci odgrywa b.wazna
      role.

      Sluze pomoca i wiedza.

      Ada



      • monika.antepowicz Re: Tarczyca a niepłodność 25.07.01, 07:36
        Moge jeszcze dodać,że poprostyu czasem gdy istnieją przeciwciała
        przeciwtarczycowe, to wtórnie moga istniec przeciwciała przeciw spermie, a
        takze przeciw innym tkankom (endometrium)
        Niemniej zawsze zaczyna się od badań najmniej inwazyjnych i
        najpowszechniejszych. Czasami wiele tych przyczyn współistnieje. Ale także ,
        aby leczyć zaburzenia immunologuiczne musimy mieć pewnośc,ze zachowanaq jest
        funkcja jajowódów, że poziomuy hormonów sa prawidłowe, acykle owulacyjne!MA
        • Gość: Aśka Re: Tarczyca a niepłodność IP: 213.25.190.* 09.08.01, 22:23
          To prawda, Pani Doktor, sęk w tym, że większość lekarzy poprzestaje na
          podstawowych badaniach. Ja leczyłam się u pięciu lekarzy. Dlaczego zmieniałam?
          Bo w pewnym momencie brakowało im koncepcji. Natomiast chętnie kierowali mnie
          na inseminacje czy "in vitro". Ale żaden z nich nie pomyślał, żeby poszukać
          innych przyczyn chociażby immunologicznych. Mało tego żaden z nich nie wpadł na
          to, żeby mnie skierować na badania tarczycy.
          Niedawno byłam u przypadkowego ginekologa na profilaktycznej wizycie i dostało
          mi się za to, że tyle lat nie robiłam cytologii. Żaden z tamtych pięciu lekarzy
          nie pomyślał o tym...
          • Gość: ada Re: Tarczyca a niepłodność IP: *.cofund.org.pl 10.08.01, 12:35
            Nic dodac, nic ujac. Wszystkie moje badania hormonalne wychodzily pozytywnie, histeroskopia,
            biopsja endometrium, drozne jajowody, prawidlowe stymulacje, ladne rozwijajace sie zarodki itd.
            Tylko badania immunologiczne byly nie takie jak trzeba. Wskazaniem do inseminacji byly przeciwciala
            przeciwplemnikowe (inseminacji bylo w sumie 12). Nastepnie pojawil sie problem przeciwcial
            kardiolipinowych. Zdiagnozowano u mnie lupus anticoagulant. Lekarstwem mialy byc zabiegi in vitro.
            Nieskuteczne. Dodatnie testy ciazowe-po kilku dniach ujemne. A wystarczylo wczytac sie w moja
            karte., przeprowadzic wywiad chorob rodzinnych (babcia chora na reumatyzm, cukrzyce, mama -
            powazne problemy alergiczne, wlacznie z leczeniem szpitalnym). Lekarze bagatelizowali moje bole
            stawowo-miesniowe, wysypki, nietypowe miesiaczki, obecnosc PCO.
            Zdiagnozowalam sie sama. Szczesliwie dotarlam do strony internetowej poswieconej nieplodnosci
            immunologicznej. Moje przypuszczenia potwierdzil lekarz zajmujacy sie immunologia reprodukcyjna.
            Wynik - NK w endometrium macicy.
            Czeka mnie dluga procedura leczenia (leki sterydowe, szczepionki, IVIG). W Stanach wiekszosc
            pacjentek po terapi rodzi zdrowe dzieci. U nas nie wiem. Nie wiem tez czy mam jeszcze na tyle sil i
            checi aby walczyc dalej staracilam je wraz z wiara w profesjonalizm lekarzy.
            • monika.antepowicz Re: Tarczyca a niepłodność 11.08.01, 01:15
              Toczeń jest głownie przycyną poronień niz niepłodności, Poza tym w USA jego
              czestość wystepowanie jest znacznie wieksza i tamtejsi lekarze mają znacznie
              wieksze doswoiadczenie. Problemem jest doporowadzenie pacjentki doszczesliwego
              końca ciązy- w przypadku onbecności antykoagulantu toczniowego lub przeciwcił
              antyfosfolipidowych obecnie przez calą ciaze stosuje się leczenie
              przeciwkrzepliwe(heparynę)MA
          • Gość: Ania Re: Tarczyca a niepłodność IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 13:30
            Już myślałam ,że tylko ja mam takiego pecha do lekarzy. Moja historaia
            dokładnie pokrywa się z historią Aśki. Sześciu lekarzy, żaden nie widział
            przyczyny, wszyscy twierdzili, że nie ma żadnych przeszkód oprócz nieznacznie
            podwyższonej prolaktyny, a lata mijały. Tylko dwóch zapytało o cytologię, żaden
            nie wspomniał o przeciwciałach różyczkowych, toksoplazmozie, kwasie foliowym
            podstawowych rzeczach dla kobiety planującej ciążę.
            Często się mówi, że polskie kobiety nie dbają o swoje zdrowie, boją się
            ginekologów i dlatego mamy tak dużo przypadków raka. To tylko część prawdy, bo
            takie kobiety są w mniejszości, podobnie jak w mniejszości są lekarze, ktorym
            naprawdę zależy na zdrowiu pacjentek - pozdrawiam i przepraszam ten ginący
            gatunek. Ale nie oszkujmy się, większość lekarzy nie chce naszego zdrowia i
            niezagrożonych ciąż na zawołanie. Przecież dużo korzystniej wziąć okrągłą sumkę
            za operację nowotworu, czy kilka tysięcy za zabieg in vitro niż 20 zł za
            cytologię czy badanie tarczycy.
            I nie jest to problem braku pieniędzy ani reformy służy zdrowia na co tak
            powszechnie narzekaja lekarze. Za wszystkie badania płacę sama. Problem polega
            na tym, że oni czują się bezkarni.
            • Gość: ada Re: Tarczyca a niepłodność IP: *.cofund.org.pl 13.08.01, 09:40
              Pani doktor zaistnialo pewne nieporozumienie.
              Lupus anticoagulant oraz obecnosci przeciwcial antyfosfolidowych wykryto u nie trzy lata temu. I
              rzeczywiscie zastosowano heparyne. Nie uwzgledniono tylko innych czynnikow wspoldzialajacych z
              w/w. Chodzi o obecnosc NK Cells w endometrium macicy, pomimo ewidentnych wskazowek
              (fibromyalgia, alergie, itd). W miedzyczasie wykonano dwa zabiegi in vitro oraz okolo 10 transferow.
              NK cells nie obniza sie za pomoca heparyny, ale poprzez zastosowanie IVIG oraz leku o nazwie
              enbrel.
              • monika.antepowicz Re: Tarczyca a niepłodność 13.08.01, 22:30
                Tak, ma Pani rację. W naszym piśmiennictwie o odporności komórkowej i
                przeciwciałach przeciw endometrium pojawiaja się wzmianki jedynie przy
                opisywaniu endometriozy(uwaza się , że czesto towarzyszą tej jednostce
                chorobowej, ale tylko wyspecjalizowane ośrodki np. Białystok dysponuja całym
                zkresem wiedzxy i metod diagnostycznych.MA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka