Dodaj do ulubionych

Schiza ciążowa - analiza zjawiska:)

    • margrat Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 08.11.05, 17:12
      Uśmiałam się do łez - dzięki ! smile)) A swoją drogą, oto moje przejścia z
      ostatniego miesiąca, nie dwóch : pęknięta prezerwatywa- dstuk 3 (każda innej
      firmy), jeden galop do ginekologa po postinor, potem dziwaczny okres z
      opisanym powyżej oczekiwaniem na miesiączkę ową, a ostatnoi miesiączka w 45-
      dn.cyklu i dwie próby ciążowe (bo za pierwszą i tak lęk sie nie zmniejszył) ---
      i...nie, nie dzidzia, miesiączka, he he he...
      Pozdrawiam...
    • lilith76 Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 16.11.05, 16:08
      prawdziwa schiza ciążowa jest wtedy, gdy nie opuszcza kobiety nawet gdy ta
      weszła w menopauzę...
    • Gość: K Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 21:40
      smile Dostałam niewielkie plamienie, chyba sie zaczyna okres, niepotrzebnie
      schizowałam. Właściwie cały czas wiedziałam, że w ciąży nie jestem, ale cały
      czas się denerwowałam...!!! A mój facet w ogóle się nie przejął, jak mu
      powiedziałam, że chyba w ciąży, to odpowiedział: "cieszę się".
      • f_emmefatale Schiza ciążowa 18.11.05, 22:32
        Aaaaaaaaaaaa łomatko nie myslalam,ze sie tu kiedys wpisze.

        Wczorajsza noc spedzilam z moim Ukochanym. uprawialismy petting,ale mam takie
        dziwne wrazenie,ze gdy lezelismy przytuleni pod kolderka (zeby nie bylo,ze ja z
        tych co przez ubranie sie boja-bez ubran bylismy)to nasienie moglo sie dostac do
        mojej pochwy przez jego palce. Nie czulam by mial wytrysk,alegdy przewrocilam
        sie potem na drugi, poprawiajac koldre, poczulam dlonia,ze jestem niewiarygodnie
        mokra,a wczesniej nie zdarzalo mi sie to w tak duzych ilosciach. Wytarlam sie
        koldra,ale nie pamietam czy wtedy jego dlonie mialy kontakt z moimi narzadami
        plciowymi,czy dopiero jakis czas po tym gdy sie wytarlam. W ogole fakt,ze sie
        wytarlam ma male znaczenie chyba,bo plemniki moglam miec jeszcze na sobie gdy on
        zaczal piescic mnie palcami,przeciez one zayja okolo 30 minut w takich
        warunkach-bynajmniej tak czytalam w nie jednym zrodle. Tak czy siak,jego penis
        mial stycznysc z moimi wargami czyli z blona sluzowa,a do tego juz nie daleko.
        Plemniki nie maja nozek,ale w jakis sposob przeciez musza sie przemieszczac.

        Ehhh...no i mam schize. Blagam Boga o okres,ktory mam miec 22.11, badam sluz-nie
        plodny, a jednak caly czas o tym mysle. Mysle o tym,ze one moga sobie juz
        wedrowac w moich jajowodach, ze robi mi sie goraco i boli mnie glowa,plecy,ze
        mam rozwolnienie-jak przed okresem,ale nagle np. przestaly mnie bolec piersi,a
        wczesniej bolaly. czuje jak bola mnie jajniki i mysle,ze czuje jak sie zapladnia
        we mnei jajeczko-poprostu paranoja! I ide po sklepie...mija mnie maly chlopiec
        (nie lubie dzieci bardzo i nie chce ich miec,ale ten mi sie posodobal) i nagle
        wola do niego tata: 'Aaaaadrian!', a ja stoje zamurowana,bo moj Ukochany tez ma
        tak na imie i mysle,ze to sygnal.

        Minelo okolo 30 h, to znaczy,ze mam malo czasu by w razie czego pujsc po
        tabletki 24h. Swiruje totalnie. Jestem zalosna-nie wiem czy byl wytrysk,wytarlam
        sie,dni nieplodne,a to tylko palce. Jednak zawsze szansa jest. A ja marzylam by
        na studia do Krakowa pojechac i zyc szczesliwa,a tu takie zmartwienie.....

        Wiem,ze nikt nie moze stwierdzic,ze do zaplodnienia nie doszlo,wiem tez
        praktycznie nie ma szans,wiem,ze jestem zalosna i moge zostac wysmiana,ale
        blagam..niech ktos mi cos napisze,cos na otuche.

        Poprostu ciaza bylaby dla mnie tragedia...nie z tego wzgledu,ze posiadanie
        dziecka zniszczyloby moje marzenia,ktore pielegnowalam tyle lat,poprostu
        tragedia byloby dla mnie zajsc w ciaze...poprzez palec-bedac dziewica. Jesli juz
        mialabym miec dziecko wolalabym je zrobic w taki sposob jaki nalezy...
        • f_emmefatale Re: Schiza ciążowa 18.11.05, 22:35
          f_emmefatale napisała:

          > Minelo okolo 30 h, to znaczy,ze mam malo czasu by w razie czego pujsc po
          > tabletki 24h. Swiruje totalnie.

          Ah-przepraszam. Fatalna pomyslka,ale to z nerwow. 72h.
        • Gość: K Re: Schiza ciążowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 23:01
          SPOKOJNIE!!! Tez wiele razy schizowałam podczas takich sytuacji, ale nigdy nic
          się nie wydarzyło, też sobie myslałam, że zajść w ciążę bez sexu to totalna
          paranoja, ale nie zaszłam i myślę, że u Ciebie szansa na to, że jesteś w ciąży
          jest taka jak szansa, że w Twój komputer za chwilę walnie piorun...
          • f_emmefatale Re: Schiza ciążowa 18.11.05, 23:30
            Aaaaaaaaaaaaaaa.....wlasnie wrocilam z toalety. Mam jakies plamienie. Dziwi mnie
            to,bo nigdy tak nie mialam-miesiaczka zawsze zaczyna sie czysta,plynna krwia i
            czuje wilgotnosc. Czy to poprostu miesiaczka,czy moze jakis objaw zaplodnienia?
            Glupie,ale nie jestem w stanie myslec.
    • miss.cinnamon Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 19.11.05, 10:59
      hahah, urocze - wyobrażenie wędrujących plemników.. smile)) skad ja to znamsmile
      mialam wtedy objawy wczesnej i poznej ciazy, mdlosci i nieznosilam kawy. teraz
      sie smieje, ale to byly jedne z najbardziej traumatycznych przezyc w moim
      zyciucrying
      • f_emmefatale Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 19.11.05, 11:17
        uffff....dostalam okres. Leje sie ze mnie a ja sie ciesze jak glupek. To chyba
        jedyna sytuacja w ktorej cieszymy sie z miesiaczki. Pozdrawiam! Mam nadzieje,ze
        wiecej sie tu nie wpiszetongue_out
        • Gość: K Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 13:05
          smileno widzisz, mój okres często się zaczyna od plamienia, ale nie zawsze, więc
          wszystko jest w normie...
    • ostroszyc Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 02.12.05, 12:30
      Niestety jest też schiza odwrotna. Polega na tym że się tak strasznie chce być w
      ciąży, że już 2-3 dni po owulacji zaczyna się wyszukiwanie objawów, mdłości mam
      rano - może się udało? Głowa mnie boli - podobno to jeden z objawów? Ooooo biust
      się powiększa (jak zwykle przed okresem - norma) zaraz, czytałam że dziewczyny w
      ciąży tak mają! Okres spóźnia się 2 dni - zaczyna się rozmawiać z brzuchem...
      Barzo fajnie się z nim zresztą gada, tylko niestety szybko okazuje się że nikt
      tam nie mieszka. Sama nie wiem która schiza bardziej schizowata jest
      • f_emmefatale Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 02.12.05, 15:39
        No wiesz...to co ja pisalam bylo 2 tygodnie temu. Mialam okres...

        A KURDE DALEJ MAM SCHIZE!
        Od tygodnia macam sie i ugniatam brzuch. Dzis nawet na miescie tak robilam. Co
        chwile ogladam piersi-porobily mi sie takie czerwone kreseczki i wyglada to tak
        jakby bylo odgniecione. Dzis bylam siku i za 2 godziny musialam znowuuncertain I bylo
        malutko tego..

        Kurde no,ja nawet nie mam pewnosci czy byl na mnie jakis plyn. jesli tak,to go
        wytarlam. Wymyslam juz. Uciskam brzuch, mam bardzo duzo sluzu. Niby plodny,ale
        troszke metny jest. Jest go OGROM i nie jest zoltawy. Od paru dni wertuje strony
        i sporawdzam objawy ciazy w 2 tygodniach.

        Wiesz...chyba gorsze jest byc dziewica i zajsc w ciaze poprzez przeniesienie na
        sieniach na palcach,kiedy w ta ciaze zajsc sie nie chce,bo ma sie 19 lat i sie
        dzieci nie cierpi,niz jak sie kocha dzieci,a nie moze sie w ta ciaze zajsc.Bo w
        ciaze zajsc mozna zawsze,a jak juz sie w niej jest....
        • lilith76 Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 02.12.05, 15:42
          f_emmefatale, kiedy przyjdzie do ciebie ktoś przedstawiający się jako Duch
          Święty - nie rozmawiaj z nim!!! ma 0% skuteczności antykoncepcyjnej.
      • nikaewa Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 24.03.06, 17:13
        witaj to tak samo jak ja 3 dni po owulce" napewno jestem w ciąży ...kochaliśmy
        się dzień przed i bez zabezpieczenia.." ale niestety przeważnie póżniej nie
        jestemsad jak chce sie być w ciąży to ciężko zajść ,i na odwrót jak nie chcesz
        w mojej sytuacji pewnie bym szybciej zaciążyła)...mam schizy totalne
    • Gość: sdf Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.12.05, 23:17
      3 razy z rzędu śniło mi się że jestem w ciąży + w pustym tramwaju losowo
      wybrane miejsce okazało się miejscem dla kobiety ciężarnej. No trzymajcie
      mnie...
      • alicja0 Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 19.12.05, 01:42
        Teraz piszecie o schizie, jak nie zajść w ciążę, a za kilka lat będzie się
        czytać wasze teksty o schizie, jak tu zajść w ciążę.
        Ale ten świat porąbany.
      • Gość: m. Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 15:19
        no to teraz moja kolej...
        ktoregos pieknego dnia czytalam ten watek i usmiechalam sie, bo mialam jakastam
        mala schize zanim zaczelam sie plasterkowac...tyle, ze tamta byla ewidentna
        analiza wyimaginowanych zrodel ciazowych [no moze poza tym, ze 'a moze przed
        wytryskiem bylo tych pare kropel plynu i te PARE KROPEL i w ogole...]...ale dzis
        jest to troche wieksze zaniepokojenie...w czwartek odkleilam plaster [4
        tydzien]...dzis jest niedziela, a ja nadal nie mam krwawienia [miedzy
        czwartkiem,a niedziela jeszcze pare razy kochalismy sie]...no i zaczal mi sie
        galop mysli w glowie....'a co bedzie jesli?' itp.
        ehh...mam nadzieje, ze to jednak tylko schiza...OBY...

        pozdrawiam.
        • Gość: zz Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 25.01.06, 20:12
          a może by temat przyszpilić i panie ze zchizą moga wpisywac się bez
          rozpoczynania codziennie nowego watku
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=35575016
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=35590055
          to tylko dzisiaj
    • adzi25 Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 25.01.06, 21:09
      Ostatnio przechodziłam największą schie mego zyciauncertain Kochałam sie z Narzeczonym-
      pękła gumka-ale skapnęłam sie dopiero 2 dni po jak natknełam sie na kawałek-
      facet jednak nie skończył we mnie.Był to 1 miesiąc jak odstawiłam tbletki-wiec
      wiadomo-nie wiadomo kiedy ta owulacja..
      po odstwieniu tabletek tez nie wiadomo kiedy @-po jakiś trzech dniach od
      planowanej @ zaczełam brac luteine-miałam ja przepisaną wcześniej, też po
      tabletkach-wiem ze wcześnie ale schiza..
      5 dnia odważyłam sie zrobic test-ale mi sie ręcetrzęsły..no i wynik 1 kreska-
      schiza sie nie skonczyła, czekałam na @ do 2 dnia po odstawieniu luteiny...
      Przeżycia straszne-nie żebym dziecka nie chciała miec-tylko tak przed slubem
      może nie za bardzosmile (kiedy juz wszystko zarezerowowanesmile)
    • Gość: zz Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 26.01.06, 17:57
      ja dalej swoje i wczoraj wdarł się byk oczywiście że chodzi o /Schizę/
    • liii_luuu Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) 02.04.06, 15:54
      to pocieszające, że wszystkie tak chyba mamy. własnie przeżywam swoją pierwszą
      taką większą schizę. bo takich małych,że a może jednak jakiś plemnik się
      przedarł to nie liczę. bo to tylko takie lekkie napięcie do czasu okresu i jak
      nadejdzie,spokój.
      a teraz 32 dzień cyklu i nic. nie zdarzają mi się cykle dłuższe niż 30 dni,a i
      to bardzo rzadko.i do tego czuje się świetnie - to znaczy zero sympotmów
      miesiączki, jakiś problemów z brzuszkiem,no takiego uczucia, że się zbliża. mam
      jednak straszny apetyt, głównie na słodkie.
      wczoraj z chłopakiem wybierałam imię dla dziecka. ale to właściwie takie
      bardziej jaja sobie robiliśmy. sprawa jest jednak poważna.
      • Gość: Magda21 Re: Schiza ciążowa - analiza zjawiska:) IP: *.chello.pl 11.04.06, 18:53
        Nie wszystkie, ja nie mam! Sypiam z moim nażeczonym od trzech lat, nie używam
        pigułek, gumki mi nie pękają, a plemniki nie dostają nóżek...
        Skoro tak boicie się ciąży, to po co sypiacie ze swoimi facetami? Warto się
        tak męczyć i bać się co miesiąc? CELIBAT! Oto najlepsze rozwiązanie!!! tongue_out tongue_out tongue_out
        Pozdrawiam! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka