Gość: emka
IP: *.devs.futuro.pl
04.10.05, 21:32
po śniadaniu (musli) poszłam na sobotni kurs, tam dużo siedziałam, póżniej
ok. południa zjadłam garść śliwek, dalej była część praktyczna z dwugodzinnym
schylaniem się. O 17 w domu złapały mnie niesłychane bóle chyba żołądka, za
pępkiem , śćiskał i puszczał, myślałam że umieram. Wymiotowałam ale nic nie
pomagało właściwie nie miałam czym. Nadal czuję żołądek jako wielką ranę, gdy
idę to mnie żywo pobolewa. Brzuch mam powiększony. Boję się co powie lekarz,
ale w końcu muszę do niego iść.