Dodaj do ulubionych

przerwa 7dniowa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 11:21
hej.niedawno zaczelam brac tabletki antykoncepcyjne i chcialam sie tak dopytac
czy w przerwie 7dniowej tez jestem zabezpieczona?czy lepiej sie wtedy nie
kochac?i czy od razu po wzieciu 1 tabletki z kolejnego opakowania moge sie
kochac?czy dopiero po ktoryms dniu brania?pozdrawiam zuza
Obserwuj wątek
        • Gość: janka Re: przerwa 7dniowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 11:33
          Moja pani ginekolog zawsze mówi,że jak się zaczyna przyjmować pigułkę lub, gdy
          zmienia się na inną , to jest się na 100% zabezpieczonym przy drugim
          opakowaniu. Przy pierwszym należy stosować dodatkowe zabezpieczenie. To są jej
          słowa. Ale dziewczyny mają własne doświadczenia.
          Pozdrawiam
          • the_kami Re: przerwa 7dniowa 17.11.05, 11:41
            Tu nie chodzi o doświadczenia. Tu chodzi o ulotkę. Naprawdę uważasz, że
            producent pisałby w niej, że pigułka zabezpiecza od pierwszej (wziętej
            pierwszego dnia miesiączki), gdyby tak nie było? I narażałby się na milionowe
            odszkodowania?
            • Gość: zuza Re: przerwa 7dniowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 11:53
              a tabletki czy syropy na kaszel zawsze Ci pomagaja?rozumiem,ze te tabletki
              powinny zawsze w 99% dzialac>ale widzisz sa tez kobiety,ktore braly regularnie
              tabletki i zaszly w ciaze>to znaczy ze nie zawsze takie tabletki moga do konca
              dzialac>dlatego sie zapytalam.
              widzisz jesli nawet chcesz gdzies dotrzec>nie znaz drogi i masz mape>to chyba
              wolisz sie i tak kogos zapytac czy na pewno idziesz w dobrym kierunku,w dobra
              strone>bo ja np. wole sie dopytac.
              pozdrawiam
              • the_kami Re: przerwa 7dniowa 17.11.05, 13:11
                Gość portalu: zuza napisał(a):

                > a tabletki czy syropy na kaszel zawsze Ci pomagaja?

                Nie, ale producenci nie piszą na nich, że są skuteczne i działają od pierwszego
                dnia zażywania.
                I skutek, gdy lek nie zadziała, jest jakby ciut inny, czyż nie?

                > rozumiem,ze te tabletki powinny zawsze w 99% dzialac

                Jeśli są brane tak, jak brać je należy.

                > ale widzisz sa tez kobiety,ktore braly regularnie tabletki i zaszly w ciaze

                Znasz takie? Bo ja nie.

                > to znaczy ze nie zawsze takie tabletki moga do konca dzialac

                A widzisz - i tu się różnimy.
                Czy znasz kobiety, ktore zaszły w ciążę mimo regularnego brania pigułek? Czy
                dasz sobie obciąć rękę za to, że żadna z nich nie zapomniała 'tylko' jednej
                (albo 'tylko' trzech) tabletki w cyklu? Że żadna z nich nie brała leków
                wchodzących w interakcje z tabletkami, antybiotyków? Że żadna z nich nie miała
                kłopotów żołądkowych? Że żadna z nich nie przedłużyła przerwy pomiędzy
                opakowaniami z 7 do 8-9-15 dni, bo 'chciala sobie przesunąć okres'?
                Z tego, co czytałam, wszystkie te ciąże na pigułkach to błędy kobiet. A nie
                nieskuteczność pigułek.

                > dlatego sie zapytalam.

                A przeczytałaś ulotkę?

                > widzisz jesli nawet chcesz gdzies dotrzec>nie znaz drogi i masz mape>to
                > chyba wolisz sie i tak kogos zapytac czy na pewno idziesz w dobrym kierunku,w
                > dobra strone bo ja np. wole sie dopytac.

                Hehehe... a ja chyba jednak wolę mapę. I pytam wtedy, kiedy nie mogę sobie z tą
                mapą poradzić, jest niedokładna, stara, zniszczona, albo niezrozumiała.
                Liczę się z tym, że osoba, której spytam, może być przyjezdna i też nie mieć
                dokładnych informacji, że może to być przechodzący pijaczek spod budki z piwem,
                albo złośliwiec.
                W tym przypadku sprawa jest ewidentna - ulotki piszą producenci tych środków.
                Treść konsultowana jest zarówno z lekarzami, jak i z adwokatami. Również po to,
                żeby osoby biorące te leki nie miały okazji i podstaw do pozwania koncernu
                farmaceutycznego na grube miliony dolarów. A to, że jakaś dziewczynka na forum
                coś napisze - no cóż, takie informacje często są bardzo przydatne, rady
                pożyteczne, czasem warto wymienić się doświadczeniami.
                Ale sorry, tutaj wg mnie wiążące są informacje z ulotki. I tyle.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka