Dodaj do ulubionych

Marker Ca125 -- wynik 905

12.12.05, 18:39
Witam,
moja Babcia ma 76 lat, nigdy nie chodzila do ginekologa sad
od jakiegos czasu bolal ja brzuch, wszystkim wmuwila ze to zoladek (juz od
sierpnia / lipca)
teraz w ciagu tygodnia urusl jej brzuch jakby miala zaraz rodzic. strasznie
bylismy w szpitalu, gin ja zbadal dopochwowe usg wykrylo guza. nie wiadomo
bylo czy to jajnk czy watroba.
babcia jeszcze we wrzesniu zlamala noge w kostce, lezala, zakrzepica itp...
a teraz to
nigdzie jej nie chca przyjac, chyba ginekolodzy stwierdzili ze to za pozno
ze woda w brzuchu
prywatnie zrobilismy Ca125 ktore okazalo sie przekraczac norma (do30) o wiele
wiele razy = 905

nie wiemy co robic sad
tomografia na 20 grudnia (nie mozna przyspieszyc, boje sie ze za 8 dni bedzie
juz za pozno sad
Obserwuj wątek
    • Gość: menamimi Re: Marker Ca125 -- wynik 905 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.12.05, 20:33

      Gdzie mieszka Twoja babcia?
      Przywież swoja babcie do szpitala np.Banacha lub do innego na ostry dyżur.
      Zrobią jej CT pewnie od razu i inne badania.
      • Gość: hj Re: Marker Ca125 -- wynik 905 IP: 80.48.189.* 12.12.05, 20:36
        a co zmieni CT?? Ct nie leczy - jezeli twojej babci "urósł" brzuch tzn ze w
        jamie brzusznej jest płyn pochodzenia nowotworowego na co wskazuje obecność
        guza i wynik Ca 125 i jest to IV stopień zaawansowania nowotworu przy którym
        pozostaje leczenie objawowe - operacja nie wchodzi w gre przy takim stopniu
        zaawansowania, niestety, musiscie teraz troskliwie opiekowac się babcią -
        czasami medycyna nie może pomóc.....
        • kwiatek-822 Re: Marker Ca125 -- wynik 905 12.12.05, 21:02
          Mieszkamy w Świętochłowicach / niedaleko Katowic.
          u nas lekarze to rozkladaja rece, odsylaja od gina do wewn. lekarze sami nie
          wiedza co robia. sad
          na wewnetrznym usg nic nie bylo juz widac
          doslownie stalo sie to na dniach.
          TC za 8 dni, .....
          myslalam ze moze szybka operacja ale ...sad
          • Gość: hj Re: Marker Ca125 -- wynik 905 IP: 80.48.189.* 12.12.05, 22:06
            nie wiedzą co robią ??? choroba nie rozwinęła sie ciągu jednego czy 2 tygodni -
            sama napisałaś ze babcia nigdy nie była u ginekologa... niestety masz
            odpowiedź.........
            • kwiatek-822 Re: Marker Ca125 -- wynik 905 12.12.05, 22:13
              wiem . wiem.
              ale to chyba takie pokolenie.
              babcia zawsze mowi nic mnie nie boli, nie mialam innych dolegliwosci,
              a ginekolog to chyba bylo keidys tabu
              starsze koboiety nie lataly tak jak my teraz. czy to po tabl, czy raz na pol
              roku na badania sad
              niestety ...
              babcia dalej nieswiadoma ...
              echh
              jezu jak mi ciezko Święta za pasem sad wogole nie czuje tych Swiat.
              babcia miala pod koniec wrzesnia operacje na noge tzn zlamala kostke i ma
              druty, dopiero co ze szpitala wyszla, a objawy (puchnie jej prawa str brzucha)
              ma doslownie od czwartku sad
              nidzie nie chca jej przyjac do szpitala,
              odsylaja od gina do wewnetrznego ... ale nikt nie chce sie w to "babrac" chyba :
              (
              AGA
              • Gość: hj Re: Marker Ca125 -- wynik 905 IP: 80.48.189.* 12.12.05, 23:03
                myslę, ze każdy boi się podjąc ryzyka operacji czy leczenia poza tym trzeba
                wziąć pod uwagę czy leczenie tak zaawansowanej choroby ( a wydaje mi się ,ze
                tak jest sądząc z twojego opisu) przyniesie babci korzyści czy tylko przysporzy
                niepotrzebnych cierpień??? zaawansowanego raka jajnika się nie operuje a
                chemioteraopia jest leczeniem bardzo agresywnym które nie zawsze daje efekty a
                na pewno przysparza pacjentowi cierpień - warto więc zastanowić się co będzie
                dla babci najlepsze....? z waszej strony powinniście zająć sie bardzo
                troskliwie babcią po może sa to jej ostatnie święta???
        • ob-gynaec Re: Marker Ca125 -- wynik 905 12.12.05, 23:02
          hj,
          informacje, jakie rozpowszechniasz są szkodliwe!
          Po pierwsze - IV stopień zaawansowania nowotworu jajnika wg klasyfikacji FIGO,
          to taki, kiedy dochodzi do odległych przerzutów, np. do wątroby lub do
          nowotworowego wysięku opłucnowego (potwierdzonego badaniem cytoonkologicznym po
          punkcji); wodobrzusze wcale nie musi być spowodowane guzem jajnika (może być
          wynikiem np. marskości wątroby).
          Po drugie - operację należy rozważać w KAŻDYM przypadku podejrzenia raka
          jajnika, nawet zaawansowanego i nawet w stopniu IV; podstawą terapii jest bowiem
          maksymalna cytoredukcja, czyli usunięcie jak największej masy guza, a następnie
          chemioterapia.
          Po trzecie - medycyna może pomóc częściej niż Ci się wydaje, chociażby miałoby
          to poprawić tej kobiecie komfort życia i wydłużyć życie o kilka - kilkanaście
          miesięcy.
          A jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie "co robić" - proponuję udać się do ośrodka
          klinicznego mającego doświadczenie w leczeniu nowotworów jajnika, np. Centrum
          Onkologii w Gliwicach, Klinika Ginekologii w Bytomiu.
          • Gość: hj Re: Marker Ca125 -- wynik 905 IP: 80.48.189.* 12.12.05, 23:11
            barzdo mi sie podoba odpowiedź - udac się do ośrodka wyzszej referencji -
            polecam próbę umieszczenia pacjenta w klinice jesli jest się osobą z
            prowincji . wszyscy czekaja tam z otwartymi rękoma.... poza tym czy uwazasz ,
            że wyleczenie ca jajnika w IV st zaawansowania które wynosi 5% jest wielką
            szansa dla pacjentki??? nie wspominając ze dla onkologów wyleczenie to jest 5
            letnie przezycie???
            • ob-gynaec Re: Marker Ca125 -- wynik 905 12.12.05, 23:24
              Na jakiej podstawie uważasz, że mamy do czynienia z IV stopniem zaawansowania?
              O raku jajnika trochę wiem, zajmuję sie na co dzień leczeniem kobiet z tą
              chorobą, więc jest dla mnie jasne, że dysponujesz "książkowymi" wiadomościami,
              do tego podpartymi zbyt pochopnymi, a wręcz chybionymi wnioskami.
              Każdy onkolog Ci powie, że celem leczenia zaawansowanego nowotworu jajnika jest
              wydłużenie życia (osiągnięcie jak najdłuższego okresu wolnego od choroby), a nie
              całkowite wyleczenie (jeśli do takowego dojdzie, to tym lepiej dla pacjentki).
              A gdzież indziej powinno się leczyć takie osoby, jak nie w ośrodkach
              klinicznych???!!! Jeśli uważasz, że umieszczenie pacjentki w klinice graniczy z
              cudem, to chyba pora obudzić się - nie żyjemy w czasach głębokiej komuny.
          • Gość: hj Re: Marker Ca125 -- wynik 905 IP: 80.48.189.* 12.12.05, 23:16
            wodobrzusze może być spowodowane równiez skrajną niewydolnością krązenia IV st
            NYHA czy w przebiegu zsp nerczycowego - natomiast nie wydaje mi się zeby przy
            marskości wątroby był az tak wysoki poziom CA 125????? zresztą jeżeli miałaby
            to być marskość watroby interniści zajeliby się tą pacjentką, a skoro kazdy boi
            się podjąć leczenia.........???
            • ob-gynaec Re: Marker Ca125 -- wynik 905 12.12.05, 23:27
              Przy każdym wodobrzuszu, niezależnie od przyczyny, CA-125 może być podwyższony,
              i to znacznie.
              • kwiatek-822 Re: Marker Ca125 -- wynik 905 13.12.05, 08:55
                Mamy TK na jutro na 10 rano.
                jedyna nadzieja ze jak stwierdza co to jest (gdzie ten guz jest) to wtedy
                bedzie mozna dzialac i uderzac do szpitala ... i nawet za kase operacje robic
                czy leczyc.
                bo tak lekarze umywaja rece, bo nie wiedza dokladnie gdzie ten guz sie znajduje
                (jajnik, watroba , jelito )
                echh
                ciezko jest
                AGA
                • joisana Re: Marker Ca125 -- wynik 905 13.12.05, 10:01
                  Trzymaj się kochana, wbrew próbom przestraszenia Cię i odebrania nadziei, życzę
                  wszystkiego dobrego. Czasem nie trzeba cudu, wystarczy wiara i medycyna,
                  pamiętaj wszystko jeszcze może być dobrze, przecież jeszcze nie wiecie nic
                  pewnego, podejrzenia to jeszcze nie diagnoza.
              • joisana Do ob-gynec . 13.12.05, 10:02
                Dziękuję ob-gynec za konstruktywne podejście.


                • kwiatek-822 Re: Do ob-gynec . 13.12.05, 10:10
                  Tak, ja tez bardzo dziekuje, wiara jest potrzebna do zycia ...
                  najgorsze ze teraz zblizaja sie Swieta, przestoj w szpitalach ...
                  jutro TK, mam nadzieje ze juz bedzie dokladnie wiadomo co i jak i bedzie mozna
                  dzialac

                  dziekuje za slowa pociechy i wsparcie AGA
    • joisana Do hj. 13.12.05, 10:13
      Nie życze sobie stawiania na tym forum para-diagnoz przez nie-eksperta (mamy
      już jednego zaoprobowanego przez administrację gazeta.pl ), nawet jeśli jesteś
      lekarzem.
      Żaden dobry lekarz nie zaryzykuje takich autorytatywnych wypowiedzi nie mając
      wystarczającej ilości danych. Postawienie diagnozy wirtualnie, zwłaszcza na
      podstawie dwóch objawów jest n-i-e-m-o-ż-l-i-w-e i proszę więcej nie próbować
      tego robić.

      A z ludzkiego punktu widzenia, to co zrobiłeś było szczytem wrednej
      niedelikatności, jeśli jesteś lub będziesz lekarzem-mam nadzieję, że nie
      potraktujesz tak nigdy swoich pacjentów w realu. Z uczelni powinieneś był/była
      wynieść wiedzę, że pozytywne psychologiczne podejście do pacjenta jest równie
      ważne jak samo leczenie.
      • ninka_82 Re: Do hj. 13.12.05, 14:12
        popieram!!!
        nie chciałabym trafić na takiego lekarza!!!!
        • kwiatek-822 Re: 15.12.05, 08:43
          Witam,
          wczoraj babcia miala robione TK. zrobili brzuch i miednice mala (watrobe,
          jajniki, jelita)
          wynik wyszedl zaskakujacy.
          watroba i jajniki czyste !!
          jest guz. Guz na jelicie grubym - okreznicy.
          babcia juz w szpitalu.
          dzis kolejne usg, jutro kolonoskopia.
          najprawdopodobnie w poniedzialek operacja.
          trzymajcie kciuki !!
          wstapila nowa nadzieja , gdyz lekarz powiedzial ze w tym obrebie co na tk nie
          ma przerzutow. dzis chca ja odbarczyc (usunac ta wode)
          AGA
          • re-flex trzymamy kciuki 15.12.05, 10:28
            Ty tez sie trzymaj. Sciskam serdecznie.
            M

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka