STERYLNOŚĆ - w gab.ginekologicznym

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:02
Męczy mnie ostatnio bardzo - co się dzieje z tymi wszystkimi
wziernikami/instrumentami używanymi przez ginekologa ?
Wątpię żeby przechodziły prawdziwą procedurę mycia zapewniającą sterylność ww
instrumentów ... raz nawet widziałam pigułę czyszczącą w umywalce
instrumenty. A to przecież nie o to chodzi ...
Przecież można się zarazić różnymi chorobami innych pacjentek ...
Proszę niech ktoś rozwieje moje wątpliwości - jak powinno to wyglądać.
    • Gość: kika Re: STERYLNOŚĆ - w gab.ginekologicznym IP: *.acn.waw.pl 30.12.05, 17:47
      wzierniki są przynajmniej prywatnie jednorazowe jak i prezerwtywy do USG
      • kocio-kocio Re: STERYLNOŚĆ - w gab.ginekologicznym 30.12.05, 18:22
        A mycie w umywalce jest pierwszym stopniem czyszczenia wielorazowych.
        Potem się je odkaża płynem jakimś.
        A potem wypraża.
    • Gość: ? sterylność plastiku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 10:39
      a te wzierniki to przecież niektóre są plastkowe to jak to niby się je wypraża??
      • Gość: justy Re: sterylność plastiku IP: 213.241.34.* 16.03.06, 10:41
        plastikowe są jednorazówki- tych sie nie "wypraża"
    • bexa_ola Re: 16.03.06, 11:07
      sterylnośc u ginekologa jest pewnie taka sama jak sterylnośc u dentysty.
      Dentyści także używają przyrządów wielokrotnie. Najpierw myją je potem odkazają
      w jakichś plynach a potem sterylizuja.
      Niebezpieczeństwo złapania czegośc istnieje zwłaszcza gdy lekarz fleja a
      takich w tym środowisku nie brak. Nie ufam lekarzom, pigułom. Z higiena u nich
      nie jest najlepiej.

      Brrrrrr aż mną wstrząsa na samą myśl jakie syfy można u nich złapać.
      No ale cóż nie mamy innego wyjścia....
      • Gość: mimi Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:15
        w prywatnych gabinetach sa jednorazowki przy mnie lekarka wywala do kosza
        wszystko po uzyciu
        • lyka Re: brak sterylności 16.03.06, 20:53
          W niektórych państwowych a także prywatnych gabinetach to w ogóle nie zmienia
          się podkładek liglinowych pod pupę albo nie kładzie się ich ze względu na
          oszczędność.
          Jeśli chodzi o wzierniki to jak się trafi na jakiegoś wariata-tkę to trzema
          wziernikami może zbadać 15 pacjentek (służba zdrowia jest biedna więc nie stać
          ich na czyszczenie narzędzi), a prywaciaż będzie oszczędzał aby zarobić na
          samochód.
          Przykłady można mnożyć. Sama doświadczyłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja