Od jakis 3, 4 tyg prawie w ogole nie mam apetytu. jestem czesto bbb glodna (
zawsze jadlam nie duzo ale czesto, czasami nawet co 2 godz!) ale po paru
kesach odechciewa mi sie jesc. Juz nie moge - mimo glodu. mdli mnie na widok
smazonych rzeczy, miesa, zapachu przypraw, warzyw (na szczescie nie owocow)
prawie wszystkiego, a przede wszystkim rzeczy, ktore sama ugotoawalam. I tak
w sumie wiekszosc dnie mam uczucie mdlosci - bo albo z glodu albo po
zjedzeniu obiadu itp.
jestem szczupla, nie sadze zeby to byla anoreksja bo zawsze lubilam jesc, do
tej pory tabliczka czekolady to nie problem ( choc ten moj biedny
tradzik!!), pieke sporo ciast, ktore wlasciwie sama zjadam ( narzeczony
trochu mi pomaga

).
Nie wiem co moze byc przyczyna, moze to ze za tydz wychodze za maz ( choc w
ciagu dnia nie mam czasu o tym myslec);przemyslenia co do przyszlosci (
musze teraz podjac pare decyzji typu czy rzucic studia czy nie itp.); a moze
jest to jeden ze skutkow ubocznych Diane ( chociaz niby sie po tym tyje)
Tak tylko chcialam sie podzielic swym dziwnym doswiadzczeniem

Jak mi nie
minie to udam sie kiedys do lekarza

Nie jest to moze takie zle, ekonomicznie jest malo jesc

- tylko to
uczucie mdlosci po kazdym prawie posilku ( a raczej jego kiku kesach)
Ide sobie zaparzys miete - moze mi pomoze
pozdraiam