Dodaj do ulubionych

Nadżerka ...:(

20.03.06, 19:19
Jestem pierwszy raz na tym forum, nie mam jednak czasu by przeczytać
wszystkie wątki, dlatego wybaczcie jeżeli taki już był.

Potrzebuję informacji o lekarzach wymrażających nadżerkę w Krakowie. Lekarka
u której była powiedziała mi ile to kosztuje. I tu jest problem, nie mam
takiej ilości pieniędzy (studia...same rozumiecie...), a jednak zależy mi na
doprowadzeniu sprawy do końca. Dlatego pytam: czy zdaża się,żeby ten zabieg
był wykonywany darmowo? Słyszałyście o czymś takim (w Krakowie)??

Byłabym wdzięczna za udzielenie informacji, albo wskazanie wątku który mógłby
mi pomóc.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kajaja2 Re: Nadżerka ...:( 21.03.06, 09:10
      wydaje mi sie ze powinno byc za darmo ja mieszkam we wloclawku i tu mialam
      elektrokonizacje robiona na kase chorych a do lekarza chodze prywatnie wiec
      mi sie wydaje ze nie powinno byc z tym rzadnych problemow
      • Gość: vervain Re: Nadżerka ...:( IP: *.77.classcom.pl 21.03.06, 16:55
        Dzięki za odpowiedźsmile Tyle,że ja nawet nie wiem gdzie mam się tego dowiedzieć,
        bo gdzie bym nie dzwoniła to nie przeprowadzają tego zabiegu darmowosad(
    • gaga_tek81 Re: Nadżerka ...:( 22.03.06, 09:44
      HEy!!! ile Ty masz lat? jestes na studiach? sluchaj jesli jeszcze nie rodzilas
      to nie rob nic z nadzerka! to niebezpieczne! kazdy dobry lekarz Ci to
      powie,potem mozesz miec problemy w ciazy(z jej donoszeniem itp),uwierz mi ja tez
      to mam i rozni lekarze mnie straszyli zeby tylko kase sciagnac az jeden w koncu
      mnie oswiecil i potem wiele rzeczy sie potwierdzilo..oczywiscie zrobisz wszystko
      na swoja odpowiedzialnosc ale dobrze radze..na tym forum tez wielokrotnie
      dziewczyny mowily zeby tego nie robic zanim sie nie urodzi!
      • Gość: renia Re: Nadżerka ...:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:59
        tez tak słyszałam ,to podobno metoda ze Stanów tam sie nie leczy tylko
        kontroluje za pomoca cytologii. Po wymrazanie nadzerki pojawiaja sie zrosty i
        potem przy porodzie mogą być kłopoty.
      • Gość: mariola Re: Nadżerka ...:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 10:00
        Wogóle się nie zgadzam z moją poprzedniczką.Nadżerkę należy leczyć i to
        koniecznie,ponieważ może ona prowadzić do poważnych chorób a nawet raka.Ja też
        nie rodziłam a mam nadżerkę i torbiel.Najpierw zajmuję się leczeniem torbieli a
        potem zrobię cytologię i zamrażanie.Wątpię żeby ten zabieg był refundowany
        przez kasę chorych...u mnie kosztuje 300 zł.Jednak możesz zapytać lekaża czy
        mógłby zastosować kwas,który kosztuje ok 50 zł.Wiem bo moja koleżanka tak się
        leczyła (też jeszcze nie rodziła).
        • gaga_tek81 Re: Nadżerka ...:( 22.03.06, 11:09
          owszem nalezy ale na leczenie jest czas po porodzie,a tak jak jedna z kolezanek
          powiedziala,calosc sie kontroluje za pomoca rutynowych badań szyjki macicy
          -cytologia,a jesli masz torbiel to jest to zupelnie inna sprawa.pytalam sie
          lekarza czy jest zagrozenie raka w moim przypadku,powiedzial ze moja nadzerka to
          mala ranka i wszystko jest w nalezytym porzadku,zeby sie upewnic poszlam do
          drugiego lekarza ktory wydal taka sama opinię i dodał ze u takich mlodych kobiet
          nie stosuje sie ani wymrazania ani wypalania bo mozna wiecej zaszkodzic niz pomoc.
          • Gość: vervain Re: Nadżerka ...:( IP: *.77.classcom.pl 22.03.06, 12:44
            Zdziwiła mnie ilość sprzecznych opinii.
            Osobiście wolałabym tego zabiegu uniknąć... dlatego chyba udam sie jeszcze to
            innego lekarza i poproszę o opinię.
            Tyle ,że w moim przypadku to nie jest taka mała ranka...
            Stąd tyle moich wątpliwości.
            • gaga_tek81 Re: Nadżerka ...:( 22.03.06, 13:48
              widzisz ja dopoki nie poszlam do innego lekarza,słyszałam ze moja nadzerka jest
              nie wiadomo jakiej wielkości i ze musze ja koniecznie usunać.tak samo jak Ty sie
              wystraszylam i zylam swiadomoscia ze bede miala raka jak czegos z tym nie
              zrobie.znajdz jakiegos zaufanego lekarza a dobrze Ci doradzi i głowa do górysmile
        • ob-gynaec Re: Nadżerka ...:( 22.03.06, 16:06
          A skąd, Mariolu, masz takie interesujące wiadomości? Czyżby to ten lekarz (to
          słowo pisze się przez "rz"), który już wkrótce zainkasuje od Ciebie 300 zł, to
          powiedział? Jeśli tak, to jest zwykłym oszustem i jedyne do czego dąży, to
          wyłudzenie pieniędzy za niepotrzebny zabieg. Zapytaj się jego, czy może
          skierować Cię na kolposkopię, albo niech chociaż przedstawi naukowe dowody
          mówiące o tym, że "nadżerka może prowadzić do poważnych chorób, a nawet raka".
          • aga55jaga ob-gynaec 22.03.06, 23:39
            ooo panie doktorze szanowny - a czyż nie prawdą jest że nieleczona nadżerka
            może zmieniać obraz cytologii??
            • aga55jaga Re: ob-gynaec 22.03.06, 23:56
              a pierwszy lepszy link wklejam

              www.zdrowie.med.pl/uk_rozrodczy/choroby/c_ur.html
              gdzie wyraźnie napisne jest że nadżerka nazywana jest stanem przednowotworowym,
              czyli może powodować powstawanie nieprawidłowych komórek prawda ?
              (dysplastycznych a już stąd droga do nowotworu niedaleka)Czytałam też (bo ten
              problem niegdyś i mnie dotyczył), iż już sama nadżerka przez niektóre źródła
              medyczne uznawana jest jako stan przedinwazyjny, nieprawidłowy, może być
              przyjmowana za niejako "wstęp" możliwości (aczkolwiek nie zawsze)
              zezłośliwienia owej zmiany na szyjce.
              Uważam też tak jak pan, iż każda taką zmianę, przy nieprawidłowej cytologii
              należy dodatkowo diagnozować np poprzez kolposkopię i wycinki histopatologiczne
              oj ale przecież jam lekarzem nie jest smile)
              • gaga_tek81 Re: ob-gynaec 23.03.06, 08:24
                Aga55jaga ależ Ty sie futrujesz takimi informacjami,co trzecia młoda babka ma
                nadżerkę i gdyby było prawdą to co mówisz to w Polsce wzrósł by diametralnie
                wskaźnik umieralności na raka wśród kobiet które nie zdarzyły jeszcze wejść w
                życie.Uważam że takie straszenie z Twojej strony nic nie da.Kazda z nas jest na
                tyle odpowiedzialna ze jesli wykryli u którejs nadzerke to bedzie sprawę
                pilnowała według zalecen lekarza,co nie znaczy ze od razu powinna doprowadzić do
                ingerencji w jej strukture(co zreszta dobry lekarz odradzi).Rozumiem ze osoby
                ktore sa narazone w sposob genetyczny na raka powinny sie czesciej kontrolowac
                ale bez przesady.Jesli nie jestes lekarzem-tym samym osoba niekompetenta do
                wydawania diagnoz to nie wydawaj ich i nie kieruj na sugerowane
                zabiegiwinkSłuchając Ciebie i czytajac te medyczne sformułowania mozna naprawde
                poczuc sie chorym a nawet umierającymwink
                • aga55jaga Re: ob-gynaec 23.03.06, 14:41
                  po pierwsze to nie są wcale moje sformułowania, tylko wiadomości z różnych
                  źródeł - m in link, który podałam

                  Po drugie za bardzo ufasz Polkom - Polska to jeden z niewielu krajów do którego
                  przyjeżdżają lekarze z przeróżnych państw (np Finlandii) aby zobaczyć "na żywo"
                  jak wygląda rak szyjki macicy. Zapewniam cię, że znam kobiety dorosłe i młode
                  i starsze, które wcale nie odwiedzają gina, pomimo dolegliwości "bo się boją"
                  albo "czasu nie mają".

                  Po trzecie - niestety ja miałam do czynienia ze stanem, który mógł w
                  przyszłości, bardzo bliskiej rozwinąć się w nowotwór złośliwy - na moje
                  szczęście diagnostyka odbyła sie "w czas" czyli cytologia, następnie szybko
                  kolposkopia i pobranie wycinków na histopatologię - jednak częściowo amputowano
                  mi szyjkę macicy

                  Po czwarte - wcale nikogo nie straszę, tylko, zastanawiam się, nad słowami pana
                  doktora, że nadżerka nie może prowadzić do stanu nowotworu (brak na to dowodów
                  naukowych), skoro w każdym źródle napisane jest że może. Nigdzie nie napisano
                  że musi ale, że właśnie MOŻE - dlatego są tak ważne coroczne lub czasami co
                  półroczne badania cytologiczne - najlepiej aby wymaz pobierany był szczoteczką
                  z kanału szyjki, wówczas badanie jest najbardziej miarodajne

                  po piąte w mojej rodzinie nie ma żadnych predyspozycji genetycznych do
                  nowotworu.

                  po szóste - owszem, jeżeli badanie cytologiczne i kolposkopowe jest w normie,
                  nie ma sensu ruszać nadżerki

                  i tyle - ja się nie frustruję, bo "mam to za sobą" i wiem jaka powinna być
                  profilaktyka - odwiedziłam już chyba z 5 specjalistów i ich opinie są zbliżone
                  do siebie. Pozdrawiam.
              • ob-gynaec Re: ob-gynaec 23.03.06, 15:06
                Ja też wyraźnie napisałem, że chodzi mi o DOWODY NAUKOWE, a takich nie szuka się
                na stronie "zdrowie.med.pl", tylko np. na
                www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?db=PubMed
                Nie jest problemem załozyć stronę typu "www.nadzerka.pl" i napisać w niej, co
                komu się podoba. Mam nadzieję, że rozumiesz, że cytowanie takich stron niewiele
                ma wspólnego z faktami naukowymi. Spróbuj poszukać takich informacji na stronach
                innych niż polskie - na pewno ich nie znajdziesz.
                Obecność nadżerki zmienia wynik cytologii? Hmm, poniekąd jest to prawda -
                zmienia, ale na korzyść, bo w takich przypadkach mamy przynajmniej pewność, że w
                rozmazie znajdą się komórki ze strefy przejściowej, co z kolei może być dość
                trudne po wykonanym zabiegu, kiedy to strefa przejściowa znajduje się w kanale
                szyjki.
                I jeszcze jeden problem - ocena kolposkopowa szyjki po zabiegu jest
                niemiarodajna, własnie ze względu na brak widocznej strefy przejściowej; a
                nowotwory nie powstają nigdzie indziej jak w obrębie tej nieszczęsnej strefy
                przejściowej.
                Ale takich rzeczy nie piszą na stronach takich, jak cytowana, czy wiele innych
                tworzonych przez osoby nastawione tylko i wyłącznie na biznes.
                Zauważ, że w zaleceniach Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego odnośnie
                profilaktyki raka szyjki macicy nie ma ani słowa o nadżerce, czy ektopii. Te
                rekomendacje również można znależć w internecie:
                www.gpsk.am.poznan.pl/ptg/rekomendacjaszyjka.htm
                Na stronie ASCCP (American Society for Colposcopy and Cervical Pathology) jest
                wręcz dosłownie napisane, iż "it is an entirely normal finding, and does not
                warrant any kind of diagnostic or therapeutic response".
                www.asccp.org./edu/practice/cervix/colposcopy/benign.shtml
                Ja te dane uważam za bardziej wiarygodne od Twoich smile
                • liina do ob-gynaec 23.03.06, 15:14
                  Witaj,

                  a jezli ciagle sa zapalenia? i II grupa i stan zapalny? Globulki za duzo nie
                  daja, jakis czas jest lepiej i znowu zapalenia, generalnie bez swedzenia, tylko
                  lekkie zoltawe uplawy, co wtedy? i juz tak 2 lata.
                  Lekarz mowil, zeby poczekac, obserwowac, ale ile moge tak chodzic z tymi
                  uplawami? Co zrobic?
                  • liina Re: do ob-gynaec 23.03.06, 15:17
                    Dodam, ze było smarowanie salcogynem 2 razy i nie pomoglo. POmaga cebula
                    gotowana zalozona na tampon, ale tylko na kilka dni, potem wraca. O globulkach
                    typu gynaglin czy tych z jodu, to nie wspomne, po nich grzybicy dostaje i mnie
                    zaczyna swedziec i to jest regula, bo juz trzy razy tak bylo, ze w czystosci
                    pochwy sa bakterie, nie ma grzybow ( przed braniem globulek). Dostaje globulki
                    na to zapalenie i grzybica po nich , wtedy flukonazol i problem z glowy,
                    grzybica nie wraca, ale dzis wlasnie ide do gina i raczej nie mam zamiaru juz
                    tego schematu powtarzac jak mi wypisze globulki znowu z jodem i bedzie jeszcze
                    gorzej.
                    Co zrobic?
                • Gość: aga55jaga Re: ob-gynaec IP: *.sieci.fonet.pl / 217.98.102.* 23.03.06, 18:42
                  czyli wg pana opinii (no oczywiście i wg stron przez pana przytoczonych)
                  nieleczona nadżerka nie ma nic wspólnego z ewentualnym nowotworem szyjki
                  macicy? Hm, więc po co jesteśmy nękane tymi wymrażaniami, wypalaniami i innymi
                  mało przyjemnymi zabiegami? A idąc dalej - jesteśmy oszukiwane przez swoich
                  ginów, którzy nam taką nieprawdę (nie mówiąc kłamstwo) serwują? I to wszystko
                  dla chęci zysku??

                  proszę także o sprecyzowanie pojęcia strefy przejściowej a także rozwinięcie
                  owego fragmentu

                  > Obecność nadżerki zmienia wynik cytologii? Hmm, poniekąd jest to prawda -
                  > zmienia, ale na korzyść, bo w takich przypadkach mamy przynajmniej pewność,
                  że
                  > w
                  > rozmazie znajdą się komórki ze strefy przejściowej, co z kolei może być dość
                  > trudne po wykonanym zabiegu, kiedy to strefa przejściowa znajduje się w kanale
                  > szyjki.

    • Gość: Liina Re: Nadżerka ...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 15:25
      Podciagam watek, bo mi zalezy na szybkiej odpowiedzi.
      • Gość: szpiglasowa Re: Nadżerka ...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 18:04
        moze zasugeruj lekarzowi przepisanie Ci metronidazolu doustnie (w jednorazowej
        dawce 2g) , zamiast tych nieszczesnych globulek.
        • kajaja2 Re: Nadżerka ...:( 24.03.06, 08:47
          hej 2 tyg.temu mialam elektrokonizacje.mialam wtedy grIII,dzis odebralam wynik
          i jest grI.tylko sie zastanawiam na jak dlugo to starczy.trzymajcie i
          uwazajcie na siebie
          • Gość: Liina Re: Nadżerka ...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 09:37
            Dajcie spokój, lekka masakra. Facet chce ja wypalic, jak nie rodziłam...i w
            ogole wypisal mi nantamycyne bez zrobienia czystosci pochwy, a ja wiem, ze
            zawsze jak mialam robiona czystosc pochwy, to wlasnie nie bylo grzybow, tylko
            bakterie, a on mi daje antybiotyk na grzyby...w ciemno, nie kupilam tego , pojde
            chyba do kogos innego, bo nie da sie dogadac niestety.
            Sugerowac cos jest ciezko, bo wtedy juz na pewno nie pomoze, sami wiedza
            najlepiej, a najczesciej sie okazuje, ze wiedza zle.
            Rece mi opadaja, pozdrawiam.
    • Gość: liza Re: Nadżerka ...:( IP: *.inter-media.pl 24.03.06, 18:07
      Nadżerke nalezy leczyć i to jak najszybciej. Miałam nadżerke i przez rok była
      tylko kontrolowana , jak sie okazało po roku bardzo mocno się powiększyła, na
      tyle że konieczne było jak najszybsze usunięcie laserem. Po 5-ciu miesiacach od
      usunięcia zaszłąm w ciaże, żadnych problemów nie miałam z donoszeniem ciązy,
      dzidziuś urodził się zdrowy, i ja tez jestem zdrowa. Więc z własnego
      doświadczenia radze jak najszybciej usunąc nadżerke.
      • morgan11 Re: Nadżerka ...:( 25.03.06, 20:29
        ja mam nadzerke od 3 lat i jej nie chce usunac poradzilam sie kilku lekarzy, co
        prawda co kilka miesiecy chodze do ginekologa i sprawdzam jej stan oraz robie
        cytologie, jak do tej pory wszystko jest w pozadku.
        • agusia_1988 Re: Nadżerka ...:( 25.03.06, 22:24
          mnie wykryto mala nadzerke jakis rok temu.tylko powiedziala podczas badania-no
          tutaj mamy mala nadzerke i kazala sie ubrac i wystawila recepte na moje
          pigulki. na wlasna prosbe, po przeczytaniu inf o cytologi z gazety w lato
          zrobilam ja z wynikiem 2. w pazdzierniku mialam uplawy -ciagnace sie sznurki i
          przy wizycie dostalam recepte na nystatyne-10 dni uzywalam- okolo 5 w czasie
          orkesu i reszte po, uplawow nie mam.w grudniu przestalam chodzic do
          ginekologa=przerwalam pigulki. teraz zaczynam na nowo chodzic i jest nowa dri
          nie wiem co jest z nadzerka dalej
          • agusia_1988 Re: Nadżerka ...:( 25.03.06, 22:28
            ja nie bede tego leczyc (narazie tak mowie) jakimis specyfikami za 70 zl ani
            usuwac prywatnie-placac 100 czy wiecej. jesli nie usuna za darmo to niech nie
            usuwaja wcale.to mowie dlatego ze nie bede mowic tacie o tym bo sie wstydze
            albo sobie ubzdura ze wspolzyje i bede miec awanture.jak bede zarabiac albo
            bede miala jakies "fundusze" -renta mam co miesiac , i bede ja miala dla siebie
            to moge sobie na widzi misie pozwalac. dodam ze mam prawie 18 lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka