Gość: beata
IP: *.206.112.108.telsat.wroc.pl
11.04.06, 11:31
Od pewnego czasu atakuje mnie co 2 tygodnie opryszczka w wersji MEGA, czyli
mam wykwity również np. na czole w nosie, czuje sie kompletnie rozbita, swędzi
mnie cala twarz itd., i tak jakbym miala ja również w oku.
To się powtarza przy spadku odporności z identycznymi objawami. Co dziwne nie
chrouje na żadne grypo-anginy-tylko właśnie na to dziadostwo.
Mam pytanie.Czy można przeprowadzić kurację HEVIRANEM, wtedy kiedy "niby"
chwilowo opryszczka ustąpi?
Pytam bo mam teraz objawy, ale nie mam mozliwości w przeciągu tego tygodnia
iśc do lekarza.
CZy w chwili "uśpienia " opryszczki można zaaplikowac sobie HEVIRAN?
A może znacie jakis inny silniejszy lek?
Powiem tak: nawet nie przypuszczałm ,że oprycha może byc tak upierdliwa- jak
ją mam to nie dość ze biedrona na twarzy, nie da się załozyć szkieł
kontaktowych-w nosie dziwnie sluzówki bolą i wogóle jakby się miało grype bez
grypy.
Jeśli ktokolwiek ma jakieś sposoby- na maksymalne wyeliminowanie(wiem ze ten
dziad bedzie zawsze siedział w moim organiźmie) to podawajcie!!!
JA na razie:
1. łykam witaminę B, jadłam czosnek-ale nic to nie dało. Na razie mam ciagnace
sie od 2 tygodni rózne ogniska oprychy.
Okropne to jest.
Tak sobie mysle: bakterie są jakies lepsze...-łatwiejsze do wyplenienia, ale
wirus Oprychy to ma mega siłę