lilimarlene78
10.06.06, 13:57
za 3 tygodnie wychodze za maz, przed slubem oczywiscie musielismy uczeszczac
do poradni planowania rodziny, zaczelam robic wykresy, poniewaz chcialam do
tego podejsc powaznie, no i powaznie sie zaczelo robic....
robilam juz drugi wykres, niestety panią zaniepokoilo to, ze nie mam skokow
temperatury, czyli tak jak w cyklu bezowulacyjnym. skierowalam mnie na
badania do ginekologa, ktory z nimi wspolpracuje. wizytę mam za 2 tyg. jestem
załamana, pani poinformowalam mnie już co to moze oznaczac... bezplodnosc,
nie wiem sama, caly czas o tym mysle, ale z drugiej strony nie wierze w to,
nie chce o tym tak myslec, boje sie, chcielismy miec dzieci i to szybko,
musze jeszcze poczekac na te wizyte, ale boje sie tego co sie moze okazac,
teraz musze jeszcze o tym powiedziec mojej przyszlemu mezowi...nie chce go
niepotrzebnie (miejmy nadzieje) martwic, ale musze mu o tym powiedziec, nie
chce, zeby kiedys mial do mnie pretensje.....