Gość: Ewa
IP: *.edipresse.pl
25.10.01, 16:16
Pani Doktor, chciałabym się dowiedzieć, jakie jest teraz
stanowisko lekarzy w sprawie leczenia nadżerek szyjki
macicy. Ja, oprócz brania przeróżnych globulek i
przyżegania w gabinecie, miałam zrobione kilka lat temu
aż 3 elektrokoagulacje [bo nadżerka ciągle się
odnawiała]. Teraz lekarze załamują ręce nad moją szyjką,
która jest poprzerastana bliznami, wygląda jak u
wieloródki [choć jeszcze nie mam dziecka] i krwawi przy
pobieraniu badań. No i mówią, że elektrokoagulacje
miałam co najmniej o dwie za dużo i teraz tej szyjki już
lepiej w ogóle nie ruszać. W cytologii mam grupę II i
lepszej już pewnie nigdy nie będę mieć, mam nadzieję, że
nie gorszą. Martwię się też, czy z powodu tej
zmaltretowanej szyjki będę mieć kłopoty z zajściem w
ciążę, donoszeniem jej albo urodzeniem dziecka.
Jaka jest opinia Pani Doktor?
Pozdrawiam i dziękuję za bardzo ciekawe i pożyteczne
forum!
Ewa