Podobno glupich pytan nie ma,ale jakos nie mam smialosci zapytac nikogo w
realu...Nie jestem juz pierwszej mlodosci,ale jeszcze nie mialam okazji
przebadac sie u ginekologa,moja mama twierdzi,ze skoro na razie nie mysle o
rozpoczeciu wspolzycia,to wcale nie jest mi to potrzebne.Wiem,ze mamy XXI
wiek i takie poglady sa smieszne,ale prosze Was o wyrozumialosc i pomoc-
napiszcie,jak taka wizyta wyglada,na co trzeba sie nastawic (tak z grubsza
wiem

,ale pewnie sa jeszcze rozne badania,ktore warto by zrobic(USG,itd.), w
koncu lepiej chyba zapobiegac niz leczyc...Bede wdzieczna za pomoc