Cilest brałam przez ostatnich 8 miesięcy. nie tolerowałam go dobrze (bóle
głowy, spadek libido praktycznie do zera, ciągłe zmęczenie, przybranie na
wadze). wczoraj byłam u gina w celu zmiany tabletek i dostałam recepte na
Logest. zacznę go brać od nastepnego miesiąca. niby wszystko jest OK ale nie
całkiem. otóż zanim wybrałam sie do lekarza, poczytałam sporo o pigułkach w
internecie. dowiedziałam się, że za spadek libido odpowiedzialna jest mała
ilość estrogenu w konkretnej pigułce, czyli w celu poprawy nalezy zmienić
Cilest na pigułki o większej zawartośći estrogenu. tymczasem Cilest ma 0,035
mg a Logest zaledwie 0,020 mg. byłam zdziwiona ,że w tej sytuacji lekarka mi
je przepisuje, myślałam że dostane raczej pigułki trójfazowe i powiedziałam o
tym. pani doktor zaś stwierdziła, że trójfazowe to ostateczność (dlaczego???)
i że Logest jest dobry, bo ma mało hormonów.
mam pytanie do Was i do pani doktor: jak mam to rozumieć? czytałam na tym
forum, że w tej sytuacji pomoże zmiana na piguły trójfazowe, więc dlaczego
ich nie dostałam? i dlaczego taka sprzeczna diagnoza - powinno byc więcej
estrogenu, tymczasem dostaje lek o znacznie mniejszej zawartości?
obawiam się, że dostałam własnie te a nie inne pigułki, bo pani gin ktoś
(czytaj:firma farmaceutyczna) je zareklamował, gdyż dała mi od razu ulotkę na
ich temat
recepty jescze nie zrealizowałam, ale na ulotce która dostałam od lekarza
wyczytałam, że na dobra sprawę wszelkie efekty uboczne są identyczne jak przy
Cileście

więc co mi przyjdzie z tej zmiany? ;-(
mam też pytanie: czego moge sie spodziewać gdy zacznę brać nowe pigułki? czy
to oznacza znów okres przystosowania się do innych hormonów? dodam że przy
rozpoczęciu przyjmowania Cilestu nie miałam (poza plamieniem w pierwszym
miesiącu) żadnych dolegliwości (bóle głowy i reszta problemów pojawiły się
dopiero po jakims czasie). czy jest mozliwośc, że przy zmianie preparatu na
inny na poczatku będę czuła się źle?
i jeszcze jedna sprawa: zapytałam wczoraj panią doktor czy nie powinnam
zrobić jakichs badań (wątroba itp.) odpowiedź była, że nie ma takiej potrzeby
(!?). co o tym sądzicie? czy może powinnam się sama o to postarać, ale czy
zrobię takie badania bez skierowania i w takim razie jak one się konkretnie
nazywają, o co pytać w laboratorium?
czy któraś z Was brała obie piguły tzn. Cilest i Logest? czy jeśli miałyście
jakieś dolegliwości przy Cileście (a może któraś z Was takie jak ja), to czy
Logest faktycznie je zlikwidował lub chociaż zmniejszył?