acaciaa
26.07.06, 18:30
Witam.
Zaczne od tego ze temat juz byl poruszany. Wiem ze na 100% kobiet uzywajacych
Mirene 99,9 % jest zadowolonych. Ja chyba jestem tym 0,01% ktory ma problemy.
Mam ta wkladke od 10 miesiecy. Po miesiacu poczulam sie dziwnie. Tzn moja
psychika zaczela wariowac. Zaczelam szukac i spotkalam sie z opinia ze owszem
moga pojawic sie stany napiecia i depresji ale to naprawde sporadyczne
przypadki. Na ogolnej stronie nic o tym nie pisza tylko wspominaja ze w
trakcie pierwszych 3 miesiacy moga pojawic sie jakies objawy negatywne. A sam
hormon jest w tak malej ilosci z nie ma wplywu na organizm. I chyba tu sie
nie zgodze. Mam potworne stany napiecia, leki i depresje. Na poczatku
napiecie pojawialo sie przed miesiaczka i naprawde byllo zle. Teraz codzinnie
jest zle. Nie chce mi sie wstac, nie chce mi sie nic robic...czuje sie
wypalona, nie potrzebna, trzesie mna w srodku. Jestem w trakcie badan
hormonalnych i sprawdzam tarczyce. Moj ginekolog w Polsce zasygnalizowal mi
ze dobrym sposobem jaki on od jakiegos czasu wprowadzil to przed zalozeniem
Mireny podawanie przez conajmniej 3 miesiace srodka z podobna zawartoscia
hormonu tego samego gatunku. Chialam Was ostrzec przed stosowaniem tego
preparatu przed uprzednim przetestowaniu tabletek antykoncepcyjnych. Jeszcze
mam ta wkladke i chce ja wyjac. Lekarz chce sprawdzic moj stan hormonow przed
jej wyjeciem. Wiem ze Mirena to spory koszt wiec postanowilam o tym napisac.
Jesli ktoras z Was miala podobna sytuacje to bardzo prosze o pare slow.
Pozdrawiam serdecznie.