margoota
11.02.03, 23:43
Jutro byc moze moj wielki dzien. Targaja mna wszystkie mozliwe uczucia:
zdenerwowanie, emocje, nadzieja i swiadomosc, ze przeciez nic z tego moze nie
wyjsc. Z wypowiedzi forumowiczek dowiedzialam sie, ze praktykuje sie przed
tym zabiegiem badanie czystosci pochwy. Moj lekarz nic mi o tym nie wspomnial
a ja na swoje nieszczescie doczytalam sie tych postow juz po wizycie. Staramy
sie z mezem od ponad roku o bobaska, jego wyniki b.dobre, moje badanie HSG i
HSC OK. Stymulacja clo przynosi efekty w postaci pecherzykow (pregnyl na
pekniecie) i wreszcie regularnego cyklu. Nasze pierwsze podejscie,
wspomaganie jedynie clo + zastrzyk niestety nie przynioslo rezultatu. Moj
lekarz stwierdzil, ze gdyby w moim przypadku w gre wchodzilby tzw. wrogi
sluz, to wlasnie inseminacja jest najlepszym sposobem na ominiecie tej
przeszkody. Tak wiec wczoraj pecherzyk mial 19mm, dzisiaj rano dostalam
zastrzyk a jutro w poludnie inseminacja. Podbrzusze troche pobolewa, co
mogloby swiadczyc o pekaniu. tylko czy zdoze na czas?