07.09.06, 18:54
Chcialam zasiegnac opinii mam, ktore stosuja Mirene. Jestem co prawda juz
prawie calkiem zdecydowana zeby ja zalozyc, ale jednak jeszcze jakis cien
wahania pozostaje... Wszedzie czytam same piesni pochwalne na jej temat, ale
przeciez nie moze byc taka idealna?? Czy ktoras z Was miala jakies
nieprzyjemne skutki uboczne po jej zastosowaniu? Jak z plamieniami? Wystepuja
czy nie? Bo kiedy zazywalam Cerazette, plamienia to byla niekonczonca sie
opowiesc, teraz chcialabym tego uniknac.
Prosze o glosy za ale i przeciw. Moze jednak zle robie ze sie na nia
decyduje...? W koncu to cialo obce w mojej macicy smile
Obserwuj wątek
    • wenus2006 Re: Mirena 07.09.06, 18:58
      nie mam żadnych skutków ubocznych, miesiączki to nie miesiączki tylko zwykłe
      plamienia, bez podpasek z wkładką.Mam 2 lata i jestem super zadowolona
    • miirabelka Re: Mirena 07.09.06, 19:54
      Miałam założoną rok temu reszta jak w poście wenus2006smile
      Dodam jeszcze, że przed założeniem miałam potwornie bolesne miesiączki, teraz
      przechodzą niezauważalniesmile
      Ps.Lekarz, który ją zakładał pytał czy planuję jeszcze dzieci, bo po jej
      noszeniu trudniej zajśc w ciążę, ale nie wiem ile w tym prawdy.
      ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
    • sonora1 Re: Mirena 07.09.06, 20:23
      ja mam od lutego, i przez pierwsze 4 miesiace milam nieregulrne plamienia.
      Teraz jest wszystko ok, i dla mnie to idealny srodek anty.Pelny komfort,
      zadnych tabletek, gumek, pianek itp. Koszt jest duzy, ale jezeli podzielisz na
      5 lat, to na tabletki wydajesz dokladnie tyle samo miesiecznie. Mirena moze
      teoretycznie w ciagu pierwszych tygodni wypasc, lub Twoj organizm moze jej
      niezaakceptowac, ale o tym dowiesz sie dopiero po zalozeniu.
    • jopiec Re: Mirena 07.09.06, 22:05
      Ja też się przymierzam,już 2m-ce..I ciągle wątpliwości.Mąż naciska,a ja ciągle
      się waham i czytam,czytam..Różne są opinie.Było parę postów o skutkach
      depresyjnych,o tym,że jednak z tym nieprzenikaniem do krwi to ściema,itp..Jest
      nawet forum mirenowiczek.
      Jutro zamawiam.Co będzie to będzie.Pozdrawiam
    • rita75 Re: Mirena 07.09.06, 22:11
      Przez pierwsze 4 miesiace mialam plamienia, teraz po pol roku juz nie. Zaluje,
      ze nie zalozylam sobie wczesniej, tylko trulam sie tymi, wstretnymi, w moim
      przypadku niszczacymi zdrowie, pigulami wink
      • latouche Re: Mirena 07.09.06, 22:54
        Kurcze, wlasnie dzisiaj myslalam zeby zalozyc taki watek smile
        Bo dostalam pierwszy okres od porodu, i pol dnia zwijalam sie z bolu.
        Ale na forum Zdrowie kobiety wyszperalam watek o Mirenie odsylajacy tu:
        f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3156276
        i troche mieszane mam uczucia, choc nie przeczytalam calego. Troche boje sie ze
        moge sie zle czuc, albo nie miec ochoty na te rzeczy, a Mirena jest niestety
        dosc droga metoda i chyba sie zaplacze jak wywale tyle kasy, i potem trzeba ja
        bedzie wymontowac wink
        • milko2411 Re: Mirena- miałam 07.09.06, 23:46
          Założyłam ją 6 lat temu,polecana wszędzie, wręcz pieśni pochwalne słyszałam i
          czytałam.Kupę forsy zapłaciłam wtedy była to nowość(nie wiem ile teraz
          kosztuje)-ja płaciłam 1000zł.Owszem plamienia mizerne,właściwie mogę
          powiedzieć,że przez 3 lata nie miałam miesiączki.Czasem bolał mnie brzuch, ale
          generalnie nic mi nie dolegało.Kiedyś byłam u gina innego niż zwykle na
          zwyczajnej kontroli,jak się facet dowiedział że mam mirenę,zaczął się monolog z
          jego strony,na temat szkodliwości tej wkładki.Z najważniejszych pamiętam:Mirena
          jest dla kobiet po 40 roku życia(chodzi o hormony),a nawet starszych(bliżej
          menopauzy-wtedy działa nawet jak lekarstwo,łagodzi objawy bo uzupełnia w tym
          przypadku hormony),jest dla kobiet nie planujących już dzieci,ponieważ końska
          dawka hormonów zawartych w mirenie uniemożliwia zajście w ciążę lub są ogromne
          problemy z zajściem.Nie jestem babą która słucha jedego lekarza,więc jak głupia
          biegałam po innych(4).Co tu dużo gadać-szkoda mi było wyjąć przed czasem Takiej
          kasy.Ale inni potwierdzili-z bólem serca wyjęłam i założyłam zwykłą miedzianą.A
          kiedy zachciało nam się drugiej dzidzi-były problemy najpierw z zajściem w ciążę
          póżniej z utrzymaniem ciąży.Może to tylko zbieg okoliczności,nie wiem ale żeby
          produkt się dobrze sprzedawał,nikt nie poinformuje o jego szkodliości.
          • jopiec Re: Mirena 08.09.06, 10:40
            Dziewczyny,błagam nie straszcie mnie!!!Ja nie mam innego wyjścia!Nie mogę mieć
            więcej dzieci!Tylko ta wkładka ma porównywalną skuteczność do sterylizacji..
            • mama_wojtusia2 Re: Mirena 08.09.06, 15:31
              miałam Mirene po piewszej ciąży. Wyjęłam ja, bo chciałam zajsć
              w ciąże. Zaszłam od razu... W drugiej ciąży miałam krwiaki i krwotok.
              Byc moze było to spowodowane tym, że za wcześniej zaszłam w ciążę. Powinnam
              poczekac rok. Nie była to wina Mireny, ale wkładki wogóle.
              Po urodzeniu drugiego dziecka znowu założyłam Mirene smile
    • lessie7 Re: Mirena 08.09.06, 09:26
      Też miałam Mirenę i należę do tych kobiet, które zrezygnowały przed czasem.
      Powód czysto psychologiczny: męczyła mnie świadomośc posiadania jakiegoś ciała
      obcego. Fizycznie czułam się dobrze, ale akurat mnie męczyły też takie skąpe
      miesiączki. Miesiączka jest momentem, kiedy nasz kobiecy organizm oczyszcza
      się, więc dlaczego ja oczyszczam się tak słabo?? Męczyło mnie to.

      Inna, chyba decydująca kwestia - Mirena zawiera tak wielką dawkę hormonów, że
      mi wyrastały czarne włoski na brodzie.

      Po decyzji o zmianie Mireny na nową, jak zorientowałam się, że w przeciagu
      owego miesiąca, kiedy miałam wyjętą Mirenę i robiłam badania profilaktyczne
      przed założeniem następnej, owe włoski zniknęły!!!!! W te pędy pobiegłam do
      lekarza i podzieliłam się z tą wiadomością, a on do mnie na to, że "coś za
      coś". Taki skutek uboczny.

      Wczesniej myslałam, że niepotrzebnie sobie wydłubywałam te włsoki, skąd jakby
      nasilił się ich wzrost, a tu proszę - to był skutek mireny.

      Ja zrezygnowałam - teraz czuję się super. Jestem na tabletkach i na razie jest
      OK.

      Pzdr.
      • mathiola Wloski 08.09.06, 11:16
        No nie, Lessie nie strasz mnie, ja i bez tego mam problem z wloskami
        wyrastajacymi gdzie popadnie. To znaczy ze ona nasila zbedne owlosienie?
        Hej, dziewczyny, czy ktoras jeszcze zauwazyla u siebie taki skutek uboczny? Mam
        juz namiar na dystrybutora Mireny, ale ciagle jescze moge nie zadzwonic...

        A moj gin kategorycznie odradzil mi miedziana.
        Ale fakt, ze tez podkreslal, ze Mirena jest dla kobiet, ktore nie chca miec
        wiecej dzieci. Ja nie chce. Ale jestem grubo przed 40-tka smile
        • latouche Re: Wloski 08.09.06, 14:19
          mathiola napisała:
          > Ale fakt, ze tez podkreslal, ze Mirena jest dla kobiet, ktore nie chca miec
          > wiecej dzieci. Ja nie chce. Ale jestem grubo przed 40-tka smile
          No tak jak ja - mam 33 lata i na ten moment dwojka dzieci dla nas to
          wystaczajaca liczba, nie planujemy wiecej. Ale nie wiem na 100%, czy za pare lat
          nie zechcemy miec jeszcze jednego sad
          Wiec dla mnie chyba rzeczywiscie ta Mirena to nie bardzo :L(
    • karola.v Re: Mirena 08.09.06, 11:01
      Zanim zdecydowałam się na wkładkę,przeprowadziłam rozmowe z dwoma ginami na
      temat za i przeciw.Oboje odradzali mi mirene,bo jest to wkładka idealna dla
      kobiet po czterdziestce(powody takie jak pisały juz wcześniej dziewczyny).
      Zdecydowałam sie na miedzianą.Od czterech lat uzywam Multiload,w tej chwili mam
      już drugą.Pierwszą po dwóch latach trzeba było wyciagnać bo sie "obróciła"(bóle
      w podbrzuszu).
      Ogólnie jest oki,jestem bardzo zadowolona smile
      • lessie7 Re: Mirena 08.09.06, 13:10
        Słuchajcie, ja jestem brunetką i sądziłam, że te włoski to własnie
        nasz "brunetkowy" problem.
        Nie ukrywam - taka była u mnie reakcja. Pod koniec maja pozbyłam się mireny i
        problem ten zniknął. Zatem wniosek, że brało się to własnie od wkładki.
    • lollypop Re: Mirena 08.09.06, 15:25
      Mam od poltora roku. Przez pierwsze dwa miesiace mialam silne bole podbrzusza,
      tak jak przy najgorszym okresie, od tego czasu juz nie. Zero plamien. Okres
      jest coraz krotszy i lzejszy, zawsze mialam taki dosc ciecki przez 5-6 dni,
      teraz leciutki przez 2-3 dni. Innych skutkow ubocznych brak. Polecam.
      • acaciaa Ostrzegam!! 08.09.06, 16:53
        Witam. Jakies dwa miesiace temu pisalam podobne watki tylko nie pytalam o
        zalety ale o wady tej metody. Wydawalo mi sie ze w morzu super opini jestem jak
        dinozaursmile
        A wiec mi sie ten system zupelnienie nie sprawdzil i wiem ze jest wiele pan
        ktore mialy bardzo podobne problemy. Mam 32 lata, dwojka dzieci i wyjelam
        Mirene po 8 miesiacach. A powod? Depresja, migreny, nie konczace sie plamienia
        nawet po 2,5 tygodnia. Fakt nie obfite ale meczace bo ile mozna? Ale najgorsze
        bylo to ze bylam jak bomba ktora wybuchala przy najmniej spodziewanej chwili.
        Jeden wielki zwitek nerwow i starszne mysli.
        Wniosek. Mirena to super srodek dalej tak uwazam ale dla Pan ktore toleruja
        hormon ktory jest w niej zawarty. Prosty test zeby sprawdzic czy bedzie ok to
        zazywanie tabletek antykoncepcyjnych przez 3-4 miesiace do pol roku z tym samym
        hormonem. Ja mialam anty objawy chyba juz na samym poczatku. Tak mi doradzil
        juz po fakcie moj ginekolog w Polsce. Mieszkam teraz we Francji i zasiegnelam
        na miejscu opini 3 lekarzy. Dwoch ginekologow orzeklo ze to sie zdarza i nawet
        czesto. A moj lekarz ogolny powiedzial mi ze jego zona tez miala ten system
        (maja 3-ke dzieci) i wyjela po pol roku bo byla klebkiem nerwow. Wiec cos w tym
        musi byc.
        Wiec prosty sposob na sprawdzenie metody i nie poplynieciu na kasie to
        tabletki. Prosty i nie szkodliwy test. Ale masz wtedy pewnosc. Ja tez mialam
        opory z wyjeciem bo tyle zachodu z zalozeniem i kupa kasy. A jednak wyjelam.
        Teraz czuje sie lepiej. Mam awersje do wszystkich metod bo huragan hormonow
        jaki sobie zafundowalam z wlasnej woli mnie powalil. Psychika odzyla i wrocila
        chcec do zycia!! A czyz to nie jest najwazniejsze?
        A jeszcze jedno zupelnie mi przeszla ochota na seks po Mirenie i moj maz sie
        smial ze wlasnie na tym to polega.
        Ale jak juz pisalam 9o % kobiet jest zadowolonych ale nawet ta mala dawka
        hormonow jaka jest w Mirenie moze rozpetac burze w organizmie!!!!!!
        Pozdrawiam i powodzenia.
        acaciaa
        • milko2411 Re: Ostrzegam!!Zapomniałam dodać 08.09.06, 17:29
          że w czasie,kiedy miałam mirenę miałam potężne bóle głowy,bardzo wysokie
          ciśnienie.Doszło do tego,że wylądowałam u neurologa,wstydziłam się już mówić
          domownikom ,że codziennie boli mnie głowa.Zrobiłam tomografię komputerową-jestem
          zdrowa,kurczę,co jest myślałam.Jak wyjęłam mirenę,to zapomniałam co to ból
          głowy-cudowne ozdrowienie???Pozdrawiam
          • rita75 Re: Ostrzegam!!Zapomniałam dodać 08.09.06, 17:41
            A ja znosze mirene rewelacyjnie- kocham seks, jak kon owies i zawsze mam
            ochote, a nawet czesciej, tak wiec zanikow libido nie zauwazylam. Po pigulkach
            mialam obrzeki (mercilon)- teraz nic takiego nie widze, po cilescie mialam
            stany depresyjne, znowu nic takiego nie widze, sądzę, ze jestem w wiekszosci.

            • mathiola No to co ja mam zrobic?????? 08.09.06, 17:50
              Kupic? Nie kupic?? Zalozyc czy nie?? No bo te wloski (jak ich bedzie wiecej to
              chyba zaczne sie golic smile))i plamienia i depresje i bole glowy..........
              Buuu.... Chyba niepotrzebnie pytalam. Zalozylabym i juz. A tak, to teraz bede
              sie zastanawiac...
              • rita75 Re: No to co ja mam zrobic?????? 08.09.06, 18:13
                z tymi wloskami to bzdury jakies
    • wenus2006 Re: jestem w szoku... 08.09.06, 18:26
      tyle negatywanych opinii ,a ja same plusy widzę.Może wynika to z wrodzonego
      optymizmu i akceptacji podjętych decyzji......
      Sama nie wiem , jakie włoski Matko Boska, wszystkie moje koleżanki epiluję
      zbędne wąsiki, a w moim otoczeniu może ze dwie tylko mają mirenę, jakie
      depresje, jaka nerwowość, właśnie ostanio zauważyłam ,że jestem o wiele
      spokojniejsza.
      Dla każdego cos miłego - ja tą formę antykoncepcji gorąco polecam
      pozdrawiam
      • acaciaa Re: jestem w szoku... 10.09.06, 08:43
        Hmm. No coz jak ja zakladalam Mirene bylam pelna optymizmu i bylam przepelniona
        pozytywna energia. Po pierwsze koniec ze stresem , kiedy chce i jak chce. Zero
        zagrozenia ciaza, peknieta prezerwatywa i zapomnieniem lykniecia tabletki. 100%
        akceptacji podjetej decyzji. I co? Po miesiacu migrena, po dwoch napady
        zlosci , po trzech depresja a w nastepnych brak chceci do czego kolwiek. I co?
        Sama sie zastanawialam gdzie moj optymizm. Co sie dzieje? Wszystkie badania
        krwi, usg tarczycy, konsultacje i co? Jednoglosna opinia 4 lakarzy MIRENA do
        WYJECIA. I coz. Kasa poplynela, zal ze znow beda stersy z antykoncepcja itd.
        Optymizm wrocil, migreny przeszly no i jest chcec do zycia.
        I co jeszcze dodam tak jak kazdy jest z nas inny tak roznie reagujemy na te
        same metody. I na nic sie tu zda optymizm i akceptacja wlasnych decyzji kiedy
        organizm mowi co innego i slychac z jego strony stanowcze NIE.
        Wiec warto na poczatku sprawdzic lykajac tabletki czy Mirena nam posluzy.
        Prosty i tani sposob!!!!
        Pozdrawiam goraco acaciaa
        • wera_k Re: jestem w szoku... 19.09.06, 19:16
          Witam!
          Własnie urodziłam drugie dziecko. Nie planuję więcej dzieci i ostrzę pazurki na
          mirenę , ale mam pytanie czy można karmić i mieć mirenę ? W końcu to hormony ? I
          jakie tabletki łykać , zeby się przekonać czy to jest dla mnie ? Bo dla
          karmiacych tylko Cerazette , które swietnie toletuję , ale to chyba nie ote
          chodzi , Brałam wcześniej mercilon i cilesy i tez świetnie tolerowałam ? A moze
          zwykłą spiralkę ? W czym ona jest gorsza ? slyszałam o róznicy w obfitości
          miesiączki ale czy tylko taka róznica w spiralce z hormonami i bez? Tyle mam
          pytań .... Pozdrawiam
          • Gość: inia ja nie polecam IP: *.ghnet.pl 19.09.06, 19:53
            zakladalam 8 lat temu, z mirena nie mialam ani kropli krwawienia ani plamienia,
            i nie chwalilam sobie tego, mialam normalne napiecia przedmiesiaczkowe bez
            zadnego rozladowania, bylam jak wulkan zlosci, po paru miesiacach okazalo sie
            ze mam torbiel na jajniku, wyleczylam dodatkowa kuracja hormonalna, ale sie
            nawrocilo, wiec zrezygnowalam i wyjelam po 9 miesiacach, pare lat pozniej
            zaszlam w ciaze bez problemu, pozdrawiam
    • kkwiatuszek Mirena_skutek uboczny po roku 26.09.06, 11:59
      Witam,
      Ja mam Mirenę od roku i wszystko do tego czasu było OK.
      Misiączki jak nie miesiączki, plamienie co 3-4 misiące przez kilka dni dosłownie...
      Czułam sie świetnie, wszystko w jak najlepszym porządku.
      Aż tu w połowie sierpnia przyszedł czas na miesiączkę, kalendarzowo spóxniony o
      2tyg. Tym razem była intensywna i nie zapowiadała się szybko zakończyć, po 2
      tyg. misiączki wylądowałam na USG, wszystko OK, dostałam jakieś leki ziołowe na
      zahamowanie krwawienia, nic, po kolejnych 2 tyg. (to już był miesiąc a ja już
      nie mogłam tego znieść) lekarz postanowił dołożyć pigułki antykoncepcyjne, aby
      wyregulować cykl. Tydzień myślałam czy brać ale nie mogłam już dłużej znieść
      krwawienia. No i biorę, krwawienie słabnie ale nie tak jak obiecywał lekarz. Mam
      brać przez 2 misiące. NIE znoszę pigułek, źle się po nich czuje i strasznie
      tyje!! Nie wyobrażam sobie że miałabym wyciągnąć Mirenę bo bardzo mi z nią było
      dobrze, chociażby ze względu na to że nie chcę brać pigułek zamiast!!! Czy
      któraś z Was miała taki przypadek, że Mirena po roku oszalała....
      dzięki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka