Dodaj do ulubionych

Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny)

IP: *.chello.pl 25.10.06, 09:26
Wczoraj bylam u ginekologa, mam maleńkie kłykciny w okolicach intymnych.Trochę
się zdziwiłam, bo lekarka wysłała mnie do dermatologa z tym, poszłam od razu,
bo to gabinet obok i muszę przyznać, że bardzo mnie to krępowało,bo o ile w
gab. gin. to normalne rozbierać się od pasa w dół to u dermatologa czułam sie
nieswojo, tym bardziej że nie ma tam fotela gin. tylko leżanka.
Co o tym myslicie drodzy forumowicze, jak u Was to było w przypadku kłykcin?
Obserwuj wątek
    • 1mzeta Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) 25.10.06, 11:31
      Ginekolog, tylko on może przeprowadzić odpowiednie badania i obejrzeć szyjkę
      macicy, czy tam się to draństwo nie "zadomowiło" także-zmień gina.
      • Gość: Ika Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) IP: *.chello.pl 25.10.06, 12:27
        Też tak myślałam, a ta ginka nawet do środka nie zajrzała, popatrzyła z wierzchu
        w miejsca które sama jej wskazałam dosłownie palcem, bo wczesniej jak u niej
        byłam miesiąc temu powiedziała że to nie są kłykciny i stwierdziła, że jak chcę
        mieć kłykciny to mam i do dermatologa.Czy to normalne? Zważywszy na fakt ,że 3
        lata temu miałam dysplazję i konizację, więc trzeba chyba baczniej obserwować
        takie zmiany.
        Co jeszcze bardziej dziwnego, wczesniej poszłam też do innego gina (prywatnie) i
        on też sie tym nie przejął, może samo przejdzie, a jak będę chciała to on
        proponuje wymrażanie w gabinecie u swojego kolegi, który ma taki sprzęt! Istny
        horror, każdy ma w d... dobro pacjenta, liczy się chyba tylko kasa.
        • cornflake_girl Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) 25.10.06, 14:05
          Ika, to niestety norma, lekarze bardzo mało wiedzą na temat kłykcin. jeśli
          natomiast w owym gabinecie obok był dermatolog-wenerolog, to trafiłaś całkiem
          dobrze
          • aga55jaga Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) 25.10.06, 14:24
            cornflake_girl napisała:

            > Ika, to niestety norma, lekarze bardzo mało wiedzą na temat kłykcin. jeśli
            > natomiast w owym gabinecie obok był dermatolog-wenerolog, to trafiłaś całkiem
            > dobrze

            to prawda. Lekarze raczej nie przejmują się kłykcinami. Ale faktycznie akurat ta
            odmiana HPV często cofa się samoistnie w przypadku silnego organizmu. Kiedyś na
            stronie www.hpv.pl/ na czacie na temat kłykcin wypowiadał się właśnie
            dermatolog, wobec tego ci lekarze także chyba mogą leczyć takie zmiany.?
    • Gość: Ika Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) IP: *.chello.pl 25.10.06, 15:30
      To był dermatolog- wenerolog z bardzo długim stażem, ale jednak krępowało mnie
      to,pokazywanie tych części ciała, co innego u gina, to normalne.Dermatolog z
      kolei nie może zajrzeć do wewnątrz więc nie wiem czy tam coś się nie
      wykluło.Naczytałam się mnostwo na temat kłykcin i HPV i mam nieraz wrażenie, że
      wiem więcej od lekarza,ale nie chcę niczego sugerować mu, żeby nie pomyślał,że
      sie wymądrzam, jeszcze stwierdzi skoro jestem taka mądra to moge sie leczyć
      sama, a jak wiadomo bez recept na leki sie nie obejdzie.
      • Gość: zaraz_zaraz Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) IP: 62.121.129.* 25.10.06, 16:06
        A co ten dermatolog powiedział?
      • Gość: Bo... Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) IP: 62.121.129.* 25.10.06, 16:40
        ...zaczynasz swój post od słów: " mam maleńkie kłykciny", tymczasem Twój
        ginekolog twierdzi, że to nie są kłykciny. Skoro na poprzedniej wizycie Cię
        zbadał i doszedł do wniosku, że nie widzi niczego niepokojącego ("wczesniej jak
        u niej byłam miesiąc temu powiedziała że to nie są kłykciny"), to czemu miesiąc
        później miałby zmieniać zdanie?

        Skoro, jak piszesz, naczytłaś się mnóstwo o kłykcinach i masz wrażenie, że
        wiesz więcej od lekarza, zwłaszcz co do charakteru Twoich zmian, to raczej
        trudno z Tobą dyskutować - "chcesz mieć i masz". Jeśli tak dużo wiesz, to
        powinnaś jednak wiedzieć, że wirusy wywołujące kłykciny nie mają nic wspólnego z
        Twoją przygodą z dysplazją i konizacją. A jeśli chodzi o strategię postęowania w
        przypadku, to napisz mi dlaczego uważasz zasugerowaną krioterapię w przypadku
        kłykcin czy też brodawek skórnych za taki horror? Bo, o ile wiem to takie
        leczenie, jak i ewentualne odstąpienie od leczenia (część zmian ustępuje
        samoistnie), jest rutynowym i zalecanym postępowaniem.

        I jeszcze jedno - leczeniem kłykcin zajmują się również (jeśli nie przede
        wszystkim) dermatolodzy.
    • Gość: Ika Re:Do Bo.. IP: *.chello.pl 25.10.06, 17:00
      Źle zrozumiałaś treść mojej wypowiedzi, wcale nie napisałam,że krioterapia to
      horror, to zdanie dotyczyło czego innego, więc się nie czepiaj tylko uważnie
      czytaj,to po pierwsze.A po drugie, to że lekarka pierwszym razem nie stwierdziła
      owych kłykcin, wcale nie oznacza, że się nie pomyliła i mogla to zauważyć na
      drugiej wizycie gdy sie lepiej przyjrzała.Sama przy mnie zadzwonila do
      dermatologa i powiedziała, że wysyła do nich pacjenkę z kłykcinami.
      • Gość: zaraz_zaraz Re:Do Bo.. IP: 62.121.129.* 25.10.06, 17:40
        Słuchaj, jeżeli uważasz, że sugerowanie Ci akurat gabinetu kolegi było
        nieetyczne, to OK, masz prawo. Chociaż trudno powiedzieć, czy ten sprzęt, o
        którym mówił, rzeczywiście nie jest lepszy niż gdzie indziej, ale zgoda - nie
        powinien tego ujmować w ten sposób, bo to rodzi wątpliwości.
        Ale nie o to tu chodzi.
        2 ginekologów uznało, że zmiany są niegroźne. Nie napisałaś, co powiedział
        dermatolog - to byłoby zdanie trzeciego lekarza, więc jestem tego ciekawa.
        Ciebie to dalej niepokoi. Co można Ci w takiej sytuacji poradzić?
        Możesz iść do kolejnego ginekologa, tylko czy jego opinia Cię przekona?
        Możesz też samodzielnie wykonać badania, np. tu (nie mam żadnych znajomych w
        powyższej instytucji, po prostu wklepałam HPV DNA w google smile):
        www.testdna.pl/rak_szyjki_macicy
        chociaż lekarze nie widzą wskazań do ich wykonywania i jeśli nawet to są
        kłykciny w okolicach sromu, to wskazania są, delikatnie mówiąc, mierne.
        Jeśli chodzi o zmiany na szyjce macicy, to jako pacjentka po konizacji powinnaś
        być objęta systematycznymi badaniami z badaniami cytologicznymi i kolposkopowymi
        - czy masz je przeprowadzane? W trakcie takich badań wszelkie odstępstwa od
        normy w zakresie szyjki powinny zostac zauważone.
        Na koniec, jeśli znasz angielski, podrzucę Ci wyjątkowo dobry link nt.
        postępowania w raku szyjki. Dobry, bo zawierający wiarygodne, oparte na
        badaniach standardy postępowania. Jeśli nie przyda się Tobie, to może komu
        innemu (to tylko strona główna, z boku polewej jest rozszerzenie, a przy okazji
        na stronie NCI można znaleść wyczerpujące informacje nt. wirusów HPV):
        www.cancer.gov/cancertopics/pdq/treatment/cervical/healthprofessional
        www.cancer.gov/cancertopics/factsheet/Risk/HPV
        • Gość: Ika Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) IP: *.chello.pl 25.10.06, 19:21
          Dermatolog nic nie mówił, może uznał, że diagnoza gin jest wystarczjaca skoro
          mnie do niej wysłano.Kazała pokazać i posmarowała mi condyline, ale niedokładnie
          bo piekło mnie tylko w jednym miejscu po posmarowaniu.Kazala przyjść za tydzień
          ponownie i to wszystko.
          Jeśli chodzi o badania, to po konizacji regularnie (co rok) miałam robioną tylko
          cytologię, wychodziła zawsze gr.II.
          Angielskiego nie znam, ale dziękuję za dobre chęci.
          • aga55jaga Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) 25.10.06, 19:32
            a nie miałaś wcześniej kłykcin? Tzn wcześniej czyli przed konizacją? Bo może
            doszło do nawrotu objawów wirusa. Chociaz za konizację był zapewne
            odpowiedzialny HPV typu onkogennego.
            • Gość: Ika Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) IP: *.chello.pl 26.10.06, 08:05
              Nigdy wcześniej nie miałam kłykcin, tym bardziej mnie to dziwi, od 15 lat mam
              jedynego partnera i nie było żadnych skoków w bok.
              Ale nie to było tematem postu.
              Dziękuję wszystkim za wyrażenie swoich opini.
              • aga55jaga Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) 26.10.06, 15:56
                gdzieś jednak musiałaś je "załapać". CZyli albo ktoś tu nie jest wierny, albo
                wirusa miałaś o wiele wcześniej a dopiero teraz dał objawy typu kłykciny (np
                osłabiony organizm, ciąża) albo to nie są kłykciny.
    • adsa_21 Re: Dermatolog czy ginekolog ? ( kłykciny) 26.10.06, 13:11
      identycznie jak u Ciebie. Moja gin wyslala mnie do dermatologa, wczesniej
      zlecila badanie Wr (tak na wszelki wypadek).
      U dermatologa siedzialam z dusza na ramieniu a juz kiedy kazala mi sie rozebrac
      i (za przeproszeniem)) wypiac tylek myslalam ze umre ze wstydu. Na szczescie
      babka byla w porzadku. Klykciny mi wypalila. To bylo w sierpniu i od tegoczasu
      o klykcinach (tfu tfu) zapomnialam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka