Od około 3 lat mam problem z nadmiernym poceniem się. Potrafię zlać się potem
po wejściu do ciepłego sklepu, po szybszym marszu, przy nawet lekkim
zdenerwowaniu. Pot mam nawet na rękach i nogach. Cała się lepię. Nie mam
problemu z zapachem, zresztą dbam o częste kąpiele. Chodzi o sam fakt, że
potrafi lać mi się pot ciurkiem po plecach bez jakiegoś wyraźnego powodu. Ot
tak.
Jaka jest tego przyczyna? Czy w ogóle jest jakaś, czy po prostu "ten typ tak
ma"? Przyznam, że nie jest to dla mnie zbyt komfortowe