Dodaj do ulubionych

dziewczyny z HPV łączmy się!!!!

    • Gość: zbłakana Kłyciny -dobry lekarz katowice- moze znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 11:35
      Myślę, ze są na tym forum dziewczyny z Katwoic (lub okolic)- kogo polecacie.
      Szukam lekarza który zna się na zreczy a nie bedzie an mnie eksperymentował.
      • Gość: kolezanka do AGI IP: 86.66.131.* 12.03.07, 19:27
        Aga,

        Jak dlugo czekalas na dostawe pure healing? Zamowilam w zeszla sobote, no i mam
        nadzieje, ze dostane...

        moj facet wlasnie wyjechal, wiec bede miala tak czy siak abstynencje seksualna.

        mam pytanie, po jakim czasie zauwazylas, ze klykciny maleja?

        Jestem lekko zdesperowana, bo rozrastanie sie wewnatrz jakby przyspieszylo, jest
        tego swinstwa coraz wiecej i w miejscach, gdzie wypalanie/ wymrazanie byloby
        suuuper bolesne i problematyczne.

        Fajnie, ze jestes smile

        Pozdrowienia dla wsystkich dziewczyn!
        • Gość: Graza Re: do AGI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 22:23
          Mam pytanko, ile ten preparat kosztuje?
          Pzdr
          G
          • Gość: kolezanka Re: do AGI IP: 86.66.131.* 12.03.07, 23:23
            Za dwie buteleczki po 15 ml w promocji (10% znizki) zaplacilam z przesylka 62
            euro. Tak na oko pomnozyc 4x i wychodzi na polskie 248 zl.

            Tylko kurka sie martwie, ze jeszcze tego specyfiku nie dostalam. Mam nadzieje,
            ze zabojady na poczcie nie gwizdnely i nie stosuja teraz tego po ciuchu
            doustnie, hehe. smile
            • Gość: Graza Re: do AGI IP: 192.85.110.* 13.03.07, 15:54
              W przyszlym tygodniu znajoma moze sie wybierze do Stanów to ją poprosze o
              zakup,bo na przesylke to chyba trzeba dlugo czekac...
              Czy pelna nazwa tego leku to PURE HEALING GW CARE ??
              z góry dziekuje za odpowiedz.
              Pozdrawiam
              G
              • Gość: Aga Re: do AGI IP: *.MIT.EDU 13.03.07, 18:15
                na poczatku stosowania , po jakims pierwszym tygodniu, zauwazysz, ze klykciny
                zaczynaja rosnac-nie martw sie, ja tez to mialam i wg ulotki jest to normalny
                etap "gojenia sie/znikania" klykcin.Wszystko , co siedzi tez w srodku, pod
                skora, zostaje wywalone na zewnatrz i dlatego wydaje sie, ze klykciny sa
                wieksze.U mnie to bylo tak-przylecialam na Gwiazdke do Polski i bylam 3
                tyg.Preparat przywiozlam ze soba.Wczesniej go troche stosowalam, ale bardzo
                nieregularnie.W Polsce nakladalam kazdego dnia przed pojsciem spac( czasem, ale
                rzadko, nakladalam tez rano).W dniu wylotu nadal mialam klykciny.Po powrocie do
                Stanow odstawilam preparat i jakos w ferworze zajec zapomnialam o tym
                problemie.Po jakims tygodniu, moze wiecej obejrzalam te rejony w lusterku i
                przezylam szok-wszystko zniknelo.Nawet, z reka na sercu, nie jestem w stanie Ci
                powiedziec, czy one sie ususzyly, czy zmalaly, nie wiem, po przegapilam ten
                moment.W kazdym razie skora jest gladka i nie ma sladu po klykcinach.
                Pelna nazwa preparatu to pure healing genital warts( GW) care, jak sie wpisze w
                google od razu wyskoczy.
                Pozdrawiam!
                • emiss Cena wymrazanie 31.07.07, 23:09
                  Ile placilyscie za zymrazanie klykcin?
                  ile trwa gojenie?
                  czy mialyscie nawroty?

                  dziekuje za odpowiedz
    • ingapol CIN 3 13.03.07, 09:54
      już pisałam na tym forum o swoich problemach.
      Skrótem powtórzę.
      Poprzednią cytolgię miałam robioną 3-4 lata temu i wyszła ok. Teraz będąc juz w
      ciąży miałam robioną jeszcze raz i wyszła IV gr. W 18 tc miałam robioną
      kolposkopię i badanie histo. Wynik niedawno odebrałam. Okazało się że mam CIN3.
      Przyznam, że jestem przerażona. Nie wiem jakim sposobem mogło dojść do tak
      dużych zmian. Moja gin powiedziała, że teraz będzie tylko obserwacja
      ewentualnych zmian ze względu na ciążę. Tj w 30 tc mam ponownie mieć kolposkopię
      i badanie histo, zaraz po porodzie po raz kolejny powtórka. I jak skończę karmić
      piersią to będę miała usunięty fragment szyjki macicy ( mam nadzieje że tylko
      fragment). Gin zaznaczyła mi że długo karmić piersią nie będę. Ale zapomniałam
      zapytać czemu.
      Czy to ma związek z CIN3 ??? Trochę to dziwne, może ktoś z Was wie.
      Jakie są sposoby usunięcia chorego fragmentu ???
      Czy mogę się obawiać że do czasu tego zabiegu nie przejdą u mnie zmiany na
      szyjce z CIN 3 do CIS ???
      Tak sie zastanawiam czy rak szyjki macicy musi być spowodowany wirusem HPV czy
      tylko może być nim spowodowany. ( bo nie mam pojęcia dlaczego jestem chora skoro
      od 6 lat mam jednego partnera).
      • Gość: gość Re: do ingapol IP: *.chello.pl 13.03.07, 10:27
        Co do karmienia piersią a CIN3 to nie wiem.
        Sposoby usuwania fragmentu szyjki tzw.konizacja moze być przeprowadzona za
        pomocą pętli elektrycznej lub skalpela.
        Czy w takim krotkim czasie z CIN3 zrobi sie cos gorszego to wydaje mi się że
        szanse sa niewielkie, procesy nowotworzenia trwaja latami (na szczęście!).
        Rak szyjki jest w ponad 90% spowodowany zakażeniem wirusem HPV typu onkogennego
        + inne czynniki.Ale z tego co wyczytałam w sieci HPV jest niezbędne aby ten rak
        powstał.
        To, że masz stałego partnera od 6 lat nie oznacza,że nie mogliście zarazić się
        wcześniej od swoich poprzednich partnerów a wirus był w stanie uśpienia, lub
        zarazilaś się w inny sposób, niekoniecznie drogą płciową.Ja mam męża od 16 lat
        (wiernego) a sama też mam HPV, nie wiadomo skąd, lekarka stwierdzila,że można
        się zarazić nawet w publicznej toalecie, w końcu to wirus.
        • ingapol Re: do gościa 14.03.07, 10:06
          czy usunięcie fragmentu szyjki macicy może spowodowac że będę miała problemy z
          ponownym zajściem w ciążę ??
          • Gość: Aneta Do dziewczyn stosujących płyn condyline! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 12:57
            Hej! Jak długo stosowałyście ten płyn zanim osiągnęłyście sukces? Ja mam już
            za sobą 2 tyg leczenia tym świństwem i za bardzo nie widze zmian. Kłykciny są
            bardzo czerwone, obolałe i pieką jak diabli a poza tym nic nowego. Jak u Was
            wyglądał proces ich znikania?
            • Gość: gość Re: Do dziewczyn stosujących płyn condyline! IP: *.chello.pl 14.03.07, 14:51
              Ja stosowałam bardzo długo, tzn.13 tygodni! Bardzo wolno to znikało, po
              posmarowaniu robiło sie białe, "ślimaczyło sie", po trzech dniach, jak biały
              nalot zszedł, było czerwone ciałko,tak wyglądało jak żywe mięso(przepraszam za
              takie porównanie), w ciągu kolejnych 4 dni po mału się goiło i zaczynałam od nowa .
              • Gość: Graża Re: Do dziewczyn stosujących płyn condyline! IP: 192.85.110.* 15.03.07, 14:33
                Nie wiem jak Ty to wytrzymalas tyle czasu....jestem pelna podziwu..
                Tez lecze sie condylina ale po drugiej sesji zastanawiam sie juz nad jakims
                innym rozwiązaniem...Jest to taki bol ze ledwo co funkcjonuje w pracy...
                Mam nadzieje ze to w miare szybko zalecze...

                Pozdrawiam
                • Gość: gość Re: Do dziewczyn stosujących płyn condyline! IP: *.chello.pl 15.03.07, 14:54
                  Z początku było naprawdę cieżko, bardzo bolało, ale po kilku tygodniach
                  przyzwyczaiłam się no i za wszelką cenę chciałam się tego dziadostwa pozbyć,
                  więc smarowałam i zaciskałam zęby.
          • Gość: gość Re: do ingapol IP: *.chello.pl 14.03.07, 14:45
            To zalezy jak dużo zostanie skrócona szyjka, ale zawsze przed zabiegiem lekarz
            pyta czy zamierza Pani rodzić i stosuje konizacje oszczędzającą.Z tego co
            czytałam na forach kobiety po konizacji rodziły dzieci bez problemu, ale zawsze
            jest to sprawa indywidualna.Nie martw się na zapas, bo to i tak nic nie zmieni,
            a stres nie jest dobrym doradcą.Głowa do góry!
            • Gość: aga55jaga Re: do ingapol IP: 217.98.102.* 14.03.07, 15:45
              ja też trzymam kciuki za ciebie big_grin. Zobaczysz - wszystko się dobrze skończy.
              • ingapol dziękuję Wam za wsparcie 14.03.07, 17:50

            • niespokojna4 Re: do ingapol 14.03.07, 16:23
              Czy macie może kontakt do lekarza w Warszawie, który zna się na cytologii?
    • gan33 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 15.03.07, 20:39
      Dziewczyny- mam wirusa- niewielkie brodawki od kilku m-cy i staram się o
      dziecko a gin mówi że jedno nie przeszkadza drugiemu. Mój mąż nie ma brodawek
      ale nie zabezpieczamy się już dość długo , więc na pewno go zaraziłam . W
      przyszłym miesiącu robię oznaczenie typu wirusa a moje pytanie to czy waszym
      zdaniem mam zaprzestać współżycia, jeśli do tej pory tego nie zrobiłam i jesli
      tak to co to zmieni. Na nastepnej wizycie gin zleci mi leczenie. Drugie
      pytanie, to czy jesli ja mam brodawki to znaczy że zaraziłam się od kogoś
      innego czy od męża (to mój jedyny partner od 9 lat, w jego przypadku też)też
      mogłam się zarazić. Nie powiem też żebym przed ślubem miała bujne życie
      seksualne i nie bardzo wiem skąd ten diabeł?
      • Gość: Graża Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 21:36
        To ja juz nic nie rozumiem,moj ginekolog stwierdzil ze w przypadku kiedy
        posiada sie efekt wirusa (klykciny)lepiej nie zachodzic w ciaze,bo nie ma tego
        pozniej jak leczyc,i porod odbywa sie wtedy przez cesarskie ciecie...
        P.s jestem ciekawa co Ci przepisz Gin...

        Pozdrowionka
        • gan33 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 15.03.07, 23:10
          Też wolałabym pozbyć się brodawek do czasu zajścia w ciążę a i nie sądzę żeby
          mi się tak szybko udało skoro od prawie roku próbuję i nic. Mam przed sobą
          jeszcze sporo badań (hormony itd)więc może uda mi się pozbyć wirusa do tego
          czasu. A może ktoś mi odpowie na moje pytanie zadane wcześniej?
      • aga55jaga Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 20.03.07, 20:13
        skąd pewność,że to ty zaraziłaś męża? Może to on zaraził ciebie? U mężczyzn
        kłykciny mogą nie występować wcale (pomimo nosicielstwa), mogą występować
        wewnątrz cewki moczowej lub na prącku i okolicach odbytu.

        Kłykciny (wirus HPV) może przez długi czas pozostawać w organizmie "w stanie
        uśpienia". W sprzyjających warunkach - osłabienie organizmu, choroba, ciąża -
        może dojść do jego uaktywnienia.
        Kłykciny nie wykluczają ciąży, ale dobrze że najpierw myślisz o oznaczeniu typu
        wirusa (wirusów). Dbaj o siebie, przyjmuj leki przeciwwirusowe, lekarz może
        zaproponuje ci wymrażanie ??
        W czasi porodu faktycznie jest ryzyko zarażenia dziecka wirusem HPV typu
        kłykcinogennego, szczególnie jeśli kłykciny znajdują się na szyjce i w środku
        pochwy.
    • gan33 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 18.03.07, 12:37
      Podciągam wątek ,który został, nie wiem dlaczego zdjęty z "góry" i zaczyna
      umierać śmiercią naturalną.
      • Gość: gość Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.chello.pl 18.03.07, 13:56
        Wątek jest podczepiony u góry w temacie "Profilaktyka raka szyjki macicy".
        Tam jest link, w drugim poście.
        • Gość: Gosc Re: Pytanie-HPV IP: *.agh.edu.pl 19.03.07, 09:07
          Witam,
          W odebranym ostatnio wyniku badania cytologicznego, które było badaniem
          kontrlnym po zabiegu wymrażania nadżerki, stwierdzono: "cytoplazmatyczne cechy
          infekcji HPV". Czy jest to jednoznaczne z tym, że mam wirusa HPV?
          Badanie nie wykazało patologii komórek nabłonka.W trakcie badania nie
          stwierdzono obecności kłykcin.
          Czy u wszystkich Was, które mają problemy z HPV było podobnie?
          W tym tygodniu mam wizytę, ale chciałam zapytać czy w Waszym przypadku wynik
          badania cytologicznego równiez był taki, czy może było od razu napisane: wirus
          HPV.
          Dziękuję za ewentualne odpowiedzi
          Pozdrawiam
          • Gość: gość Re: Pytanie-HPV IP: *.chello.pl 19.03.07, 10:22
            A co było w cytologii przed zabiegiem wymrażania?
            Bo jeśli po zabiegu masz napisane infekcja HPV to znaczy,że wymrażanie nic nie
            dało, tak myślę,ale nie jestem lekarzem.
            • Gość: Gosc Re: Pytanie-HPV IP: *.agh.edu.pl 19.03.07, 15:08
              Był tylko stan zapalny tzn. nadżerka. Poza tym wszystko było OK.
        • Gość: Aneta Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 12:11
          Mam kłykciny na zewnątrz, które lecze condyliną. Przy aplikowaniu leku
          zauważyłam kłykcine wewnątrz, zaraz za wejściem do pochwy. Nie miałabym
          problemu z nałożeniem condyliny na nią bo w miare jest dostępna ale mam obawy
          czy sobie nie zaszkodze. Na opakowaniu pisze tylko do stosowania zewnętrznego.
          Jak myślicie może mieć to jakieś negatywne skutki? Stosowała którakolwiek z Was
          ten lek w ten sposób?
          • Gość: Graza Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 17:32
            Podtrzymuje pytanie..
            Pzdr
            • Gość: x Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 22:54
              up
    • anutka1 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 22.03.07, 04:10
      jestem troche przerazona, niedawno robilam cytologie (po raz pierwszy), po
      ktorej wykryto HPV wysokiego ryzyka, niedlugo mam miec kolposkopie i dowiem
      sie wiecej.

      Łącze sie z Wami dziewczyny, bedzie dobrze, prawda?
      • Gość: gość Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.chello.pl 22.03.07, 07:57
        Anutka w cytologii nie mogło ci wyjść,że masz wirusa HPV wysokiego ryzyka.Takie
        badanie nie jest od stwierdzenia jakiego typu masz wirusa, tylko test DNA wirusa
        może to potwierdzić lub nie.
        • anutka1 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 22.03.07, 16:45
          ok - kilka slow wyjasnienia. Ogolnie dopiero sie doksztalcam w tym temacie - bo
          wczesniej niewiele wiedzialam tym wirusie.
          Dodam ze mieszkam w USA od 1.5 roku - i tutaj sprawy zapewne wygladaja nieco
          inaczej. Tutaj podczas rutynowego badania ginekologicznego (w przypadku kobiet
          ktore sa aktywne seksualnie) wykonywana jest cytologia (pap smears) a razem z
          nia test na obecnosc wirusa HPV wysokiego ryzyka (high-risk type HPV). A zatem -
          oba te badania sa wykonywane jednoczesnie. Bede sie starala dzielic moja wiedza
          nabyta tutaj w USA na tym forum.

          Postaram sie napisac troszke wiecej pozniej.

          Pozdrawiam.
          • Gość: gość Re:do anutka IP: *.chello.pl 22.03.07, 17:04
            No to , wiele wyjaśnia, bo u nas, czyli w Polsce rutynowo się nie robi
            (niestety!)kobietom testu DNA wirusa HPV.Trzeba go sobie samemu zafundować za
            ok.200 zł.
            • anutka1 Re:do anutka 04.04.07, 02:13
              co do tych rutynowych badan to tez nie jest tak pieknie w USA, wszystko zalezy
              od ubezpieczenia, z reguly zawsze placi sie jakas czesc. Ubezpieczenie nie jest
              gwarantowane, zalezy od pracodawcy, mozna samemu wykupic.
              Wiec tu czy w Polsce koszty z tym sa zwiazane.

              Fakt jest faktem ze tutaj jest prawdopodobnie wieksza swiadomosc wsrod lekarzy
              i wieksze mozliwosci technologiczne, co ulatwia rozpoznanie schorzen wczesniej.
      • Gość: gosc Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.agh.edu.pl 22.03.07, 10:32
        czy w wyniku badania cytologicznego było wyraźnie okreslone: wirus HPV, czy
        może było to coś jak w moim przypadku: cytoplazmatyczne cechy
        infekcji HPV.
        • Gość: do anutka Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.agh.edu.pl 22.03.07, 10:33
          ponizszy post napisalam do Ciebie
          • Gość: Smutek20 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.jmdi.pl 22.03.07, 17:55
            dołaczam do Was, mam kłykciny na wargach i wczoraj bylam u ginekolozki i
            stwierdzila , ze to HPv. Po miesiaczce mam isc na badania kolanoskopie
            itp...powiem szczerze, ze jakos mnie to rozwaliło wewnetrznie.
            Teraz pytanie: czy jest mozliwe zeby partner mnie zaraził?? Czy po prostu mialam
            tego wirusa i sie uaktywnił? Pytam, bo ostatnio w moim zyciu sa same zawirowania
            i jakis czas temu odkryłam zdradę, wiec uwazam ze to on mnie zaraził. pozatym
            pojawiła mi sie grzybica a tego tez wczesniej nie mialam. Tak wiec wszystkie
            nieszczescia jednoczesnie.
            pozdr.
            • Gość: anutka1 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: 70.90.129.* 22.03.07, 18:16
              >Po miesiaczce mam isc na badania kolanoskopie.


              Kolanoskopie czy kolposkopie - to sa chyba 2 rozne badania.
        • anutka1 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 31.03.07, 19:34
          niestety wykryto wirus HPV wysokiego ryzyka.
          We wtorek mam kolposkopie wiec sie wiecej wyjasni. Zaczynam panikowac, w
          miedzyczasie mialam usg - bo 3 lata temu mialam usuwana torbiel z lewego
          jajnika, a teraz zaczelo sie cos tworzyc na prawym.
          .
    • Gość: ... Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 00:09
      ...
      • Gość: gość Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 19:08
        ...
    • anutka1 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 04.04.07, 02:21
      teraz ten watek znika szybciej, bo ten watek o profilatyce szyjki zostal
      rowniez usuniety


      jej, to wszystko robi sie coraz bardziej skomplikowane, jestem po kolposkopi,i
      biopsji i czekam na wyniki. Lekarka podejrzewa CIN1 - czyli lagodna dysplazje.

      Szczerze sie przyznam ze jestem oszolomiona tempem z jakim sie to wszystko sie
      dzieje. Czuje ze jakies fatum na mnie wisi, w miedzyczasie mialam robione usg
      jajnikow (3 lata temu mialam usuwana torbiel z lewego jajnika) i lekarka chce
      obserwowac jakas zmiane tym razem na prawym.

      No coz - - ciekawejest ze jak wyszukuje w polskich googlach haslo dysplazja to
      niewiele mozna sie dowiedziec.

      Pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: gosc Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.hsd1.or.comcast.net 07.04.07, 19:47
      up
      • iza084 HPV a ciąża 11.04.07, 19:56
        Witam,
        3 tygodnie temu na rutynowym badaniu ginekologicznym stwierdzono u mnie
        kłykciny - na zewnątrz - następnie po badaniu kolposkopowym Pani dr.
        stwierdziła również "podejrzane" zmiany na szyjce. Pobrała wymaz i teraz czekam
        na określenie typu wirusa HPV (dodam że wszystko przy I gr cytologii:/.
        Ogólnie jestem przerażona całą tą sytuacją - planuję teraz dzidziusia czy
        obecność wirusa HPV może w jakikolwiek sposób wpływać na ciążę tj probemy z
        zajściem, donoszeniem ew. wady płodu. Bardzo proszę o jakiekolwiek informacje
        strasznie mnie to dręczy:"(
        • Gość: hpv-ka Re: HPV a ciąża IP: *.chello.pl 12.04.07, 09:48
          "Podejrzane" zmiany na szyjce widoczne w kolposkopi wcale nie muszą oznaczać
          dysplazji (CIN),tym bardziej,że masz I gr.cytologii (chyba,że była źle
          oceniona).Obecnosć wirusa w organiźmie też nie musi oznaczać,że napewno będą z
          tego powodu kłopoty (rak szyjki macicy).Wirus bardzo często za sprawą odporności
          organizmu jest eliminowany.Tylko przetrwale zakażenie prowadzi do zmian.
          Niczego sie nie bój, poczekaj aż sytuacja sie wyjaśni, jeśli lekarka nie jest
          pewna zmian powinna zrobić biopsję, wtedy pobrane wycinki zbada histopatolog i
          wszystko będzie jasne.Póki co , wstrzymaj się z planowaniem ciąży, do
          wyjaśnienia całej sytuacji.A kłykciny możesz wyleczyć condyliną, aldarą(bardzo
          droga) lub wymrażaniem, laserem.Zależy od ich ilości i wielkości.
          • anutka1 Re: HPV a ciąża 12.04.07, 16:15
            a co jesli juz jest dysplazja i ciaza? U mnie wykrytyo CIN1 - czyli lagodna
            dysplazje. W przypadkach tej lagodnej nieraz nie podejmuje sie jeszcze
            leczenia, tylko powtorke cytologi za 6 miesiecy. Jeszcze nie rozmawialam
            dokladnie o tym z lekarzem, ciekawa jestem Waszej opini.
            Pozdrawiam
            • Gość: szelma29 Re: HPV onkogenny wykryty IP: *.jmdi.pl 13.04.07, 19:16
              a więc wykryto wirusa hpv, mam kłykciny na wargach sromowych, cytologia 1 grupa,
              kolposkopia nie wykazała zadnych zmian na szyjce macicy. Lekarka pobrała z
              kłykcin do badania no i dzisiaj zadzwonila, ze mam i to 3 typy wirusa
              onkogennego...niepowiedzila tylko przez telefon ktore numery...ale 3 typy!
              Po miesiaczce mam sie zglosic na wymrazanie, potem mam wziąść szczepionke ale
              kurcze co dalej. Czy to wyrok, jak sie ma HPV typ onkogenny?
              co dalej robic, oprocz profilaktyki, badan ...jak zaczac sie leczyc...poradźcie cos
              • aga55jaga Re: HPV onkogenny wykryty 13.04.07, 20:32
                najważniejsze jak była pobierana cytologia? czy głęboko z kanału szyjki ? Tylko
                wtedy jest miarodajna.

                Szkoda że nie pamiętasz typów wirusa HPV które nosisz w sobie. Wiedziałabyś
                wówczas czy szczepienie w ogóle mam sens.
                "Posiadanie" typu onkogennego nie jest wyrokiem - jest szansa na to iż twój
                organizm zwalczy wirusa sam.
                • Gość: up Re: HPV onkogenny wykryty IP: *.elpos.net 31.05.07, 17:07
          • Gość: adouna Re: HPV a ciąża IP: *.lanet.net.pl 02.06.07, 16:03
            Witajcie, powiem szczerze ze juz zglupialam czytajac, co o hpv mowi sie na
            stronie temu poswieconej. To jest frqagmient pytan i odpowiedzsi udzielanych
            przez pana profesora:

            Mam 26 lat, wykryto u mnie wirusa HPV, z powodu dysplazji, potwierdzonej w
            pobranych wycinkach, dokonano konizacji szyjki macicy - czy to znaczy, że
            pozbyłam się wirusa razem z dysplastyczną tkanką, czy nadal jestem zarażona
            wirusem albo może jestem wciąż jego nosicielka? Czy mogę współżyć z partnerem
            bez prezerwatywy czy tez istnieje duże ryzyko, ze ja zarazę jego, a potem
            będziemy się tak zarażać nawzajem?

            Usunięcie zmiany wywołanej przez HPV w praktyce oznacza pozbycie się wirusa.
            Sam zabieg chirurgiczny jest bodźcem dla układu odpornościowego i jest szansa,
            że nawet, jeśli było dodatkowe utajone zakażenie to już go nie ma. W ciągu
            kilku miesięcy po zabiegu partner powinien stosować prezerwatywę.

            Co oznacza wynik badania histopatologicznego LSIL/CIN1. Jakie są metody
            leczenia?

            Zmiany typu CIN I określane są jako tzw zmiany low grade (niskiego stopnia) i
            są one najczęściej związane z zakażeniem HPV. Najczęściej nie wymagają one
            usuwania gdyż ustępują samoistnie. Należy jednak leczyć współistniejące stany
            zapalne lub zakażenia, np. bakteryjne.


            Wciaz zastanawiam sie czy nie zdecydowac sie na szczepionke i wymrazanie zmian
            na szyjce (mam hpv 39 i CIN1). Moze to pobudzi organizm do walki.
            Nie rozumiem skad sie wzielo to sforumlowanie "Usunięcie zmiany wywołanej przez
            HPV w praktyce oznacza pozbycie się wirusa." Przeciez to usuwa tylko skutek a
            wirus moze zostac...

            Nie wiem co robic, zeby nie narazic partera na ryzyko zarazenia. Ciagle jeszcze
            czekamy. Mozemy jeszcze poczekac. Zastanawiam czy szczepionka ma sens w moim
            przypadku oraz czy wymrazanie jest bezpieczna metoda (nie rodzilam). Mam po
            prostu dylemat czy to zrobic, czy nie robic nic. Co ma wiekszy sens... Nie
            chcialabym, zeby partner zarazil mnie kiedys ponownie.

            Przepraszam, ze przynudzam, ale wciaz mysle o tym.
            Pozdrawiam
            A.
            • Gość: Aneta Re: HPV a ciąża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 17:33
              Jedziemy na podobnym wózku. Za 3 miesiące biorę ślub i sama jestem przerażona
              co z nami będzie. Zaczęłam od samego początku. Poszłam do pofesora ginekologi
              onkologicznej. Zaczął leczenie od środków farmakologicznych. Na przemian
              polseptol i laktovaginal. Szyjce pomogło i wzięła się w garść natomiast
              kłykciny pozostały. Następnym krokiem w moim przypadku była elektrokoagulacja,
              pozbyłam się kłykcin. Między czasie podczas leczenia zaszczepiłam się. Podobno
              ma to pomóc w wsparciu układu immubiologicznego. Mam już 2 dawki za sobą. Prof.
              powiedział mi że po pozbyciu kłykcin ryzyko zarażania jest mało prawdopodone
              wręcz niemożliwe, wyczytałam też to na stronce www.hpv.pl za co zostałam
              skrytykowana przez dziewczyny w którymś z postów z tym, że po zabiegu trzeba
              się wstrzymać ze współżyciem bez prezerwatywy ok 3 msc Zrobiłam wszystko co
              mogłam. Teraz czekam i mam nadzieję.
              • Gość: gość Re: HPV a ciąża IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.07, 11:28
                adouna napisała:cyt.ze strony hpv:
                Usunięcie zmiany wywołanej przez HPV w praktyce oznacza pozbycie się wirusa.
                Sam zabieg chirurgiczny jest bodźcem dla układu odpornościowego i jest szansa,
                że nawet, jeśli było dodatkowe utajone zakażenie to już go nie ma.

                Z tym sie nie mogę niestety zgodzić,podam swój przykład.Miałam konizację z
                powodu CIN1 pod koniec 2003 roku (wówczas nie miałam żadnych kłykcin), tylko ta
                dysplazja szyjki.Zgodnie ze stwierdzeniem, które zacytowałam, powinnam sie do
                tego czasu pozbyć wirusa, a jednak tak nie jest.We wrześniu 2006 zauważyłam
                kłykciny na sromie, nie mogłam zarazić się raczej nowym typem wirusa, bo
                partner(mąż) od lat ten sam.Hipoteza lekarza jest taka, że wirus nie został
                zwalczony po konizacji i objawił sie ponownie, tym razem w postaci kłykcin.Na
                szyjce na szczęście zmian nie ma, kontrolne, regularne cytologie wychodzą dobrze.
    • Gość: gosc Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: 70.90.129.* 13.04.07, 20:08
      na wymrazanie czego? skoro nie ma zmian na szyjce?
      • Gość: szelma29 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.jmdi.pl 19.04.07, 18:29
        zmiany mam na wargach sromowych, brodawkowe natomiast szyjka czysta
    • Gość: magda bardzo się boję IP: *.icpnet.pl 26.04.07, 20:35
      "w badanym materiale stwierdzono obecność DNA wirusów HPV wysokiego ryzyka". Co
      teraz? Czy można to jakoś leczyć? Jak ma się zbadać mój partner? Czy ma to jakiś
      wpływ na planowaną ciążę (czytałam, że infekcja samoustępuje w przeciągu dwóch
      lat, ale nie chcę czekać dwóch lat z zachodzeniem w ciążę)? Bardzo się boję, bo
      moja mama ma raka złośliwego.. więc zwiększa to u mnie ryzyko raka szyjki
      macicy. dodam, ze mam 25 lat. dziękuję za odpowiedź.
      • Gość: alka Re: bardzo się boję IP: *.elpos.net 26.04.07, 23:09
        A jak to sie ma do tego ,ze jesli wystapia klykciny to kazdy lekarz mowi ,jak
        rowniez na stronie hpv mozna znalezc informacje ze to nie typ onkogenny>Czyli
        jak wystapia brodawki to ma sie szczescie w nieszczesciu.Wirusy onkogenne mialy
        wystepowac tylko bez kłykcin wykrywane przez kolposkopie lub co gorsze dajace
        objawy w formie raka.Wiec dlaczego u ciebie jest odwrotnie?
        • Gość: gość Re: do Alki IP: *.chello.pl 27.04.07, 09:12
          A gdzie ty widzisz w poście Magdy ,że jest napisane,że ma kłykciny???
        • Gość: magda Re: bardzo się boję IP: *.icpnet.pl 27.04.07, 10:23
          Nie mam kłykcin. Miałam robione badanie na obecność DNA wirusów HPV wysokiego
          ryzyka. Z tego, co czytałam, kłykciny wywołane są przez wirusy HPV z grupy
          niskiego ryzyka onkogennego. Nie wiem, czy jest możliwa obecność jednocześnie
          wirusów z grupy wysokiego i niskiego ryzyka.
          • Gość: gość Re: bardzo się boję IP: *.chello.pl 27.04.07, 17:24
            Tak, można być zarażonym kilkoma typami wirusa na raz, i wysokiego i niskiego
            ryzyka onkogennego.
            • Gość: Aneta Wypalanie kłykcin!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:33
              We wtorek idę na zabieg elektrokoagulacji. Czy jest tu ktos na tym forum kto
              miał taki zabieg? Albo prosze o podrzucenie jakiegos linku do poczytania. Będę
              mieć wypalane zarówno kłykciny w wewnątrz pochwy jak i na zewnątrz. Masakra!
              Interesuje mnie wszystko na temat tego zabiegu i jak to jest po, jak się to
              goi, ile wolnego wziąść w pracy itd itp Dodam tylko, że zabieg ma byc pod
              znieczuleniem.
              • Gość: ??? Re: do Anety -Wypalanie kłykcin!! IP: *.chello.pl 10.05.07, 11:34
                Aneto czy to ty pisałaś wczesniej w tym wątku, że leczysz condyliną?
                Jeśli tak, to widzę,że chyba nie było skutków albo za krótko stosowałaś, skoro
                zdecydowałaś się na wypalanie, czy tak?
                • Gość: Aneta Wypalanie kłykcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 12:04
                  Tak to ja. Leczyłam 5 tyg condyliną i nic nie ruszyło. Mam już tego dość chcę
                  się wreszcie tego pozbyć. Leczenie condyliną nie należy też do przyjemnych, boli
                  jak cholera. Przy wypalaniu pozbędę się ich napewno o ile sie nie odnowią. Raz a
                  dobrze..Jestem już po 2 szczepieniach na HPV i mam nadzieje, że organizm będzie
                  walczył i nie dopuści do wyrośnięcia nowych kłykcin. I tak jest w miarę ok bo
                  nic nowego się nie pojawia, może uda mi się wyleczyć.
                  • Gość: gość Re: Wypalanie kłykcin IP: *.chello.pl 10.05.07, 15:15
                    No tak, w sumie nie wiadomo czy nie zaczną znowu rosnąć po jakimś czasie.
                    Wiem jak jest podczas stosowania condyliny bo leczyłam bardzo długo, efekty są,
                    tzn. zniknęły kłykciny, ale pojawiaja sie na nowo i ja znowu je smaruje i tak w
                    kółko.Też mam dosyć, ale obecnie one są bardziej wyczuwalne na dotyk niż
                    widoczne i nie sądzę aby lekarz chciał to wypalać bo ledwo je widać.
                    Jestem ciekawa jak to będzie wyglądało u ciebie, może napiszesz po zabiegu?
                    A co do szczepionki, to myslisz,że to może pomóc choć trochę w walce z wirusem,
                    wszędzie sie pisze,że jest to szczepionka profilaktyczna a nie lecznicza.
          • Gość: magda Re: bardzo się boję IP: *.icpnet.pl 31.05.07, 11:50
            doczekałam się umówienia na wizytę (w końcu). Przez telefon ginekolog
            poinformował mnie, że będzie to koagulacja. Sprawdziłam w Internecie - tę metodę
            stosuje się przy kłykcinach, których nie mam. Jak już wcześniej pisałam, mam typ
            onkologiczny wirusa. Co mam o tym myśleć? Czy ktoś może służyć wyjaśnieniem?
            Będę wdzięczna.Pozdrawiam
            • Gość: ??? Re: bardzo się boję IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.07, 19:32
              To że masz typ onkogenny wirusa to jeszcze nic nie oznacza, chyba że masz już
              jakies zmiany dysplastyczne na szyjce, to wtedy, w zalezności od stopnia sie
              leczy.Miałaś kolposkopię i biopsję? Co ma być u ciebie koagulowane, bo nie idzie
              wywnioskować z tekstu?
            • Gość: magda koagulacja nadżerki a HPV IP: *.icpnet.pl 04.06.07, 19:10
              witam ponownie jestem już po zabiegu. dzisiaj właśnie miałam koagulację nadżerki
              - wypalanie. wszystko odbyło się tak szybko, nie byłam na to przygotowana, nie
              wiem więc, co mam o tym myśleć. mam HPV wysokiego ryzyka. jaki jest związek
              nadżerki z HPV? czy lekarz myślał, że wirus może mieć źródło w nadżerce? czy po
              jej wypaleniu zmniejszy się ilość wirusa? kobiety piszą tutaj o innych
              zabiegach, min.kolposkopii, czy po wypaleniu nadżerki będę coś takiego miała? a
              dlaczego nie od razu? mam wiele wątpliwości, lekarz nic mi dzisiaj nie wyjaśnił,
              mam przyjść na oględziny pozabiegowe po miesiączce. ale nie chcę tak długo
              czekać w niewiedzy. proszę o jakieś informacje... dziękuję z góry i pozdrawiam
              • Gość: Sonia Re: koagulacja nadżerki a HPV IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.07, 11:37
                Nadżerka nie musi miec nic wspólnego z hpv.Przed zabiegiem powinnas miec
                wykonaną kolposkopię i biopsję wycinków z szyjki macicy, a dopiero potem można
                na podstawie wyników leczyć.Wg najnowszych zaleceń, nie wykonuje sie wypalanki,
                tym bardziej bez wczesniejszych badań, bo to jest zamiatanie problemu a nie jego
                rozwiązywanie.
                Ale cóż stało się już i teraz nic już nie da się z tym zrobić, wątpię też, czy
                twój gin pobrał ci wycinki przed wypalanką do badania hist. bo to by wiele
                wyjaśniło a tak to musztarda po obiedzie...
      • Gość: gość Re: do Magdy IP: *.chello.pl 27.04.07, 09:10
        Sama obecność wirusa wysokiego ryzyka nie jest żadnym wyrokiem, nie piszesz,
        jaki jest wynik cytologii, kolposkopii...A to wiele wyjasnia, czy są zmiany na
        szyjce spowodowane wirusem(dysplazja).Jeśli wszystko jest ok. to nie ma co sie
        martwić, tylko regularnie robić badania ginekologiczne i cytologię.Być może nie
        dojdzie do zmian a wirus zniknie sam bez żadnej szkody dla organizmu.
        Co do ciąży, to najpierw trzeba wyjaśnić to co napisałam wyżej i konsultować się
        z lekarzem.Na wirusa nie ma lekarstwa, tylko na jego objawy (kłykciny, CIN).
        Partner może też zrobić DNA, ale to i tak nic nie zmieni.
        I jeszcze jedno, rak szyjki macicy nie jest uwarunkowany genetycznie, więc to
        ,że twoja mama ma raka, wcale nie oznacza, że ty też będziesz miała.
        • Gość: magda Re: do Magdy IP: *.icpnet.pl 27.04.07, 10:18
          Gościu, dziękuję za odpowiedź. kolposkopii ani cytologii nie miałam jeszcze
          wykonanej. Badania na obecność HPV zrobiłam w zw. z akcją, jaka ma miejsce od
          jakiegoś czasu w Polsce, z różnym natężeniem. Badania robiłam z własnej
          inicjatywy. Obawiałam się, że jestem w grupie zwiększonego ryzyka. Chciałam się
          upewnić, że nic mi nie jest. Okazało się inaczej, stąd ten szok. Co dziwne (dla
          mnie), cytologia, którą miałam robioną pół roku temu, nic nie wykazała. Myślałam
          o założeniu rodziny i .. muszę jakoś sobie poukładać, że w dzisiejszych czasach
          bycie zdrowym to przywilej i rzadkość.
          • anutka1 Re: do Magdy 27.04.07, 15:41
            magda-spokojnie, wiem ze to jest szok na poczatku, sama bylam przeraznona jak
            sie dowiedzialam. Mam ten sam przypadek co Ty, virus hpv wysokiego ryzyka.
            Koniecznie zrob kolposkopie i biopsje(jesli bedzie konieczna).
            U mnie wyszla lagodna dysplazja, z ktora mam czekac i na razie nic nie robic,
            tylko powtorzyc badania za pol roku. Lagodna dysplazja nie jest jeszcze grozna,
            choc jesli pozostawiona sama sobie przez dlugi czas (bez obserwacji) moze
            doprowadzic do gorszego stanu.

            Pozdrawiam
    • Gość: anka Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 20:11
      Ja bzykam sie tylko z meżem i mam nadzieje ze mnie to ominie. warto o tym
      napisać, że dawanie temu i tamtemu tak sie moze skonczyc.
      • Gość: gość Re:do anki IP: *.chello.pl 10.05.07, 10:54
        Anka jakie ty masz zawężone horyzonty myślowe!Zanim cos napiszesz doinformuj sie
        lepiej, bo sie kompromitujesz, zresztą nie tylko w tym wątku!

        Ty może "bzykasz" się tylko z mężem, ale on może niekoniecznie tylko z tobą...

        P.S.Jest kilka innych źrodeł zarażenia sie wirusem!
        • Gość: ewa Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 11:03
          jak sie dowiedziałas ze masz hpv ?
      • aga55jaga Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 10.05.07, 18:37
        hehehhe big_grinDDDDDDD

        no to teraz się uśmiałam big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

        Faktycznie, mam nadzieję że ciebie to ominie big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • Gość: Aneta Wypalnie kłykcin! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:36
          To jest jedno z pytań do eksperta ze stronki www.hpv.pl

          20. Czy jest możliwość, że jeśli się zaszczepię, to zwiększy się odporność
          mojego organizmu? Jestem od kilku miesięcy zakażona wirusem HPV i nie mogę
          skutecznie pozbyć się kłykcin

          Szczepionka ma charakter profilaktyczny i jest ona najbardziej skuteczna gdy
          się ją zastosuje przed kontaktem z wirusem. Szczepionka „poczwórna” jest
          skierowana również przeciwko innym typom wirusów, np. 16 czy 18, które wywołują
          zmiany na szyjce macicy – są to wirusy niebezpieczne i myślę, że warto rozważyć
          zaszczepienie się gdy szczepionka pojawi się na rynku. W opisanym przypadku,
          jeżeli dojdzie do wyleczenia kłykcin – organizm nabędzie pewną odporność
          przeciwko wirusowi, układ odpornościowy będzie wiedział, jak rozpoznawać wirus.

          I właśnie na to mam nadzieję, że wypale to dziadostwo i może organizm
          skuteczniej i szybciej poradzi sobie z wirusem. Poza tym do końca nie zbadano
          czy tak naprawde do końca ona nie pomaga. Caly czas trwają badania. Oprócz kasy
          nie mam nic do stracenia, za 3 msce wychodze za mąż, chcę mieć dziecko, musze
          sie jakoś ratować. Może jak wyplenie to nie wróci. Zabieg będę miała w przyszły
          czwartek, jak wróce to Ci opisze jak to wygląda. Pozdrawiam!
          • Gość: Magda Re: Wypalnie kłykcin! IP: *.icpnet.pl 12.05.07, 11:51
            Gratulacje z okazji ślubusmile
            Mam pytanie, dość intymne, może... Powiedziałaś narzeczonemu u HPV? Jak na to
            zareagował? Nie zmieniło się Wasze pożycie?
            pozdarwiam
            • Gość: Aneta Re: Wypalnie kłykcin! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 12:45
              Tak powiedziałam, nic sie na szczęście nie zmieniło.
      • Gość: xxx Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.chello.pl 28.02.08, 18:09
        A skąd wiesz że twój mąż bzyka się tylko z tobą ?? tongue_out
    • Gość: mamuska-kaska Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.aster.pl 17.05.07, 14:35
      Dziewczyny mam ten sam problem.Proszę napiszcie co z partnerami?Lekarze jakoś
      nie są chetni.Jeżeli to mąż mnie zarazil a ja teraz jestem w trakcie leczenia
      to co dalej.....?
      • Gość: Aneta Wypaliłam kłykciny :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 17:51
        Hejka! Obiecałam jednej z forumowiczek, że się odezwe po zabiegu
        elektrokoagulacji. Jestem już po. Jestem bardzo zadowoloma. Zabieg nic nie
        bolał. Boli jedynie pobranie wycinku z szyjki macicy ale to jest ułamek
        sekundy. Żałuje, że podjęłam próbę leczenia condyliną. To była jedna wielka
        pomyłka. 5 tyg męczarni, strasznego bólu, obrzęku, ślimaczenia, krwawienia
        (przepraszam za szczerość) a tu moment i po sprawie. Nie wiem skąd się wzięły
        takie mity, że to takie straszne chyba że wynika to z tego, że lekarze mają
        różne środki przeciwbólowe. Nie mam pojęcia. Polecam polecam polecam!!!!
        • Gość: gość Re: Wypaliłam kłykciny :-) IP: *.chello.pl 18.05.07, 09:42
          Fajnie, że napisałaś.Powiedz jeszcze jakiej wielkości miałaś te kłykciny, bo to
          też jest istotne.I jak będzie wyglądał proces gojenia i wogóle jestem ciekawa
          czy bedą odrastać na nowo, ale to zobaczysz dopiero za jakis czas.
          W każdym bądź razie nie jest źle, prawda?
          A ja cały czas męczę się z condyliną, smaruję od listopada, znikają, a potem
          znowu sie pojawiają, i tak na okrągło, ale są takie maciupkie,że lekarz miałby
          problem z dojrzeniem ich i zapewne by mnie wyśmiał,że przychodzę z takim czymś.
          • Gość: Aneta Re: Wypaliłam kłykciny :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 13:25
            Fakt moje kłykciny były duże a raczej rozległe. Mam opalone wejście do pochwy
            wokoło. Przez miesiąc nie wolno współżyć i za 10 dni do kontroli. Część już
            odpadła. Nie mam ani deko opuchlizny, oparzenia itp. Wogóle nie czuje że
            cokolwiek było robione. Super sprawa. Nie za długo leczysz się condyliną? Na
            opakowaniu pisze, że leczenie nie powinno przekraczać 5 tyg. Może idź do innego
            lekarza. Powinnaś zadbać o odporność organizmu. Ja cały czas pije tran. Według
            danych bez względu na metode powracają w 90%. W 2001 r. wyleczyłam się z nich
            condyliną i po 6 latach wróciły.
            • Gość: gość Re: Wypaliłam kłykciny :-) IP: *.chello.pl 18.05.07, 18:29
              Aneto, jeśli kłykciny powróciły ci po 6 latach to znaczy , że nie zwalczyłaś
              wirusa, albo zaraziłaś sie ponownie.Kurcze mam juz dośc tego, co z tego, że się
              ich pozbywam, jak to jest tylko na krótko i znowu to samo, zresztą bez względu
              na metodę i tak będą powracać...To jakieś błędne koło.
    • natalka1978 Szok...Jak życ z ta swiadomoscią? 18.05.07, 16:48
      Witam,dzis zadzwoniłam do lekarza po wyniki-i szok-III a + wirus
      HPV...Wcześniej zawsze II, raz nawet I...Jestem mężatką, mam 2,5 letniego
      synka, nigdy nie miałam nadżerki, ostatnia cytologia rok temu-II, 2 mce temu
      bad.ginekologiczne- czysto...Zadnych upławów, swędzenia, pieczenia...Miesiaczki
      regularne bez pigułek.Połozna z gabinetu powiedziała, ze mam sie zgłosić jak
      najszybciej po leki...Jak myślicie-o jakie leki moze chodzić?No i jak żyć?
      • Gość: gość Re: Szok...Jak życ z ta swiadomoscią? IP: *.chello.pl 18.05.07, 18:32
        Nie wiem o jakie leki może chodzić, bo na wirusa nie ma lekarstwa.Można tylko
        leczyć objawy, czyli kłykciny, dysplazje.Wnioskując z twojego wyniku,
        prawdopodobnie chodzi własnie o dysplazję szyjki macicy.Leczenie jest zalezne od
        stopnia zmian.
    • adouna Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 19.05.07, 10:35
      Czesc

      szukam jakiejs rady, wsparcia, bo metlik w glowie. W lutym wyszla mi zla
      cytologia, potem poszlo szybko - wynik testu: hpv 39. Zarazilam sie od
      poprzedniego partnera. Skierowanie na kolposkopie, potem pobranie wycinkow.
      Wynik: brak zmian nowotworowych. Teraz lekarz pozostawia mojej decyzji czy
      wymrozic zmiany spowodowane przez wirus. Twierdzi, ze szanse powodzenia w
      pozbyciu sie wirusa ta metoda wynosza 50% oraz ze jest ona bolesna. Moge tez
      nic nie robic, bo zmiany sa lagodne. Problem polega na tym, ze wlasnie pojawil
      sie w moim zyciu ktos wazny. Nie chce, zeby sie ode mnie zarazil. Jesli uda mi
      sie wirusa pozbyc, a w miedzyczasie zaraze partnera, to przeciez on z powrotem
      zarazi mnie... I potem znow ta sama droga? Biopsja i wymrazanie? Mysle ze teraz
      zdecyduje sie na wymrazanie w nadziei, ze uda sie pozbyc wirusa i dopiero potem
      podejme ewentualne wspolzycie... a jezeli wirus nie zniknie... czy mam
      swiadomie kogos nim zarazic? O ile w ogole ten ktos nadal bedzie chcial byc ze
      mna jak sie o tym dowie, bo zamierzam mu powiedziec. Na razie czekam, ale ne
      moge go zwodzic w nieskonczonosc.

      Bede wdzieczna za wszelkie wasze uwagi.
      Pozdrawiam
      A.
      • Gość: gość Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.chello.pl 19.05.07, 10:41
        Wymrażanie nie spowoduje pozbycia sie wirusa tylko pozbędziesz się zmiany, a
        wirus może być w twoim organizmie nadal.
        Jeśli zmiana jest łagodna, czyli nie ma dysplazji, to lepiej nic z tym nie
        robic, tylko obserwować i często wykonywać cytologię.
        • Gość: Aneta Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 11:01
          Dla pocieszenia dodam, że w przypadku pozbycia kłykcin nie zrażasz pomimo
          obecności wirusa. Po pozbyciu sie kłykcin partner jescze przez kilka miesięcy
          musi uzywac prezerwatyw dla bezpieczeństwa a potem jeśli nie powróciły to
          spokojna głowa. Powiedział mi o tym prof u którego wypaliłam brodawki w zeszłym
          tygodniu a do tego sprawdziłam sobie czy jest to prawdą na www.hpv.pl Padło tam
          następujące pytanie do eksperta:
          35. Czy osoba, u której usunięto brodawki (poprzez krioterapię) i nowe zmiany
          się nie pojawiły, jest nadal "zakaźna" dla partnera?

          W prawie 100% taka osoba nie jest zakaźna.
          • Gość: taka jedna Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.chello.pl 19.05.07, 16:29
            Gość portalu: Aneta napisał(a):

            > Dla pocieszenia dodam, że w przypadku pozbycia kłykcin nie zrażasz pomimo
            > obecności wirusa.

            To jak w takim razie zaraziłam się od męża, u którego nie było żadnych oznak w
            postaci kłykcin?
            • Gość: Aneta Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 17:34
              Pisze to co wyczytałam na www.hpv.pl Podaje link poczytaj sobie nie wyssałam
              sobie tego z palca.www.hpv.pl/szczepienie/archiwum/7.html#q6 Jest dużo
              różnego rodzaju sprzeczności bo niby jak wytłumaczyc fakt,że zakonnice też
              choruja na raka szyji macicy przecież nie mozemy zakładać, że rypią sie w
              zakonie w te i we w te. Więc skąd wirus u nich. Niektóre kłykciny są
              dostrzegalne dopiero pod kolposkopem są takie mikro. Jesteś pewna, że Twój mąż
              takich ich nie ma? Robiliście badania? Jeśli ich nie ma to ja juz sama nie mam
              pojęcia albo zostaje jescze jedno źródło zakażenia gabinet gin, mało
              prawdopodobne ale może.
        • anutka1 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 23.05.07, 06:39
          u mnie wykryto lagodna dysplazje i postanowiono nic nie robic, tylko powtorzyc
          badanie za 6 miesiecy.
      • anutka1 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 23.05.07, 06:41
        adouna - jedna rzecz ktora tez powinnas wziac pod uwage, ze Twoj przyszly
        partner moze byc juz zarazony. To jest taka loteria - bo nie ma badania ktore
        by wykrylo hpv u mezczyzny, wiec nigdy nie mozna byc na 100% pewnym.
    • adouna Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 19.05.07, 11:00
      Dzieki za odpowiedz. Co prawda lekarz rozmawiajac ze mna ujal to wlasnie w ten
      sposob, ze wymrazanie moze doprowadzic do pozbycia sie wirusa... ze u
      niektorych pacjentek wymaz kontrolny bezposrednio po wymrazaniu byl prawidlowy,
      wirusa nie wykryto... Ale wiem, ze tu zadnych gwarancji nikt nie da.
      W kazdym razie moje pytanie o partnera pozostaje otwarte...
    • adouna Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 23.05.07, 23:42
      Dzieki za odpowiedzi. Biore pod uwage, ze przyszly partner moze byc tez
      zarazony, ale chcemy byc razem... Powiedzialam mu ze mam wirusa i przyjal to
      fantastycznie. Wciaz mam dylemat czy zdecydowac sie na wymrazanie zmian. Wyszla
      u mnie dysplazja srednia. Lekarz mowi, ze mozna tego nie ruszac. Ale
      zastanawiam sie, czy jesli zdecyduję sie na wymrazanie, to czy ryzykowac
      wspozycie przed tym zabiegiem, czy po? Czy to ma jakies znaczenie, biorac pod
      uwage przenoszenie sie wirusa?
      • Gość: gość Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.chello.pl 24.05.07, 08:40
        Jeśli jest dysplazja średniego stopnia to lepiej podjąć leczenie, ale
        niekoniecznie wymrażanie.W takim przypadku z reguły robi sie konizację.
        Dziwi mnie decyzja p.doktora.
        Co do współżycia, nawet jeśli poczekasz z tym "na po" to i tak wówczas możesz
        zarazić partnera, bo sam zabieg nie eliminuje wirusa z twojego organizmu.
      • Gość: ??? Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.chello.pl 24.05.07, 08:44
        Adouna we wczesniejszym poście piszesz, że nie ma zmian nowotworowych i nic
        zlego sie nie dzieje, a potem,że wyszła dysplazja średnia.Więc to nie jest tak,
        że nic złego sie nie dzieje i mozna to zostawić samemu sobie.Dysplazja średniego
        stopnia to jest poważna sprawa, to jest stan przednowotworowy!Tu nie ma na co
        czekać tylko leczyć.
    • adouna Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 24.05.07, 13:45
      Dzieki za odpowiedzi i przepraszam, chyba zle to ujelam, bo w glowie mam wciaz
      obraz po kolposkopi tego mojego zniszczonego nablonka i wygladalo, jak dla mnie
      strasznie. W cytologi wyszlo mi CIN1, LSIL, HPV 39, po pobraniu wycinkow nie
      stwierdzono zmian o charakterze nowotworowym. Lekarz powiedzial, ze z usuwaniem
      zmian nie ma pospiechu w moim wypadku, ale jesli sie zdecyduje, to wymrazanie
      jest najlepsze ze wzgeldu na fakt, ze nie rodzilam. Zastanawiam sie wiec czy to
      zamrazanie obecnie ma sens.
      • Gość: gość Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.chello.pl 24.05.07, 14:22
        CIN1 to jest dysplazja małego stopnia, a nie średniego.
        Jeśli w zbadanych wycinkach nie ma dysplazji, czyli nie potwierdziły sie wyniki
        z cytologii to nie trzeba panikować i można to tak zostawić do obserwacji, ale
        regularnie powtarzać cytologię i kolposkopię, aby nie przeoczyć momentu, kiedy
        stan przejdzie w cos gorszego.Może równiez być tak, że wszystko sie samo cofnie,
        bez leczenia.
        • Gość: a Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.lanet.net.pl 29.05.07, 22:46
          Czy to prawda, ze usuniecie mechaniczne zmian z szyjki macicy wywolanych prazez
          hpv moze spowodowac pojawienie sie przeciwcial?
          • Gość: gość Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.07, 09:54
            Na stronie o hpv jest napisane, że usunięcie zmian na szyjce (spowodowanych
            przez hpv) czyli tzw. konizacja, pobudza w pewien sposób siły obronne organizmu
            do zwalczenia wirusa.
          • Gość: kleberka Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.07.14, 11:53
            Najwazniejszym etapem zwalczania klykcin konczystych jest wysoka odpornosc organizmu.Dieta bogata w witaminy, eliminowanie tluszczow nasyconych, eliminacja stresu, spozywanie zdrowej zywnosci I przede wszystkim ruch. Nie przestrzeganie tych zasad powoduje wzmocnienie aktywnosci wirusa przez oslabiona odpornosc organizmu. Jesli organizm ma zasoby odpornosci potrafi walczyc z wirusami I bakteriami. Pamietajcie wasze zycie I zdrowy organizm to mocny uklad odpornosciowy. Leczenie klykcin nie bedzie skuteczne jezeli dopada was depresja stres I zle sie odzywiacie. Pamietakcie o tym ze to nasz mozg stetuje calym procesem. Motto: podczas chorob DBAJ O UKLAD ODPORNOSCIOWY SWOJEGO ORGANIZMU a bakterie I wirusy beda stopniowo sie poddawac a to pierwszy krok do wyleczenia dolegliwosci... zdrowka zycze.
    • Gość: ala Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.chello.pl 30.05.07, 23:58
      mój chłpak ma kłykciny....u mnie lekarz nie stwierdził...

      czy ja mogłam go zarazić i mam utajone?
      czy u mniego mogł byc wirus utajony dłużej niż ponad pół roku???
      skąd ?
      • Gość: ??? Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.07, 08:35
        Gość portalu: ala napisał(a):
        >czy ja mogłam go zarazić i mam utajone?
        Tak.
        > czy u mniego mogł byc wirus utajony dłużej niż ponad pół roku???
        Tak.
        > skąd ?
        Tego nie wiem, ty powinnas wiedzieć.Jeśli mieliście wcześniej partnerów to od
        nich zakażenie, albo z publicznej toalety np.
        • Gość: Aneta Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 20:56
          Właśnie odebrałam wynik badania histopatologicznego mojej szyki macicy. Bardzo
          mnie ucieszył. Nawet HPV u mnie tak bardzo nie nawojował. Wyszło mi tylko albo
          aż przewlekłe zapalenie szyjki i poszerzone naczynka krwionośne a poza tym
          spokój grabarza. Musze go pokonać!!!!
          • Gość: gość Re: Aneta - super! IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.07, 09:41
            To właściwie nic ci nie wyszło złego na szyjce, skoro nie ma dysplazji.Tylko się
            cieszyć!A jak tam ranki po wypalaniu kłykcin, goją się ładnie?
          • Gość: Aneta Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 20:02
            Po kłykcinach jak narazie ani śladu i po elektrokoagulacji też. 19.06 kolejna
            wizyta kontrolna zobaczymy co "tam" słychać.
            • Gość: majka Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.elpos.net 02.06.07, 10:25
              smile
              • Gość: szelma29 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.jmdi.pl 04.06.07, 13:35
                ja mialam wymrazanie...azotem takie zimno brrrrrrr okropne uczucie, potem bylam
                opuchnieta naxymalnie...ale najgorsze jest to, ze kłykciny nie musza byc tylko
                na wargach sromowych bo ja mialam na brodawce na piersi i tez mialam to
                zamrozone i goi mi sie na piersi fatalnie...na wargach ok ...duzo szybciej i
                lepiej zagojone a na brodawce kiepsko i mam kłucia w piersi...co to moze byc??
                szczepionke biore ..juz jestem po jednymn szczepieniu...w srode ide do
                ginokolozki na kontrole.
                Ja mam wirusy wysokiego ryzyka i to trzy typy i mam kłykciny a wiec u mnie HPV
                szaleje ...szok! Lekarka mowila, ze trzeba zrobic wszystko aby wzmocnic
                odpornosc, zero stresu, zdrowy tryb zycia, zdrowe jedzenie, preparaty
                wzmacniajace organizm, sex w prezerwatywie...no jak sie chce zajsc w ciaze...to
                niesmile...ale innaczej lepiej w gumce. Mysle, ze mozna ztym zyc ale trzeba miec
                swiadomosc ..mam HPV wiec musze badac sie, kontrolowac i dbac o siebie i kto
                wie...moze to my własnie dozyjemy do setki i nigdy nie zachorujemy na raka a
                nawet jak zachorujemy to wykryjemy go na poczatku a wtedy jest uleczalny.
                a pomyslcie ile jest kobiet, ktore nie maja pojecia o HPv, ktore sie nie badaja
                i potem słysza wyrok i jest za pozno! Takich kobiet jest cała masa w Polsce!
                wiec moze miec wirusa HPV to szansa ze własnie my , jak dopadnie nas rak go
                pokonamy, bo kontrolujac organizm wykryjemy go wczesnie! Trzeba polubic Hpv
                wtedy łatwiej go zwalczymy!
                • Gość: gość Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.chello.pl 04.06.07, 15:31
                  Też tak sobie kiedyś pomyślałam, że może nawet dobrze się stało , że mam HPV, bo
                  chociaż teraz regularnie badam się i jestem świadoma,że rak szyjki macicy
                  pochodzi od wirusa a nie jest uwarunkowany genetycznie, jak wiekszość kobiet
                  sądzi(tych nie świadomych).Fakt, że nie jest to przyjemność walczyć z
                  kłykcinami, ale mam nadzieję,że kiedys pozbędę się ich na zawsze.Miałam tez
                  konizację z powodu CIN1 i myslę, że również w tym przypadku dobrze się stało, że
                  w porę zostało to zauwazone , bo kto wie co by sie stało potem,a wówczas nie
                  miałam zielonego pojęcia co to jest HPV. Teraz dzięki tym zdarzeniom w moim
                  życiu, jestem świadoma co może mnie spotkać i mam nadzieję, że nie zostanie nic
                  przeoczone, co mogłoby spowodować raka szyjki macicy, badam sie regularnie i
                  wszystkie kobiety zachęcam do tego, choć z drugiej strony wydaje mi się, że
                  takie Panie nie zaglądają do naszego wątku.
                  • Gość: Aneta Do szelmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 17:39
                    Skąd jesteś jeśli mozna wiedzieć? pytam z tego powodu że chciałabym iść do
                    innego specjalisty w sprawie konsultacji i sprawdzenia prawdomówności mojego
                    lekarza. Jestem z Krakowa.
    • majowa.pani Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 06.06.07, 09:49
      Witam w klubie, dziewczyny. Też mam HPV. Wykryłam sobie sama - po prostu
      wypatrzyłam, a raczej "wymacałam" u siebie kłykciny, które potwierdził
      ginekolog. Odesłał mnie do innego, który ponoć ma doświadczenie w wymrażaniu.
      Byłam juz na konsultacji i jestem umówiona na to wymrażanie. Ale czytam tu sobie
      wasze wypowiedzi i mam wątpliwości - otóż nie miałam robionych żadnych badań.
      Lekarka na oko stwierdziła, że kłykciny mam 3 - dwie na wargach i jedną głębiej
      w pochwie. I tyle. Stwierdziła, że po wymrożeniu raczej nie powinno to powrócić,
      że rzezywiście tren zabieg często powoduje wycofanie się wirusa z organizmu.
      Zasatanawiam się, czy nie powinnam mieć zrobionych jakichś dodatkowych badań -
      np określających typ wirudsa, czy tej kolposkopii - bo może kłykciny mam tez
      głębiej?
      Powiedzcie co o tym sądzicie i czy któraś miała zabieg usuwania kłykcin bez
      jakiś większych szczegółowych badań. Co do określania typów wirusa to lekarka
      stwierdziła że jeśli chcę to oczywiścoe moge to zrobić, ale jej zdaniem to
      niepotrzebna mi do niczego wiedza - wystarczy jeśli po prostu będę regularnie
      robiła cytologię.
      Pozdrawiam
      • Gość: aga Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.sieci.fonet.pl 06.06.07, 10:00
        hm ja bym wolała wiedzieć czy jestem nosicielką jednego czy kilku typów HPV.Ale
        z drugiej strony - faktycznie wiedza nie jest do niczego potrzebna, bo i tak nie
        ma lekarstwa na samego HPV.
        Ale badania typu - cytologia i kolposkopia są koniecznością.
        • anyaw73 pytanie dotyczace HPV 27.06.07, 17:18
          Ponad 10 lat wykryto u mnie HPV i displazje, ktora zosatal usunieta laserowo,
          przez ten caly okres wynik cytologi dobre , wszystko w pozadku az tu nagle
          pojawily sie klykciny. Zastanawiam sie czy ja caly czas bylam zarazona typem
          wirusa ktory odpowiada ze klykciny tylko sie nie ujawnil, czy istnieje
          mozliwosc ponownego zarzenia innym typem tego samego wirusa. Ide w krotce do
          lekarza ale obawiam sie ze moze nie miec odpowiedzi na to pytanie.
          Anya
          • Gość: gość Re: pytanie dotyczace HPV IP: *.adsl.inetia.pl 28.06.07, 10:11
            Niestety na to pytanie nie da sie jednoznacznie odpowiedzieć.
            Bo mogłaś zarówno mieć utajone zakażenie typem wirusa odpowiedzialnego za
            kłykciny, jak i zaraziłaś się niedawno na nowo.Równie dobrze może to być to samo
            zakażenie , które przed 10-ciu laty spowodowało dysplazję .Jeśli była to
            dysplazja małego stopnia to moga to być te same typy wirusa.
            Ja mam podobną sytuację , z tym , że dysplazję miałam wyleczoną 3 lata wczesniej
            a następnie pojawiły się kłykciny na sromie.Lekarz też nie potrafił
            jednoznacznie określić jak to jest z tym wirusem.
            • anyaw73 Re: pytanie dotyczace HPV 28.06.07, 17:29
              Tak tez sie domyslalam, coz teraz trzeba walczyc z klykcinami, najgorsze jest
              to ze moj partner tez je ma wiec oboje musimy sie leczyc on idzie do lekarza
              dzis ja jutro czy ktos wie kiedy bedzimy mogli uprawaic seks i czy juz zawsze w
              gumce, acha a co z seksem oralnym-finito?
              Anya
              • Gość: gość Re: pytanie dotyczace HPV IP: *.chello.pl 28.06.07, 17:46
                Mój mąż nie ma kłykcin i nigdy nie miał.
                Ja z kolei po zauważeniu k. całkowicie przestałam myśleć o seksie.Od listopada
                zeszłego roku zero seksu, choć pozbyłam się już tego dziadostwa ale ciągle mnie
                coś jeszcze swędzi i piecze.Prezerwatywa nie zabezpiecza w 100%, bo wirus bytuje
                również na okolicznej skórze a nie tylko na członku.Oral tez jest ryzykowny, bo
                wirus może przenieść się na błony śluzowe jamy ustnej.Jednym słowem niewesoło!
    • gan33 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 28.06.07, 22:18
      Do dziewczyn które leczyły się condyliną- u mnie leczenie bez efektów (5x po
      trzy dni), lekarz mówi żebym zostawiła te broddawki- kilka małych na zewn. jak
      łepki szpilki i jedna spora przy odbycie. Z DNA nie wyszły te typy na które
      było badanie (ok. 20)- więc nie wiem co o tym mysleć, może to dobrze o nie ma
      tych najbardziej onkogennych. Mam też nadżerkę, muszę powtórzyć cytologię (do
      tej pory 2 gr.)i może zrobię kolposkopię. Chcę się pozbyć tych brodawek , tylko
      nie wiem jak metoda będzie najbardziej skuteczna- co u was pomogło, leczyć sama
      nie widzę senu. Zależy mi na czasie bo chcę jeszcze zajść w ciążę. Partner nie
      ma widocznych zmian a moje są od ok. roku. Pomocy! A może poradzicie jakieś
      dobre miejsce w W-wie (może być odpłatnie) do usunięcia tego swinstwa.
      • Gość: Sonia Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.07, 09:53
        Ja meczyłam się z condyliną bardzo długo ok.11-12 tygodni w sesjach po 3 dni
        smarowania i 4 odpoczynku, potem już przestałam liczyć te tygodnie, straciłam
        rachubę, ciągle jeszcze coś poprawiałam, bo na nowo zaczynały rosnąć, takie
        maciupeńkie, ale ja je widziałam i od razu atakowałam condyliną.W tym czasie
        oczywiście zero seksu!Mój partner nie ma i nigdy nie miał kłykcin.Jeśli w
        badaniu DNA wirusa nie wykryto typów onkogennych to znaczy że zapewne są to typy
        nieonkogenne,czyli te własnie odpowiedzialne za brodawki lub może być tez tak,
        że to co uważasz za kłykciny nimi nie jest.
        Nie jestem z W-wy więc nie polecę ci żadnego gabinetu, ale można również takie
        coś wymrozić lub laserowo, co nie gwarantuje że nie powrócą na nowo.
      • Gość: Ala Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.smlw.com.pl 28.08.13, 14:37
        gdzie w W-wie usuwałas te kłykciny?
        • Gość: tttt19 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.play-internet.pl 29.08.13, 18:31
          Na forum kafeterii kłykciny kończyste hpv masz adresy lekarzy i miejsc gdzie usuwają kk .
          • Gość: Julka Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.11.13, 15:17
            wiem, ze w śląskiej euro klinice usuwają laserowo, koleżanka tam usuwała kłykciny. Mówiła, szybko się zagoiło, bo to mało inwazyjny zabieg.
            • Gość: tttt19 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.play-internet.pl 19.11.13, 20:03
              Na śląsku można sobie zrobić zabieg na NFZ w Bytomskim szpitalu .Wystarczy pójść na prywatna wizytę do dr.dr Kozak-Darma . Wizyta kosztuje 120 zł .
          • Gość: Mikosza Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.11.13, 11:02
            wiem, że w Śląskich Siemianowicach usuwają, możesz w Euro Klinice iśc na zabieg refundowany przez nfz.
            • kitrasia Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 27.11.13, 14:45
              a wiesz, ile kosztuje wypalanie prywatnie w tej euro klinice? i czy maja dobrych specjalistów, bo ja już się nacięłam na beznadziejnych proktologów, którzy w ogóle chyba leczyć nie potrafią uncertain
              • Gość: Mikosza Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.11.13, 12:49
                Kitrasiu - kosztuje chyba 500-600 zł, ale pewna nie jestem, wygugluj saobie te euro klinikę i sprawdź cennik
    • Gość: chopek Czy wypalanie to zabieg laserem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 23:27
      Witajcie. Nie mogę już dłuzej czytać. Im wiecej tych informacji 9nieraz
      sprzecznych) tym gorzej się czuje...

      Jestem facetem. Z KK walczę od prawie roku. We IX/X 2006 zauwazylem w okolicach
      odbytu jakieś dziwne fałdki. Postanowiłem udać się do proktologa, który
      stwierdził KK nie tylko na odbycie, ale też i w kanale odbytniczym.
      Przepisał "aldarę", która miała ograniczyć ich rozwój, oraz skierował na
      operację.

      W I 2007 r. mialem zabieg/operację. Było to wypalanie. (Czy owe wypalanie to
      wspominany wyżej laser?). Sam zabieg nie bolał (znieczulenie). Gorzej było
      później. Przez 2 dni nie mogłem oddac moczu (cwenik!!! koszmar). Później każde
      wypróżnianie było bardzo bolesne i niestety z krwią. Nie to jednak najgorsze.
      Póxniej następował rwący, pulsacyjny ból w okolicach odbytu. Coś w rodzaju
      chcesz kupy, a nie mozesz. Regularnie trwało to 4 godziny. Koszmar!!! Po 2 tyg
      się uspokoiło. Po miesiau lekarz stwierdził, ze odbyt jest czysty.

      Nieststy. Już w kwietniu zaobserwowałem wstrętne KK znów. Co gorsza - co jakiś
      czas - przy wypróżnianiu - chyba je naruszałem, bo kał był z krwią. lekarz znów
      skierował na zabieg wypalania. Włąśnie tydzien temu znów miałem zabieg.
      Wypalanie, cewnik, kupa z krwią. Przed chwilą póścił mnie ten ból po
      wypróżnianiu (4 chole...ne godziny). Ale oglądając dziś by lusterko -
      zauwazyłem, ze znów coś rośnie. jeszcze się nie zagoił odbyt, jeszcze mnie
      boli - a już te wstręten KK widze. Załamka.

      Jutro znów dzwonie do lekarza. Wprawdzie zalecił, abym po tygodniu zaczął
      brać "aldare", ale bałem się smarowac, bo jeszcze wypróżniam się z krwią sad((

      Musiałem to wyrzucić z siebie. Trafiło, ze tutaj. Ściskam kciuki za walczące i
      walczących

      uncertain//
      • Gość: gość Re: Czy wypalanie to zabieg laserem? IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.07, 10:37
        Wypalanie to usuwanie tkanki za pomocą prądu , a nie lasera.
        KK maja to do siebie, ze lubia odrastać i to bez względu na sposób ich usuwania.
        Tym bardziej podczas gojenia, gdy sa ranki jest większa ekspozycja wirusa.
        Aldary i tak nie posmarujesz wewnątrz, a na zewnatrz możesz stosować dopiero po
        wygojeniu bo nie wytrzymasz z bólu.
        Skoro tak ciągle ci powracają KK to może lekarz nie bardzo się stara? Nie wypala
        dokładnie tylko "po łebkach", wszak to bardzo precyzyjna robota, a nie każdemu
        sie chce starannie wykonywać swoją pracę...
        Tak czy owak wiem co czujesz, walczę z tym od listopada zeszłego roku, ale za
        pomoca condyliny, z tym, że miałam tylko na sromie i ledwie 3 sztuki maleńkie,
        ale też powracają ciągle .
        Powodzenia!
        • Gość: chopek Boli już 8 dzien :-/// IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 13:47
          Dzięki za informacje i wsparcie. Dziś mija 8 dzień od owego wypalania prądem -
          nieststy ciągle boli. Choć lekarz kazał wziaśc aldarę po 5 dniach, nie biorę,
          bo sa pewnie jeszcze ranki.

          Samopoczucie nie jest najlepsze, najgorsze jest to, ze podejmujesz wysilki,
          tracisz pieniądze, erzygnujesz w wolnego czasu i...nic.

          Pozdrawiam walczacych
          • Gość: Aneta Re: Boli już 8 dzien :-/// IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 15:15
            Hej! Ja jestem po wypalance 2 miesiące, narazie bez nawrotów. Zabieg był
            bezbolesny, na dzien dzisiejszy mam zaczerwienienia które smaruje maścią w celu
            szybszego zagojenia. Wypalanka ma to do siebie, że jej zbytnio precyzyjnie sie
            nie robi. Mnie lekarz zrobił zabieg z dystansem, zeby ni poparzyc sromu.
            Poprzypalał im łebki i teraz zdychają. Ja nie chcę podważać tego co robi Twój
            lekarz ale mnie sie to nie podoba. Ja napewno nie zgodziłabym sie na wypalanie
            prądem w wewnątrz. Mało tego jak sie odnowią poprostu pójde na zabieg usunięcia
            skalpelem. Z tego co rozmawiałam z innym lekarzem który wykonuje zabiegi
            krioterapii i laserem jest t o najprostsze rozwiązanie. Zabieg odbywa sie pod
            znieczuleniem miejscowym, lekarz precyzyjnie wycina kłykcine, zszywa i po 7
            dniach nie ma sladu. Wydaje mi się, ze do ciągłe wypalanie odbytu z tymi
            skutkami ubocznymi nie jest dobre. jakby nie było jest to przestarzała i
            najbardziej drastyczna metoda pozbywania się KK. Pozdrawiam.
            • Gość: chopek Re: Boli już 10 dzien :-/// IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 16:14
              To co ja mam teraz zrobić? Mija 10 dni od wypalania a na skraju odbytu znów
              zauważam te wstrętne KK. Do tego ciagle mnie tam swędzi. Nie mowiac juz o bólu
              po wypróżnianiu się. Jak pójdę do lekarza to mam naciskac, aby potraktował je
              laserem? Nawet nie wiem, czy w Olsztynie są takie możliwości. Choerka, jestemw
              kropce uncertain
              • Gość: Aneta Re: Boli już 10 dzien :-/// IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 14:01
                Swędzieć będzie bo musi, tak wygląda gojenie po wypalance. Mnie też swędzi ale
                nic nowego się nie pojawia. Na twoim miejscu zaglądnęłabym jeszcze do innego
                lekarza. Ja jestem z okolic Krakowa i mam duże możliwości troche tych
                specjalistów tutaj jest. Lekarze to sadyści, mnie pobrał wycinek z szyjki
                macicy za który zabuliłam 450 zł bo stwierdził, że trzeba to badanie wykonać a
                szyjke miałam zdrową bez zmian ale co gnojkowi zależy. Zastanów się nad tym ile
                jeszcze takich zabiegów będzie w stanie wytrzymac Twój odbyt, jelita. Mój
                lekarz nie chciał słyszeć o innej metodzie leczenia KK niż wypalanie ponieważ
                żadnym innym aparatem nie dysponował a kase chciał zgarnąć. Najlepiej jest
                trafić do gabinetu w którym leczą kłykciny kilkoma metodami, wtedy lekarz
                obiektywnie ocenia jak on to widzi i czym się tego pozbyć, ja do takiego
                gabinetu gin. teraz trafiłam. Jestem bardzo zadowolona. Zażywasz wit. A?
                Przepisał ci lekarz?
                • Gość: chopek Re: Boli już 11 dzien :-/// IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 23:03
                  Nie, nie zazywam wit A - pomaga? Przez pierwszy tydzien uzywałem maści (żelu) o
                  naziwe "Solcoseryl" a teraz aplikuje sobie w pupe maść "Proctosone" chyba na
                  szybsze gojenie.

                  Najgorsze, ze po 10 dniach KK znów odrastają

                  sad((((
                  • Gość: gość Re: Boli już 11 dzien :-/// IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.07, 09:14
                    Proctosone to jest na hemoroidy.A Solcoseryl na przyspieszenie gojenia ran.
                    Coś to wszystko nieładnie wygląda, zmień lekarza.
                    • Gość: chopek Re: Boli już 12 dzien na szczescie nieco mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 11:25
                      Proctosone oprócz tego, ze jest na hemoroidy jest takze na zapalne stany odbytu
                      oraz na świąd. Ja zas po operacji wypalania KK mialem nieststy rany w kanale
                      odbytu.

                      Dziś po 12 dniu od operacji nie wyprózniam się już z krwią - ale swędzenie w
                      tamtych okolicach oraz uczucie "gniecenia" w srodku pozostało, ale już boli
                      nieco mniej uncertain
    • Gość: chopek minęły 2 tyg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 01:23
      Dziś czeka mnie wizyta u lekarza po 2 tyg. od wypalania KK. Niestety -
      zauważyłem, ze znów na odbycie cos sie pojawia. lekarz przez telefon
      stwierdził, ze sa to blizny, ale chce to dziś obejrzeć. Trzymajcie kciuki, aby
      to nie były znów te wstrętne KK
    • wiiktoria Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! 17.07.07, 10:23
      Cieszę się , że założyłyście ten wątek. Należę do waszego klubu. Potrzebuję jak
      najszybciej namiary do krakowskiego lekarza, u którego można usunąć kłykciny.
      Wiem, że ANETA pisała, że ma takiego ale nie mam się z nią jak skontaktować,
      może tu zajrzy? Gdyby ktoś z was miał takie namiary - błagam podajcie.
      Przeczytałam wszystko - wymrażania nie polecacie, Condylina - dramat, tylko o
      laserze ktoś się wypowiedział jakoś tak zachęcająco. Dziwi mnie tylko, że nie
      odezwały się osoby korzystające z tego zagranicznego preparatu Pure Healing
      Genital Warts, zapowiadało się dobrz, żarło, żarło i ... zdechło, nikt nie
      podjął tematu po leczeniu.Szkoda.
      • Gość: Aneta Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 19:26
        Hej! Polecam dr Jacka Madeja. Obiłam się o mnóstwo różnych ginekologów i z
        takim człoweikiem jeszcze się nie spotkałam. Naprawde prze fachowiec i
        człowiek. On to robi z zamiłowania zresztą to podkreśla. Jak chodziłam do
        innych ginekologów profesorów wizyta trwała od 10-15min. On pacjentke bada i
        przeprowadza wywiad ok. 1h. Nie robi tego na ilośc, żeby jak najwięcej przeszło
        przez jego ręce kobiet. Bardzo delikatny i niesamowicie taktowny. Idź bo warto
        napewno będziesz zadowolona. Materiał do cytologi pobiera szczoteczkami nie
        tylko z wewnątrz ale również ze sromu. Jest szczery i w porządku do tego
        stopnia, że nie pobiera u siebie materiału do badania DNA HPV bo naprawde
        trzeba niesamowitych warunków do jego przechowywania i przewozu. taki materiał
        musi mieć odpowiednią określoną temp w innym razie wirus podczas niewłaściwego
        transportu może w badaniu nie wyjść ale decyja należy do Ciebie czy chcesz u
        niego zostawic materiał czy nie. On poleca iśc na badanie na ul. Czystą
        bezpośrednio do pracowni mikrobiologicznej. Materiał jest zostawiony juz w
        odpowiednim miejcu. Podaje Ci adres jego stronki internetowej to sobie
        poczytasz, jak coś to pytaj to Ci odp. www.kolposkopia.com/
        • Gość: anetaa77 Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: 81.219.133.* 18.07.07, 17:52
          Drogie dziewczyny. Miałam kłykciny przed porodem, które potem same zniknęły. Od
          tego czasu minęły 3 lata i cisza. Ale chcę sobie zrobić badanie na obecność hpv.
          Czy któraś robiła sobie wymaz a potem wysyłała pocztą do jakiegoś laboratorium?
          Jeśli tak to podajcie mi adres. Mieszkam w Kielcach i nie mam mozliwości na
          miejscu zrobienia takiego badania. Z góry dziękuję za odpowiedź.
          • Gość: Ada Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:07
            W czasie wizyty ginekolog powiedział mi,że jest laboratorium we Wrocławiu,
            które robi testy na 19 typów HPV i można próbki przesłać pocztą ale on nie znał
            adresu.Jestem z Częstochowy i też nie mam gdzie zrobić na miejscu badań.
            Szukałam w necie i znalazłam www.laboratoriumdm.pl. Zadzwoniłam i okazało się,
            że nie ma żadnych problemów, nawet wymaziki mi przysłali bezpłatnie. Trzeba
            tylko poprosić położną żeby pobrała wymaz taki jak do cytologii.
            • Gość: :( Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.5.161.177.acn.gr 26.07.07, 15:56
              dziewczyny robilam cytologie 3miesiace temu.wynikow nie odbieralam tylko tel
              dowiedzialm sie ze wszystko jest ok. ale zauwazylam u siebie jakas brodawke,
              wiec pobieglam znowu wczoraj. lekarz powiedzialmi ze ta brodawka to nie hpv
              tylko to moglam miec od bardzo dawna i nie konieczeni to musi byc hpv, mam to
              ogladac- dziwne.
              poza tym przetlumaczyl mi ze wyniki ostatniej cytologi wskazuja na to ze nie ma
              zadnych komorek (rakowych??) tylko ze sa jakies komorki z podwojnym jadrem.
              jestem za granica i wszytsko to jest tlumaczenie z innego jezyka. powiedzial mi
              ze mozliwe ze w tej cytologi ktora wczoraj pobrala znajdzie hpv, wiec wtedy
              bedzie wypalac.ale co gdzie jak?? w ogole nie wiem o co chodzi...
              jesli cos ktos zrozumial z tego conapisalam, to blagam wytlumaczcie mi!
              • Gość: Iwcia Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.as.kn.pl 27.07.07, 13:14
                Jestem podłamana, mam hpv 31 i 58, CIN1, wiem że jest punkcikowanie. Lekarz
                zalecił Aldarę do wew. co mnie bardzo zaskoczyło i jak narazie nie zdecydowałam
                się, szukam porady u innych ginekologów, dziwi mnie również że nie zlecił
                badania histopatologicznego. Zadzowniłam do kilku innych lekarzy i jeden
                powiedział że by to zostawił do obserwacji a inni że by zastosowali bardziej
                radykalne metody. Mam straszny mętlik w głowie. Co ma robić?
                Pozdrawiam.
    • Gość: enigma Re: dziewczyny z HPV łączmy się!!!! IP: *.edata.net.pl 25.07.07, 13:34
      A czy dziewczyny znacie adresy stron na których mogłabym znaleźć zdj kłykcin
      konczystych, bo szukam i szukam, znlazłam ze 2 ale już chyba w poznym stadium, a
      chciałabym zobaczyc jak wyglada wpoczatkowym? Tez mam podejrzenie wirusa hpv,
      na razie tylko na podst cytologii, która wskazała CIN I. Cechy infekcji HPV.
      Jutro mam wyniki powt cytologii po leczeniu 3miesiecznym i jestem przerażonasad
      No tylko te kłykciny- nie zauważyłam ich u siebie, ale może właśnie to
      początkowe stadium...bede wdzieczna za adresy..pzdr
      • Gość: Ada zdjęcia HPV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 12:58
        podaję linki ze zdjęciami HPV:
        www.herpes-coldsores.com/std/genital_warts_pictures.htm
        www.dph.sf.ca.us/sfcityclinic/stdbasics/hpv.asp
        www.health-science-report.com/alotek/topics3/article19

        • Gość: Ada Re: zdjęcia HPV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 13:05
          jeszcze coś znalazłam
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=66027514&v=2&s=0
          • magdusijaa Re: zdjęcia HPV 27.07.07, 16:47
            toz to przeciez chore zbysmy musialy sobie porownywac swoje ****** ze
            zdjeciami! to po co ci ****** lekarze????
            mam papilloma co znaczy brodawka ale moja lekarka uwaza ze to po protu
            papilloma a nie human papilloma viruse. nic o medycynie nie wiem ale myslalam
            ze HPV wywoluje papilloma...
            hmm, ale z drugiej strony gdyby tak bylo to nie mialybyscie problemu z tym czy
            wasz to klykciny czy tez nie..
            przegibane, jeszce 6ni do wynikow badansad
    • emiss wymrazanie- cena 01.08.07, 15:20
      le placilyscie za zymrazanie klykcin?
      ile trwa gojenie?
      czy mialyscie nawroty?

      dziekuje za odpowiedz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka