Dziewczęta drogie pomózcie prosze , moze ktoras z wa wie jak zmiejszyc bóle
przy miesiączce w dole brzucha rzecz jasna oraz w okolicah krzyża i nerek,
plecy ogolnie rzecz biorąc??
Zawsze sa one silne, biore leki przeciwbólowe ale czuje ze nie moge tez z tym
przesadzac, poza tym to nie jest ból brzucha tylko uczucie skurczu, ktory w
pierwszym dniu uniemozliwia mi nawet swobodne poruszanie sie
ból po lekach mija, skurcz pozostaje

((
nie biore i nie bralam hormonow, miesiączki mam obfite, ale regulane dośc,
kupilam zioła ktore maja pomoc ale trzeba je pic 2-3 dni przed miesiączka, ale
czasem zdarzy sie "luka" parodniowa tak jak ostatnio 4 dni spoznienia i nie
czulam zadnej ulgi
robilam badania, cytologia i usg , wiec co to moze byc??
trudno przeciez brac na 3-4 dni zwolnienie z zycia co miesiąc

pisze do Was teraz taka obolała

aha, nospa tez nie dziala, moze znacie jakies leki rozkurczowe bez recepty
albo swoje skuteczne sposoby??
pozdrawiam i dziekuje za wszelkie rady <równiez wsparcie psychiczne tych ktore
wiedza o czym mówię

jest to na tylko dotkliwe ze pare razy zemdlałam od tego uporczywego "bólu"....
obolała Paniusia