marudka1980
08.04.07, 00:03
Moja historia zaczela sie 20 stycznia tego roku kiedy trafilam
z bolami brzucha na pogotowiu z podejrzeniem wysrostka.Wszelkie badania
tj.morfologia,rtg klatki piersiowej ob wyszlo ok,jednakze usg dopochwowe
wykazalo nieprwidlowosci w okolicy jajnika oraz miesniaka za macica.Dostalam
wypis do domu ze mam zglosic sie na operacje tj.wyciecie miesniaka w trybie
zwyklym.Pojechalam na konsultacje jeszcze raz do prof.ginekologi w AM w
Gdansku ktory wykluczyl zmiany na jajniku powiedzial tylko ze jest miesniak i
tyle i ze jak zaszczepie sie p-ko zoltaczce moge ze skierowaniem zglosic sie
na oddzial,wczoraj znowu poszlam na kontrol jeszcze do innego lekarza a ten po
badaniu usg stwierdzil ze jednak mam zmiany na jajniku i musze jak najszybciej
zglosic sie na operacje i ze mam zrobic badanie ca-125.Boje sie jak niewiem
poniewaz lekarz nie wykluczyl zmian nowotworowych.Dodam ze mam 27 lat i jestem
po dwoch cesarkach.Badanie mam we wtorek a ja siedze jak na szpilkach zamiast
cieszyc sie swietami

Czytalam objawy i powiem ze to co mnie zaniepokoilo sa
wzdecia brzucha obfite uplawy i omdlenia(te moga byc przyczyna mojego
cisnienia,lecze sie na nadcisnienie od 9 lat),chuda jestem od zawsze.Co
powinnam teraz robic zeby nie zwariowac?i czy powinnam sie obawiac ze to nowotwor?