robsona1
15.05.03, 21:27
Od jakiegoś 1,5 roku czuję się fatalnie. Ogólne osłabienie, brak koncentacji,
nerwowość, depresje i ... wieczorne drgawki (takie jak gdy komuś jest zimno
ale na podłożu nerwowym) Pomaga mi magnez, ale gdy tylko go nie wezmę w
wystarczającej ilości dopadają mnie ww objawy. Martwi mnie to bo kto to
widział żeby tak się faszerować magnezem bez przerwy ? Juz słyszałam na forum
o podobnych przypadkach. Pytanie co może być przyczyną takiego dużego
zapotrzebowania (tracenia) magnezu ? Hormony ? Estradiol? Nadmieniam że
miałam mięśniaki (mimo 29 lat). TSH = 0,63, PROGESTERON 7,8 w 24 dniu,
estradiol 82 w 7 dniu.