Dodaj do ulubionych

przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp

03.05.07, 13:06
Witajcie Kobietki!
Piszę ten list żeby trochę Was przestrzec przed lekarzami wiem że może nie
wszyscy są niekompetentni, bo przecież ktoś uratował mi życie i dostałam
drugą szanse. Co prawda nie bardzo umiem się jeszcze z tego cieszyć ale myślę
że kiedyś to docenię.
30.03.2007 trafiłam do szpitala z bólami w dole brzucha po 2 godzinach
zostałam przyjęta na oddział ginekologiczny. Badało mnie na wstępie 2 lekarzy
moja ginekolog do której uczęszczałam to ona dała skierowanie do szpitala a
potem lekarz który mnie przyjmował na oddział .
Ponieważ trafiłam w piątek to nikt się mną wyjątkowo nie zajął poza pobraniem
krwi i oddaniem moczu do zrobienia testu ciążowego! W poniedziałek zrobiono
mi USG które nic nie wykazało. Test ciążowy wyszedł słabo dodatni Bóle nie
były tak silne ale nie ustępowały dostawałam No-spa 3 razy dziennie. Krew na
zbadanie HCG został wysłany do Łodzi. Czekałam......... w dużym strachu bo
nie wiedziałam co się ze mną dzieje byłam osłabiona przestraszona i czułam że
coś jest nie tak!!!
Otrzymano wynik HCG i ponownie oddawałam mocz tym razem wynik testu ciążowego
wyszedł pozytywny. I kolejne pobranie krwi na HCG....... Przez przypadek
usłyszałam w czwartek po południu że przyszły moje wyniki z kolejnym HCG nikt
oczywiście nic mi w sumie nie mówił no bo po co informować pacjentkę?!
Postanowiłam zapytać pielęgniarkę jakie są te wyniki otrzymałam od niej
informację(zbliżały się święta i to chyba ta dobroć że mi w ogóle
powiedziała), nic mi to nie mówiło bo przecież skąd mogę wiedzieć jakie
powinny być wyniki tego HCG skoro na początku nawet nie bardzo wiedziałam co
to jest (teraz już jestem bardziej poinformowana). Poprosiłam żeby mi
powiedziała jaki był wcześniejszy wynik.... i usłyszałam tylko tyle że
wzrósł......bardzo mnie to ucieszyło pomyślałam jestem w ciążyJ Chciało mi
się skakać do góry zaraz telefon do ukochanego chyba będzie dzidziuś. Lekarze
postanowili zrobić mi w piątek(przed świętami) kolejne USG żeby zobaczyć co
się tam u mnie w środku dzieje(podejrzewali wczesną ciążę) niestety nie było
nic wyszłam zmieszana załamana i nie widziałam co myśleć na ten temat. Z
wynikiem USG udałam się do lekarza ordynatora oddziału żeby osobiście pokazać
mu to co było napisane na USG.......... i tu.............. jakby mnie ktoś
mocno uderzył w twarz usłyszałam „ nic nie widać albo pani poroniła albo to
wczesna ciąża dlatego nic nie widać” to w jaki sposób mi to przekazano było
STRASZNE. Zapytałam no ale co dalej a on trzeba powtórzyć za 2 tygodnie USG
nigdzie proszę nie wyjeżdżać bo gdyby się coś działo to szybko do szpitala.
Wyszłam z tego pokoju i po prostu zaczęłam płakać. Nie wiedziałam co robić
myślałam sobie kto może mi pomóc skoro lekarze w szpitalu jak mnie
potraktowali!!!
06.04.2007 wyszłam do domu...........
10.04.2007 poszłam prywatnie do lekarza(doktórka) żeby dowiedzieć się coś
więcej ale tym razem powiedziano mi ciąży nie ma poroniła pani
najprawdopodobniej. Byłam podłamana ale coś nie dawało mi spokoju pomyślałam
a co jak ona nie widzi ciąży??? Może ona jednak jest! Trochę zaczęłam
wariować. Dostałam leki i tyle.
16.04.2007 pojawiłam się wieczorem z powrotem z bólami w dole
brzucha.......... tym razem diagnoza: torbiel na jajniku, znowu leki ale tym
razem więcej i zupełnie inne!!!!
Rano wstałam źle się czułam ale poszłam do pracy to był tragiczny dzień
kręciło mi się w głowie było mi nie dobrze ogólnie odliczałam godziny do
wyjścia. W pracy zaczęła się dyskusja na temat mojego przypadku i nagle jedna
z koleżanek (sporo starsza ode mnie kobieta) powiedziała” idź do tego
lekarza.......... jest dobry” wzięłam nr telefonu i zapytałam gdzie
przyjmuje.
Po pracy poszłam do niego......... po przeczytaniu wypisu ze szpitala
postawił 3 ewentualne diagnozy może z ciążą jest coś nie tak albo pani
poroniła i coś zostało dlatego źle się pani czuje i ma bóle albo
powiedział „najgorszy z przypadków to ciąża pozamaciczna” Objaśnił mi jakie
są zagrożenia.
Dostałam skierowanie do Kliniki w Łodzi na rano. Usłyszałam na koniec do
jutra i proszę panią żeby pani tego nie zbagatelizowała i się zjawiła!!!!!!
Byłam szczęśliwa bo czułam że ktoś się wreszcie mną normalnie zajmie a
zarazem wystraszona co zastanę tam w szpitalu...........
Oczywiście rano byłam w szpitalu tak jak kazał lekarz od razu się mną zajęli
badania USG DOKŁADNE trwające kilkanaście minut byłam tak wybadana że szok
zaraz potem kolejne badanie: ja i kilku lekarzy wśród nich profesor to on
mnie zbadał i od razu diagnoza.........Zabieg
Od razu przygotowano mnie do zabiegu miała być laparoskopia ale miałam
pecha!!!!!!
Stan był ciężki (to mi powiedzieli po operacji) ciąża rozerwała jajowód było
dużo krwi w brzuchu..... musieliśmy go usunąć. Jedno trafienie wcześniejszego
lekarza był też torbiel na jajniku. Teraz już jest dobrze jest pani ocalona
to ostatni moment!
Mam żal do lekarzy z mojego miasta gdyby się mną porządnie zajęli uniknęłabym
tyle przeżyć!!! Dziewczyny walczcie o swoje ciała dopytujcie lekarzy o
wszystko brzydko mówiąc trujcie im tyłek bo tu chodzi a Wasze ciała a nawet
życie tak jak w moim przypadku no i pytanie???? czy zostanę mamą i nie
obejdzie się to bez żadnych komplikacji???
Teraz nikt nie jest w stanie mi tego zagwarantować!!!!
Ale staram się być dobrej myśli......................... choć po tym
wszystkim to cholernie trudne!
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny które są w ciąży i te które zamierzają byćJ
Madzia

Obserwuj wątek
    • misia778 Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 03.05.07, 16:29
      Witaj magdula602! To przykre co Cię spotkało ale taka jest rzeczywistość w
      szpitalach. Ja jestem w podobnej sytuacji, niespełna dwa tygodnie temu miałam
      robioną laparoskopię usuniętą cp w jajowodzie. W szpitalu czułam się jak królik
      doświadczalny niby robili badania a nic konkretnego nie potrafili stwierdzić.
      Każdy lekarz miał inną diagnozę poronienie, wczesna ciąża, itd. i czekali a
      ciąża się rozwijała w jajowodzie.... Teraz dochodzę do siebie i myślę o
      przyszłości jak to będzie, czeka mnie wizyta kontrolna u gina masę pytań i
      badań. Jestem dobrej myśli kiedyś musi się udać!!! Trzymaj się nie jesteś sama.
      • magdula602 Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 03.05.07, 19:14
        Witam!
        Ja wybieram się do swojego gin we wtorek też z mnóstwem pytań. Jest mi trochę
        lżej bo wiem że nie jestem sama. Wczoraj czytałam list dziewczyny która tez
        miała cp w jajowodzie i został jej usunięty ale teraz jest w ciąży i wszystko
        jest ok!
        Także może u nas też tak będzie Życzę Ci tego i sobie z całego sercasmile
        A jeszcze mam pytanie jakie robisz badania po cp??
        pozdrawiam
        Madzia
        • mamamilochy Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 03.05.07, 19:21
          Witajcie ja jestem po laparo już 3 m-ce, po wizycie poszłam na kontrolę, ale
          gin, zbagatelizował sprawę, nie zlecił żadnych badań, jak będziecie po wizycie
          dajcie znać, na co kazał się wasz gin przebadać? Ja muszę zmienić lekarza, i
          też porobić badania. Przy wyciętym jajowodzie monitoruje się owulację, żeby była
          ze zdrowego jajowodu.
          • misia778 Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 03.05.07, 20:40
            Ja wybieram się do lekarza który robił mi laparoskopię, na kontrolną wizytę we
            środę. Mam nadzieję, że wszystko mi wyjaśni. Jak narazie czekam na wyniki
            badania hist. też w przyszłym tygodniu. Potem wizyta u swojego ginekologa. Jak
            będę coś wiedziała to napiszę. POZDRAWIAM!!!
            • mamamilochy Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 03.05.07, 21:04
              Daj znać jakie wyniki ci zlecił? I ile one kosztują ?
              • magdula602 Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 04.05.07, 09:17
                Czesc!
                Ok dam znać ale to dopiero we wtorek.
                Pozdrawiam
                • misia778 Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 09.05.07, 16:02
                  Cześć magdula! Jak tam po wizycie u gina we wtorek. Coś ciekawego się
                  dowiedziałaś. Ja miałam mieć dzisiaj wizytę ale mam przełożoną na
                  poniedziałek. wyniku badania hist. jeszcze nie ma i znowu kilka dni czekania.
                  Pozdrawiam i czekam na dobre wiadomości!!!
                  • magdula602 Re: do misia778 09.05.07, 18:54
                    Czesc!
                    Byłam wczoraj u lekarza i wyszłam po wizycie podbudowana lekarz powiedział że
                    wszystko się super goi nie mam żadnych zrostów!Przez 3 miesiace mówił żebym nie
                    zachodziła w ciażę(żeby moje ciało doszło do normy) a potem to już mogę zacząć
                    starania.Dałam mu wyniki hist.wszystko co mi usuneli poszło do analizy na
                    szczęście jest ok nic nie wykazało złego!Pytałam czy powinnam robić jakieś
                    badania po tej cp a on powiedział że nie.
                    Ale powiem Ci że się strasznie stresowałam przed ta wizytą ale jak tylko
                    weszłam to mi ulzyło zaczął wszystko opisywać jak to było z to cp i jak
                    przebiegała operacja!
                    Miałam szczęście w nieszczęściu!
                    staram się byc teraz dobrej myśli choć to trudne!
                    Mam nadzieję że Ty też będziesz podbudowana po swojej wizycie!!!!
                    Jakbys miała ochtę popisać to smiało pisz!
                    Szkoda że przełozoną masz wizytę tak miałabyś to za sobą.
                    Pozdrawiam
                    • misia778 Re: do misia778 09.05.07, 22:51
                      Witaj, To super wieści. Wiesz te trzy miesiące szybko miną i będziesz mogła
                      ponownie próbować, może i ja dostanę zielone światełko za trzy miesiące, wtedy
                      zaczniemy razem starania. Powiedz mi na jakiej podstawie stwierdził, że nie
                      masz zrostów, bo ja tego się najbardziej boję. Czy robił Ci USG?. I naprawdę
                      nie kazał Ci robić żadnych badań? Jestem bardzo ciekawa co mój mi powie....
                      • magdula602 Re: do misia778 10.05.07, 11:43
                        U Ciebie też zapewne pojawi sie w niedługim czasie zielone światełko!Zrobił mi
                        badanie ginekologiczne czyli normalnie palcami nie miałam USG.Nie kazał mi
                        robić żadnych badań powiedział że drugi jajowód jest ok i nie powinno być
                        problemów może to tych 3 misiącach jak będę chciała zajść w ciążę to może wtedy
                        będzie kazał coś zrobić.Nie odpowiedział mi na wszystkie pytania jakie mu
                        zadałam mówił że jak pojawi się miesiączka to będzie można wtedy więcej
                        stwierdzić.
                        • misia778 Re: do misia778 10.05.07, 22:59
                          Cześć! Chciałabym zacząć staranka w sierpniu no ale zobaczymy. U mnie @
                          pojawiła się dwa dni po laparoskopii w dniu kiedy miałam termin@. Teraz
                          obserwuję swój cykl, śluz i nie widzę żadnych zmian.
                          U mnie @ pojawiła się w terminie nawet gdy byłam już w cp. i była normalna, jak
                          zwykle nie krótsza jak to sugerowali lekarze, dlatego ciężko było stwierdzić
                          cp. Dopiero tępy ból jajnika i plamienie dało im do myślenia, jednak
                          podejrzewali "agresywną owulację" bo to akurat wypadło w połowie cylku,
                          poronienie jednak beta nadal rosła, ból minął przez 5 dni nic mnie nie bolało a
                          beta nadal w górę no i w końcu zrobili laparoskopię. Oby taka sytuacja nam się
                          wiecej już nie powtórzyła!
                          • magdula602 Re: do misia778 11.05.07, 11:13
                            cześć! napewno nam się nic podobnego nie przydarzysmileJak bedziesz po wizycie u
                            swojego gin to napisz potem co Ci powiedział i czy zlecił jakieś badania.oki?
                            Pozdrawiam
                            Madzia
                            • misia778 Re: Już po wizycie...... 14.05.07, 23:01
                              Cześć Madzia,nareszczie się doczekałam pierwszej kontrolnej wizyty po
                              laparoskopii. To co mnie najbardziej interesowało to już wiem, wynik badania
                              hist. nic konkretnego nie wykazał czyli nie wiadomo co było przyczyną cp. Mój
                              gin. nie badał mnie, gdyż stwierdził że to trochę za wcześnie, czyli badanie i
                              usg przełożył na kolejną wizytę (za miesiąc). Stwierdził, że powinnam poczekać,
                              ze współżyciem ok. półtora miesiąca od dnia laparoskopii. aż wszystko się
                              dobrze zagoi. Ze staraniami kazał mi odczekać 2-3 miesiące, ale przed
                              staraniami obowiązkowo HSG aby sytuacja się nie powtórzyła, oraz badnie na
                              toxoplazmozę. Może na kolnej wizycie coś jeszcze zleci ale narazie tylko te
                              badania. Jeżeli wyniki będą w porządku to w lipcu zaczynę starania. Wiesz,
                              najważniejsze jest pozytywne nastawienie czego Ci życzę, czas szybko minie i
                              zaczniemy starania. Głowa do góry!!! Jak masz jakieś pytania to pisz, bo może
                              coś mi umknęło. Pozdrawiam
                              • magdula602 Re: Już po wizycie...... 14.05.07, 23:26
                                Witaj Misia!
                                czyli juz masz to za soba!Ciesze się bo wiem jaki to sters niby nic ale
                                jednak.To tak jak u mnie wynik nic nie wykazal i oczywoscie bardzo dobrzesmileMój
                                mnie badał czyli widać ze kazdy z nich ma jakas swoja teorie na dany temat
                                najwazniejsze zeby było dobrze!Ja juz toxsoplazmoze mam za soba nie mam jej!Ale
                                to jest ważne żeby ją zrobic mam przyjaciółkę która zaraziła się nią tuz przed
                                zajściem w ciążę i nie wiadomo było czy donosi ale szybko w ruch poszły
                                antybiotyki dla ochrony płodu i teraz jest w 22 tc i nie ma na szczęście
                                żadnych wad genetycznych dzidzia się rozwija prawidłowo dziewczynkasmile
                                Przed staraniami treba sie przebadać z każdej mozliwej strony ale to jeszcze
                                czas na to.
                                Pozdrawiam
                                madzia
                                • misia778 Re: Już po wizycie...... 14.05.07, 23:43
                                  Wiesz najbardziej boję się HSG bo jak sam gin. powiedział nie jest zbytnio
                                  przyjemne. Narazie zrobiłam dodatkowo badania hormonu tarczycy, ale są ok. A
                                  ponadto zaczęłam już brać kwas foliowy.
                                  • magdula602 Re: Już po wizycie...... 15.05.07, 13:19
                                    Hej misia!
                                    wiesz co któras z dziewczyn chyba tu pisała ze nie jest to takie straszne i ja
                                    tez tak slyszałam więc trzymam kciuki oczywiście po tym napisz jak jestsmilea ile
                                    kosztowały Cie badania hoprmony tarczycy?czy na kase chorych robiłaś?Dobrze że
                                    są ok!Bierz bierz foliksmile)
                                    Pozdrawiam!
                                    Madzia
                                    • misia778 Re: Już po wizycie...... 15.05.07, 21:30
                                      Cześć! badania hormonu tarczycy robiłam na kase chorych. Jedynie usg prywatnie,
                                      50 zł. Jeszcze w międzyczasie zrobię cytologię. A co u Ciebie dostałaś już@ i
                                      kiedy wybierasz się do gina. POZDROWIENIA!!!
                                      • magdula602 Re: Już po wizycie......misia778 16.05.07, 09:47
                                        Cześć!
                                        Nie dostałam jeszcze miesiączki jest 4 tygodnie po operacji no ale myślę że
                                        niedługo dostanę.Dziewczyny na forum pisały o misiączkach i wiem że każda
                                        dostawała w różnych terminach i chyba nie ma na to regułysmileDo ginekologa idę
                                        22.05.Zobaczymy co tam ciekawego mi powie.
                                        Pozdrawiam
                                        Madzia
                                        • misia778 Re: Już po wizycie......misia778 22.05.07, 21:56
                                          Witaj, co tam u Ciebie, jak po wizycie u gina, są jakieś nowe wieści. Ja
                                          dostałam już drugą @ po zabiegu. Pozdrawiam!
                                          • magdula602 Re: Już po wizycie......misia778 23.05.07, 15:55
                                            Witaj!
                                            Jestem po 2 wizycie u gina w sumie to poszlam po zwolnienie do niego nawet nie
                                            mogl mnie zbadac bo dostalam I miesiączkę po tym wszyskim, tylko obejrzał pępek
                                            i ranę wszystko w sumie jest ok.
                                            Szkoda tylko że ta miesiączka była tak bolesna jak przed cp.Ale teraz dostałam
                                            tabletki antykon.więc te bóle nie będą ąż tak silne.Mam nadzieje na pół roku
                                            mam szlaban!
                                            A u Ciebie jak leci???
                                            Pozdrawiam
                                            Madzia
                                            • misia778 Re: Już po wizycie......misia778 23.05.07, 22:30
                                              Witaj! U mnie jak pisałam wcześniej to już druga@ po cp, jest bezbolesna i
                                              jakby mniejsze krwawienie niż poprzenie@.Tylko trochę cykl mi się skrócił z 27
                                              na 24 dni ale mam nadzieję,że niedługo się ureguluje.
                                              Te pół roku to ginekolog Ci zalecił, czy sama dajesz sobie trochę czasu? Kiedy
                                              masz następną wizytę, bo ja za trzy tygodnie, pierwsze badanie po laparoskopii
                                              to będzie prawie dwa miesące od zabiegu!!! A niektórzy lekarze badają już po
                                              dwóch tygodniach, nie wiem czy mój gin. może jakiś nawiedzony czy co?
                                              Pozdrawiam!!!
                                              • magdula602 Re: Już po wizycie......misia778 25.05.07, 14:19
                                                Cześć Misia!
                                                No moje krwawienie nie jest takie zupełnie mormalne tzn.więcej śluzowate niż
                                                krwiste ale mój gin.powiedział że to zupełnie normalne złuszcza sie no chyba
                                                macicasmile u mnie wszystko sie po przestawiało przed cp miałam okres na poczaktku
                                                misiąca a teraz misiączka wystapiła 20.
                                                Najpierw gin. na I wizycie powiedział że 3 misiące nie mogę zajśc w ciążę ale
                                                nie dawał hormonów, teraz na 2 powiedział że na pół roku hormony(Cilest bi juz
                                                wcześcniej brałam i dobrze je znosiłam przede wszystkim nie tyłam nie należę do
                                                najszczuplejszych istotsmile).Powiedział że nie moge soboe pozwolić na ciążę bo
                                                tam musi się wszysko dobrze wygoić stąd ta zmiana że biorę tabletki.
                                                Na tej wizycie mnie nie badał no bo wiadomo krwawiłam a powiedział że powinien
                                                więc wybiorę Clotimazol bo mi zalecił i za 1,5 tygodnia się zjawię u
                                                niego.oglądał teraz cięcie i pępek.Troche mi sie ten pępek nie bardzo goi.
                                                Wiesz tak naprawdę każdy lekarz ma jakąś swoją metodę i inaczej postępuje.
                                                Wiesz ja tydzień po operacji byłam badana ginekologicznie w szpitalu przez
                                                takiego prof. no a potem po m-cu.
                                                A kiedy myslisz żeby się znowu starać?
                                                Pozdrawiam
                                                Madzia
                                                • misia778 Re: Już po wizycie......misia778 26.05.07, 23:57
                                                  Cześć Madzia! Jak pisałam wcześniej mój gin. dał trzy miesiące czekania, w
                                                  lipcu Hsg i jeżeli wyjdzie ok. zacznę starania lipiec/sierpień. Chyba, że na
                                                  drugiej wizycie zmieni zdanie. Najbardziej boję się kolejnej cp. Mój gin.
                                                  stwierdził, że nawet gdy odczekam rok i tak nie mam gwarancji, że sytuacja się
                                                  nie powtórzy. Tym bardziej, że nie wiem po jakim czasie zajdę w ciąże. Ja po
                                                  laparoskopii szybka doszłam do siebie, nawet pępek zagoił się szybko. A moja
                                                  znajoma która tego samego dnia miała zabieg do dzisiejszego dnia ma problem z
                                                  pępkiem. To zależy od organizmu kobiety. Najważniejsze aby później wszystko
                                                  wyszło w porządku. Zobaczymy co gin. powiedzą na następnych wizytach. Trzymaj
                                                  się i pisz jak coś się będzie działo. POZDRAWIAM!!!!
            • magdula602 Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 04.05.07, 09:16
              Hej!
              ja po wyniki histopatologiczne jade dzis do lodzi, i wizyta u swojego gin we
              wtorek.Ale szczerze mówiąc myslałam że dotyczyć one będą torbiela a nie cp.Jak
              widać dużo się jeszcze muszę dowiedzieć na ten tematsmile
              Trochę się boję!
              Ale chociaż mam z kim o tym pogadać.
              Pozdrawiam
              Madzia
              • akasz12 Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 04.05.07, 17:11
                Magdula602 to przykre co cię spotkało, lekarze zz twojego szpitala bardzo
                niekompetentni.
                Ale musisz być dobrej myśli. Ja cp przeszłam w styczniu 2005 r. Na moje
                nieszczęście rozwijała się u mnie bezobjawowo, a w dniu, kiedy szłam do ginki
                potwierdzić ciążę, to pojawił się u mnie okropny ból brzucha. Lekarka
                stwierdziła c.p. i na drugi dzień rano do szpitala, gdzie zrobiono mi badanie
                Beta HCG i USG, które wykazało coś w jajowodzie. Wieczorem tego dnia zemdlałam w
                szpitalu i rano podjęto decyzję o operacji. W moim przypadku również konieczne
                było usunięcie jajowodu (bo cp spowodowała jego pęknięcie). Być może, gdyby
                wcześniej były jakieś oznaki cp to wcześniej można by operować i może udałoby
                się uratować jajowód.
                Co do zajścia w ciążę to po tym okresie bardzo chciałam zajść w ciążę, ale
                obawiałam się, że z jednym jajowodem będzie to niemożliwe, a na pewno
                utrudnione. I na pocieszenie powiem ci, że mnie się udało. W ciążę zaszłam w
                lipcu 2006, a od marca mam moją córeczkę (wcześniej przed cp urodziłam synka).
                Tak więc jest to możliwe!!!
                To link do mojej całej historii
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30293&w=60483832
                Jeśli miałabyś jakieś pytania do śmiało pytaj. Postaram odpowiedzieć na wszystkie.

                A i jeszcze jedno: co do monitoringu to moja lekarka nie uważała, że jest
                konieczne monitorowanie, z którego jajnika idzie jajeczko, bo nawet jak nie ma
                jajowodu to jajeczko i tak z jajnika wyjdzie i powłokami brzusznymi dojdzie do
                drugiego jajowodu. Tą teorię potwierdziło mi jeszcze 2 lekarzy ginekologów (bo
                byłam u kilku innych, aby dokładnie dowiedzieć się co mogło być przyczyną, co
                robić dalej, aby zajść w prawidłową ciążę itd). Tak więc dobrze jeśli masz
                możliwość monitoringu, ale jeśli nie to nie masz się czym martwić.
                Powodzenia i pozdrawiam O.
                • misia778 Re:akasz12 05.05.07, 23:02
                  Cześć akasz12! Twoja historia daje nadzieję i wiarę dla kobiet po
                  niepowodzeniach (cp, poronienie,), że możliwa jest zdrowa ciąża. Trzeba tylko
                  bardzo chcieć i nie tracić wiary a Ty jesteś tego żywym przykładem. Wielkie
                  dzięki. Pozdrowienia dla wyczekanej córeczki niech Ci się zdrowo chowa.
                  • akasz12 Re:akasz12 10.05.07, 13:07
                    Dzięki Kochana za pozdrowienia.
                    Ja naprawdę miałam takie dołki, że myślałam, że już nie będę miała drugiego
                    dziecka, że tak się załamywałam, ale wierzyłam, że dane mi będzie jeszcze zajść
                    w ciążę, że umiejscowi się tam, gdzie powinna.
                    Ale powiem ci wiary dodała mi też moja przyjaciółka, której 2 kuzynki też miały
                    po 1 jajowodzie ( jedna było po c.p, a druga miała jaką kobiecą chorobę i
                    wycięli jej nawet jajnik) i zaszły w ciążę, a ta bez jajnika nawet 2 razy.
                    Dlatego napisałam tą swoją historię, bo wiem, ja mi były potrzebne takie
                    szczęśliwe zakończenia, chciałam, aby inne dziewczyny wiedziały i wierzyły w to,
                    że ciąża po przejściach jest możliwa.
                    Życzę Misiu powodzenia i pozdrawiam Cię serdecznie.
                • magdula602 Re: do akasz12 06.05.07, 18:44
                  Dzięki za wsparcie i podpowiedzi!
                  Bardzo się cieszę że Tobie się udało bo może będzie też szansa dla mnie w
                  przyszłości.Uwielbiam dzieci i nie wyobrażam sobie życia bez nichsmile
                  Powiedz mi czy nie miałaś na początku obaw w ogole co do zbliżenia ze swoim
                  mężczyzną??? Bo ja się też obawiam tego momentu ale może tylko to strach!
                  We wtorek mam pierwszą wizytę u swojego gin po tym wszystkim i wiele pytań do
                  niego.Jak będę miała jakieś pyatnia to się odezwę do Ciebie!
                  Pozdrawiam
                  Madzia
                  • akasz12 Re: do akasz12 10.05.07, 13:23
                    Magdziu !!!
                    Dzięki za pozdrowienia.
                    Nie obawiałam się zbliżeń, ale miałam obawy, gdy minął już okres, w którym nie
                    powinnam zajść w ciążę czyli jakieś 3-4 miesiące po operacji. Gdy ginka dała
                    zielone światło na kolejne starania to bałam się, że znów mi się przydarzy c.p.
                    Myślałam, co mogę zrobić, by jej uniknąć. Czytałam wszystko co było możliwe na
                    temat c.p., byłam u innych ginekologów, bo może moja nie wie wszystkiego, co
                    mogłoby mi pomóc, aby zajść w zdrową i dobrze umiejscowioną ciążę. Oczywiście
                    nie ma na to recepty. Trzeba po prostu próbować. Strach jest naprawdę wielki.
                    Ale trzeba go pokonać. Jedno czego się nauczyłam to tego, aby obserwować swój
                    organizm, nie pominąć żadnego, nawet najmniejszego bólu brzucha, jakiegoś innego
                    znaku mogącego świadczyć o c.p. No i przede wszystkim jak już zaszłam w ciążę to
                    sama kontrolowałam betę HCG. Bo jeśli nieprawidłowo przyrasta to już jest znak,
                    że może być coś nie tak. Jak pisałam o ostatniej ciąży dowiedziałam się na
                    wczasach i gdy, tylko pojawił się ból brzucha podobny do tego z c.p. i omdlenie
                    pojechaliśmy do szpitala, aby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Okazało
                    się, że była to ciąża prawidłowa. Pewnie mieli mnie za histeryczkę, ale wolę
                    chuchać na zimne. Tobie też się uda, będę trzymała kciuki. Powodzenia i
                    pozdrawiam O.
                    • magdula602 Re: do akasz12 10.05.07, 20:27
                      Co do obserwacji organizmu to masz zupełną rację!!!Teraz po tym wszystkim jak
                      sobie myślę o tym na spokojnie to wiem że wtedy jak miałam cp to mój organizm
                      był zupełnie inny niż zwykle okres miałam inny nie wyglądało to tak jak zawsze
                      ale człowiek tłumaczy sobie w ten sposób a no może jakieś przemęczenie tym
                      bardziej że ja się narobiłam sporo testów ciążowych i nic nie wykazywały.Więc w
                      pewnym momencie człowiek robi się glupi mi sie wydawało że jestem
                      przewrażliwiona i mam bzika na punkcie domniemanej ciąży.Lekarze też mnie olali
                      i takie są właśnie skutki,ale teraz się będę bacznie obserwować swój organizm i
                      ciało.
                      Ale kurczę człowiek po takch przejściach jak my ma prawo być przewrażliny więc
                      nie trzeba się przejmować co mówią inni tylko jak coś niepokoi to gnać gdzie
                      się da lekarz,szpital itp.
                      Chociaż ja do swojego szpitala już nie pójdę!!!!!!
                      Pozdrowionka
    • thesaloniki Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 06.05.07, 16:05
      ja też trafiłam do lekarza będąc w 5 tyg. ciąży i też robiłam wtedy usg i nic.
      Zade4n z lekarzy nic nie stwierdził, nic mi nie poradził i w ogóle stwierdzili
      że zbyt wczesna ciąża i nie zobaczą nic. Zastanawiam się , że tydzień później
      inny lekarz już coś widział i twierdził, że 6 tyg. ciążę zobaczyłby w macicy.
      Ale cóż. Lekarzom też czasem brak wyobraźni a przypadek cp nie jest częstym i
      łatwym do wykrycia.
      Cieszmy się że usg w ogóle istnieje, bo gdyby nie to to nie wiem jak by nas
      zdiagnozowali i co by było z nami.
      • magdula602 Re: do thesaloniki 06.05.07, 18:35
        a ja poprostu uważam że niektórzy lekarze olewają sobie swoją pracę i pacjentów
        (bynajmniej u mnie w szpitalu) albo czekają aż da im się w łapę wtedy może
        pomyślą czy się człowiekiem zająć.
        Na szczęście są jeszcze Ci z powołania dla których najważniejsze jest leczyć
        ludzi bez względu na wszystko.
        • agatha61 do magdula602 12.05.07, 11:37
          Madziu,

          ja tez przeszlam wszystko w CZMP w Łodzi.
          zrobilam test w przeddzien wigilii i dalam ten test mezowi na prezent. Radosc
          ogolna bardzo wielka. W sylwestra rano krwawienie i do szpitala. Oczywiscie
          zadnego kompetentnego lekarza (sylwester) nie bylo USG tylko badanie i
          stwierdzenie ciazy zagrozonej wiec leki na podtrzymanie i nie wstajemy...
          moja lekarka (prowadzila pierwsza ciąże) przyszla dopiero 02.01 i od razu na
          usg stwierdzila pozamaciczna, na konsyltacje do prof (sprzet usg zajmowal chyba
          pol pokoju) dobre pol godziny badania i to samo stwierdzil tylko doda: jajowod
          rozerwany duzo krwi w jamie otrzewnej, robimy szybko zabieg. ale nie bylam na
          czczo, chcieli mi robic plukanie zoladka ublagalam ich zeby przesunac to na
          jutro no i zabieg mialam 03.01, usuniety jajowod laparoskopowo, podobnie jak u
          ciebie byla to ostatnie chwila.
          Omijalam szczegly takie jak przy mnie ordynator opieprzal wszystkich lekarzy
          bedacy podczas Sylwka i Nowego Roku na dyzurach, ze jak to moze byc ze
          pacjentka lezy 3 dni z niezdiagnozowana pozamaciczną i inne podobne teksty.
          Moj mąż chcial ich skarzyc, ale daliśmy spokój.
          Wiec taka byl;a moja przygoda. W przyszlym tyg ide do lekarza pogadac czy juz
          mozemy sie starac i do dziela, boje sie bardzo ale tez bardzo chce.
          Pozdrawiam
          Agata
          • magdula602 Re: do magdula602 12.05.07, 18:29
            Witaj!
            W moim mieście w szpitalu niestety najbardziej zbagatelizował sprawę ordynator
            codziennie rano był na obchodzie i nic rzucał tylko beznadziejne testy w
            stylu:"Jak symulantka"?! leżałam przez jeden dzień na sali z ciężarną która
            powinna rodzić to powiedział do nas:"Chyba się pozamieniałyście bo Ty(czyli ja)
            masz bóle a nie powinnaś (a do tej dziewczyny) a Ty powinnaś mieć a ich nie
            masz" Podejście lekarzy do pacjentek straszne....... A najgorsze co padło z
            jego ust jak byłam po drugim USG to:"Poroniła pani albo jest we wczesnej ciąży"
            Sposób w jaki to powiedział......Te słowa pozostaną w mojej pamięci chyba na
            zawsze!Poprostu kolejny mało ważny przypadek dla tego lekarza.Mi się świat
            zawalił(na słowo poronienie) a dla niego to przecież tylko kolejne poronienia
            albo początek życia.
            Trzymam kciuki za tą wizytę może zapali się juz dla Was zielone światełkosmileTo
            normalne że każdy się boi ale będzie dobrze.
            Napisz po wizycie jaki kolor się zaświecismile
            Pozdrawiam
            madzia
    • kattii102 Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 30.05.07, 20:22
      Hej Madziu. mam na imię Kaśka i mam dopiero 17 lat. dzisiaj byłam u ginekologa
      i powiedział mi że praedopodobnie jestem w ciąży pozamacicznej. nie wiem co
      robić... jestem taka młoda i tak poważny mam teraz problem. skierował mnie do
      szpitala na obserwacje. daj mi jakąś dobra rade. proszę.
      • magdula602 Re: przestroga dla wszystkich kobiet!!! cp 31.05.07, 11:11
        Witaj!
        Przede wszystkim musisz iśc do szpitala na obserwacje tam lekarze powinni
        zobaczyc w jakim stadium jest ta ciaza jezeli jest nie wielka to mogą Ci ja
        usunąć w nie taki straszny sposób jak mi laparoskopowo a jesli jest bardzo
        wczesna to czytalam ze mozna podac jakis lek.
        Najważniejsze żebyś nie zbagatelizowała sprawy mimo iż jestes bardzo mloda, nie
        bój sie!Jak widzisz na tym forum takich kobiet jak my jest bardzo duzo.Lekarze
        musza Cie dobrze zdiagnozowac. Masz szczescie bo twoj gin od razu zasugerowal
        ze to moze byc cp.
        Trzymaj sie i daj znac jak dalej z Toba
        POzdrawiam Kasiu!
        madzia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka