m.kka
16.06.03, 10:17
Witam, wiem ze ten temat był już niejednokrotnie poruszany na forum, jednak
dla mnie to nowosc i mam parę pytań
Byłam ostatnio u ginekologa innego niż zawsze, mówiłam mu o codziennych
bólach w okolicy lędźwiowej i podczas badania stwierdził ze mam tyłozgięcie
macicy, co było dla mnie nowością, mam dwójkę dzieci, do ginekologa chodzę
nie od dziś..a tu taka nowina.
Powiedział ze jeśli chodzi o bóle to nie ma dla mnie ratunku, że mogłyby
jedynie tu pomóc tabletki antykoncepcyjne (ktore mi nie służą)albo zabieg(o
zgrozo!)
I ze z wiekiem dolegliwosci się nasilają.
Miałam nadzieję ze okaze się ze to jakis stan zapalny, wyleczymy i wreszcie
będę normalnie się poruszac..
Czy to naprawdę musi tak bolec?
Mam 27 lat, a czuję się unieruchomiona jak staruszka