sloneczko2812
04.07.07, 00:15
Zawsze jak czytam o kolejnej ciąży i dylematach z nią związanych (po co mi to
było, co ja teraz zrobię, o boże 3, 4 dziecko) jakoś trudno mi w to uwierzyć.
Dziewczyny piszą, że było to np. w 22 tc, a jak wiemy to już wykracza poza
dni płodne (statystycznie - 10 - 16 dzień najbardziej płodny). Ale nigdy nie
piszą co było powodem tego, że zaszły w kolejną ciążę. Np. powodem może być:
pęknięta prezerwatywa, tabletki wzięte nie na czas, lub po prostu źle
wyliczone dni. Ale teraz mam pytanie. Czy wszystkie z was biorą tabletki,
uzywają prezerwatyw, wyliczają dni, czy po prostu stosujecie przerywany (np.
wasi mężowie stosują)?
U mnie ta metoda się sprawdza od początku, jest niezawodna. Jedno dziecko
zaplanowane co do dnia i godziny, (urodzone w tym samym dniu i miesiącu co
mąż), po porodzie przerywany i mowy nie ma o żadnym dzidziusiu narazie, bo
takiej mozliwości nawet gdyby była to nie ma! Dodatkowo omijamy dni płodne
(cykl mam regularnie co 28 dni), a te dni to po prostu wiem kiedy mam z
obserwacji śluzu, widzę gołym okiem i czuję.
Co sądzicie o przerywanym?Czy jest to skuteczna metoda?Czy stosujecie?
Jesteście zadowolone?