Moja droga grupo wsparcia - stało się...
Choroba psychiczna dała znać o sobie....Mam zielone światło na
staranie się w przyszłym miesiącu.Ale... człowiek myśli Pan Bóg kule
nosi... zdarzyła się wpadka dzień przed owulacją

.Generalnie
byłam przekonana, że hmmm gdyby wpadka okazała się skuteczna to
nazwę męża Mc Giver a tutaj....
dzisiaj- termin miesiączki - śniło mi się, że urodziłam dziusia.
Wstałam i na takim spiochu zrobiłam test- oczywiscie nie odczytałam
go i poszłam spać.Kilka godzin póżniej przerażona znalazłam bladą
kreseczkę. I co teraz ? boje się jak diabli... I liczę na to, że
test odczytywany po godzinie jest nieważny, zafałszowany... Gdybym
była w ciąży to już niewiele zrobię...
Boję się zrobić jeszcze jeden test, chciałabym być w ciąży i boję
się jednocześnie, że cp się powtórzy.
I rzeczywiscie - jeżeli jestem w ciąży to jest to dowód na to, że
wystarczy, że mój mąż na mnie spojrzy a ja już zachowuje się jak
kura nioska.
Strach, stres... Może okres jednak przyjdzie ?
Przy pierwszej ciąży ( właśnie pozamacicznej ) też miałam taką wrrr
bladzizne a nie kreseczkę