Gość: mama2 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW-----KRAKÓW IP: *.autocom.pl 08.11.04, 21:20 dr.ROMANEK PRZYJMUJE W PRYWATNEJ PRZYCHODNI NA MADALINSKIEGO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mata Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.wmc.net.pl 09.11.04, 10:00 Słupsk - dr Branicka Poszłam do niej w 9 tygodniu ciąży z krwawieniem,a ona stwierdziła po badaniu,że żadnej ciąży tu nie widzi.Ponieważ zabrakło mi pieniędzy,nie zrobiła usg.Poroniłam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sowika LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW GORZÓW WLKP. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 15:52 Czy ktoś ma dane o Gorzowie - jestem tu 2 lata i miałam problem z gin. przyjmującym przy przychodni ZDROWA RODZINA B na Mieszka. Obskurny, brudny, zawsze te same preparaty na tom samo schorzenie przepisuje mimo powtórnej wizyty. Bez badań wie jaki rodzaj grzybicy itp. A teraz jestem w ciąży gdzie mam iść???? Pilnie potrzebuje rady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J23 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW GORZÓW WLKP. IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.04, 12:30 "Obskurny, brudny..." to dotyczy ginekologa czy gabinetu ?? Z tego co wiem na Mieszka przyjmuje dr Janusz Zawisza... Zgadza się ? Odpowiedz Link Zgłoś
przytomna Re: GORZÓW WLKP. 09.11.05, 15:00 dziewczyny, jakie są wasze doświadczenia z gorzowskimi lekarzami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: an Re: wrocław- tomasz michalik IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.04, 00:56 Ciekawe, bo ja mam akurat całkiem odmienne zdanie. To wreszcie u niego zaczęły mi sie porządkować moje sprawy i dawno nie byłam tak zadowolona z lekarza, a ginekologów to już trochę widziałam. Może to bardziej od szczęścia niż lekarza zależy? Może ci co mnie podpadli pomogliby tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzia Re: OpoleLISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 12.11.04, 00:39 To była moja pierwsza ciąża. Miałam tego pecha że trafiłam do szpitala położniczego w Opolu z obiawami początków poronienia, i teraz bardzo żałuję że trafiłam właśnie tam. Co prawda młody lekarz który mnie przyjmował był bardzo miły tak jak i pielęgniarka, niestety już na odziale inni nie byli tak mili, po USG nie uzyskałam żadnej informacji co się ze mną dzieje i na moje pytanie czy mam zostać w szpitalu i jakie są szanse utrzymania ciąży otrzymałam następującą odpowiedź : "to nie ma znaczenia i jak pani chce". Po ponownym pytaniu o szanse mojego dziecka, odpowiedź brzmiała 15-20%. Po odprowadzeniu mnie na oddział przez pielęgniarkę dostałam jakąś tabletkę (nie wiem jaką i po co - żadnej informacji). Następnego dnia rano wszystkie panie przyjęte dnia poprzedniego zostały wezwane na ponowne badania. Lekarzem badającym był był ordynator doc.Janusz Kubicki, który potraktował mnie jakbym była conajmniej winna tego że jestem w szpitalu, badanie było szybkie i bolesne. Poczułąm się jak bym była krową. Padło pytanie dlaczego jestem w butach, i w majtkach (ja przecież nie planowałam tego że trafę do szpitala - byłam tam prosto po pracy). Jedyna diagnoza jaką usłyszałam brzmiała "nie jest dobrze" i nic więcej. Również przy wypisie nie dowiedziałam się niczego. Wypis jest po łacinie i ja nic z tego nie rozumiem, a przecież jest to informacja również dla pacjenta. Jednym słowem dosłownie o wszystko trzeba pytać i jeszcze trzeba wiedzieć o co pytać, a i tak informacje są cedzone. Odpowiedz Link Zgłoś
mamcia32 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW TYCHY 12.11.04, 22:04 bardzo okropnym lekarzem w Tychach jest dr. Donat Gocyla przez niego bym zmarła i zmarło moje dziecko nie powiedział mi że nosze pod sercem miesiąc martwe dziecko dowiedziałam sie to w szpitalu po dwóch miesiacach byłam ledwo żywa. Uważajcie na niego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tychy Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW TYCHY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 03:05 A czy ktos slyszal o dr Monice Gorny???przyjmuje w Tychach w czworce!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW TYCHY IP: 213.77.86.* 24.01.05, 19:52 Dr Monika Górny? Odradzam! Niemiła, odzywa się do pacjentów czasem wręcz chamsko. ma się wrazenie, ze zależy jej tylko na jak najszybszym "obsłuzeniu " pacjentki. Gdy zadawałam jej jakies pytanie - odpowiadała bardzo bardzo niechętnie, nie wdajac sie w szczegóły. Nikomu bym jej nie poleciła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW TYCHY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:57 Stanowczo odradzam - bolesne badania i nieprzyjemne traktowanie pacjentów. Lekarz NIE Z POWOŁANIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW TYCHY IP: 212.244.32.* 22.02.05, 10:50 Zgadzam się w pełni. Jest teraz jedynym lekarzem w przychodni nr 3 - wcześniej pracował tez inny i na wizytę trzeba było zapisywac się miesiąc wcześniej - teraz można przyjść i wejść od razu do gabinetu, mimo iż jest jedynym lekarzem - pusto - to też o czymś świadczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alinka Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW TYCHY - GOCYLA IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:19 dziekuje bardzo za informacje - bo wlasnie do tego pana trafilam standardowo z przychodni na C ale po tym co o nim piszecie to sie natychmiast zapisuje prywatnie do kogos innego a u niego tylko panstwowy standard pzdrw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW TYCHY - GOCYLA IP: *.chello.pl 09.06.05, 23:29 zapisz się do dr. Marka Krzystyniaka, wyjatkowy fachur, specjalista od szycia, bardzo tani (najtanszy jakiego znam), wysmienity specjalista. Mlody, zdolny, mily. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW TYCHY IP: *.chello.pl 09.06.05, 23:35 Zdecydowanie odradzam prof. Ryszarda Porębę. Strzeżcie się go dziewczyny, kompletny ignorant w zakresie medycyny. Jedynie teoretyk, badania u niego to tortury, pacjentki uciekaja z sal kiedy on przeprowadza badania na oddziale. Kobiety podczas badania traktuje jak weterynarz - zero wyczucia i delikatności. Okropny. Odpowiedz Link Zgłoś
agamroz Warszawa MSWiA dr Borucki ??? 13.11.04, 10:05 Macie jakies doswiadczenia?? Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hy Ruda Śląska IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 13.11.04, 19:37 A jak z ginekologami w Rudzie śLASKIEJ ??????? Odpowiedz Link Zgłoś
aniachem Re: Ruda Śląska 09.01.05, 18:52 nie znam ale szukam dobrego ginekologa w Rudzie Śl. kogo mam unikać? pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sikorkab Re: Ruda Śląska IP: *.olkusz.pl / 83.238.85.* 09.01.05, 20:47 Ja leżąc w zeszłym roku w szpitalu w Rudzie słyszałam, że ordynator- bodajże dr Sodowski jest dobry Odpowiedz Link Zgłoś
aniachem Re: Ruda Śląska 20.01.05, 19:21 co z wami niw wierze ze Rudzie nie ma lekarzy, ktorych nalezy omijac ja narazie spotkalam jednego chama i jednego niedouczonego, chcialabym wiedziec kogo jeszcze powinnam omijac szerokim lukiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Ruda Śląska IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 24.01.05, 14:33 Gorąco polecam dr. Labocha, naprawde spoko kobitka i rewelacyjna lekarka,moge też polecić dr. Ziomek tez bardzo dobry lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
aniachem Re: Ruda Śląska 24.01.05, 19:13 Ziomek!! może jest dobrym lekarzem ale jego "żarty" wogóle nie są śmieszne są wulgarne. Byłam u niego 2 razy ale to było o 2 razy za dużo. Leżąc w szpitalu też się trochę nasłuchałam. Odpowiedz Link Zgłoś
pipistrello9 Re: Ruda Śląska 14.02.05, 10:41 Ja się zgadzam z tym, że dr Ziomek ma niesmaczne żarty i na dodatek nie pamięta co mówi do pacjentek. Natomiast gorąco polecam - dr Dworak Szpital nr 2 i przychodnia Damar (Ruda Śl. Godula). Miesiąc temu poroniłam w 12 tc. i tuż po zbiegu zlecił badania na cytomegalię (trafnie) chociaż wcale nie musiał bo to specyficzne badania. Bardzo dobry fachowiec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamuska 101 Re: Ruda Śląska IP: 81.210.26.* 06.02.06, 15:49 nie tylko nie Ziomek przy porodzie przy bólach partych powiedział meżowi że "Kobiety sa stworzone do bólu" ochyda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aszka Re: Warszawa MSWiA dr Borucki ??? IP: *.net / *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 06.12.04, 13:42 PRZYJECHAŁAM KIEDYŚ NA OSTRY DYŻUR DO SZPITALA MSWIA Z OSTRYMI BÓLAMI I ZAJĄŁ SIĘ MNĄ NAPRAWDĘ FACHOWO, OD EKI ZROBIŁ MI WSZYSTKIE NIEZBĘDNE BADANIA BEZ JAKIEJKOLWIEK SPYCHOLOGI JAKĄ ZAZWYCZAJ STOSUJE SIĘ W TYM SZPITALU (GINEKOLOGIA). JEST TO JEDEN Z NIELICZNYCH LEKARZY GINEKOLOGÓW W TYM SZPITALU GODNY POLECENIA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamza Re: Warszawa MSWiA dr Borucki ??? IP: *.chello.pl 15.04.05, 21:44 Dr Borucki, jest dobrym znajomym mojej kolezanki (ktora powierzyla mu prowadzenie kolejnej ciazy). Ma ogolnie bardzo dobre opinie i wyglada na to, ze lubi robic to co robi mimo, ze pracuje w takim a nie innym szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 11:04 uwazan ze to bardzo zly pomysl wymieniac kogos z imienia i nazwiska.Jednej kobiecie bedzie pasowal a drugiej nie.Maozna kogos bardzo skrzwdzic takim pisaniem.Skoro podajecie ich nazwisla to napiszczie i swoje.trzeba byc odpowiedzialnym za swoje czyny. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW 14.11.04, 11:17 Iza, ja tam sie mogę podpisywać pod swoją negatywną opinią nt lekarza, ale co to da? Przecież lekarz, nawet jeśli zbłądzi na to forum, to i tak nie skojarzy mnie z nazwiska, imienia... A gdy my wymieniamy lekarza z nawiaska, to przynajmniej inne dziewczyny są juz w jakiś sposób przygotowane, jesli mimo wszystko trafia do takiego lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
barbaranedza2 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- Świnoujście 14.11.04, 15:03 Nie polecam lekarza Wojciechowskiego ma gabinet na ul. Boh. Września i pracuje w szpitalu w Szczecinie i w Kamieniu Pomorskim. Miałam wadliwą ciąże moja dzidzia umierała a on mi mówił że jest wszystko dobrze. Cąże straciłam 2 dni temu obumarła w 17 tygodniu. I on nie widział zadnych wad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: real_angel Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- Świnoujście IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 30.12.04, 14:52 Hmm...Tak sie niestety składa, ze lekarza oceniamy po tym, czy NAM pomogl czy nie...Jaka masz pewnosc, ze wada Twojego malenstwa byla na tyle widoczna, by zobaczyc ja na USG? Ja chodze do Wojciechowskiego od dluzszego juz czasu, mam problemy z zajsciem w ciaze, przed nim bylam u wszystkich swinoujskich lekarzy i dopiero On mi pomogl. Jak dla mnie jest BOMBA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- Świnoujście IP: 62.8.198.* 18.01.05, 15:49 Ja u niego bylam raz, i to dobre kilka lat temu, byl nieprzyjemny i badanie przeprowadzil bolesnie, nie chcial odpowiadac na moje pytania, ale wymusilam na nim odpowiedzi. Stwierdzil nadzerke, po czym wynik USG niczego nie wykazal. No nic, wrocilam do dr. Sztencla. Odpowiedz Link Zgłoś
magracka Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- Świnoujście 23.11.05, 20:44 Dr Wojciechowski prowadził moją pierwszą ciążę, wszystko skonczylo sie dobrze byl ok, wyczulony na wszystko 7 lat pozniej zaszlam w ciąże drugi raz, to juz nie ten sam lekarz, przez niego urodzilam dziecko w 30 tygodniu, synek mial gleboką hypotrofie, mialam infekcje drog rodnych , ktora przeszla juz do blon plodowych, nie robil mi zadnych badan tzn wymazu, leczyl na grzybice a mialam bakterie. na ostatniej wizycie dla niego z niczym nie bylo problemu, powiedzial ze dzidzius jest troche za chudy i ze w szpitalu go podpedza i wszystko bedzie ok, nawet nie kazal jechac mi do Szczecina, tylko isc na oddzial do Świnoujscia, 10 dni po tej wizycie na szczescie w Szczecinie juz urodzil sie moj synek, byl ratowany przed ciezkim niedotlenieniem. Oczywiscie lekarz byl mily, ale zupelnie brak kompetencji i wiedzy bo jak mozna nie zauwazyc tego ze dziecko jest dwukrotnie mniejsze? przepraszam zauwazyl w 20 tygodniu, ale stwierdzil ze skoro ja jestem drobna i maz tez to czego wymagac od dziecka, gdyby wtedy skierowal mnie na szczegolowe usg to losy mego synka bylyby zupelnie inne, lekarzy zabija pycha i pewnosc siebie, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: góralka Nowy Targ i dr Koczy IP: *.gala.com.pl / *.devs.futuro.pl 18.11.04, 10:18 Pani doktor Koczy owszem jest milutka i nie kwestionuję-zna się na rzeczy. Niemniej tanich leków to ona na pewno nie przepisze. Podejrzewam , że "repy" mają ją w garści. dała mi lek przeciwgrzybiczny za 20 złotych z czymś, a identyczny lek jest po 2 złote. Ale miał być droższy i już! I oczywiście najlesze środki anty to są jednej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
vioziel1 Re: Płock 18.11.04, 10:55 Dr Majewski, Włodarczyk, Bieniewicz - nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
laura771 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Gdańsk 18.11.04, 11:25 Odradzam dr Olszewskiego i jego żonę, którzy przyjmują w ZOZie przy Politechnice Gdańskiej. Ja osobiście miałam do czynienia z Olszewskim, z jego żoną nie. Nie chciał mi dać skierowania na prolaktynę, o które prosiłam, gdyż stwierdził, że nie ma po co badać, na pewno jest OK, gdyż regularnie miesiączkuję. Musiałam zmienić lekarza, okazało się że miałam nosa, prolaktyna była strasznie wysoka, cykle bezowulacyjne z tego powodu. Gdybym z niego nie zrezygnowała i go słuchała, to dalej tkwiłabym w martwym punkcie. I jeszcze jedno o dr Olszewskim: podczas wizyty poprosiłam go o skierowanie do poradni leczenia niepłodności, gdyż mąż ma słabe plemniki. Doktorek wprawdzie skierowanie wystawił, aczkolwiek niechętnie, doradzając życzliwie, że najlepiej to chłopa sobie na jedną noc zmienić i zrobić tak dziecko, a mąż i tak pokocha jak swoje i o niczym nie musi wiedzieć. A od dziewczyn czekających w kolejce na wizyty słyszałam pare razy, że traktowane są oschle i namawiane na prywatne leczenie w ich prywatnych gabinetach. No comments. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Gdańsk 18.11.04, 16:57 laura771, a do kogo teraz chodzisz? i czy w ramach NFZ? Podziel sie wiedzą z gdańszczanką Powodzenia w leczeniu. Czy staracie sie o dzidzię (sądząc po badaniach)? Odpowiedz Link Zgłoś
laura771 Re: LISTA Gdańsk do Cytrusowej od Laury771 22.11.04, 09:08 Wysłałam Ci maila Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika m Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Gdańsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 20:30 A czy ktoś leczył się u dr Hanny Olszewskiej, może mi coś powiedzieć na jej temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Gdańsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 09:48 Byłam u niej raz, nieco przez przypadek. Bardzo miła, wykryła mi torbiel, ale na leczenie nadżerki od razu skierowała do swego prywatnego gabinetu na krioterapię. Tak się bałam, że myślałam o niej jak o cudotwórczyni i jedynej desce ratunku. Na szczęście tak się złożyło, że mogłam skorzystać z porady dr Doeringa. Powiedział, że nadżerka rzeczywiście jest ale w moim wieku i przed pierwszą ciążą krioterapia jest zabiegiem kontrowersyjnym i że wcale nie wygląda tak przerażająco jak to opisała dr Olszewska. Teraz jestem pod dobrą opieką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polka Re: dr Skarbek-Żurek Gdynia IP: *.netg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 19:51 czy któraś miała do czynienia z tą pania dr, jak ja oceniacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ell Re: dr Skarbek-Żurek Gdynia IP: *.gdynia.mm.pl 07.12.04, 18:23 podnoszę bo mnie to nazwisko interesuje nikt nie zna?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milea Re: dr Skarbek-Żurek Gdynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 11:50 Tak, raz u niej bylam. Nie moge powiedziec o niej nic zlego, ale szczerze mowiac nie jestem tez zachwycona. Nie wydawala sie zbyt zainteresowana moim problemem, a przypisala mi baaardzo drogie leki, ktore do konca nie pomogly, wiec w sumie 100 zl wyrzucone w bloto (50 zl wizyta, ponad 50 leki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Gdańsk IP: 81.210.123.* 29.11.04, 17:53 Ja chodziłam do dr Olszewskiej dość długo (jeszcze za czasów studenckich). Faktycznie, u prawie wszystkich moich koleżanek znalazła nadżerkę i wszystkie od razu kierowała do siebie na prywatną krioterapię. U mnie nie znalazła nadżerki, ale za to przy każdej wizycie wynajdowała jakieś zapalenia czy upławy, i za każdym razem dostawałam taką piękną receptę, za którą płaciłam conajmniej 100zl... Co do jej męża, to koleżanka raz do niego trafiła, bo chciała recepty na tabletki antykoncepcyjne. A ten na dzień dobry ją opieprzył, że ciekawe kto za te tabletki płaci, że pewnie rodzice itd. Ale ogólnie rzecz biorąc własnie przeglądam to forum i znalazłam złą opinię o mojej gince, z której jestem (i nie tylko ja!) bardzo zadowolona. Także nie zawsze można się kierować opinią jednej czy dwóch osób. Aha, jeszcze jedno: np. państwo Olszewscy figurują również na liście dobrych ginekologów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cytrusowa@gazeta.p Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Gdańsk IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 30.11.04, 09:32 JA: a z jakiej ginki jesteś zadowolona? może polecisz Odpowiedz Link Zgłoś
malina761 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Gdańsk 05.08.05, 10:40 A co sądzicie o dr. Turek-Muczyńskiej? chodzę do niej juz prawie 10 lat i faszeruje mnie lekami (kiedyś zatrzymał mi się okres na prawie 12 miesięcy) teraz twierdzi, że mogę miec ogromne problemy z zajściem w ciażę... Co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monek Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Gdańsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 18:13 Doktor Olszewska postąpiła tak samo ze mną i kilkoma moimi koleżankami - przyjmowała w przychodni studenckiej. Ja niestety nie skonsultowałam się z innym lekarzem i udałam się do niej na krioterapię (prywatnie oczywiście). Moja koleżanka udała się do innego ginekologa i okazało się że wogóle nie ma żadnej nadżerki. Bardzo podobnie zachowuje się jej mąż - dr. jakiśtam Olszewski. Oboje pracują w szpitalu na Klinicznej, którego radzę się wystrzegać.... Odpowiedz Link Zgłoś
miecia9 Re: Gdańsk Kliniczna NIE 29.03.06, 13:57 także radzę omijać Kliniczną wielkim łukiem. Traktują pacjentów jak natrętów/bydlęta. Nie chcę nawet przypominac sobie tamtego pobytu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berenika Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW Gdańsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 13:23 A ja mam bardzo dobre zdanie na temat pani doktor. Chodziłam do niej państwowo, miałam regularnie wykonywaną cytologię, przed przepisaniem hormonów wykonane potrzebne badania, itp. A tak w ogóle uważam, że taka lista złych ginekologów nie jest w porządku. Co z ochroną danych osobowych? Bardzo łatwo jest w przypływie emocji wydać negatywną opinię na czyjść temat, czasem niesłusznie. Jak ktoś poszukuje dobrego lekarza w swoim mieście, niech lepiej przewertuje listę dobrych lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 02:29 Poczytałam sobie sporo waszych wypowiedzi i aż mi skóra ścierpła. Dopisuję do tej listy p. Jeleniewską z przychodni na Krynickiej. Kilka lat temu wykonała mi tak wypalankę, że z bólu straciłam przytomność w gabinecie, chociaż prosiłam w trakcie zabiegu, żeby przestała, że nie wytrzymam bez znieczulenia. Jak mnie docuciła, to wyrzuciła mnie z gabinetu, bo pod drzwiami była kolejka. Nie zapytała nawet, czy ktoś przyszedł ze mną, czy mam jak wrócić do domu. Ale to nie koniec. Po kilku miesiącach w czasie wizyty kontrolnej u innego lekarza w Corfamedzie (POLECAM!) dowiedziałam się, że ta wypalanka była zrobiona w tak amatorski sposób, że mam potworne zrosty na szyjce macicy, przez co mogę mieć bardzo poważne problemy z zajściem w ciążę... Bez komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kika WROCLAW IP: *.bk-s.tudelft.nl 24.11.04, 16:19 Czy ktos byl lub slyszal jakies opinie o dr Pauczynskim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIŚKA Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 23:33 Jeleniewska to prawdziwa " gwiadza "...Chodziłam u niej przez rok.Na początku było super bo nic mi nie było.Przechodziłam tylko po pigułki ale kiedy zaczyłam krwawić stwierdziła że to pigułki i tyle...I tak przez 3 mies...Było mi tak słabo że poszłam do innego lekarza i na drugi dzień wylądowałam w szpitalu na 1- go Maja.Moja lekarka była Pani Kowalska ( bardzo fajna ) i co???Proszę bardzo: Zapalenie jajnika od dawna + nadżerka i to duża!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bianka Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.lubawka.net / *.net 20.11.04, 00:47 a ja nie polecam mariusza wojaka przyjmuje na joanitow i chyba w szpitalu na odrzanskiej.pacjentki sa nim zachwycone bo mlody ,przystojny.i poki sie nic nie dzieje moze jest ok.ale prowadzil moja ciaze.gdy podczas krwawienia trafilam do szpitala to wszyscy byli zdziwieni ze nie mam zrobionej cytologii;gdy mu o tym pozniej powiedzialam to byl obrazony i zrobil ja choc w szpitalu juz mi zrobili.gdy w siodmym miesiacu mialam straszna biegunke i wymioty,umieralam z bolu ,to zadzwonilam a on niezadowolony,ze przeszkadzam mu w sniadaniu kazal mi wziac wegiel!na szczescie mama zawiozla mnie do szpitala bo brzuch sie caly trzasl i padalam juz.tam dostalam szybko kroplowki a nastepnego dnia pan ordynnator powiedzial mi ze to sie zaczal porod!gdyby nie szpital moglabym stracic dziecko!!!! jakis czas temu tez widzialam artykol o nim,ze bral pieniadze za wypalanie nadzerki,ktory to zabieg jest darmowy!goraco niepolecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AM Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW- Wroclaw IP: *.nat.tvk.wroc.pl 29.01.05, 15:52 Zgadzam sie z ta opinią całkowicie. Ja miałam z doktorem Wojakiem jeszcze do czynienia, gdy na stażu pracował w przychodni na ul. grabiszyńskiej. Wizyty głównie odbywały sie w miłej, towarzyskiej wręcz atmosferze. Póżniej trafiłam do gabinetu na joanitow, gdzie gorąco namawiał mnie na usunięcie małej nadzerki przez wypalanke. Miało to kosztować około 250zł. Wystraszona udałam sie do innego lekarza ( miałam wtedy 19 lat) i okazało sie, ze jest na tyle mało ze mozna ja wyleczyc farmakologicznie. Teraz lecze sie u doktora Szpyrko na grabiszyńskiej, ale tez nie polecam i szukam nowego ginekologa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LD Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 23:38 tak to racja, niby przystojny, miluśki, a pacjentki wysyłał ze sztabowej na joanitów [tlumacząc się niby brakiem sprzętu]i robił wypalanki za 300 zl![ponoc zabieg jest darmowy]. Tak mnie bolalo ze myslalam ze umre. Później sie dowiedziałam ze kase bral nielegalnie, i moglam to zglosic bo nawet gazety pisały.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 18:13 Nie polecam pani Leszczyńskiej-Gorzelak. Aby nie podawać subiektywnych wywodów przedstawie jedynie kilka faktów z moich wizyt: 1. Telefon do pani L. (godz ok. 20.00) w sprawie bardzo niepokojącej reakcji mojego organizmu na przepisany przez nią lek: pani L. wyraźnie zirytowana moją "bezczelnością" (o ile pamiętam był to weekend, więc może dlatego...),wycedziła do słuchawki coś w rodzaju:"niech pani nie przesadza". Rozmowę ucięła krótko mówiąc, że właśnie ktoś do niej dzwoni, więc nie ma czasu. 2. Na jednej z kolejnych wizyt pani L.: "a, to Pani wydzwaniała do mnie po nocy z taaakimi pretensjami ?!Wie Pani co ja wtedy sobie pomyślałam? Że ja nie chcę żeby Pani do mnie przychodziła. 3. Zerknąwszy na moje wyniki badań (jestem po jednym poronieniu)pani L. mówi: Wie Pani co? To nie jest taka prosta sprawa, niech pani sobie znajdzie dobrego lekarza bo Pani przypadek jest skomplikowany" Pomijam takie "drobiazgi" jak obcesowy sposób bycia, podnoszenie głosu na pacjenta (i męża), czy też wieczne problemy z dostaniem się na wizytę, gdzie m.in.przez tzw. "numerki zerowe", których może byc nawet 4, czeka sie pod drzwiami jak pies. Ale to mozna przecież znieść, jeśli ma się przekonanie, że warto. Ja już wiem, że nie warto. Trzeba mieć naprawdę silne nerwy, żeby kontakt z panią L. nie przyprawił np. o kolejne poronienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefcia Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: 212.182.47.* 12.02.05, 14:27 Pani Profesor Leszczyńska to najuczciwsza i najsolidniejsza osoba z jaka miałam stycznosc. jestem Jej wdzieczna za synka Jacusia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Pani Profesor Leszczyńska IP: 212.182.47.* 12.02.05, 14:39 Pani Profesor Leszczyńska to osoba o ogromnym sercu!!!! uczciwa, oddana pacjentkom, nie znam drugiego tak oddanego sprawie dzieci lekarza. Pani profesor jestesmy z Pania .Krystyna i Januszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: Pani Profesor Leszczyńska IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.05, 14:02 Zgadzam się z Panią. Razem z mężem byliśmy pewni, że sytuacja jaka spotkała naszą rodzine zakończy się tragicznie, ale to własie dzięki Pani prof. Leszczyńskiej nasze dziecko urodziło sie całe i zdrowe. Nasze dziecko rozwija sie normalnie jak inni równieśnicy. Pani profesor to cudotwórca. Nie zam bardziej rzeczowego i sympatyczniejszego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pani Profesor Leszczyńska 17.02.05, 10:17 Krystyno, zazdroszczę Ci ,że tak miło i oddanie podeszła do Twojego problemu ale... niestety dla mnie nie potrafiła być ani mila ani wyrozumaiła. Nie chciałabym tutaj umniejszac w żaden sposób zasłóg p. Leszczyńskiej dla wielu matek i dzieci , szczególnie z trudnych przypadków. Z tego co słyszałam wczesniej naprawdę wyrobiłam sobie o niej dobra opinię i dlatego ją wybrałam. Oczywiści nie chodzi tu o obcesowy sposób bycia Pani Profesor, bo to nie ma znaczenia jesli myśli się o dziecku. Natomiast sposób w jaki potraktowała mnie (wręcz "spławiła"0 po kilku miesiącach leczenia) sprawił, że ogromnie się na niej zawioddłam, nawet nie tyle jak na lekarzu, co jak na człowieku...dlatego zdając sobie sprawę, że moje słowa są pewnie niepopularne powtórzę jednak , że nie znajduję innych słów dla takiego człowieka jak...potwór, - niestety, widać każdy medal ma diwe strony a każdy człwiek wiele twarzy, o czym osobiście się przekoałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Pani Profesor Leszczyńska IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.07.05, 13:09 Powyżej 2 razy ten sam nr IP, a różne loginy. Czy to p. Leszczyńska sama o sobie pisze peany wbrew krytycznym głosom???????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pani Profesor Leszczyńska 21.07.05, 21:32 Aguś rzeczywiśćie jest ten sam numer IP ale loginy chyba te same - dwa posty sa od gościa tego samego :Krystyna, więć moze nie.Chyba żę nie dopatrzyłam dokładnie. Zresztą moze to pisze jakas jej znajoma, coby podreperowac jej opinię ?? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: prof. Leszczyńska 17.02.05, 10:09 Nie kwestionuję Stefcia twoich doświadczeń, ale w takim razie dlaczego mnie potraktowała tak nieuczciwie??? Jeszcze nigy po wyjściu z gabinetu lekarza nie czułam się tak upodlona, upokorzona . Płakałam całą droge do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.05, 00:15 Jestem pacjentką pani prof. Leszczyńskiej od paru lat. Nie dam złego słowa powiedzieć o pani profesor. Zawsze bardzo konkretnie i fachowo zajmuje sie pacjentami. Znam opinie innych pacjentek z przychodni, które podzielają moje zdanie. Wszystkie panie bardzo sobie chwalą wizyty u pani prof. Leszczyńskiej a szczególnie jej fachowość. To kobieta o złotym sercu i zawsze służy pomocą (prze tel także) a takie kobiety jak pani, które nigdy nie są zadowolone zawsze się znajdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW LUBLIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 18:26 Małe post scriptum: Bardzo chętnie udzielę szerszych informacji zainteresowanym pacjentkom o przypadku pani L. ( októrym pisałam w poprzednim poście), a jednoczesnie zwracam sie z prośbą o ewentualne informacje poz. i neg. na temat profesora SEMCZUKA, gdyż zamierzam właśnie się do niego udać, a po ostatnich przygodach wole być ostrożna. Wielkie dzięki ! Pozdrawiam wszystkie "cierpliwe pacjentki" i życzę zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiti Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW LUBLIN IP: *.blokowe.pl / *.blokowe.pl 22.11.04, 21:24 Na stronach 506-600 są opinie o lubelskich lekarzach.A jeśli chodzi o panią Leszczyńską mam taką samą opinię.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW LUBLIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 14:23 Ciesze sie że się ze mna zgadzasz co do p. Leszczyńskiej bo juz myślałam,że tylko mnie tak potrzaktowała. Czy możesz napisac jaka była dla Ciebie i w czym Ci podpadła? Interesuje mnie jej przypadek od strony psychologicznej, więc wszelkie info bedą cenne. dla mnie do analizy tego "typa", że się tak wyrażę... Pozdrawiam Cię ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW LUBLIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 00:09 Pani dr L. - dobry ginekolog, od strony fachowej nie mogę powiedzieć nic złego - ale: zarozumiała, nadęta, arogancka, pępek świata, butna. Wizyty wspominam koszmarnie, nie wiem jak to się stało, że tak długo do niej chodziłam - może przeświadczenie że jestem w dobrych rękach. Ale są równie dobrzy lekarze jednocześnie mili i spokojni. Odpowiedz Link Zgłoś
nataszkam prof. Leszczyńska 02.12.04, 09:42 Obcesowa to ona jest. Biedactwo, może dlatego, że jest bezdzietna (niepłodność). Po latach leczenia każda się zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nataszkam > stuknij się co Ty gadasz? IP: *.net.pl 02.12.04, 20:47 popatrz wyżej, to zrozumiesz. Bezdzietna jest na 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: > stuknij się co Ty gadasz? 02.12.04, 20:49 o to mi chodzi-nie wolno takich tekstów rzucać; uważaj, żeby Ciebie nie spotkało coś takiego - nie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: > stuknij się co Ty gadasz? 02.12.04, 20:53 nie można walić takich tekstów; uważaj,żeby Ciebie to nie spotkało-nie życzę mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzia Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW LUBLIN IP: 80.53.167.* 25.11.04, 23:39 Profesor Marian Semczuk jest szefem Patologii Ciaży w szpitalu na Stasica. Słyszalam że nie ma on najlepszej opinii wsród pacjentek. Za to w tym samym miejscu pracuje doktor Jacek M. Robak i jest o niebo lepszy od prof. Semczuka. Przyjmuje takze w Lux Medzie. Naprawde Ci polecam. Nie zawiedziesz sie na nim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW LUBLIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 14:19 Dzięki z a rade, ale jednak postanowiłam spróbowaś do prof. Semczuka za rada kolezanki. I...? ZŁOTO A NIE CZŁOWIEK !!!!!!. Przynajmniej po pierwszej wizycie zrobił na mnie wielkie wrażenie: wszystko spokojnie wytłymaczy, uspokoi, delikatny, taktowny, serdeczny, traktuje cie jak człowieka anie jak "przypadek". Polecam ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pik Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW LUBLIN IP: *.pentor.com.pl 24.02.05, 14:00 Semczuk jest troche starej daty, szorstki, nieco apodyktyczny. Ale swietny operator, uratowal moja matke, ktorej zrobil ciezka, bardzo skomplikowana operacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Pani Profesor Leszczyńska IP: 212.182.47.* 12.02.05, 14:31 To najsumnienniejsza osoba jaką znam i z sercem podchodzaca do pacjentek i ich nienarodzonych dzieci!!!!! dziekuje Pani Profesor Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia12 Re: Pani Profesor Leszczyńska 13.02.05, 19:00 Jedno jest pewne - mało jest ginekologów o takiej wiedzy i fachowości. Umieszczenie jej na czarnej liście to przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pani Profesor Leszczyńska 17.02.05, 10:39 Nie wiem co jest większą przesadą: czy umieszczenie jej na czarnej liście czy sposób w jaki mnie potraktowała. Ja opisuję MOJE WŁASNE doświadczenie z p.Profesor i jedynie własne doświadczenie mogę ocenić i Wam opisać. Doświadczeń innych osób nie znam,mnie potraktowała strasznie, więc niby dlaczego mam miec o niej dobre zdanie? Bardzo mi przykro, że ta pani znalazła się na tej liście bo domyslam się że wielu osobom bardzo pomogła, ale absolutnie uważam za konieczne opisanie CAŁEJ prawdy o określonym lekarzu anie tylko jednostronnych radosnych okrzyków zadowolonych mam. Na PRAWDĘ O CZŁOWIEKU składa się wszystko, również mniej honorowe występy. Nie można "jadąc " cały czas na dobrej opinni większości pacjentek pozwolić sobie na złe potraktowanie choćby jednej, co niewątpliwie miało mniejsce w moim przypadku. Taki fakt może zepsuc niestety obraz wydawałoby się "nieskazitelnej" pani profesor. Dla mnie jest to bardzo smutne, bo reprezentuje ona w końcu pewne środowisko - lekarzy, kórzy uczestniczą w czymś niesamowitym, cudownym wręcz:w akcie powstawania nowej osoby, człoweika, dziecka. Jestem, jak większość zapewne, osoba czułą na sposób odnoszenia się nawzajem do siebie. Tymbardziej dziwi mnie fakt Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pani Profesor Leszczyńska 17.02.05, 10:44 Nie wiem co jest większą przesadą: czy umieszczenie jej na czarnej liście czy sposób w jaki mnie potraktowała. Ja opisuję MOJE WŁASNE doświadczenie z p.Profesor i jedynie własne doświadczenie mogę ocenić i Wam opisać. Doświadczeń innych osób nie znam,mnie potraktowała strasznie, więc niby dlaczego mam miec o niej dobre zdanie? Bardzo mi przykro, że ta pani znalazła się na tej liście bo domyslam się że wielu osobom bardzo pomogła, ale absolutnie uważam za konieczne opisanie CAŁEJ prawdy o określonym lekarzu anie tylko jednostronnych radosnych okrzyków zadowolonych mam. Na PRAWDĘ O CZŁOWIEKU składa się wszystko, również mniej honorowe występy. Nie można "jadąc " cały czas na dobrej opinni większości pacjentek pozwolić sobie na złe potraktowanie choćby jednej, co niewątpliwie miało mniejsce w moim przypadku. Taki fakt może zepsuc niestety obraz wydawałoby się "nieskazitelnej" pani profesor. Dla mnie jest to bardzo smutne, bo reprezentuje ona w końcu pewne środowisko - lekarzy, kórzy uczestniczą w czymś niesamowitym, cudownym wręcz:w akcie powstawania nowej osoby, człoweika, dziecka.Tu trzeba być delikatnym i taktownym. Przepraszam ,że się rozpisałam.I jeszcze jedno na konieć: to że pani profesor służy życzliwą radą przez lelefono każdej porze dnia i nocy to jakies straszne nieporozumienie:osobiście się o tym przekonałam, a na nastepnej wizycie spotkałam się z ostrym zarzutem ,że "wydzwaniam z pretensjami". Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sosenka Re: Pani Profesor Leszczyńska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 19:46 Monias3 - przykro mi to słyszeć i aż się nie chce wierzyć, że coś takiego Cię spotkało, choć wierzę że tak to mogłaś odebrać. Piszesz, że trzeba napisać prawdę o człowieku- właśnie! o człowieku! nie możemy zapominać że lekarz też jest człowiekiem i też może mu się trafić gorszy dzień, może ma jakieś osobiste problemy?- nie twierdzę że to go usprawiedliwia, bo powinien być profesjonalistą, ale jesteśmy tylko ludźmi a nie maszynami. Prof Leszczyńska to najbardziej życzliwa, otwarta, a co najważniejsze najlepsza lekarka jaką znam. To osoba o wielkim sercu i to swoje serce wkłada w pracę! może właśnie dlatego że nie ma dzieci (?)- przez to całkowicie poświeca się i cały swój czas pracy. Nigdy nie zgodzę się z opinią, że lekceważy pacjentki, bo traktuje je bardzo poważnie i wszystkimi się przejmuje, natomiast wierzę że mogła mieć gorszy dzień, jak każdy z nas. Poza tym... czasem bywa tak, że dwie osoby po prostu "nadają na innych falach" i mogą się po prostu nie dogadać- może tak było w Twoim przypadku? Prof. Leszczyńska zawsze ma swoje zdanie i czasem cięty (choć zawsze inteligentny) humor i język, który przeszkadza tym, którzy nie w ogóle nie mają dystansu do siebie. Ja ze swojej strony się nie zawiodłam i polecam pozdrawiam wszytkich! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pani Profesor Leszczyńska 21.02.05, 18:57 Sosenko, nigdy nie twierdziłam, że P Leszczyńska lekcewąy pacjentki !!! Ona "jedynie" mnie zlekceważyła,( w większości przypadków pewnie tak nie jest) co zmienia znacznie postac rzeczy. Wiem też ,że jest w stanie poświęcić się i zaangażować w prowadzenie trudnej ciązy i że jest w tym skuteczna. Problem jest inny: trudny dzień może wytłumaczyć humory, to jest do zrozumienia, można wtedy być i złośliwym i niecierpliwym....ale nie można chyba powiedziec pacjentce "nie chce, żeby pani do mnie przychodziła"- BEZ WYTŁUMACZENIA DLACZEGO? Nie potrafie tego zrozumieć i jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby lekaez kogoś tak potraktował... Mi się to w głowie nie mieści, nawet uwzględniając tzw trudne dni i gorszy humor. Jakoś tez nie mieści mi się w głowie,żeby tak nieprzychylnie zareagować na mój telefon w sprawie nipokojących objawów po leku (bardzo grzecznie przeprosiłam, że w ogóle dzwonię): że wydzwaniam z p r e t e n s j a m i że jestem osobą , która niby o wszystko bedzie miała pretensje... cyt. "nawet jak zapisze pani progesteron to i tak będzie pani miała pretensje".Niby na jekiej podstawie i po czym to widać??? mam to wypisane na twarzy? Próbowałam grzecznie zapytac czy to z powodu mojego telefonu, nawet mi nie opdowiedziała. Przecież ,jeśli chodziłoby o to jak określasz to "nadawanie na innych falach" lub to że mój przypadek jest za mało skomplikowany aby zajmowac jej czas,to mogła jakoś mi dać do zrozumienia, przeciez nie narzucałabym się jej. Z tą prawdą o człowieku to jest tak: nie można wszystkiego wytłumaczyć tym że człowiek to nie maszyna (chociaż wile tym dałoby się usprawiedliwić) to jest nadużywany frazes za częto wykorzystywany do łatwego wytłumaczenia sytuacji. Ja w tej sytuacji DO ZARZUCENIA SOBIE MOGE MIEĆ JEDYNIE FAKT mojego telefonu do lekarza i jedno spóźnienie na wizytę (zresztą wchodząc zaznaczyłam, że moge przyjechac za tydzień, jesli dzisiaj mnie juz nie przyjmie, niczego nawet nie starałam się wymuszać)ALE OBIEKTYWNIE RECZ BIORĄC CZY TO adekwatne "przewinienie" do reakcji lekarza?? Szanuję lekarzy a szczególnie doświadczonych i mimo wszystko panią L też szanuję, ale nidgy nie zapomnę ,że mnie w ten sposób potraktowała. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pani Profesor Leszczyńska 21.02.05, 19:12 Jeszcze tylko jedno na koniec: mimo ,że minęło już sporo czasu od ostatniej "wizyty", jest mi strasznie przykro, smutno, jestem baaaardzo rozczarowana ....Czarna rozpaczi smutek...W końcu do dziś nie mam pojęcia dlaczego tak się zachowała, gdybym zanała przyczynę - może nie tkwiło by to tak we mnie. Jak sobie to przypomnę ,to tracę wiarę w człowieka (ale dziś przynajmniej już nie chce mi się płakać).Pozdrawiam wszystkich z nadzieją, że mimo wszystko jestem jednostkowym przypadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Pani Profesor Leszczyńska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 11:12 Ja niestety muszę się dołączyć do niezbyt pozytywnej opini o Pani Profesor. Leżałam na Jaczewskiego na PC, gdzie pracuje Pani Profesor i widziałam sytuacje kiedy w sposób nieempatyczny, nieprofesjonalny od psychologicznej strony, traktowała pacjentki, które często były np. po poronieniach. Może od medycznej strony jest niezła, ale niestety brakuje jej kompetencji odnośnie kontaktu z pacjentem. Mam wrażenie, że Pani Profesor zupełnie nie bierze pod uwagę tego aspektu. Czasami człowiek potrzebuje zwykłej, ludzkiej życzliwości. Ja czułam się przez nią traktowana jak przemiot, np. wogóle nie rozmawiała ze mną i innymi dziewczynami tylko o wszystko pytała lekarza prowadzącego salę, jeśli ten czegoś nie wiedział to kwitowała to słowami "proszę dopytać", zupełnie jakbym była dla niej powietrzem i jakby sama nie mogła tego w tym czasie zrobić! Swoje pacjentki rzeczywiście traktowała inaczej, najczęściej dziewczyny leżały na jej salach. Poza tym podważała kompetencje inych lekarzy! Kiedy pokazałam jej usg (nawet na nie nie spojrzała! tylko zapytała lekarza oiekującego się salą kto je robił i jak usłyszała kto to zachowała się wobec tego faktu bardzo lekceważąco. Myślę, że jej zachowanie było conajmniej niestosowne! Trochę to przykre, że wydaję taką opinie o Pani Leszczyńskiej, ale niestety fakty świadczą same za siebie. Myślę że powinna wiele zmienić w swojej postawie jako lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pani Profesor Leszczyńska 24.02.05, 14:04 "Mama" - widzę,że podobnie to odbierasz i też jest to dla Ciebie ważne : nie tylko poziom wiedzy medycznej ma znaczenie ( bo takich lekarzy jest troszkę i można wybierać) ale również podejście do pacjenta, zwykły szacunek dla człowieka. A o taki u wspomnianej pano L niestety bardzo trudno to mnie kompletnie zraziło. Zresztą, mówiąż dosadnie : jesli ona nie chce mojej "stówy" - bo tyle kosztuje wizyta, to znajdzie sie wielu na jej miejsce. Cieszę sie , że w końcu moja opinia nie jest osamotniona . Pozdrawiam Cię "Mama". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Pani Profesor Leszczyńska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 18:55 no coz na dzwiek tego nazwiska cisnie mi sie tylko jedno slowo na usta - SUKA. zastanawia mnie dlaczego tyle osob robi jej dobra reklame, skoro wszystkie lezace ze mna na patologii dziewczyny myslaly dokladnie tak samo jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Pani Profesor Leszczyńska 22.11.05, 15:39 bo to tak zwany "autorytet medyczny"...a takim niektórrzy wiele wybaczą. Nie należę jednak do tych co wybaczają tak nieemaptyczne podejście do pacjenta, chamstwo, zadęcie, okazywanie wyższości i kompletny brak szacunku dla człowieka - a już dla kobiety spodziewajacej się dziecka szczególnie. Nawet jeśli ma na koncie tak zwane sukcesy zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
genepis Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW-POZNAŃ 22.11.04, 13:33 Szkoda, że dopiero dziś znalazłam tę listę i widzę, że jakoś mało z Poznania. Ja zdecydowanie odradzam doktora Pyskę (chyba Wojciech Pyska się nazywał) pracował w szpitalu na Lutyckiej, nie wiem czy tam jeszcze jest, ale gdziekolwiek jest, to uciekajcie od niego jak najdalej, bo jest hiperniekompetentny. Kiedy rodziłam w 1999 to przyszedl i jedyne co go interesowalo to wskazania aparatury. Popatrzył, a potem zapytał położną o której zaczął się poród. I stwierdził: Według literatury pierwsza faza już powinna się skończyć, musimy podać oksytocynę, żeby przyspieszyć. Nie zgodziłam się, bo KTG było prawidłowe, to się obraził i wyszedł na korytarz (tzn ze mną w ogóle nie chciał gadać i chciał mi podać i tak, ale mąż powiedział, że sobie nie życzymy, wtedy się obraził) Po kilku godzinach powiedział, że trzeba robic cesarkę, na co znowu się nie zgodziłam, bo było pełne rozwarcie i prawidłowe KTG. Mogę powiedzieć, że bardziej przeszkadzał w akcji porodowej niż pomagał, denerwował mnie, straszył, krzyczał i w ogóle. Dopiero nad ranem, kiedy przyszedł taki stary lekarz niestety nie znam nazwiska, udało mi sie urodzić. Dzieciak miał 10 punktów więc to ja miałam rację, że cesarka nie była potrzebna. A wyobraźcie sobie, kiedy powiedziałam, że nei wyrażam zgody na cesarkę to się zaśmiał i powiedział, że zgodę juz dawno podpisałam na izbie przyjęć. A tymczasem spotkała go niespodzianka, bo chociaż na formularzu było napisane o ile dobrze pamiętam cos takiego: "Oświadczam, że nie będę palić paierosów i zgadzam się na ewentualne zabiegi operacyjne. Podpis pacjenta" to ja podpisałam tylko to o papierosach, a o zabiegach napisalam "nie wyrażam zgody" bo pielęgniarka powiedziała, ze i tak będę mogła podpisać bezposrednio przed zabiegiem, albo maz gdyby cos sie stalo. jak się okazało miałam rację. Kiedy juz urodzilam i zabrali dziecko, a maz poszedl razem z nim, to pan Pyska zabral sie do szycia. Nie wiem czy Wy tez mialyscie takie doswiadczenia, ale ja czulam KAŻDE wkłucie igły i każde przeciągnięcie nici. On jednak nie zwracał uwagi na moje jęki, tylko szył. I jeszcze do tego zszył źle. Wywiązał się stan zapalny rany z wysoką gorączką a potem krwotok i musiałam wrocic do szpitala. Za pierwszym razem wyszłam ze szpitala o własnych siłach, a po tych wszystkich korowodach spowodowanych złym zszyciem wychodziłam po tygodniu jak staruszka kroczek za kroczkiem. A jeszcze kiedy podczas obchodu (za drugim pobytem w szpitalu) zgłaszałam, że chyba coś się dzieje w ranie, to zawsze mówił, "ależ nie, tu się pięknie goi" a cała reszta, jak papugi powtarzała to samo. Dopiero jak mi gorączka skoczyła do 39 i poprosili lekarza dyżurnego, który był z innego oddziału i nie wiedział, że do mnie się mówi "pięknie się goi" to popatrzył i mówi "przecież tu szwy się rozeszły i cała rana ropieje" No to wtedy pielęgniarkom, (któe jeszcze chwilę wcześniej zapewniały mnie, że jest OK, bo pan doktor mówił, że OK)zrzedła mina. I przez kilka dni 2x dziennie, żywą ranę miałam polewaną 10% roztworem NaCl. To bardzo dobry i skuteczny sposób, ale kto miał kiedyś sól w ranie to wie jak to boli. Ale to jeszcze nie koniec. Po pół roku od porodu inny ginekolog poprawił szycie doktora Pyski, bo jak się okazało szew był tak założony, że powstała martwica i tzw "dzikie mięso" i dopiero po pół roku zaczęłam dochodzić do siebie. Czy już wyraźnie wyjaśniłam dlaczego to zły ginekolog? A moja sąsiadka z sali ma takie wspomnienie: Przy pierwszym porodzie miała zapaść i gdy miała rodzić po raz drugi zapłaciła lekarzowi prowadzącemu ciążę za obecnośc przy porodzie. Ten jednak nie mógł przyjść i w zastępstwie wysłał Pyskę. Powitał pacjentkę słowami: Doktor D. przysłał mnie, bo pani podobno jakaś przewrażliwiona (sic!) Odradzam też renomowaną przychodnie na Polnej wstydliwym osobom. Kiedy ostatnio robili mi dopochwowe USG, to w pokoju było mnóstwo ludzi, w tym pracowników firmy produkującej ultrasonografy i testowali na mnie jak działa nowy aparat. Zero intymności, żadnego parawanu, nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIUSKA POZNAŃ - ZŁY GINEKOLOG IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.11.04, 11:43 MAŁGORZATA KORYTOWSKA , przyjmuje na ul. Podgajskiej 5 a "Wyrzuciła" mnie z gabinetu ( !! )a dokładniej powiedziała, że nie bedzie moim lekarzem po tym jak zaczełam drążyć temat rodzaju spirali - która miała mi załozyc i uznała, że powinnam jej zaufać (ślepo) a nie podważać jej wybory ! Wyszłam od niej oszołomiona - w życiu nie spodziewałabym się takiej reakcji na moje pytania i w pierwszych minutach było mi głupio i żal kobiety która uraziłam ... miałam w planie załozyc spirale więc pojechałam do innego lekarza , który nie unosił się swoja nietykalnością i traktował mnie jak równoważnego rozmówce a nie chłopkę pańszczyźnianą i okazało się , że spirali nie sposób mi założyć bo wyłam z bólu ponieważ : "kochana " p.korytowska kilka m-cy prędzej zafundowała mi usuniecie spirali metoda ..konizacji ! wówczas wsłuchana w Pania doktor nie drązyłam tematu , nie wyszukiwałam informacji w róznych źródłach na ten temat ponieważ ufałam , że kobieta chce dla mnie dobrze a teraz - (juz znam opinie 3 lekarzy oraz fachowej literatury) zostałam uswiadomiona jak okaleczyła mnie tym zabiegiem p.doktor, otóz zabieg ten wykonuje się kobietom starszym lub/i z zagrozeniami rakowymi ! Zabieg ten skutkuje m.in. trudnościami wejścia do macicy ( olbrzymi ból) i przez to problemem staje sie założenie spirali, dotrzymanie ciąży, poród droga naturalną, aborcja ... Byłam załamana , teraz po 2 latach - zaakceptowałam ten fakt a m-c temu załozyłam w koncu spiralę -pod znieczuleniem! ( kto by to wytrzymał na żywca) MOJA RADA DLA WSZYSTKICH : cokolwiek planuje wasz lekarz najpierw zbierzcie max.ilość informacji aby później nie przeżywać takiego wstrząsu . Leczmy się świadomie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: POZNAŃ - ZŁY GINEKOLOG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 23:25 Odradzam "dr" MARKA CWOJDZIŃSKIEGO. Naciągacz jakich mało. Tylko liczy się dla niego forsa. Wiedzy i kompetencji zero!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maccam1@gazeta.pl Re: POZNAŃ - ZŁY GINEKOLOG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 21:14 MAŁGORZATA KORYTOWSKA... No proszę. Tylko zrządzenie losu uchroniło mnie przed położeniem się na jej - hrabiowskiej mości - fotelu... Dlaczego piszę jej hrabiowskiej mości? Otóż zachowywała się dokładnie tak jak opisała MACIUSKA i bądź pewna, że jeśli zaczniesz zadawać pytania A BROŃ BOŻE jakąkolwiek polemikę z pewnością poczujesz się jak ta "chłopka pańszczyźniana". Po 3min. wyszłam z gabinetu (na szczęście) i radzę wszystkim omijać ul.Podgajską z dala bo miałam wrażenie, że i psy za mną spuści... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneczka Bydgoszcz IP: *.tvgawex.pl 25.11.04, 07:05 Marcinkowski przez tego lekarza starciłam swoje pierwsze dziecko, jeste bardzo nie delikatny, fakt że starał się być miłym. Jest dwóch Marcinkowskich jeden Ojciec on jest bardzo dobrym lekarzem, no i drugi syn do niego nie chodzcie pracuje w bizielu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Aneczki Re: Bydgoszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 00:32 dr Marcinkowski junior nigdy nie pracowalw szpitalu im dr J. Biziela.Zawsze w szpitalu na Kapuściskach!Zenek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brygida Re: Bydgoszcz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:04 Nie polecam dr Maciejewskiej- beznadziejny gabinet i wg mnie brak profesjonalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
mimi03 Re: Bydgoszcz 05.05.05, 20:58 Dr Sarap lekarz,który jak ktoś wcześniej powiedział widzi tylko kasę.Zaczęłam do niego chodzić od samego początku mojej ciąży.Najpierw (w 1-2miesiąc ciąży) naciągał mnie kilkakrotnie na USG, bowiem twierdził,że nie jest pewny czy to jest ciąża.Wg niego endometrium jest owszem powiększone, ale czy to ciąża???Na początku ciąży, był nawet owszem- miły,ale im bliżej końcówki tym mniej czasu miał dla mnie (chodziłam na wizyty prywatne).Pomijam,że zawsze musiałam czekać z prawie godz.opóźnieniem.(co stawało się dość kłopotliwe).Ciąża przebiegała wg niego książkowo, bez konmlikacji.Również przez 9 m-cy nie zauważył żadnych defektów w mojej budowie, ani tego, że dziecko cały czas ma nieprawidłowe ułożenie.Problemy zaczęły się podczas porodu w szpitalu.Jak zapewne wszyscy,którzy miesdzkają w B-szczy wiedzą,że szpital miejski raczej zwolennikiem cesarek nie jest.Rodziłam w bólach, dziecko nie mogło wejść do kanału rodnego, zaczęło spadać tętno i na szybko pod pełną narkozą zrobiono cesarkę.Jeszcze chwila a moje dziecko byłoby roślinką.Od swojej położnej dowiedzialam się,że miałam tak wąskie kanały rodne,że dziecko owszem może by i wyszło,ale ja wyglądałabym jak po bombardowaniu.Wystarczyła tylko dobra diagnoza dr Sarapa. Odpowiedz Link Zgłoś
kati1973 Re: Bydgoszcz 09.11.05, 12:23 syn marcinkowskiego pracuje tez w dwojce przypuszczalnie jest jeszcze molody i brakuje mu doswiadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
didi77 Wrocław, Ewa Makacewicz 25.11.04, 10:21 Ewa Makacewicz, przychodnia ul.Wittiga tel:372 95 79(rejestracja), WROCŁAW jeżeli chcecie zostać obrażone, chcecie usłyszeć sarkastyczny komentarz dotyczący waszych np niedepilowanych nóg, okolic bikini bądź budowy pochwy: "co tego faceta tu ciągnęło?" -polecam szczególnie gorąco! ...bynajmniej ten komentarz nie będzie kierowany bezpośrednio do Was, ale do położnej... Wiedza tej pani... nie mogę profesjonalnie jej ocenić bo brak mi kompetencji, ale jak raz mi wypisała receptę na zrobienie leku dopochwowego to w 3 aptekach mi odmówili wykonania, ze względu na kompletne wyjałowienie pochwy (niezły musiałbyć skład...) Co ciekawe jak tylko w przychodni pojawiał się jakiś inny ginekolog, to zawsze szybko znikał po nim wszelki słuch... Konkurencja zrobiła swoje... -nie wiem jak się zachowuje gdy za wizytę się płaci, ale pewnie wtedy to nawet powie, że nie depilowanie nóg to takie teraz modne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elly Tarnów, Barbara Otfinowska. IP: 80.85.227.* 06.12.04, 13:09 Jeśli chcecie byc dowartościowane w złym tego słowa znaczeniu, to zgłoście się do pani Otfinowskiej. Moja siostra miała okazję skorzystać, z jej wiedzy która okazała się zbedna, jak również jej podejście do pacjentki zostawia wiele do życzenia. Jest wredna, niekompetentna bez ambicji, człowieczeństwa, kobieta u której szczególnie odradzam wizytę, bo bardzo sie rozczarujecie. Skierowała moja siostre na laparoskopie, nie kierując jej wczesniej na potrzebne badania, kompletnie jej nie przygotowała do tego zabiegu malo tego, wogóle się nią nie interesowała po zabiegu, a kiedy już raczyła się pojawic to nie szczedziła przykrych uwag pod jej adresem, umiała brać tylko pieniądze a leczyc nie potrafiła. Nie trzeba sie długo domyslac, ze szybko zmieniła specjaliste na dr. Jerzego Gąciarza, który zdecydowanie jest wrażliwym człowiekiem i traktuje pacjentki z należytym szacunkiem. Pozdrawiam i życzę duuuuuużo zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olik Re: Wrocław, Ewa Makacewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 10:47 zgadzam sie zupełnie, okropna kobieta, jak juz zbadała, co wcale nie było takie oczywiste to z wielką łaską, a koleżance doradzała zeby nawet nie próbowała rodzić naturalnie tylko zapłaciła za cc Odpowiedz Link Zgłoś
tajemnicza77 medicover - czy możecie kogoś polecić 25.11.04, 10:32 witam czy może już macie jakieś doświadczenie? do kogo warto się udać? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jolka_w Re:Warszawa - K. Więch (Karowa, Waliców) 25.11.04, 10:38 W liście dobrych gin. padło to nazwisko wraz z Romejko. Co do dr. Romejko to nie mam żadnych zastrzeżeń ale K. Więch postanowiłam wpisac tutaj. Nie spodobała mi się jako lekarz, choć opinie sa podzielone. Mnie poprostu nie odpowiada lekarz, który traktuje mnie jak przedmiot badań, który ma mu dostarczyć informacji i materiałów do pracy doktorskiej! Owszem na Karowej jest prowadzony jakiś projekt badawczy ale ja się nie zgłosiłam jako królik tylko dostałam tam skierowanie z Kasprzaka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mania27 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 10:56 Kielce- Niestety w moim miescie jest cala masa ZŁYCH GINEKOLOGÓW, a ja mialam sposobnosc z niektorymi sie niestety spotkac!...ale opowiem tylko o jednym, ktory zalazl mi najbardziej za skore!Niestety przez tego patalacha stracilam swoja najukochansza (druga) coreczke! Zyla tylko 43 dni!!!!A wszystko przez to ,iz dr.J. Gutowski jest takim "przewspanialym" specjalista!!!!!!!!!Nie bede tu mowic o szczegolach, ale uprzedzam- Dziewczyny omijajcie go szerokim lukiem!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biała Podlaska Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 11:15 Cześć, mam 27 lat i 3 letnia córcie, w naszym mieśćcie ginekologów jest jak psów, pełno i wszedzie tylko dobrych niestety brak. Do najgorszych zalicza sie; 1, p. Kisiel ordynator - łapówkarz, oszust i cham 2.p. Daniłoś - gruboskórny łapówkarz bez skrupułów i cham a do tego "specjalista" nie potrafiacy odczytać z USG wewnętrznei robionego wyników. Przykład: po 1 rocznej przewie w badaniach, króte zwykle robiłam u p. Demczuka (w chwili robienia usg u Daniłosia mój lekarz był na sympozjum naukowym a ja miałam jakiś krwotok, którego powodu do dziś nie znam)wyszło mi na wydruku wyników, ze na lewym jajniku ma torbiel wielkości 4 cm a na prawym 5 cm. Byłam zdruzgotana i zszokowana a on mi na to że nie pierwsza i nie ostatnia i ze takie coś sie wycina!!!!!!! - stwierdzenie tak po prostu ja to że dzis jest snieg na dworze. Po wyjsciu od niego (zaznaczam że wizyta była prywatna) poszłam nastepnego dnia do innego lekrza również prywatnie bo w służbe zdrowia państwową jakos nie wierzę a i nie mam ochoty stać w kolejkac. Lekarz ten nie potrafił odczytać tewgo wydruku - nie wiedział o co chodzi. Ucieszyła się gdy się dowiedziałam, że Pan Demczuk wrócił i w te pedy pobiegłam do niego, zrobił mi jeszcze raz USG - takie zwykłe, i uśmiał się jak nie wiem co bo się okazało, że lewy jajnik jest tylko powiekszony przez jakis zapalenie a prawy to nie był jajnik z torbiela tylko pęcherz moczowy. A jeśli chodzi o pana Kisiela to bierze łąpówy za odbycie porodu przed i to duzą kasę, a do porodów nie przychodzi wcale a potrafi wogóle nawet się pokazać przez cały pobyt kobiety w szpitalu. Za cesarskie cięcia bierze łąpówy i to ogromne a za anetstezjologa "aby kobitka sie dobrze wybudziła " też karze płącić. Podejrzewam, że odnosnie tego konowała dużo osób mogłoby sie wypowiedzieć. Pozdrawiam wygryzionego ze szpitala przez Kisiela Pana Demczuka, który okazał się niepasujacym do jego zespołu łapówkarzy, skromnego i który bezinteresownie pomógł mi z pierwszą i jedyną jak dotychczas ciążą, która nie była dla mnie łatwa bo pod konic ciąży trochę odkleiło mi sie łożysko, za to że za moja zgodą oczywiście w zwiazku z moją nadwrażliwościa na ból zaaplikował mi znieczulenie wewnatrzoponowe i za opiekę przez cały mój pobyt w szpitalu oraz za pokój dwuosobowy w którym zostałam połozona sama bez żadnej towarzyszki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 09.12.04, 15:31 Może jest Pani jedna z tych niwielu kobiet, którym Pan Demczuk nie zrobil krzywdy.Ja niestety nie miałam takiego szczścia. W wieku 17 cierpiałam na potworne bóle w prawym dole brzucha, po wykluczeniu zapalenia wyrostka robaczkowego, trafilam do ginekologa, a raczej ginekologów m.in Pan Kisiel(zgadzam sie akurat z Pani opinią na temat tego lekarza), ale trafiłam także do tak osławianego przez Panią P. Demczuka.Muszę Panią zawieść bo on nie potrafi robić USG. Odkrył mi guza wielkości 6,5x8cm!Chyba nie muszę dodawać jak się w tej sytuacji pocvzułam, a do tego moja mama, dla ktorej był niezmiernie chamski.Po wielkich perturbacjach trafiłam do Lublina do dr Kwaśniewskiej, badałóa mnie cały dzień, miałam robione 5 razy USG i okazała się, że pan Demczuk pomylił sobie masy kałowe z wielkim guzem!Skandal!!! Itak przy okazji, moja siostra o mały włos a straciłby dziecko, bo Pan Demczuk nie raczył przyść do niej gdy rodziła a miał wtedy dyżur i bynajmniej nie byl to nocny dyżur!Dobrze,że była tam tez Pani doktor Siłuszczyk(jesli pomyliłam nazwisko to przepraszam).Radzę wiec trochę krytyczniej popatrzeć na Pana Demczuka,tak dla Pani dobra. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobietka26 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - BYTOM IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 25.11.04, 11:21 Dr. Lewandowska z przychodni "Sante". Jest niemila do pacjenta, krzyczy, nie potrafi stwierdzic co dolega i przepisuje drogie leki. Do tego wszystkiego nawet nie wiadomo czy pomoga bo ona nie wiec co jest i leczy metoda prob i bledow. Ja stracilam kase a do tego pogorszyla moj stan zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o_l_a*** Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - BYTOM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 19:08 Byłam pare razy u dr Lewandowskiej, po tabletki i jak potrzebowałąm by mni eprzebadałą to nie byłam zadowolona - mysle ze nei jest to dopuszczalne by paliła w gabinecie i przyjmowała pacjentów miedzy dymkami.... nie jest miła... Odpowiedz Link Zgłoś
krasulas Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - BYTOM 26.12.04, 11:24 Ja wprawdzie do dr.Lewandowskiej nie chodziłam (ale za to pomogła przyjść mi na świat!!!O zgrozo!!!), ale też słyszalam wiele złego o niej. Pomijając samo jej nastawienie, zachowanie itd. to na dodatek nie chce dawać zwolnień L4. Moja znajoma w pracy zasuwała z trudnościami ciążowymi do 7 m-ca. Na szczęście zmieniła potem lekarza. Co do bytomskiej kliniki, kopertowania w niej itd. (pomimo że są również dobre opinie o niej), zdecydowałam się na poród w Rudzie Śl. - póki co nie żałuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - BYTOM IP: *.bytom.compnet.com.pl 25.11.04, 23:03 niestety potwierdzam opinie na temat p.Lewandowskiej. Do listy może dołączyć A.Kucharek.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a.g9910 do: Sylwia z Bytomia. IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.04, 13:39 Przytocz coś o dr,Kucharku,bo tu czytam że jest na liście dobrych lekarzy,chodz ja zdania nie podzielam,o czym pisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re: do: Sylwia z Bytomia. IP: *.bytom.compnet.com.pl 24.12.04, 01:11 otóż trafiłam do dr Kucharka z polecenia, podczas pierwszej wizyty przeprowadził ze mną wywiad i na tym się skończyło... to samo na drugiej i trzeciej - bez badania. miesiąc później wylądowałam w szpitalu z ostrym zapaleniem przydatków, a lekarz w izbie przyjęć tylko sie dziwił, jak można tak "zaocznie leczyc" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: firanka Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - BYTOM IP: *.local.pl / 62.233.185.* 30.11.04, 21:23 W Bytomiu w klinice kiedyś szefował prof Rzępołuch, niestety już nie żyje, był fantastycznym lekarzem. Byłam tam operowana i potem wiele lat leczona przez b dobrego fachowca dr Blecharza ale... Kiedy 2 tyg temu zrobiłam test i odkryłam ,że jestem w ciąży pan doktor rozmawiając ze mna przez telefon (w godzinach przyjęć w prywatnym gabinecie) niestety zbagatelizował mój telefon, nie sprawdził kartoteki w komputerze i mimo obciążającego wywiadu ginekologicznego a leczył mnie prawie 10 lat poinformował ,że ciąze można dopiero potwierdzić w 8 tygodniu czy jest żywa. Szkoda ,że tak sie stało bo po kilku dniach z plamieniami wylądowałam w strasznym szpitalu w Mysłowicach na Mikołowskiej, gdzie w zasadzie miałam lezec tydzień aby upewnili się lekarze ,ze należy mi zrobić skrobankę. Odradzam te miejsca. Na szczęście już jetsem pod opieką innej lekarki ,która potwierdziła ciażę i walczymy z moja kropeczka w domu żeby wszystko sie udało. Pozdrawiam. Firanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maarzenka Łochocki - łapówkarz i partacz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 09:52 Nie polecam nikomu p. Łochockiego - kiedy byłam w 2 miesiącu ciąży i 2 razy w szpitalu (problemy z utrzymaniem ciąży) nie chciał mi dac skierowania na badania moczu i stwierdził, że Kasa Chorych płaci mu 2 zł za wizytę więc mu nie zależy !! Nie rozumiem - jak mało mu kasy - niech robi skrobanki albo otworzy sobie prywatny gabinet - no chyba, że umiejętności go ograniczają, za granicę też nie wyjedzie bo pewnie nie zna podstaw angielskiego, zastanawiam się jak przebrnął przez studia, może rodzice mu zasponsorowali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Łochocki - łapówkarz i partacz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 01:20 tak, on do wszystkich ma żale (o ile oderwie się od gazety na czas wizyty i łaskawie chociaż spojrzy na pacjentkę - bo na badanie sie nie wysila , jak tylko może tego uniknąć). Mnie obrzucił wszystkimi kartotekami jakie miał na biurku .No cóż..miał gorszy dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gacia23 Łochocki - łapówkarz i partacz IP: *.compnet.com.pl 26.09.05, 12:26 zgadzam się - znudzony praca stary zgred, wizyta zaczyna się od narzekań na nudą pracę jaką wykonuje. Chodziłam do niego 5 lat tylko dlatego że nigdy nie było kolejek, a łykam tabletki i recepty wypisywał mi po zamówieniu telefonicznym.... badanie cytologi i mini badanie wykinywał raz na półtotej roku i to na moją prośbę i po to żeby było zanotowane w kartotece... nigdy mi nie zrobił dodatkowych badań czy w ogóle mogę przyjmowć tabletki antykoncepcyjne. Na szczęscie od czasu do czasu chodziłam kontrolować swój stan zdrowia do innych lekarzy. Teraz jestem na etapie poszukiwania nowego ginekologa, który mógłby w przyszłości poprowadzić moja ciążę pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
gajka31 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - BYTOM 10.12.04, 10:16 Gość portalu: firanka napisał(a): > W Bytomiu w klinice kiedyś szefował prof Rzępołuch, niestety już nie żyje, był > fantastycznym lekarzem. Byłam tam operowana i potem wiele lat leczona przez b > dobrego fachowca dr Blecharza ale... > Kiedy 2 tyg temu zrobiłam test i odkryłam ,że jestem w ciąży pan doktor > rozmawiając ze mna przez telefon (w godzinach przyjęć w prywatnym gabinecie) > niestety zbagatelizował mój telefon, nie sprawdził kartoteki w komputerze i > mimo obciążającego wywiadu ginekologicznego a leczył mnie prawie 10 lat > poinformował ,że ciąze można dopiero potwierdzić w 8 tygodniu czy jest żywa. > Szkoda ,że tak sie stało bo po kilku dniach z plamieniami wylądowałam w > strasznym szpitalu w Mysłowicach na Mikołowskiej, gdzie w zasadzie miałam lezec > > tydzień aby upewnili się lekarze ,ze należy mi zrobić skrobankę. > Odradzam te miejsca. > Na szczęście już jetsem pod opieką innej lekarki ,która potwierdziła ciażę i > walczymy z moja kropeczka w domu żeby wszystko sie udało. > Pozdrawiam. > Firanka Czytam ten Twój list Firanko ,bo jak mniemam nie starcza Ci odwagi nawet na podanie swojego imienia,zachodzac w głowę co skłoniło Cię do tego aby podać nazwisko najwspanialszego moim skromnym zdaniem ginekologa na Śląsku na tej czarnej liscie.To o czym napisałaś nie świadczy o zbagatelizowaniu Twojego problebu przez niego tylko przez Ciebie samą.Leczyłaś się, o czym sama piszesz,u niego całą dekadę a skoro jest takim "kiepskim" lekarzem może warto go było zamienić na innego już dawno temu? To oburzające-własną lekkomyslnością obarczać kogoś. Dlaczego powstrzymałaś się od podania nazwisk pozostałych lekarzy,których spotkałaś w szpitalu?(podczas pobytu w szpitalu ktoś sie tobą zapewne zajmował) Czyżby znowu zabrakło odwagi? SZCZERZE POWIEDZIAWSZY WĄTPIĘ ABY PAN DOKTOR ,KTÓREGO IMIĘ BYŁAŚ TAK ŁASKAWA WYMIENIĆ, UDZIELAŁ PORAD PRZEZ TELEFON.LECZĘ SIĘ U NIEGO JA I CAŁA MOJA RODZINA OD LAT I NIE SPOTKAŁAM SIE JESZCZE NIGDY Z TEGO TYPU PORADĄ (Z JEGO STRONY).NAWET WYNIKÓW BADAŃ A CO DOPIERO DIAGNOZY NIE PODAJE PRZEZ TELEFON. FAKTEM NATOMIAST NIEZAPRZECZALNYM JEST TO (I KAŻDY DOBRY LEKARZ CI TO POTWIERDZI),ŻE ABY USTALIĆ CZY CIĄŻA JEST ŻYWA I CZY DOBRZE SIĘ ROZWIJA POTRZEBNY JEST ODPOWIEDNI WIEK CIĄŻY(I WG TWOJEJ RELACJI TO WŁAŚNIE POWIEDZIAŁ CI PAN DR.BLECHARZ) NIE BRAK CI TUPETU ABY OCZERNIĆ JEDNEGO Z NAJSZLACHETNIEJSZYCH LUDZI JAKICH ZNAM ,ALE BRAK CI ODWAGI ABY SIE POD TYM PODPISAĆ CHOĆBY IMIENIEM ŻENUJĄCE ŻYCZĘ ABY CIĄŻA ZAKOŃCZYŁA SIĘ POWODZENIEM,BO TYLE LAT WALKI O DZIECKO ZASŁUGUJE NA SZCZĘŚLIWY FINAŁ -PODOBNIE JAK WSPANIAŁY LEKARZ, POD OKIEM KTÓREGO UDAŁO SIĘ SFINALIZOWAĆ LECZENIE TĄ CIĄŻĄ-----ZASŁUGUJE NA SZACUNEK. POWODZENIA- ZADOWOLONA PACJENTKA(DR.BLECHARZA)Z MYSŁOWIC Odpowiedz Link Zgłoś
bzubza Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - BYTOM 13.12.04, 19:46 gajka31 Ty tez nie podalas swojego imienia i nazwiska, a tak sie rzucasz i oczerniasz innych! Sa rozne przypadki i nalezy o nich pisac, czy Ci sie to podoba czy nie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia101 Re: LISTA ZŁYCH GINEKOLOGÓW - BYTOM 19.12.04, 01:45 Gość portalu: firanka napisał(a): > Droga Firanko zycze ci aby udalo sie uratowac twoja kropeczke? Prżyżylam to samo lezalam 2 tygodni jak kloda tylko siusiu do ubikacji.lezalam w Rudzie SL z poleenia pana dr Szydelko przyjmuje w Sante, sigmie na Batorego (róg) i w Szombierkach na Orzegowskij polecam ci go dzieki niemu mam 16 miesiecznego kochanego zdrowego usmiechnietego synusia.Ja mialam jakis krwiak 100 razy wiekszy od pecherzyka ciazowego a bylo to w 6 tygodniu.Z roboty prosto do szpitala i wyszlam o 12.oo w wigilie 2002. Z perspektywa dalszego lezenia.Nie dowiedzialam sie do dzis przyczyny ale chyba brak progesteronu w moim organizmie. wiec napisz mi priv co z twoj ciaza jestem z toba ewaski28@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maarzenka BYTOM - oddział 3 Batorego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 09:59 Uwaga!! Tam rządzi kasa, kasa i jeszcze raz kasa !! Jak rodzisz w nocy to wszyscy śpią - moje dziecko urodziło się niedotlenione i groziło mu porażenie mózgowe, musiałam je rehabilitować przez rok, tylko dlatego, że nikomu się nie chciało zajrzeć na porodówkę, w końcu noc jest do spania..Poza tym nie podano mi przeciwciał Anty-D, przypadkiem się dowiedziałam, że dziecko ma grupę krwi po ojcu i dopiero w 3-ciej dobie na moje wyraźne żądanie przyszła siostra zrobić zastrzyk z immunoglobuliną..Aha, chodziłam prywatnie do jednego z tamtejszych lekarzy więc nie jest prawdą, że prywatne pacjenki mają się lepiej, ONI TO LEJĄ ..No comment Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Re: BYTOM - oddział 3 Batorego IP: *.piekary.net / *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 11:03 No cóż kasa to może rzeczywiście rządzi ale na oddziale 5. Kolejną bzdurą jest to, że w nocy położne spały, bo wiem z doświadczenia, że jeżeli na porodówce są pacjentki, to siedzą przy nich całą noc i pilnują czy wszystko jest w porządku, a Ciebie najwyraźniej poniosła wyobraźnia. Grupa krwi dzieci jest oznaczana zaraz następnego dnia po porodzie, współczuję zatem Twojemu mężowi, że nawet nie wiedziałaś jaką biedak ma grupę krwi. Jeszcze raz gratuluję wybujałej wyobraźni i życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tina Re: BYTOM - oddział 3 Batorego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:13 Lezalam na "5" ponad 3 m-ce,urodziłam zdrowego chłopca dzięki wspaniałym lekarzom i ordynatorowi,nie zauważyłam by rządziła tam kasa,jak ktoś chce dać to daje,ale pacjentki traktowane były dobrze.Polecam doktorów:Bodzka,Mańkę, Krzemienia,Horaka,Grettkę,ordyn atora Walę,nie polecam dr Zamłyńskiego i szefowej tej kliniki pani Olejek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maarzenka Re: BYTOM - oddział 3 Batorego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:32 No cóż..Chyba mamy odmienne doświadczenia. Ja lezałam w bloku nr 3, nie na 5!! I gdyby położna czuwała przy mnie to nie urodziłabym dziecka niedotlenionego - z dużym prawdopodobieństwem oczywiście.. Co do grupy krwi - gdybyś uwaznie przeczytała to co napisałam, to byś wiedziała - znałam swoją grupę i grupę męża - ja mam 0Rh-, mąż 0Rh+. Być może oznaczono krew dziecka zaraz po porodzie - jednak o przeciwciałam dla mnie zapomniano. Doweidziałam się o fakcie, że córa ma grupę 0Rh+ od p. neonatolog, przypadkiem, w czasie rozmowy. Ten oddział jest do nieczego, żałuję, że dawałam kasę przez całą ciążę bo i to nie pomogło. Fajnie by było gdyby połozne nie spały, może i nie spały - może grały w "makao" ale ja spędziłam na sali porodowej całą noc i przyszły może ze 2 razy (za drugim kazały przeć).. No comments.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: BYTOM IP: *.centronet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 10:27 szukam informacji na temat dr Szwarca przyjmuje w przychodni na ul.Prusa Odpowiedz Link Zgłoś
chilli_xxx Re: BYTOM 02.11.05, 12:29 Szczerze nie polecam! Opiekował się moją siostrą w przychodni na Arki Bożka. Oczywiście pomijając fakt rzadkich i rutynowych wizyt, nie zainteresował się podwyższonym ciśnieniem. Jej stan po porodzie był na tyle dramatyczny że przez kilka dni pobytu w szpitalu faszerowana była środkami obniżającymi ciśnienie. Wcześniej zaraz po przyjęciu na oddział lekarz dosłownie opieprzył ją dlaczego nie chodziła do lekarza (????) Kompletny szok bo była na każdej wizycie jaką zalecał lekarz. Mało tego. Poród był przedwczesny, co wg lekarzy w szpitalu było wcześniej do przewidzenia. Oczywiście dr Szwarc nie zainteresował się tym stanem. Wiem że chwalą go sobie starsze pacjentki. Ale dlaczego? Moja mama zrezygnowała z jego usług po przepisaniu jaj "na oko" bez żadnych badań tabletki hormonalne po których jak się łatwo domyśleć czuła się fatalnie. I co zrobił pan dr - poprostu przepisała inne, bo może te bedą lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś