mój strach ze moge byc chora nie jest normalny,wyglada to tak ze nie umiem zyc
bez zmartwien.Kolezanka powiedziała ze boli ja pierś bo ma guza,poleciałam sie
badac(cytologia,usg piersi) bo widziałam juz wszystkie objawy choroby u
siebie.Nawet nie czekałam na usg na połowe listopada tylko poleciałam
prywatnie,wynik usg-OK.Czekam na cytologie.
2 dni spokoju zaczełam sobie wmawiac ze powiekszają mi sie węzły chłonne na
szyi,nastepnego dnia przeszło.Teraz sie boje bo mam niepewny pieprzyk i ide do
onkologa zeby mnie przebadał zebym zyła spokojnie ze jestem zdrowa.Moze bierze
sie to stąd ze mam małe dziecko i chce byc zdrowa,albo stąd ze kuzynka
młodziutka ma nawotwór i na mnie przechodzi ten strach,sama nie wiem,ale to
jest chore siedziec i myslec czy ja jestem zdrowa.... nigdy tak nie miałam

raz miałam zły sen w senniku znaczyło to zły stan psychiczny albo choroba u
mnie,tydzien czasu sie tym martwiłam

co ja mam robic,chce zyc normalnie.