Gość: nat.a.lia
IP: *.ptim.net.pl
16.11.08, 22:19
Cześć,
Jestem z moim chłopakiem od roku, wszystko układa się między nami
cudownie, jedynym i największym problemem jest seks. On był moim pierwszym
partnerem seksualnym. Niestety seks sprawia mi ogromny ból, pierwszy raz był
okropnie bolesny, mimo że on bardzo się starał i był bardzo delikatny. Kolejne
próby były nieco lepsze ale cały czas czuję ten okropny ból przy stosunku. Raz
boli bardziej, raz mniej ale powoli tracę ochotę, on zresztą też. Ostatnio nie
widzieliśmy się 2 tygodnie więc wczoraj chcieliśmy miło zakończyć wieczór, on
był naprawdę kochany, delikatny i czuły ale jak już we mnie wszedł to ból był
tak duży, ze już nie wytrzymałam i się rozpłakałam. Widziałam jak przykro mu
było, tzn. z jednej strony było mu przykro a z drugiej widziałam, że ma juz
tego dość. Chciałam po raz kolejny z nim o tym porozmawiac- jak dotąd mnie
zapewnial zebym niczym się nie martwiła, że to kwestia czasu i ze pozniej
bedzie cudownie, a tym razem mial juz chyba dosc i powiedzial tylko, ze on tez
juz nie wie.
Kurcze, naprawdę nie wiem co mam zrobic, zawsze mam ochotę na seks z moim
chłopakiem, więc nie wiem skąd ten ból. Nie boję się ciązy bo biorę tabletki.
U ginekologa byłam dopiero 2 razy, i zapytal mnie, czy cos mnie boli w czasie
stosunku. Powiedziałam, że boli, a on próbował się dowiedzieć, gdzie
konkretnie itd. ale byłam zdenerwowana i włsciwie to cięzko mi było okreslic.
Ginekolog powiedział, że teortycznie mnie nie powinno bolec i ze 'mam
warunki'.Podczas badania u ginekologa nic mnie nie boli.
Może ktoś z Was cos mi poradzi?
Pozdrawiam.