Dodaj do ulubionych

strach rak szyjki macicy

04.12.08, 23:50
dziś podczas badania ginekologicznego lekarka wykryła u mnie
b.dużą,krwawiącą nadrzerke i jeszcze coś... pobrała cytologie wyniki
za tydzień ale rzekła że wygląda to b.nieciekawie, poza tym w
trakcie badania b.mocno krwawiłam. Dostałam czopki i mam czekać...
może ktoś mnie prztulić/pocieszyć że nie będzie.... jestem maa 2
małych dzieci i naprawde mam pietra. Chodze regularnie do gina,badam
się a tu.....w mojej rodzinie zarówno mama jak i babcia jak i
siostra miały raka, mama i babcia nie żyją....
Obserwuj wątek
    • katia.seitz Re: strach rak szyjki macicy 05.12.08, 00:14
      Rak szyjki macicy nie jest dziedziczny, więc kwestia twojej mamy i babci nie gra
      roli.
      Jeśli robiłaś cytologię regularnie, co rok, i wyniki wychodziły dobre, to raczej
      rak nie zdołał się rozwinąć od czasu ostatniego badania.
      Głowa do góry.
      • mamakrzysia4 Re: strach rak szyjki macicy 05.12.08, 00:21
        ostatnie badanie robiłam przed 2 ciążaą więc blisko 2 lata temu i
        była 2 grupa więc niezbyt ok
        • katia.seitz Re: strach rak szyjki macicy 05.12.08, 00:31
          Druga grupa cytologii jest okej. Zdecydowana większość współżyjących kobiet ją
          ma. Choć w przypadku drugiej grupy warto powtarzać badanie co rok.
          • Gość: ! Re: strach rak szyjki macicy IP: *.chello.pl 05.12.08, 09:30
            Chcę dodać, że cytologia jest tylko badaniem przesiewowym a to oznacza, że nie w
            100% pewnym, zarówno zdażają się wyniki fałszywie ujemne i fałszywie dodatnie.O
            tym należy pamiętać.
            Ja miałam zawsze II grupę, nawet wówczas gdy stwierdzono dysplazję i poddano
            mnie konizacji szyjki.
            Wniosek jest taki, że moja cytologia była źle oceniona, na moją niekorzyść, bo
            gdyby nie czujnośc lekarki to dalej żyłabym sobie ze świadomością ,że jest ok. a
            z dysplazji rozwinąłby się z czasem rak.
            • Gość: wyleczona Re: strach rak szyjki macicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.08, 09:45
              ja takze nalezę do tych kobiet u których wyniki cytologi były
              niezbyt dobrze przebadane .....
              w ubiegłym roku miałam II gr . a w tym roku wyszła mi IV , wycinki
              wykazały komórki nowotworowe , usunięto mi szyjkę ,,, na chwilę
              obecną wszystko jest dobrze , jestem wyleczona i zyję dzięki temu ze
              regularnie robiłam cytologię ....
              Kobiety badajcie się !!!! rak szyjki macicy wczesnie wykryty jest w
              100% wyleczalny ....
              Autorko postu , ten rak nie ma podłoza genetycznego !!!! za rozwój
              raka szyjki odpowiedzialny jest wirus HPV .
              • Gość: mili Re: strach rak szyjki macicy IP: 94.72.108.* 05.12.08, 12:47
                Ja tez jakies pol roku temu mialam pietra gdyz lekarz wykryl u mnie krwawiącą
                nadżerkę i troche nastraszyl ze to nie ciekawie wyglada. Po zrobieniu cytologi
                wyszla mi druga grupa, i oczywiście wypalił mi tą nadżerkę
                • Gość: ... Re: strach rak szyjki macicy IP: *.chello.pl 05.12.08, 12:58
                  Gość portalu: mili napisał(a):


                  > wyszla mi druga grupa, i oczywiście wypalił mi tą nadżerkę

                  Tu akurat nie masz się z czego cieszyć, bo wypalanka to najgorszy z możliwych
                  wybór "leczenia" nadżerki...
                  • Gość: messy Re: No przestań... IP: 80.55.145.* 05.12.08, 16:12
                    Dlaczego zaraz najgorszy? Ja 6 lat temu miałam dość dużą, krwawiącą nadżerkę i genialny lekarz przez ponad pół roku leczył mi ją smarujęc takim specjalnym lekiem z ampułki, tylko pogorszył sprawę, a miało być dobrze, tym bardziej że poniosłam spore koszty finansowe. Dopiero gdy zgłosiłam się do innego lekarza, dowiedziałm się że tutaj może pomóc tylko wypalanka, bo nadżerka bardzo duża i w dodatku pojawiły się jakieś zabliźnienia po tamtym leku. Zdecydowałam się i teraz jestem zdrowa, urodziłam dziecko i nie mam żadnych problemów. Dlaczego więc wypalankę przedstawia się czasem jako zło konieczne? Przecież często tylko ona może pomóc.
                    • Gość: ... Re: No przestań... IP: *.chello.pl 05.12.08, 17:39
                      Kobieto nie będę Ci tłumaczyć dlaczego wypalanka jest "be", bo na forum jest na
                      ten temat mnóstwo wątków i nie chce mi się powtarzać.
                      Powiem Ci jedno, że nie jest to jedyna metoda, jak ci się wydaje, aby leczyć
                      nadżerkę.
                      Druga kwestia , co to jest "nadżerka" ?
                      Ano ,jest to słowo nadużywane przez ginekologów i określające wg nich zmieniony
                      wygląd szyjki macicy, nie wgłębiając się co tak naprawdę dzieje się na tej szyjce.
                      Bo równie dobrze może to być ektopia, czyli stan fizjologiczny, nie wymagający
                      leczenia, jak i stan przedrakowy.
                      Tylko szczegółowe badania(cytologia, kolpooskopia, biopsja) są w stanie określić
                      z czym mamy do czynienia i wtedy można podejmować sie leczenia.
                      • Gość: messy Re: No przestań... IP: 80.55.145.* 06.12.08, 10:26
                        A ja kobieto wiem doskonale, że wypalanka nie jest jedynym sposobem leczenia nadżerki, tylko co robić jeśli te "inne" metody leczenia zawiodły a zmiana ma wielkość monety 50gr? U mnie na 100% była to nadżerka, potwierdzona badaniami i przez dwóch kolejnych lekarzy. Nie musisz mi wypisywać efektów ubocznych elektrokoagulacji, bo takie informacje mogę wyszukać sobie sama, ale po cesarskim cięciu też można mieć poważne komplikacje, a mimo to decyduje się na nie wiele kobiet "dla wygody". Wszystko ma swoje skutki uboczne, ale ja po wypalance żyję i mam się świetnie, a mogło mnie już nie być, bo groził mi rak.
                        • Gość: ? Re: No przestań... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 10:29
                          kolposkopię robiłaś?
                          • Gość: messy Re: No przestań... IP: 80.55.145.* 06.12.08, 10:35
                            Biopsję, dwukrotnie, oczywiście wcześniej była cytologia, ale nie pobierana wacikiem tylko szczoteczką...
                            • Gość: ... Re: No przestań... IP: *.chello.pl 06.12.08, 16:04
                              Wobec tego jakie były wyniki biopsji?
        • Gość: ja Re: strach rak szyjki macicy IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.08, 16:29
          niezbyt ok???? 2grupa jest wynikiem prawidlowym,co do twoich obaw..niestety masz
          bardzo duze obciazenie rodzinne ....powinnas byc w stalek kontroli i czesciej
          niz inne kobiety wykonywac badania
          • a.g9910 Re: strach rak szyjki macicy 06.12.08, 20:01
            Witam, ostatnio byłam u lekarza, bo mam jakieś dziwne krawawienia z
            niczym nie związane, mam tu na mysli chociażby owulację, pól roku
            temu miałam czyszczenie macicy, i niby był spokój ale tylko 4
            miesiące, oszłam w koncu znowu do lekarza, i przy badaniu również
            krwawiłam, dała mi czopki, i muszę iśc na cytologię. Na razie mam
            spokój z tym krwawieniem, ale ono występuje głownie po okresie, więc
            czekam co bedzie.
            ostatnią cytologię miałam ............5 lat temu.
            regularnie chodze do lekarza.
            • Gość: wrrr Re: strach rak szyjki macicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 21:14
              regularnie do lekarza, a cytologia 5 lat temu? jedno wyklucza drugie
              • Gość: a Re: strach rak szyjki macicy IP: *.chello.pl 11.12.08, 20:07
                Niestety czasami trzeba upominać się u ginekologa o pewne badania.
                Pisałam o tym w innym wątku.
        • tyssia Mamakrzysia napisz jak chcesz.. 10.12.08, 22:18
          na gg 1879549
          • mamakrzysia4 Re: Mamakrzysia napisz jak chcesz.. 11.12.08, 00:01
            niestety mój komp nie znosi gg
            jestem pod gazetowym mailem
            a jutro mam wyniki (wrrrrrrrrrrrrrrrrrr)
            • Gość: a Re: Mamakrzysia IP: *.chello.pl 11.12.08, 20:14
              Po odbiorze wyniku trzeba szybko do lekarza i stosować się ściśle do jego
              wskazówek. Nie zaszkodzi też konfrontować jego decyzji z forumowiczkami gdyż
              naprawdę mają już niemałe doświadczeniesmile.
              Pozdrówkasmile
              • bemari Re: Mamakrzysia 11.12.08, 23:51
                mamokrzysia!!! Moje wyniki rok temu były podobne do Twoich - skończyło się ok!!!Pozdrawiam!
    • mamakrzysia4 Re: strach rak szyjki macicy 15.12.08, 20:33
      IV gr czeka mnie biopsja to niestety rak sad
      • Gość: olcia Jaki rak??? Kobieto!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 21:11
        IV grupa cytologii to jeszcze żaden zdiagnozowany rak. Ja mam raz czwórkę raz
        trójkę, czasem dwójkę. Robię cytologię co pół roku.
        W Niemczech nikt tu jeszcze nie panikuje z kuli czwórki. Czy to rak to dopiero
        powiesz po wynikach badania histopatologicznego. Uszy do góry!!!!!!
        • Gość: zuza Re: Jaki rak??? Kobieto!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 21:17
          i co robisz z tą IV? czekasz kolejne pół roku?
          • Gość: GOSIA Re: Jaki rak??? Kobieto!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 09:46
            Mamo krzysia tylko spokojnie...ja tez miałam IV w czerwcu tego roku i juz jestem
            ZDROWA , po wyniku IV pobrano mi wycinki do badan histo-pat wyszedł niestety rak
            (in situ ) czyli przedinwazyjny , przeszłam operację amputację szyjki i było po
            wszystkim (po raku i po chorobie ) niedawno odebrałam wynik pierwszej cytologi
            od operacji i jest jedynka ...Tobie tez zyczę takiego finału smile informuj nas na
            bieżąco .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka