Dodaj do ulubionych

Poroniłam :(

IP: *.nid.vectranet.pl 15.01.09, 14:18
Jestem dwa dni po zabiegu łyżeczkowania.Nawet nie wiedziałam że byłam w ciąży a jak sie okazuje byl to juz 3-4 tydzień.Miesiączkę ostatnią miałam 24 grudnia okazuje sie wdlg.lekarza że to co wystąpiło wcale nie było miesiączką a krwawieniem poronnym tylko skąd mogłam to wiedzieć jesli to przyszlo dokładnie w dzień spodziewanej miesiączki.Po zakonczeniu miesiączki po 7 dniach dostalam znowu krwawienia ale myslałam ze to znowu jakiees zaburzenia hormonalne na za tydzień miałam umówiona wziytę u dobrego gina chciałam doczekać tej wizyty i chodzilam ztym krwawieniem 7 dni ,niestety 7 dnai doszedl ból podbrzusza, piersi i stan podgoraczkowy.Pojechałam do szpitala byla to ndz.wiec zrobili mi tylko badanai ogolne a w pon.w poludnie usg wykazało już tylko sporo resztek po popronieniu i koniecznie do wyłyżeczkowaniasad.
Tak mi przykro tak mi źle i szkoda bo staraliśmy się z mężem o drugie dziecko.Na szczesie jest w domu moja córeczka ktora ma juz 2 latka i ona jest dla mnie takim ukojeniem i może trochę pocieszeniemsad
Obserwuj wątek
    • fabiankaa Re: Poroniłam :( 15.01.09, 14:20
      Bardzo mi przykro. Tak sie niestety zdarza i to czesciej niz sie
      wielu kobietom wydaje.
      Mam nadzieje, ze kolejny maluch zostanie z Toba całe 9 miesiecy smile
    • net-lenka83 Re: Poroniłam :( 15.01.09, 15:10
      Przekro mi bardzo. Nie wiem kak to jest,mogę się jedynie domyślać.
      Tez mam córeczkę w podobnym wieku, też sie o nią długo staraliśmy.
      Ktoś mi kiedyś tłumaczył,że takie samoistne poronienia są częste,
      nawet o nich nie wiemy.Czasem płód ma takie wady,że nie mógby się
      prawidłowo rozwijać.Trzymam kciuki aby następnym razem się udało a
      uda się na pewno.
    • Gość: anna 23 Re: Poroniłam :( IP: *.nid.vectranet.pl 15.01.09, 15:18
      A może któraś z was to przeszła.chciałam się zapytac o cos poniewasż ztych
      nerwów, szoku itd nie zapytalam dokladnie lekarza.Zabieg miałam dwa dni temu tak
      jak pisalam przez te 2 dni była ze mna babcia która troche mi pomagala w pracach
      domowych i przy dwulatce.Ale dziś pojechała i zostalam sama z nia ,mąż wraca po
      17 pracuje od 6 rano.Na dodatek mala dostala ajkiegos zaplenia sromu ,leczymy ją
      już dluższego czasu cały czas smarujemy różnymi maściami przepisanymi miala
      robione badania i dalej ja boli w zwiazku z tym marudzi płacze itd,czesto chce
      na rece albo sie poprzytualac musze za nia wszedziechodzic zeby cos sobie gdzies
      nie zrobila pozatym nudzi jej sie a ja chyba jeszcze nie powinnam dxwigac 15kg
      dziecka skakac z nim itd.Zastanawiam sie czy takie zmeczenie fizyczne i wysiłek
      nie wplynie źle? czy mężu przyslugiwalo by choc ze dwa dni zwolnienia do pomocy mi?
      • maleninki Re: Poroniłam :( 15.01.09, 15:39
        przykro mi kochana kiss ja stracilam dziecko w 20tc. teraz mam coreczke 8 mcy.
        dzwigac nie mozesz to pewne, bo moze dojsc do krwotoku. ze zwolnieniem niestety
        nie wiem jak jest, pewnie lekarz da mezowi l4, gdy ten mu opisze sytuacje.
        trzymaj sie cieplutko.
        • Gość: mama05 Re: Poroniłam :( IP: 82.160.17.* 15.01.09, 16:32
          wspulczuje CI,trzymam kciuki zycze zeby nastepnym razem sie udałosmile
      • ursz-ulka masa nas to przeszła, zerknij, masz tu sporo porad 15.01.09, 17:25
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11916
        • aneta-264 Re: masa nas to przeszła, zerknij, masz tu sporo 15.01.09, 17:58
          Jeśli chodzi o zwolnienie, to słyszałam, że istnieje coś takiego jak
          zwolnienie na zdrowe dziecko, bo żona chora. Podobno płatne 100%.
          Możnaby zapytac lekarza.
          • Gość: gość Re: masa nas to przeszła, zerknij, masz tu sporo IP: *.jarsat.pl 15.01.09, 21:43
            Każdy ma prawo do kilkunastu, albo kikludziesięciu (tego nie
            pamiętam) dni zwolnienia z tyłu opieki np. nad żoną
            • lisia312 Re: masa nas to przeszła, zerknij, masz tu sporo 15.01.09, 22:51
              opieka nad dzieckiem, przecież żona nie wymaga opieki.
              • liliac Re: masa nas to przeszła, zerknij, masz tu sporo 09.02.09, 17:24
                Na dowolnego chorego członka rodziny przysługuje zwolnienie.
          • Gość: emka Potwierdzam IP: 91.104.93.* 16.01.09, 09:00
            jw.
    • Gość: Agnieszeczka Re: Poroniłam :( IP: 83.142.222.* 16.01.09, 11:37
      Pozdrawiam Cię cieplutko i łącze się z Tobą w bólu, sama
      przechodziłam przez ten koszmar, który gdzieś tam... nazawsze we
      mnie zostanie sad(. Całe szczęście tak jak Ty mam w domu córe która
      ma już 7 latek jest dla mnie całym światem, oczkiem w głowie smile).
      Wiele razy borykałam się z myślami czy spróbować jeszcze raz, lecz
      za bardzo się boje..., boje się o to, iż następny raz mógłby być dla
      mnie tragiczny i co wtedy z moją córcią sad((, wcale nie musiało by
      tak być lecz strach mnie paraliżuje a tak bardzo chciala bym mieć
      jeszcze małego bobaska sad(((....
      • maja11-25 Re: Poroniłam :( 16.01.09, 14:33
        ja tez poronilam to jest okropne zwlaszcza ze bardzo chcialam tego dziecka z mezem
    • Gość: aga Re: Poroniłam :( IP: *.gprs.plus.pl 16.01.09, 21:26
      kochana ja poroniłam 2 razy niestety nie mam dziecka chciałabym
      zajść w ciąże ale boje się 13 lat boje się panicznie zajść w
      ciąże ,żeby tego znowu nie przechodzić, może łątwiej byłoby mi kiedy
      miałabym chociaż jedno dziecko
      • Gość: Agnieszeczka Re: Poroniłam :( IP: 83.142.222.* 19.01.09, 08:26
        Aga współczuje i życze wytrwałości, jeżeli nie masz jeszcze bobaska
        to próbuj, najwazniejsze znajdź sobie dobrego specjaliste niech cię
        prowadzi, a z pewnością Ci się uda.Powodzenia
        • Gość: aga Re: Poroniłam :( IP: *.gprs.plus.pl 19.01.09, 10:27
          Dzięki Agnieszeczka za słowa otuchy w tym roku będę się starała
          zajść w ciąże szkoda ,że nie znam w Wawie jakiś dobrych ginekologów
          zajmujących się takimi przypadkami jak ja
    • mamcia.30 Re: Poroniłam :( 19.01.09, 23:06
      ja jestem w qodobnej sytuacji tyle ze sama sie oczyscilam i nie
      musze isc na łyzeczkowanie tez z mezem staramy sie o 2 dziecko juz
      qół roku
    • Gość: anna 23 Re: Poroniłam :( IP: *.nid.vectranet.pl 20.01.09, 12:02
      Czesc!Piszę bo w sobote spowrotem trafilam do szpitla z bólem brzucha
      temperatura i krwawieniemsadDopiero dzis wyszlam dostawalam antybiotyki,kroplówki
      i do domu mi przpisali jeszcze anytybiotyk.A szkoda że nie zrobili tego odrazu
      jak mnie wypisywali pierwszy raz.Teraz znowu narazili mnie na ból ,strach i
      cierpienie psychiczne bo lezalam też z ciężarnymi.Slyszalam jak dziewczyny rodzą
      itd.Wyszłam może już podleczona ale psychicznie wykonczona,zdołowana i bez chęci
      do życia i wszelkich czynności.Mąz wziął urlop do konca tygodnia i bedzie
      zajmowal sie córeczką żebym ja do siebie doszła ,ale nim moja forma psychiczna
      powróci napewno minie szmat czasusad
      • Gość: Agnieszeczka Re: Poroniłam :( IP: 83.142.222.* 21.01.09, 12:29
        Podobno czas leczy rany..., pisze podobno bo od mojego poronienia
        mineło już 7 długich lat, a ja na samą myśl o tamtym nieszczęsnym
        wydarzeniu mam totalnego dołka.
        • moniawilk Re: Poroniłam :( 07.02.09, 21:23
          bardzo mi przykro.wiem co porzechodzisz sama mam na kącie
          2poronienia.teraz robie badanie.czas niby goi rany ale to pozostanie
          do konca w naszych serduszkach.odpocznij i rob badania nie słuchaj
          lekarzy że to sie zdarza musi byc jakaś przyczyna.pozdrawiam
          • Gość: mama Re: Poroniłam :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 23:12
            Ja też poroniłam.Potem lekarka zleciła mi zrobić badania na
            toksoplazmozę(musiałam przyjmować leki),hormony
            tarczycy,morfologię,mocz.Teraz mam już dzidziola,który dzisiaj
            kończy piętnaście miesięcy no i pierwszego syna prawie
            dziesięcioletniego.Nie poddawaj się więc,zapytaj lekarza o
            badania,przyjmuj przed zajściem w ciążę kwas foliowy i na pewno
            urodzisz jeszcze zdrowego dzidziusia.
            • iza30_1979 Re: Poroniłam :( 08.02.09, 19:02
              ja poronilam w ten czwartek 9t ciaze
              samoistnie wydalilam zawartosc mamcicy i narazie jestem do srody na
              zwolnieniu to moja pierwsza ciaza po 2 latch starn ale sie ni
              epoddajemy i zaraz po 1 miesiaczce prubujemy na nowo
              wam zycze szybkiego powrotu do zdrowia
              • Gość: mama Re:do izy30 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 23:42
                Może lepiej się tak nie spiesz,odczekaj przynajmniej trzy cykle.A
                rozmawiałaś o tym ze swoim lekarzem?
                • iza30_1979 Re:do izy30 09.02.09, 08:17
                  Gość portalu: mama napisał(a):

                  > Może lepiej się tak nie spiesz,odczekaj przynajmniej trzy cykle.A
                  > rozmawiałaś o tym ze swoim lekarzem?
                  tak jestem po rozmowie z moja polozna
                  poniewaz byla to mloda ciaza i samoistnie wszsytko wydalilam nie ma
                  zadnych zastrzezen co do prob po 1 cyklu

                  • Gość: mama Re:do izy30 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 18:54
                    To życzę ci powodzenia abyś mogła jak najszybciej cieszyć się z
                    macierzyństwa.
      • kowalikm Re: Poroniłam :( 21.01.09, 14:23
        No cóż nie napiszę Ci nic nowego.

        Ja straciłam moją pierwszą ciążę...
        Najgorszy dla mnie był sposób traktowania w szpitalu - poroniłam w 10tc.
        Nic nie mogłam się dowiedzieć. Nawet jak mnie badali nikt nie udzielił mi
        konkretnych informacji. Dla młodej (na ów czas) dziewczyny to na prawdę trauma i
        bardzo bolesne doświadczenie, które rzuca cień na przyszłość. I te dziewczyny z
        dużymi brzuchmi, w których nosiły swoje dzieci na patologii ciąży, ja już
        praktycznie wiedziałam, że moje wyobrażenia o potomku legły w gruzach...
        Z fizjologicznego punktu widzenia...
        Nie było przeciwskazań do tego, aby zajść w kolejną ciążę. Czekaliśmy 6 lat. Jak
        zaszłam w ciążę po raz kolejny miałam zakodowane, że i tak prawdopodobnie nie
        donoszę tej ciąży, więc po co przeżywać przyzwyczajać się - straszne to było.
        Dopiero ok. 20 tyg. zaczęłam wierzyć i mocno dbać o siebie.
        Teraz mam kochanego synka i świata poza nim nie widzę. Przyznam jednak, że
        gdzieś głęboko nadal jest zadra...
        Pociesza mnie też troszkę fakt, że natura (czy ktoś na górze) wie co robi.
        Często płód jest uszkodzony i nie przeżyłby zbyt długo. Tylko dzięki medycynie
        rodzą się dzieci, które mają poważne obciążenia genetczne, żyją kilka lat, a
        mamy ciesząc się każdym ich dniem patrzą na ich cierpienie...

        Znam też kilka przypadków (bliska rodzina), gdzie dziewczyny miały ciąże
        pozamaciczne jako pierwsze ciąże. Po ok. roku od zabiegu zaszły w kolejne ciąże.
        Obie mają zdrowych wspaniałych chłopaków.
        Podobnie z kobietami, które do późnych lat starają się o to "pierwsze".
        Konsultacje, lekarze specjaliści, kolejne próby, kolejne poronienia i...przed
        samą 40 rodzi się to upragnione, zdrowe i wyczekiwane.

        3maj się. Jeśli myślisz o kolejnym (lub powrócisz do tych myśli) to odczekaj pół
        roku - rok od zabiegu, aby być spokojną. Zrób wszystkie badania przed i...bądź
        dobrej myśli, bo samoistne poronienie w tak wczesnym stadium ciąży w bardzo
        małym stopniu wpływa na możliwość posiadania dzieciaczka w późniejszym czasie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka