Czesc,
strasznie się zaniepokoiłam dziś po wizycie u lekarza. Otóż byłam u niego z
infekcją intymną i lekarz zapytał, czy biorę regularnie tabletki anty.
POwiedziałam że tak, że żadnej nie opusciłam i zapytałam skąd to pytanie. On
na to, że tak rutynowo pyta i w zależnosci od dolegliwosci bierze tez pod
uwagę ciąże. Ja mówię, że biorę co do minuty, a on że co do minuty nie trzeba
i ze mozna 2 godziny po.
Teraz przyszłam do domu, dokladnie przestudiowalam ulotkę Cilestu i tam jest
napisane, ze pomiędzy jedną a drugą tabletką nie powinno upłynąc więcej niz 24
godziny. Ja biorę Cilest od 2 miesiecy, wczesniej bralam Mercilon i Marvelon i
tam bylo napisane, ze tolerancja to chyba nawet do 12 godzin jest. Raz mi się
zdarzylo, że wzięłam tabletkę Cilestu o 22 zamiast o 18 jak zawsze. Myslicie,
że to mogło miec wpływ na ewentualne niezadzialanie tabletki?
PRosze o pomoc bo narawdę sie martwic zaczynam czemu lekarz mnie o te tabletki
pytal