Dodaj do ulubionych

grzybica a bielizna

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.09, 15:00
Uh - znowu te grzybice!Niestety mam do nich skłonność od lat.Używam bawełnianej bielizny+bezwzględna higiena + leki. Nie mam cukrzycy.Grzybica lubi wracać .Poszłam do nowej ginekolożki, powiedziałam jej o dotychczasowych sposobach, a ona,że oprócz znanych sposobów ,że idzie lato, robi się gorąco, więc trzeba się wietrzyć "od spodu".Trochę zgłupiałam no bo nie śmiałam drążyć o co jej chodziło, ale ona widząc moje zdziwienie dodała ,że czasem można zrezygnować z "dolnej" bielizny,że to stary dobry sposób. W nocy i tak śpę w koszuli bez bielizny, ale w dzień ? Co myślicie o takim sposobie , czy któraś próbowała i jak to zorganizować w dzień, jakie ubranie?
A możę ginekolożka robi sobie ze mnie żarty. Odpiszcie , bo nie wiem kogo zapytać , a może sposób pomógłby. Z góry dzięki za porady i doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: tym08 Re: grzybica a bielizna IP: *.range86-146.btcentralplus.com 02.05.09, 16:27
      na szczescie problem grzybicy nigdy mnie nie dotyczyl, ale jakaz
      jest wygoda chodzic w lecie bez bieliznysmile zwykle zakladam tylko
      luzne spodnie, ale zdarza sie ze i sukienke/spodnice
    • Gość: kinia Re: grzybica a bielizna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 16:34
      Masz nawracającą grzybice,czy partner też był prze leczony?Ja miałam kilka razy,zaczęłam stosować preparaty do higieny intymnej i jeszcze gorzej.Wróciłam do mycia tradycyjnym mydłem,dbam o higienę , partner był prze leczony i od czterech lat spokój.Bielizna jak najbardziej bawełniana,do tego jeszcze lekarka zaleciła abym prasowała majtki.Dodam że w sukience i spódnicy chodzę dosłownie pięć razy w roku,uwielbiam spodnie,wiec wietrzyć nie muszę,ale rzeczywiście tak lekarze zalecają.
      • Gość: katarzyna 40 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.09, 17:39
        Był i jest zdrowy.W spodniach chodzę rzadko. Chyba byłoby gorzej.
        To znaczy ,że inni lekarze też zalecają chodzenie bez?
        • doral2 Re: grzybica a bielizna 03.05.09, 19:11
          Gość portalu: katarzyna 40 napisał(a):

          > Był i jest zdrowy..."

          u mężczyzn grzybica w większości przypadków przechodzi bezobjawowo.

          zatem jeśli nie leczysz go jednocześnie razem ze sobą, to znaczy że nawracająca
          grzybica jest jego "zasługą".

          wietrzenie (czyli sypianie bez dolnej bielizny) nie zawadzi, natomiast chodzenie
          bez bielizny owszem, zwłaszcza w spodniach, chyba że pierzesz je po każdym użyciu.

          wywal wszystkie gąbki, myjki, wypierz dobrze wszystkie ręczniki, wietrz łazienkę
          (czytaj: zostawiaj otwarte drzwi ZAWSZE), zrezygnuj z kąpieli w wannie i
          moczenia na rzecz prysznica, nie współżyj w czasie leczenia.

          wtedy masz szansę na powodzenie.
          • Gość: katarzyna 40 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.09, 17:55
            Dzieki Doral za rady.Męża leczę jednocześnie , chociaż nie podoba mu się to
            wcale. Nie wiem czy dobrze rozumiem , ale w spodniach bez majtek? To chyba
            niemożliwe, bo obcierają ,a poza tym nawet minimum wydzieliny mmoże dać plamę -
            dosłownie i w przenośni. Co innego sukienka czy spódnica - tu niczego się nie
            zaplami i nic nie podrażnia.
            Co do kąpieli - ja zawsze biorę prysznic - szybciej i higieniczniej.
    • Gość: jolka33 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.09, 18:21
      Mnie też ktoś to doradził pare lat temu , bo miałam podobny problem,szcegolnie
      latem. Przestałam nosić rajstopy, noszę pończochy.
      A co do majtek, cóż często z nich rezygnuję latem , nawet poza domem
      i jestem pewna ,że jest lepiej. Nie bój się pod dłuższą spódnicą ,ćzy sukienką
      nikt sie nie zorientuje, a zdrowie najważniejsze.Pozdrawiam
      • annjen Re: grzybica a bielizna 05.05.09, 11:58
        ja też noszę prawie wyłącznie pończochysmile
    • Gość: katarzyna 40 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.09, 22:41
      A więc niewiele kobiet ma z takim sposobem doświadczenia. Nie wiem , czy warto
      spróbować , bo trochę się wstydzę, chociaż Jolka mnie trochę ośmieliła.
    • Gość: ardy Re: grzybica a bielizna IP: 95.128.242.* 05.05.09, 11:37
      ja, jak czulam, ze cos mnie lapie i zaczyna swedziec, to biegalam po domu w
      spodnicy i bez majtek, smarowalam sie clotrimazolem i lykalam lacibios femina i
      po kilku dniach przechodzilo. oczywiscie jak sa wieksze objawy, to lepiej samemu
      sie nie leczyc i isc do lekarza ale tak jak nie ma mozliwosci pojscia do gina,
      to dobry jest to sposob i bieganie bez matek naprawde pomaga. grzybki lubia
      wilgotne srodowisko, jak jest ciagly doplyw powietrza i sie osuszaja okolice
      intymne, to maja gorsze warunki do rozwoju
    • kle_kotka Re: grzybica a bielizna 05.05.09, 11:54
      a ja polecam dluzsze leczenie fluconazolem doustnie. Brałam go przez
      2 tygodnie. I z grzybkiem mam spokoj od dluzszego czasu. Mogę
      objadac się slodyczmi i jest OK. Kiedyś miałam cały organizm
      zaatakowany łącznie z przewodem pokarmowym i wg mnie leczenie
      miejscowe na nic się zdawalo przeleczyłam miejsca intymne a
      zarazałam sie z pzrewodu pokarmowego i tak w kółko....

      A bieganie bez bielizny polecam no moze nie na ulice ale po domu jak
      najbardziej. Zwłaszcza latem chodze w sukience a pod spodem chula
      wiatr wink ale podstawa to wytępić grzybka dobrymi lekami, clotrimazol
      jest za słaby nie wnika w głąb tkanki. Można go stosować
      zapobiegawczo choc jak wynika z moich doświadczeń wytępienie
      porządne grzybka daje spokój bez potrzeby stosowania metod
      zapobiegawczych (nawet chodzenie bez majtek nie jest potrzebne)

      Zyczę powodzenia w walce z tym paskudztwem

    • annjen Re: grzybica a bielizna 05.05.09, 11:57
      kiedy mialam problemy z infekcjami i grzybicą, latem (zimą w mieszkaniu też)
      chodziłam bez bielizny. czulam się lepiej, wiec polecamsmile
      • give_love Re: grzybica a bielizna 06.05.09, 23:09
        tez bym tak chciała latac bez pielizny ale czesto mam upławy i same
        rozumieciesmile majtki uzywam bawełniane,ciekawe czy wkładki nie
        szkodzą?
        • annataylor Re: grzybica a bielizna 22.05.09, 14:30
          wkladki moga podrazniac skore, ale czasem sa niezastapione i po prostu trzeba
          zalozyc.
          ale to chodzenie bez bielizny po miescie jakos mnie nie przekonuje. ja bym sie
          za bardzo stresowala tym faktem, ze nie mam majtek - a jak ktos zauwazy? wiadomo
          jakie beda komentarze - ze dziwka jestem itp
      • Gość: katarzyna 40 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.09, 10:45
        Latem bez majtek,ale tak całkiem ? Na zewnątrz też ? Szczerze mówiąc
        latem też mi się zdarza , niestety pracę mam siedzącą w biurze, bez klimy. Same
        wiecie najgorzej lipiec, więc sama nie wiem co robić?
        Najbardziej cieszę sie na urlop na wsi, wtedy dzień i noc mogę nie zakładać
        żadnej bielizny, tylko sukienka taka dłuższa lub długa spółdnica i top na
        ramiączka i jest super nic nie wraca , nie swędzi.
        Ale w pracy?
        Ztym lataniem po domu to dobry pomysł , zawsze to pare ładnych godzin wietrzenia...
        • Gość: katarzyna 40 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 19:11
          Hej śpicie?
          • doral2 Re: grzybica a bielizna 19.05.09, 10:25
            sądziisz, że teraz będziemy przez następne osiem lat omawiać twój przypadek??
            • Gość: katarzyna 40 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.09, 14:13
              Daj spokój.
            • edytunia86 Re: grzybica a bielizna 21.05.09, 14:27
              Mam chyba podobny problem chociaż mam dopiero 22lata i 7 miesięcy
              i w ubiegłym tygodniu byłam u ginekologa , który przepisał mi lek
              przeciwgrzybiczy , po którym do czasu pobytu w szpitalu lepeij się
              czułam ,aż do następnego dnia w szpitalu po zabiegu i też ze
              strachu już teraz chodzę po lekarzach i częśćiejniż do tej pory
              robię badania. Nie mam i nigdy nie miałam jeszcze nigdy nawet
              chłopaka.
    • Gość: reni Re: grzybica a bielizna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 17:18
      Ja też miałam nawracające grzybice,skutecznie wyleczyłam się globulkami
      dopochwowymi "betadine".Działają grzybobójczo i przeciwwirusowo.W moim
      przypadku,zadziałały szybko i całe szczęście skutecznie,po grzybach czy
      bakteriach dawno zapomniałam.
    • Gość: Aga Re: grzybica a bielizna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 14:14
      nie ma się czemu dziwić i z czego się śmiać, sama zastosowałam ta
      metodę i jest skuteczna, zdarzalo mi się nawet na miasto iść w
      sukience, wiadomo, że nie w mini, przecież nikt i tak się nie
      domyśli a kiecki nie będziesz zadzierać do górysmile
      • Gość: katarzyna 40 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 16:37
        Dzieki dziewczyny za poważne rady. Czyli jednak można bez?
        Zawsze się zastanawiałam jak kobiety kiedyś radziły sobie bez bielizny, no ale
        latem pewnie były zdrowsze
    • Gość: fiolek38 Re: grzybica a bielizna IP: 82.177.36.* 11.06.09, 16:15
      ja miałam często grzybicę jak chodziłam na solarium . 4miesięce temu przestałam
      się opalać i grzybicy nie mam.
      • Gość: ania 4 Re: grzybica a bielizna IP: 193.33.125.* 11.06.09, 18:55
        Czesc dziewczyny,mam podobny problem i trwa to juz kilka lat,po
        leczeniu chwila spokoju i odnowa,czy miala ktoras z was te problemy
        tak dlugo?niemam juz sily.
    • novanka Re: grzybica a bielizna 11.06.09, 23:13
      Dziewczyny, a jak sobie radzicie podczas chodzenia bez majtek z
      kwestią ewentualnej wydzieliny, która, naturalna, chyba zawsze jakaś
      tam jest? Przynajmniej u mnie jest, i to w niemałej ilości sad (taka
      moja natura zdaniem ginekologów). Na codzień nie funkcjonuję w ogóle
      bez wkładek, bo inaczej po kilku godzinach mam mokre majtki. A
      ponieważ mam problem jak autorka wątku, chętnie wypróbowałabym tą
      metodę... Tylko nie tyle goły tyłek pod spódnicą mnie przeraża,
      tylko własnie to, o czym napisałam. Podzielcie się swoimi
      spostrzeżeniami w tej kwestii, proszę. smile
      • Gość: ś Re: grzybica a bielizna IP: *.chello.pl 12.06.09, 00:33
        Każda z nas jest inna. Ja prawie wcale nie zauważam wydzieliny na bieliźnie, ale
        moja "suchość" ma swoje wady.
      • Gość: katarzyna 40 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.09, 22:35
        do Novanki. Niestety na dużą ilość wydzieliny dobrym sposobem jest rygorystyczna
        higiena osobista. Np możesz mieć chusteczki do higieny intymnej i często
        wyskoczyć do ubikacji. Spróbuj np. chodzenia po domu bez majtek , albo na
        spacerze bez siadania, może przewiew i brak drażnienia przez bieliznę zmniejszy
        ilość wydzieliny. A może własnie twój problem jest spowodowany draznieniem
        gruczołów w okolicy intymnej
        przez bieliznę, a może jest to reakcja na wyższą temperaturę tych okolic w
        bieliźnie. A próbowałaś tylko bawełny, albo super cienkich , siateczkowych
        majtek. Bo rozumiem ,że nie jest to objaw np. jakiejś infekcji?
      • Gość: TERENIA Re: grzybica a bielizna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 08:54
        novanka napisała:
        > Dziewczyny, a jak sobie radzicie podczas chodzenia bez majtek z
        > kwestią ewentualnej wydzieliny

        Ja kiedyś czytając wątek o chodzeniu bez majtek, nawet nie przypuszczałam, że
        sama spróbuję. Wczoraj przypomniałam sobie o tym i postanowiłam przetestować na
        własnej skórze smile I wszystko ok, całkiem fajnie. W trakcie spaceru pomyślałam o
        tej wydzielinie właśnie. I trochę mi to zepsuło komfort spaceru. Na co dzień nie
        mam wielkiego kłopotu, ale wiadomo że czasami jest jej więcej. W takim wypadku
        na krótkie wyjścia jest ok, ale na dłuższe lepiej mieć bieliznę.
        • Gość: doświadczona1 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.09, 17:46
          Nie wiem jaki problem robicie dziewczyny.Ja tam od lat nie miałam zadnej
          infekcji nawet grzybiczej.Ale latem jak wyjeżdzam na działkę na wieś z rodzinką
          to od razu rezygnuję z majtek.Oczywiście bez chamstwa
          -długa spódnica co najmniej do kolan,czasem kostek , albo sukienka.
          Pomysł sprzedała mi moja psiapsiółka. Na początku uznałam to za zboczone, ale
          potem uznałam ,że nie ma nic przyjemniejszego jak swoboda w plenerze na wsi.
          Możecie nie wierzyć, ale nikt z rodzinki się nie zorientował ( dzieciaki mają po
          8 i 9 lat ). Mężuś chyba coś podejrzewa , ale sie nie zapytał. Parę razy chyba
          widział jak zakładam dół bez niczego , ale on nie należy do facetów , którzy sie
          znają na bieliźnie.Raz przy pieleniu grządek jak kucałam też mógł coś dojrzeć,
          bo jakoś tak dziwnie sie patrzył. Pewnie biedak nie może pojąc jak mozna chodzić
          bez majtek.
          W pracy też pare razy zdjęłam , tak na próbę, ale jakoś tak dziwnie się czuję.
          Zdecydowanie polecam na działke , albo urlop
          • Gość: Hejka Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.09, 18:30
            Co wy z tym brakiem majtek ? Co?
          • Gość: franka kimono Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 11:46
            Weźcie , dajcie spokój i nie gadajcie ,że z grzybicą można chodzić bez majtek. A
            upławy to co ? Ciekną wam po nogach?
            • Gość: katarzyna 40 Re: grzybica a bielizna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.09, 16:57
              Chyba tobie cieknie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka